:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
teraz 3°C
powietrze Dobre
Ale kino, co za historia
Temat Szczecinecki 11/05/2019 18:11

Kiedy i gdzie w Szczecinku, po raz pierwszy po wojnie odbył się pierwszy seans kinowy? W tej kwestii są poważne rozbieżności. Jeden z mieszkańców wspomniał, że pierwszy seans filmowy odbył się w przedwojennym  Kammer-Lichtspiele (ul. Kościuszki 26), w którym pokazano film rosyjski pt. „Kołosowski”.  Z kolei były pracownik kina „Wolność”, mieszczącego się w miejscu przedwojennego Union – Theater, przy (jak to oficjalnie określono) przy ul. Bismarka 15 wspominał, że pierwszy seans odbył się 15 czerwca 1945 r. i pokazano wówczas – oczywiście sowiecki film „Zwycięstwo na południu”.  

 

Istnieje też trzecia wersja tego wydarzenia, świadczy o tym ogłoszenie informujące o otwarciu 24 czerwca 1945 o godz. 17 „miejscowego czasu” kina Wolność. Podczas inauguracji ma być wyświetlony film rosyjski „Jubileusz”. Ceny biletów – loża – 15 zł, l.m. - 10 zł, II -  6 zł i III – 4 zł. 

Jednak wszystko na to wskazuje, że polskie kino w polskim już Szczecinku powstało dokładnie 15 czerwca 1945 roku. W tym dniu o godz. 17.00 Mieczysław Płatos w poniemieckim Union – Theater uruchomił projektor. Na płóciennym ekranie ukazała się czołówka sowieckiego filmu „Zwycięstwo na południu”. Kino mieściło się przy ówczesnej Bismarcka 15 (potem Żukowa a dz. kard. Wyszyńskiego). Dzisiaj w tym miejscu od strony ulicy mieści się sklep wędkarski i odzieżowy.  

  Nieżyjący już Tadeusz Lewicki wspominał, że w połowie czerwca 1945 roku uruchomiono aparat projekcyjny w sali przy ul. Kościuszki – dzisiaj w tym miejscu znajduje się fabryka CSI „Słowianka”. Pierwszym wyświetlonym tam filmem, była propagandowa kobyła - „Kołosowski”.  Jeszcze w latach sześćdziesiątych w dwudziestotysięcznym wówczas Szczecinku całkiem dobrze prosperowały aż trzy kina. Pierwsze, zwane powszechnie PeDeKiem, później przemianowane na „Kadr”, mieściło się w Powiatowym Domu Kultury przy ul. 9. Maja, zaś drugie zwane „Garnizonowym” przy ul. 1. Maja (dzisiaj w tym miejscu znajduje się drukarnia). To ostatnie było znacznie skromniejsze, ale za to miało potężnego opiekuna jakim było wojsko. Poważnym mankamentem była ulokowana na piętrze sala z rzędem dużych okien, które podczas seansów były zasłaniane roletami. Sala miała jeszcze jeden mankament – była niezwykle wysoka i przez to z fatalną akustyką. Zaletą wojskowego kina, były za to najniższe w mieście ceny biletów. Jednak od początku królową szczecineckich kin była „Przyjaźń”.  

  W każdym kinie w niedzielne przedpołudnia wyświetlano co najmniej po jednym filmie dla dzieci były to tzw. poranki, a po południu były dwa, a przy filmowych hitach, nawet trzy seanse! Bardzo często sale kinowe dosłownie pękały w szwach. Po sprzedaży kompletu biletów na osłodę oferowano jeszcze kilka miejsc na tzw. dostawkach. Największym powodzeniem cieszyły się westerny i mniej lub bardziej kiczowate komedie. Pod kasami ustawiały się sążniste kolejki, jednak w ostatecznym rozrachunku (szczególnie w „Garnizonowym”) liczyły się wyłącznie łokcie.  

  Najstarsi mieszkańcy zapewne jeszcze pamiętają przy ul. Żukowa charakterystyczny, okolony drewnianym płotem dom. Nazywano go „dworkiem”. Dlaczego? Ponoć na frontonie istniały drewniane kolumny przypominające szlachecki dwór. „Dworek” z dużą salą z balkonami cieszył się olbrzymią popularnością. Właśnie tutaj odbywały się najlepsze w mieście bale i zabawy - takie dzisiejsze dyskoteki, tyle, że bez tysiącwatowych głośników i tabletek ekstasy.  

   Na początku lat pięćdziesiątych restaurację przebudowano na kino. Nowy budynek – przynajmniej od ulicy - swoją architekturą, podobnie zresztą jak i dzisiaj, mocno kontrastował z otoczeniem. Była to wprawdzie modernistyczna bryła, ale z pewnością architekt szukając nowej formy inspirował się klasyczną architekturą grecką. Tyle, że kolumny zastąpił ceglanymi filarami a trójkątny tympanon schodkową ścianą, za którą ukrywał się dach. Początkowo na licu ściany a potem nad nią umieszczono napis: Kino „Przyjaźń”. 

