:-(

Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?



  17°C bezchmurnie

Anna Nowak w Temacie: Pan sąsiad, czyli demokracja!

Anna Nowak w Temacie: Pan sąsiad, czyli demokracja!

Co to jest demokracja, w sumie wszyscy wiedzą, tyle się o tym mówi, pisze a przede wszystkim słyszy. Ale czy wiedzą na pewno? Historia z pewnego szczecineckiego podwórka a raczej z klatki schodowej o demokracji właśnie.

 

Życie tak pokierowało losami pewnej szczecineckiej Pani domu iż musiała ona wynająć wraz z rodziną mieszkanie. Mieszkanie było ładne słoneczne, w centrum miasta ale w średnim standardzie bo okna drewnie, ale nie o tym miało być.Życie we wspólnocie rządzi się pewnymi prawami i tak te oto prawa zapukały do drzwi Pani domu. W drzwiach pojawił się sąsiad (starszy Pan swoje przeżył, doświadczenie wprost biło z jego twarzy). Zwyczajowe dzień dobry, i Pan sąsiad przeszedł do rzeczy, chodziło o opłatę za sprzątanie klatki schodowej. Bo na tej klatce właśnie kilka lat wcześniej, bardzo nowocześnie jak na tamte czasy, wynajęto Panią sprzątającą (kuzynkę żony tego sąsiada - ale to nie ważne)

Pan sąsiad przybliżył organizację utrzymania czystości na klatce (zamiatanie i mycie podłogi w środy i soboty, mycie okien raz na pół roku, porządkowanie ulotek itp.) i wymienił miesięczną kwotę miesięcznej za tą usługę. W zakresie lokatora był dostarczanie na żądanie wody do umycia klatki schodowej i terminowe dokonywanie opłat. Pani domu wyraziła chęć partycypacji w utzrymaniu Pani sprzątające i z uśmiechem zaczęła żegnać sąsiada, i tu wkroczyła noga sąsiada (zalążki demokracji, jak się potem okazało), która z wycieraczki powędrowała na próg mieszkania. Pan sąsiad wyjaśnił, że opłatę należy uiścić niezwłocznie i to z wyregulowaniem opłat za miesiące w których nie były one uiszczane. na te rewelacje  wkroczyła Pani domu, i poprosiła o wyjaśnienie dlaczego opłata za sprzątanie ma być uiszczona z góry i dlaczego wstecz. Pan sąsiad nie krył oburzenia, i tym razem już z uśmiechu przeszedł w ton zdecydowanie stanowczy i wyjaśnił, że klatka była sprzątana mimo iż nie było wnoszonych opłat,i skoro pojawili się lokatorzy to powinni uregulować zadłużenie. Cóż miałą zrobić Pani domu w tej sytauacji, rozwiązań nie było wiele i ale wybór był szybki, zrezygnować ze sprzątania o czym bezzwłocznie poinformowała Pana sąsiada. I tutaj doświadczenie i to, że niejedno przeżył Pan sąsiad dało znać o sobie, i wreszcie jak grom z nieba padło słowo DEMOKRACJA! I rozpoczął się pouczających wykład o zasadach i istocie demokracji, czyli w  demokratyczną większością głosów lokatorskich podjęta została decyzja o wynajęciu Pani sprzątającej i w ramach demokracji Pani domu musi zaakceptować wolę pozostałych i opłacać sprzątanie klatki. Pani domu inaczej rozumiała demokrację , w jej odczuciu demokracja nie ma nic wspólnego ze zmuszaniem kogoś do robienia tego czego nie chce a wręcz przeciwnie i zamknęła drzwi przed nosem sąsiada.

Ten epizod wielce odcisnął się na relacjach sąsiedzkich, ale Pani domu nie opłacała składek na sprzątanie klatki, a to co wokół jej drzwi sprzątać miała Pani sprzątająca po prostu robiła sama, i  w jej odczuciu jak najbardziej zgodnie z ideą demokracji.

Miejsce zdarzenia mapa Szczecinek


demokracja anna nowak sprzątanie felieton podwórko - komentarze opinie

  • gość 2018-03-30 16:59:53

    bardzo świątecznie, jak u Barei...

  • gość 2018-03-31 11:27:10

    To jest pryszcz! U nas pojawili się nowi sąsiedzi którzy i tu cytuje z filmu Dzień świra "srają psem" gdzie popadnie! - również pod skrzynką na listy. Może to też jest demokracja, ale zdarza się, że kawałki tej demokracji przez przypadkowe wdepnięcie wnoszone są do domów i tu chyba trzeba będzie wprowadzić dyktaturę!!!!

  • gość 2018-03-31 16:18:10

    gość 2018-03-31 11:27:10 fajny komentarz! pisz felietony!

Dodajesz jako: Zaloguj się