:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  12°C pochmurno z przejaśnieniami

Brodzą w błocie i czekają

Błoto, kałuże, dziury, zapadnięta studzienka kanalizacyjna, do tego zalegające śmieci i gnijące sterty liści – tak w kilku słowach można opisać to, jak wygląda jedno z podwórek w centrum Szczecinka. Chodzi o teren znajdujący się za budynkiem przy ul. Kościuszki 2-4 i Ordona 16. Mieszkańcy ul. Kościuszki chcieliby, żeby ktoś wreszcie się nad nimi zlitował i rozjeżdżaną od kilkudziesięciu lat, błotnistą drogę solidnie naprawił, a plac uporządkował. Czy jest na to szansa?

O problemie lokatorów poinformował nas jeden z mieszkańców ul. Kościuszki, pan Władysław. – Od wielu lat chodzimy, prosimy, składamy podania i nikt w tej sprawie nic nie robi – mówi nam pan Władysław. – Teren, który nasza wspólnota dzierżawi, jest uporządkowany, a reszta? Nikt o to nie dba. Można samemu zobaczyć różnicę. Wszędzie tylko rozjechane błoto, dziury i kałuże. O drogę, która biegnie do naszego budynku od strony ul. Ordona także nie możemy się doprosić. Dwa razy w tygodniu wjeżdżają tędy śmieciarki. Wszystko się zapada, a błoto leci wprost na sąsiadujące z drogą kamienice. 

- Przecież można to wszystko uporządkować, a drogę utwardzić. Nie mamy jak dojechać do naszych garaży, bo dookoła są same dziury. A przecież za garaże płacimy. Kilka lat temu już obiecywano nam, że wjazd na podwórze zostanie solidnie zrobiony, ale nic takiego się nie wydarzyło. Miasto tylko doraźnie łata dziury, zasypuje większe wyrwy, ale skutek tego jest taki, że potem powstają jeszcze większe. Samochody, chcąc ominąć nierówności rozjeżdżają plac jeszcze bardziej. Kiedy pada, nie da się tędy przejść o suchej nodze. A studzienka kanalizacyjna się zapada… I tak od kilkudziesięciu lat.

- Takich podwórek w mieście jest przynajmniej 200 – tłumaczy Anna Mista, kierownik Wydziału Komunalnego Urzędu Miasta w Szczecinku. – To nie jest tak, że nic tam nie jest robione. Cały czas coś robimy, przynajmniej jeśli chodzi o ten odcinek gruntowy. Nie chcieliśmy na razie podejmować większych działań ze względu na to, że w tym miejscu mamy zaplanowaną na przyszły rok lokalizację śmietnika podziemnego. Jeszcze nie wiadomo, czy wykonawca, który dopiero zostanie wybrany, zadecyduje, by tę lokalizację podtrzymać. Ale do tego czasu musimy się wstrzymać.

- Wiadomo, że jeśli ten śmietnik tam powstanie, jakąś komunikację solidną trzeba tam będzie zapewnić. Ale to też nie będzie takie proste i nie wiadomo, czy poprawie od razu ulegnie stan całego placu. Żeby utwardzić cały ten teren, musi być odwodnienie. Trzeba zbudować kanalizację deszczową i tu jest pies pogrzebany. Już powoli, oprócz miejskich dróg wchodzimy w podwórka. To podwórko też się pewnie doczeka. Trzeba się jeszcze uzbroić w cierpliwość. Dodam tylko, że ten rok jest wyjątkowy. Tam, gdzie naprawimy drogę gruntową, ze względu na deszcze już po dwóch tygodniach wszystko jest zrujnowane i robią się dziury. W każdym razie mamy to podwórko na uwadze – dodaje Anna Mista. 

 

Brodzą w błocie i czekają komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na temat szczecinek.com