   Z chwilą uruchomienia „Przyjaźni” na zawsze zamknięto stare i ciasne kino „Wolność”, które ze względu na fatalne warunki lokalowe nie spełniało podstawowych wymogów wynikających z przepisów przeciwpożarowych.  

  Przełomowym okresem dla kina był początek lat sześćdziesiątych. Aleksander Ford (wyrzucony potem z Polski przez niejakiego Gomułkę ksywa partyjna - towarzysz „Wiesław”) nakręcił wówczas „Krzyżaków”. Film ten po raz pierwszy w Polsce został zrealizowany na siedemdziesięciomilimetrowej taśmie. Niestety, w tym czasie nasze sztandarowe kino, o innych nawet nie warto wspominać, nie miało takich projektorów. Pamiętam w tym czasie liczne wycieczki autokarowe do wojewódzkiego Koszalina, aby tam w jednym z kin obejrzeć filmowy hit. Bodajże w ciągu niecałego roku od koszalińskiej premiery, „Krzyżacy” trafili również do „Przyjaźni”. Wnętrze sali projekcyjnej przemodelowano. Na ścianie od strony kas i holu, na całej szerokości sali kinowej, pojawiał się duży ekran umieszczony tuż ponad wejściem. Wymieniono także aparaturę projekcyjną. Nadal fotele dla publiczności ustawione były na płaskiej jak stół pingpongowy widowni.    

  Jako pierwsze padło „Garnizonowe”. W latach siedemdziesiątych przez kilka długich lat mieliśmy tylko jedno kino - „Kadr”. W 1971 roku „Przyjaźń” otoczono drewnianym płotem i rozpoczęła się długotrwała trwająca do 1976 roku przebudowa. Wykonawcą było Komunalne Przedsiębiorstwo Budownictwa Komunalnego. Prace prowadzono wyjątkowo opieszale. W tym czasie do remontów chętnych nie było. Takie firmy jak „Pojezierze” czy Przedsiębiorstwo Budownictwa Rolniczego tego rodzaju zleceniami w ogóle nie były zainteresowane - miały pełne ręce roboty, dosłownie od Szczecinka aż do Katowic. Nie dziwota, że przedsiębiorstwo, które zmuszono do przebudowy, traktowało to jako dopust Boży. KPBS bardzo często na swoich budowach posługiwało się junakami. Firma „specjalizowała się” głównie w „specjalnych” budowach w ówczesnym sowieckim Bornem Sulinowie. Jakość się nie liczyła, a pieniądze były. Ze starego kina zostało niewiele. Niemalże od fundamentów zmieniono fronton, ale za to w amfiteatralnej sali pojawiły się po raz pierwszy miękkie fotele. Powstała też scena z niewielkim zapleczem. W miejscu dawnego bardzo wysokiego holu pojawiły się dwie kondygnacje – na parterze kasy, hol i poczekalnia, a na górze bardzo duża kabina projekcyjna oraz mała salka widowiskowa nazwana kinem „Kameralnym”. Pierwszy seans w przebudowanej „Przyjaźni” odbył się 1 grudnia 1976 roku. Dla ówczesnego kinooperatora Zygmunta Górnowicza był to także jego pierwszy dzień pracy. Na ekranie pojawiał się światowy hit „Szczęki”.   

Niestety, nie był to już sprzyjający okres dla kina. Wkrótce, ze względu na zły stan techniczny, rozebrano kino „Kadr”. Widzów w tym czasie było jak na lekarstwo. Na początku lat dziewięćdziesiątych padło najmłodsze - „Kameralne”, a w jego miejsce ulokowano bibliotekę.  

  Z biegiem czasu nowoczesny sprzęt z lat siedemdziesiątych zestarzał się na tyle, że pod koniec lat dziewięćdziesiątych stał się niemal muzealnym przeżytkiem. Na dodatek do wyposażenia sali kinowej poważne zastrzeżenia miała straż pożarna, grożąc nawet zamknięciem kina. Ten ostatni argument sprawił, że zdecydowano się na kolejną, trzecią przebudowę i dostosowanie „Przyjaźni” do współczesnych standardów. Na rozpisany przez ratusz konkurs architektoniczny wpłynęło w 2003 roku 14 projektów. Nagrodę przyznano zespołowi projektowemu ze Szczecina za, jak to określono: nowatorskie rozwiązanie architektoniczne wprowadzające nową jakość przestrzenną w tej części miasta. Z tą nową jakością przestrzenną można by się nieco spierać – może raczej zignorowanie bądź nie wpasowanie się w zastaną (przez architekta) przestrzenią...  Ale to mój pogląd na sprawę. O takie sobie dywagacje starszego pana. Prace budowlane prowadzone przez koszalińską firmę rozpoczęły się pod koniec 2005 roku z zakończyły z poślizgami w grudniu 2006.  

  I tym razem ze starej „Przyjaźni” poza głównym korpusem sali widowiskowej niewiele zostało. Oprócz nazwy, która jakoby kojarzyła się z minionym okresem, zmieniła się też funkcja całego obiektu. Od tej pory to właśnie tutaj znajduje się ośrodek kultury zwany teraz Samorządową Agencją Promocji i Kultury. Projektanci co mogli to zrobili mając do dyspozycji działkę w zwartej śródmiejskiej zabudowie a także limit kosztów, które zresztą i tak przekroczono. Pierwotnie zakładano, że przebudowa zmieści się w 4 mln zł, ostatecznie skończyło się aż na 8,5 mln.  

