:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  5°C całkowite zachmurzenie

Co kusi złodzieja? Na przykład klatka na koty. Kuriozalna kradzież na Koszalińskiej

Co kusi złodzieja? Wystający z kieszeni portfel, telefon, zostawiony przed sklepem rower, niedomknięte okno, ale także... klatka służąca do wyłapywania bezdomnych kotów. W ubiegłym tygodniu na ulicy Koszalińskiej doszło do kuriozalnej kradzieży.

Od pewnego czasu grupa mieszkańców osiedla w porozumieniu ze szczecineckim schroniskiem dla zwierząt, chcąc zapobiec niekontrolowanemu rozmnażaniu się kotów, próbowała złapać do sterylizacji kocią parę. Nie udało się. Lokatorów, którzy nie wiedzą już, co robić z pojawiającym się co chwila przy ich domach kocim potomstwem, wyprzedził złodziej. Szefowa schroniska rozkłada ręce, nie jest to bowiem pierwsza tego typu, kłopotliwa kradzież.

Ale od początku. Nie od dziś wiadomo, że na szczecineckich osiedlach żyją setki dzikich kotów. Jedni lokatorzy rozwiązanie tego problemu upatrują w zakazywaniu dokarmiania zwierząt, drudzy wolą podejść do sprawy inaczej. Tak było w tym przypadku. Kiedy na osiedlu, w jednym z tzw. kocich gniazd ponownie pojawiły się małe koty, mieszkańcy zaczęli działać. Najpierw znaleźli właścicieli dla kociaków, a potem postanowili schwytać „kocich rodziców”, aby poddać ich sterylizacji.

Pomogło nam schronisko – wyjawia w rozmowie z „Tematem” jeden z mieszkańców. - Zabieg miał być przeprowadzony właśnie w uzgodnieniu z weterynarzami ze schroniska. Żeby nie zabierać kotów z miejsca, w którym żyją i do którego przywykły, ustaliliśmy, że po sterylizacji zostaną wypuszczone na wolność. Pomocna przy ich złapaniu miała być wypożyczona ze schroniska, specjalna klatka.

Okazało się, że schwytanie dzikich kotów wcale nie jest takie łatwe. Trochę to trwało, zanim udało nam się złapać kocura. Pojechał do schroniska na zabieg, a potem wrócił na swoje miejsce. Z kotką próbowaliśmy dalej. Niestety. Ktoś stwierdził, że klatka ze schroniska przyda mu się bardziej i ją sobie po prostu wziął. Na nagraniu monitoringu widać, że jak gdyby nigdy nic, przyjechał po swoje. Po co? Ludzie za pomocą takich klatek wyłapują np. małe zwierzęta na działkach: kuny, nornice... Po co jeszcze? Nie mam pojęcia - dodaje nasz rozmówca.

W szczecineckim schronisku dla zwierząt nie jest to pierwsza tego typu kradzież. Co ciekawe, klatki na koty są dla złodziei niezwykle ciekawym kąskiem. Klatka, którą skradziono na ul. Koszalińskiej, była już ostatnia, jaką schronisko miało na swoim stanie.

- Naszą ostatnią klatkę – pułapkę na koty złodziej ukradł z ul. Koszalińskiej. Na kamerze z monitoringu widać „pana”, jak stoi i się rozgląda, a później szybko pakuje klatkę do samochodu – informuje na swoim profilu na FB Danuta Kadela. - Niestety, nie można odczytać numerów rejestracyjnych, ale powoli…. Zgłoszone na Policję i SM. Prędzej, czy później, złodziej się odnajdzie.

- Wiedząc o tym, przyjaciele naszego schroniska przywieźli nam dzisiaj w prezencie aż trzy – dodaje szefowa schroniska. – Śmiali się, że przywożą nam tylko kłopot, ale to nic. Ważne, że są, że będzie można nadal wyłapywać koty, aby się nie mnożyły. Nadal można dzięki temu wypożyczać klatki, ale teraz już tylko za kaucją. Jakoś „darmowego” pomagania się nie szanuje…

koszalińska kradzież klatka na koty monitoring - komentarze opinie

  • gość 2017-07-17 07:19:12

    Kaucję zapłacą nie ci co kradną, więc raczej nie będzie chętnych. Problem kotów pozostanie.

  • gość 2017-07-17 08:43:13

    To po co nam taka kamera monitoringu, która w biały dzień, z 50m nie daje możliwości odczytania tablic?

  • gość 2017-07-17 17:06:28

    A może na klatce napisać, co należy: UWAGA: klatka jest własnością schroniska dla zwierząt i służy do wyłapywania dzikich kotów. Klatka jest pod obserwacją kamery - proszę jej nie dotykać, nie przestawiać.

  • gość 2017-07-17 17:33:27

    Co wam koty na wolności przeszkadzają?Sami się wysterylizujcie. Prawo gościu zabierający klatkę. Prawdziwy bohater ratujący wolność zwierząt.

  • gość 2017-07-17 17:39:03

    gosciu powyzej, jestes idiotą.

  • gość 2017-07-18 09:23:08

    ja myślę ze ze znalezieniem tego pana nie będzie kłopotu....jest marka jest kolor i ile takich aut może być w Szczecinku???? tylko żeby policji chciało się tym zając -)0

Dodajesz jako: Zaloguj się