:-(

Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?



  18°C bezchmurnie

Ból głowy

Ból głowy

Jak co tydzień zastanawiam się nie tyle o czym pisać, ile raczej o randze i społecznym znaczeniu tego, co w ostatnich dniach było jeśli nie najważniejsze, to przynajmniej znaczące i zauważalne w naszym lokalnym świecie.  Z pewnością hitem ostatnich dni okazał się, już nie pierwszy raz, protest mieszkańców przeciwko... i w tym miejscu mam dylemat: reformie sądownictwa, czy też temu „żeby było tak jak było”. Z grubsza rzecz polega najpierw na okadzeniu przyniesionymi zniczami ponurego gmaszyska, a następnie na przemowie.

O znaczeniu owego protestu, czy jak kto woli spontanicznej demonstracji, świadczyła frekwencja. Ciemną już nocą pod murami sądu rejonowego stawiło się coś z dziesięć osób. Jeśli ilość uczestników zawyżyłem lub, co gorsze zaniżyłem, jestem gotów posypać głowę nadjeziornym piaskiem i odszczekać pod ławą. Ale czy tylko ilość uczestników może świadczyć o randze tego niezwykłego wydarzania?
Jeśli weźmie się pod uwagę takie niesprzyjające demonstrantom warunki jak: „rządy bezprawia, powszechną inwigilację, kseno i homofobię, rasizm, faszyzm” i inne pochodne fobie, zaś z drugiej strony: deszcz, zimno, wschodni wiatr złośliwie zdmuchujący dopiero co zapalone znicze – to ten pierwszy zestaw jakże niesprzyjających warunków, jawi się jedynie mało znaczącą niedogodnością. 
Dlatego biorąc pod uwagę wyżej wspominane okoliczności przyrody, uczestnicy udowodnili swój altruizm, by nie powiedzieć ideowość. My tu mokniemy, a większość ma to gdzieś, siedząc w ciepłych domowych pieleszach. Ja wiem, ideowi ludzie tak nawet nie myślą. Oni myślą o przyszłości i dlatego bliższe jest im powiedzenie znanego z historii hipokryty: „Nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele, tak nielicznym”. Tyle, że to tylko slogan. 
Nie piszę o tym przypadkowo. Otóż głównym mówcą był historyk, a więc zawodowiec, który jak nikt inny potrafi ze sobą łączyć fakty i wydarzenia. Z jego przedsądowej mowy wynikało, że źródła, z których korzystał albo nie są rzetelne, albo tym razem pomylił działy, sięgając do seance fiction. To prawda, że w tym rozgardiaszu politycznym – cały czas mowa o świecie lokalnym - łatwo się pogubić i jak widać to w Szczecinku, niedawni antykomuniści mają teraz poglądy takie jak ci, których zwalczali i na odwyrtkę. 
Wmawianie pod niemieckim gmachem Königliches Amtsgericht (Królewski Sąd Rejonowy) potomkom pierwszych polskich mieszkańców Szczecinka, że są zwolennikami cyt. „kaczofaszyzmu” albo faszyzmu bezprzymiotnikowego, to nawet jak na zwolennika science fiction, daleko niefortunne zarzuty. Najwyraźniej, aby do końca oponentów politycznych zniesławić i zohydzić uważa się argumentum ad hitlerum niczym strzał w dziesiątkę. 
Lokalni politycy, próbujący za wszelką cenę oświecić tutejszych różnego rodzaju „europejskimi” ideałami, mają przecież do dyspozycji argument wagi bomby atomowej. Zatem przypomnę. Otóż mieszkamy w ziemniaczanym zagłębiu, albo jak niektórzy twierdzą zagłąbiu, choć to nie jest prawda, bo kapusty to u nas tyle co do słoików na zimę. Za to nieomal w każdym domu na stole są ziemniaki, a mówiąc bardziej swojsko – kartofle. Mało powiedziane, jemy je prawie codziennie, no bo obiad bez kartofli, jest niczym szczecinecka Rynkowa Górka bez wyciągu narciarskiego – łysa i bez wyrazu. 
Otóż politycy i wiecowi mówcy najwyraźniej przez niedopatrzenie zapomnieli o tym, że Hitler był smakoszem właśnie kartofli. Tak więc wszyscy, którzy gustują w tej potrawie, mają jedne z najobrzydliwszych jakie sobie można tylko wyobrazić poglądy. To nawet nie są przekonania faszystowskie, a nazistowskie i tym samym są jak Hitler.
Prawda, że celne i każdy przeciwnik tak uderzony, ciosu nie przetrzyma? I tak sobie nieprawomyślnie myślę, że bardzo dobrze, że wszystko to się odbywa w kameralnym nastroju w otoczeniu samych swoich, albo przynajmniej osób znanych sobie z widzenia. To tak, jak u szwagra przy kielichu, w swojskim towarzystwie, można wygadywać różne rzeczy, a i tak wszystko co najwyżej skończy się na kacu i bólu głowy. 

Jerzy Gasiul 


 


Miejsce zdarzenia mapa Szczecinek


jerzy gasiul protest sąd rejonowy szczecinek - komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2017-12-08 15:22:26

    A nie mogą sobie protestowac gdzieś na mysiej wyspie lub za torami?mieszkam koło sądu i nie życzę sobie oglądania kilku bab i jednego dziada palących świeczki i papierochy w godzinach wieczornych koło mojej chatki

  • gość 2017-12-09 10:07:52

    Wszyscy jesteśmy Hitlerami ;)

  • Gość - niezalogowany 2017-12-09 16:57:36

    Hmmm

  • gość 2017-12-10 00:32:23

    To nie jest drugi sort, to śmietnik historii.

  • gość 2017-12-11 14:26:10

    Tego historyka z komuny powinni zamknąć za obrażanie Polaków. Nigdy nie byłem komunistą jak Pan historyk ani tym bardziej faszystą.Zapomniał wół jak cielęciem był. Pytanie do Pana historyka. Czym faszyści różnią się od komuchów???????

Dodajesz jako: Zaloguj się