Nowa fasada „Przyjaźni” na tle starych kamienic budzić może wiele kontrowersji. Niewiele pomogła mocno przeszklona cofnięta w stosunku do linii zabudowy ściana frontowa. Na nic nie zdały się też próby zdynamizowania potężnych żelbetowych ścian, tnących przestrzeń niczym żyleta. W dość wąskiej ulicy szczelnie zabudowanej stuletnimi kamieniczkami obiekt swoją architekturą po prostu ma się nijak.   

Jerzy Gasiul  

 

Reklama

kino wolność przyjaźń szczecinek historia - komentarze opinie

  • gość 2019-05-11 22:40:35

    ....a z tych wszystkich.. aż trzech naszych sal kinowych (bo kino Garnizonowe też pamiętam), niepowtarzalną i wręcz kultowa atmosferę miała sala kina w PDK... Niezwykle miękkie i bardzo wygodne granatowe fotele, za balustradą trzy rzędy foteli, gdzie z dziewczyną się siadało (idąc "do kina" a nie "na film"), były też miejsca na balkonie... i ... głos projektora... dziś nieznany, to był jakby koncert.

  • gość 2019-05-12 07:38:06

    Mozna bylo wspomniec,ze w PeDeKu nie tylko byly wyswietlane filmy,ale takze odbywaly sie wystepy teatralne oraz wystepy roznych zespolow muzycznych.

  • gość 2019-05-13 17:13:27

    PeDeK to bylo najlepsze kino w Szczecinku,niesamowita atmosfera,miejsca "za barierka" i na balkonie.W tym kinie odbywaly sie takze spektakle teatralne. Przyjazn nie dorastala PeDeKowi do piet

  • Gość - niezalogowany 2019-05-13 22:51:11

    Obok wyjścia z kina rosła czarna morwa. Do dzisiaj pamiętam jej smak.

  • gość 2019-07-16 23:49:23

    A ja miałam szczęście być na koncercie Czesława Niemena.

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Wynajmę sklep w Mosinie

Wynajmę sklep w Mosinie 71m2 od 1.01.2010


Osuszanie/Ozonowanie/Wypożycza

Osuszanie, likwidacja wilgoci technologicznej (posadzki, tynki), ozonowanie pomieszczeń i samochodów, wypożyczalnia profesjonalnych osuszaczy,..


Elektromechanika Szymon Pazur

Oferuję usługi elektromechaniczne : naprawa rozruszników oraz alternatorów, instalacje elektryczne, systemy: airbag, abs, esp, centralne zamki, car..


Leasing Szczecinek

Jeśli chcesz wziąć samochód lub dowolny środek trwały w leasing dobrze trafiłeś. Szybki proces, procedury uproszczone, minimalne wkłady własne,..


SKUP AUT ZA GOTÓWKĘ -

SKUP AUT ZA GOTÓWKĘ - 507-678-396 - SZCZECINEK I OKOLICE


HP Probook i5 6GB RAM 240GB

Laptop HP Probook po przeglądzie w serwisie komputerowym posiadamy parę sztuk w ciągłej sprzedaży HP Probook modele 6560b 6570b cechy wspólne..


Oferujemy pranie i czyszczenie dywanów,mebli tapicerowanych,wózków dziecięcych,materaców oraz tapicerki samochodowej wraz z generalną czystką..


ANGIELSKI - PRZYGOTOWANIE DO

Magister fil. ang. oferuje profesjonalne przygotowanie do matury z j. angielskiego.


DO WYNAJĘCIA Odkurzacz Piorący

Wypożyczę odkurzacz piorący Karcher Puzzi 10/1 w komplecie ssawka do tapicerki, ssawka do dywanów, i porcja proszku do mycia tapicerki na jeden..


Dla Chłopca Kurtki

Posiadam Na Sprzedaż Kurtki Zimowe (dla chłopca) rozm. 134-140 szt. 3. Cena za jedną 80 zł + wysyłka. Ciuchy Paczka Spodnie i Bluzy Rozm.134-140. Za..


Sprzedam mieszkanie

Słoneczne, przestronne i bardzo ustawne mieszkanie – 58 mkw., 3 nieprzechodnie pokoje, odrębna jasna kuchnia i łazienka.Mieszkanie położone jest w..


Praca w biurze obsługi klienta

Osoba do obsługi klientów - Szczecinek Dynamicznie rozwijająca się firma związana z turystyką dziecięcą i młodzieżową zatrudni osobę do pracy na..


mieszkanie do wynajecia

kawalerka 29 m2 w Skotnikach 5 km od szczecinka , po remoncie , kuchnia i przedpokoj zabudowane , ogrzewanie gazowe , cieple , sloneczne


Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez szczecinek.com, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

GAMA Maria Gasiul z siedzibą w Szczecinek 78-400, Niecała 23

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"