:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  -1°C całkowite zachmurzenie

Cięcie pieniędzy na monitoring? Wprost przeciwnie

Aktualności, Cięcie pieniędzy monitoring Wprost przeciwnie - zdjęcie, fotografia

Jeszcze nie tak dawno w Szczecinku żywo dyskutowano nad pytaniem, czy nad Trzesieckiem potrzebna jest Straż Miejska? Ostatnio temat, przynajmniej w części, powrócił. Tym razem zasadniczą kwestią, która dzieli miejskich radnych jest to, ile pieniędzy miasto powinno przeznaczać na funkcjonowanie szczecineckiej straży, w tym na monitoring. Opozycja uważa, że kwota 2,5 mln zł, jaka w przyszłym roku zasili formację obsługującą także miejskie kamery, to zbyt dużo. Padają propozycje, by tych pieniędzy było mniej o jakieś 400 tys. zł.

Zdaniem burmistrza, nie ma mowy o jakichkolwiek cięciach. Wręcz przeciwnie. Należy myśleć o zwiększeniu zatrudnienia w SM, przynajmniej jeśli chodzi o obsługę monitoringu. Już teraz strażnicy na większość interwencji reagują dzięki umiejscowionym w różnych punktach miasta kamerom. Do ratusza wpływają kolejne wnioski o nowe kamery monitoringu, tymczasem w straży ciągle brakuje rąk do pracy.

Jak poinformował komendant Straży Miejskiej Grzegorz Grondys, w roku 2016 dzięki miejskiemu monitoringowi ujawniono 1347 zdarzeń. – 1243 razy interweniowali strażnicy miejscy – podkreślił komendant. 61 interwencji podejmowanych było przez Komendę Powiatową Policji. Zaliczyć można do nich głownie te zdarzenia, przestępstwa czy wykroczenia, którymi ze względu na brak naszych kompetencji zajmować się może tylko policja.

Aby efekty pracy monitoringu były jeszcze lepsze, należałoby zatrudnić dodatkowe osoby do obsługi całego systemu. Póki co, pracowników odstraszać może fakt, że osoby obsługujące monitoring zatrudniane są dzięki urzędowi pracy w ramach robót publicznych, a przez to zarabiają mniej. Inaczej, ze względu na oszczędności, na razie nie można. Przynajmniej o momentu, gdy w straży przestanie wciąż brakować funkcjonariuszy.

- Obecnie na 26 etatów mamy dwa wakaty – poinformował Grzegorz Grondys. – Jedna osoba, która została przyjęta, musi przejść kursy i szkolenia. Praktycznie jej nie ma. Do tego dwie strażniczki przebywają aktualnie na zwolnieniu ze względu na urodzenie dziecka. Jeden funkcjonariusz jest na zwolnieniu lekarskim z powodu nowotworu tarczycy. Dołączyć do tego trzeba to, że co chwilę ktoś jest na jakimś urlopie albo zwolnieniu. Ludzie pracujący przy obsłudze monitoringu i tak będą tańsi, ponieważ nie potrzebują tylu kursów i szkoleń. Potrzebujemy ludzi, jeśli naszą pracę mamy wykonywać 24 godziny na dobę i dodatkowo być na bieżąco z monitoringiem. 

 

foto: archiwum Tematu


Cięcie pieniędzy na monitoring? Wprost przeciwnie komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na temat szczecinek.com