:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  13°C rozproszone chmury

Artyści i idealiści

Ulica Koszalińska, rok 1976

Z pewnością każdemu z nas, kto okres PRL zna nie tylko z opowiadań, pewne zakątki miasta do dzisiaj kojarzą się z umieszczonymi tam planszami propagandowymi lub tzw. reklamą. Ta ostatnia rzecz jasna do niczego nie zachęcała. To była oczywista oczywistość.

Bo jaki cel przyświecał np. hasłu umieszczonemu na ścianie szczytowej budynku przy ul. Kościuszki „Oszczędzaj w PKO”, skoro o innych konkurencyjnych bankach nikt nawet nie słyszał? Owszem, mogłeś pakować zwitki „Koperników” pod siennik lub do skarpety. Tylko po co, skoro po roku twoje oszczędności topniały w postępie geometrycznym? 
Albo do czego zachęcał slogan reklamowy umieszczony na ścianie przy ówczesnej Żukowa: „MHD zagwarantuje Ci odzież...” i coś tam jeszcze? Młodszym wyjaśniam, że MHD to Miejski Handel Detaliczny, taka firma handlowa rzecz jasna nie prywatna, a uspołeczniona. Ów handel miał monopol właśnie na odzież. Jeśli ci odzież z MHD nie odpowiadała, bo takie przypadki też się zdarzały, to miałeś do wyboru prywatnego krawca lub państwowy Pewex, ale w tym przypadku tylko za „walutę wymienialną”. 
Innym, bardziej uniwersalnym hasłem, za to jeszcze bardziej bałamutnym było to wiszące po drugiej stronie ulicy – „Taniej, szybciej, lepiej”. Szybkość i refleks ceniony był przy porannym otwarciu sklepu mięsnego, a już najmniej przy produkcji zegarków lub lokomotyw. Zupełnie odmienną i nieporównanie bardziej widoczną w mieście a i na wsi również kategorią, były slogany partyjne w rodzaju „Aby Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej” ewentualnie „Program Partii programem Narodu”. Dowcipnisie określenie „żyli dostatniej” zastępowali „dostawali żytnią”, zaś „program” – „pogromem”. Ale czynili to tylko w myślach lub nawet werbalnie, ale tylko w dobrze znanym sobie towarzystwie. 
Największą i najbardziej okazałą formę ze względu na ilość plansz z hasłami i metalowych rur kotwionych w solidnych betonowych fundamentach, był zestaw haseł stojący przy Komitecie Powiatowym PZPR (dzisiaj Urząd Skarbowy) przy ul. Mickiewicza. Ustawiono go w miejscu wyeksponowanym na terenie parkowym. W tamtym czasie nawet się mówiło, że jak go stawiali, to pocztowcy płakali. Od razu wyjaśniam. Chodziło o to, że nikt nie śmiał zwrócić uwagi sekretarzowi, że w tym miejscu przebiegają akurat wiązki kabli telekomunikacyjnych i to bardzo ważnych (wtedy) instytucji. Co oczywiste, kable przerwano, bo ważniejsza była propaganda. Pocztowcy musieli wykonać obejście. W każdym razie „strategiczny” obiekt służył jeszcze przez kilkanaście ładnych lat, upowszechniając pośród tubylców jedynie słuszne wartości. 
Trzeba jednak przyznać, że w tamtym czasie partia dbała o swój wizerunek, angażując do propagandy ludzi, którzy z reguły umieli posługiwać się pędzlem, ołówkiem czy przykładnicą. Dzisiaj, w epoce komputerów predyspozycje plastyczne , nie wspominając o zawodowych, zupełnie się nie liczą. Przecież w zupełności wystarczy orientacja, w którym miejscu na klawiaturze jest: „Alt” „Shift” czy „Delete”. Dzięki temu każdy „śpiewać może, trochę lepiej trochę gorzej”. 
Nieco inną kategorią są murale. Ta kategoria cieszy się szczególne dużym powodzeniem. Tu żadne szkoły, kierunki nie mają znaczenia. Znaczenie ma co najwyżej staż. Karierę zaczyna się w miejscach, gdzie nie dochodzi światło ulicznych latarń, choć w tym względzie zdarzają się wyjątki. Dobrym miejscem do pierwszych wprawek są przystanki autobusowe, a dla bardziej doświadczonych, wyposażonych w lepszy sprzęt również elewacje domów (najlepiej tych odnowionych), garaże, a nawet wagony kolejowe. 
Niegdyś tak bywało, że każdy artysta chciał być sławny. Dzisiaj najczęściej ze swoją twórczością się kryją. Chcą za wszelką cenę zachować anonimowość i to nieraz tak dalece, że nawet podczas swojej pracy, naciągają na głowy kaptury. Być może wynika to z ich ideowości. Tak, nie bójmy się tego słowa. Kiedyś ideowa była jedynie partia, a artyści robili to za pieniądze. Dzisiaj odwrotnie. Dla idei gotowi są narazić się na mandat, a w najlepszym przypadku na olbrzymi wysiłek fizyczny i psychiczny związany z ucieczką przez policyjnym patrolem. Jak im pomoc, albo inaczej twórczość skanalizować (brzmi to może zbyt dosadnie) do określonych miejsc? 
Można ich wynająć do pomalowania i przy okazji wymalowania bardziej szczytnych haseł niż te sprzed dziesiątków lat, przykładowo na ścianach garaży, ale już niekoniecznie tych stojących przy głównej ulicy? Można też wynająć, ale wyłącznie tych z pierwszej ligi (fakt - za niemałe pieniądze) do ozdobienia ścian starych murów i kamienic. Sądząc po muralu na osiedlu Marcelin i kamienicy przy ul. Wyszyńskiego, chyba to jest jedynie słuszna koncepcja. 
                                                                                                                                       

Jerzy Gasiul 

jerzy gasiul felieton reklama - komentarze opinie

  • gość 2017-06-17 13:37:37

    Ja bym chciał, żeby Szczecinek miał swoją poezję, tak jak Kraków- bo jest jej ciągle mało. Kraków to miasto poezji i poetów, a Szczecinek to fajne miasto, ale nie słynie z poezji. W Szczecinku są wyższe szkoły, ośrodki sportów wodnych, kluby i ośrodki sportów obronnych, kluby samochodów rajdowych, piękne galerie handlowe, ale moim zdaniem Szczecinek powinien mieć swoją legendę i zasobność kulturalną w sztukach humanistycznych. Piękny Kraków, z piękną starówką- tylo "na brackiej pada deszcz"... ...Albo "Spokojnie to tylko ezoteryczny Poznań- miastem rządzi mafia, przy placu obok dwóch krzyży pędzą szemrane auta." Na tym placu z dwom krzyżami mieści sięgmach rektoratu Uniwersytetu im. Adama Mieckiewicza w Poznaniu. Zapewniam Państwa, że samochody, które tam parkują są lepsze niż ten piękny samochód, który jeździ w Toruniu (bez urazy!). Szczecinek jest miastem turystycznym, dużo w Szczecinku buduje się z myślą o młodzieży i studentach. Jest też produkcja i przetwórstwo. Ja znam wiele osób, które piszą barwną poezję i myślę, że ten deptak (ten rynek) i plac Wolności zaczarują nas miłośnikami sztuk pięknych...

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na temat szczecinek.com





Opinie i felietony, Szczecinek - miasto - więcej informacji