:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  2°C słabe opady deszczu

Fragment szczecineckiego parku, który zawsze zachwyca

Są takie zakątki szczecineckiego parku, które bez względu na porę roku zawsze zachwycają. Takim właśnie miejscem jest fragment parku pomiędzy jeziorem, ul. Mickiewicza, a konkretnie na wysokości wylotu ul. Pileckiego. 


Istniejący od niepamiętnych czasów kwietny dywan, przepięknie uzupełnia perspektywę pomiędzy jeziorem, a ulicą. Nic też dziwnego, że upamiętniony został na niezliczonej ilości pocztówkach. Na tych przedwojennych fotografowano ten fragment od strony jeziora. Wtedy jeszcze przy skrzyżowaniu istniała niezwykle malownicza, narożna kamienica z wieżyczką i wykuszem. 
W tym miejscu od wielu dziesięcioleci stoi parterowy biurowiec-potworek. Nic też dziwnego, że tego rodzaju obiektu przynajmniej na zdjęciu nie ma potrzeby uwieczniać, ponieważ widok na jezioro jest znacznie ciekawszy. 
Dwie archiwalne widokówki pochodzą z wcale nie tak odległych czasów. Pierwsza - ta z dywanem żółtych bratków - najpewniej została wykonana w  pierwszych latach siedemdziesiątych, ale z rewersu wynika, że wydano ją dopiero w 1986 r. Wskazuje na to również jej cena aż 18 zł, co przy galopującej w tym czasie inflacji nie było aż tak dużą kwotą. 
Druga - ta z kwietnym koszem- została wydana w 1980 roku. Zdjęcie więc musiano wykonać co najmniej przed rokiem. Jest to świadectwo, jak w latach siedemdziesiątych prezentował się ten urokliwy zakątek naszego parku. 
Stałym elementem, na zdjęciu potraktowanym marginalnie, był pomost, do którego przybijała „Danusia”, a potem „Isaura” po czasie przemianowana również na „Danusię II”. Pomost, z racji swego koloru, nazwano „zielonym mostkiem”. Nazwa używana jest do dzisiaj, ale głównie przez starszych mieszkańców. 
Którejś wiosny – już w latach 90.- pomost został zdemolowany przez krę lodową. Jego odbudowa była niemożliwa bez wymiany drewnianych pali. Burmistrz Marian Goliński nie mając w kasie miejskiej praktycznie żadnych większych pieniędzy (można było jedynie zaciągnąć ewentualnie kolejny kredyt, a o dotacjach w tym czasie, na tego rodzaju inwestycje nawet mowy nie było) zdecydowano się na postawienie pomostu zmontowanego z żelbetowej konstrukcji pontonów.
Jego bliźniacza wersja powstała w tym samym czasie przy ul. Lelewela. Do dzisiaj nie wiadomo dlaczego, aby dostać się na niego należy najpierw wejść nieco pod górkę, by po kilku metrach, już po trapie zejść na poziom pontonów. Najwidoczniej pomosty zostały zaprojektowane tam, gdzie są wysokie przypływy i odpływy – inaczej trudno to zrozumieć. 
Pierwsze zmiany w tej części parku zaczęły się w 2013 r. od wycinki schorowanych drzew posadzonych jeszcze w okresie międzywojennym. Nie obyło się bez protestów. Wycinkę powtórzono po roku – tym razem protestów już nie było. 
Modernizacja rozpoczęła się od budowy murków przy „zielonym pomoście”. Dotychczasowe alejki obramowano krawężnikami i zmieniono także ich nawierzchnię. Na placykach, zatoczkach i nabrzeżu pojawiła się kostka granitowa. Nigdy przedtem, nawet w okresie, kiedy park powstawał, nie był tak piękny jak dzisiaj.
Wróćmy jednak do lat siedemdziesiątych. To właśnie w tym czasie, za przyczyną ówczesnego miejskiego ogrodnika Mieczysława Karamuckiego szefa Zakładu Ogrodnictwa Terenów Zielonych przy MPGK, ogrodowy parter okolony bukszpanowym szpalerem stał się na kilka lat wizytówką szczecineckiego parku. To jego pomysłem było, aby środek ogrodowego parteru zaakcentować dużym, kwietnym koszem. M. Karamucki zajmował się również zielenią w innych częściach parku co roku tworząc kwietne dywany, klomby z dużymi ilościami kwiatów posadzonych w fantazyjne wzory i formy przestrzenne, w tym kalendarz kwietny czy herb Szczecinka. 
Tamże w inspektach hodowano kwiaty, które potem wysadzano na terenie całego miasta, a nawet niektórych miasteczkach powiatu. Ten właśnie fragment parku uchodził za jego najpiękniejsze dzieło. Dzisiaj tę pracę kontynuuje Tadeusz Chruściel – odpowiedzialny za miejską zieleń w PGK.  
Park przy wypływie Niezdobnej i dalej na wysokości przyszłej plaży miejskiej zaczęto urządzać dopiero ok. 1925 roku. Z tego też okresu pochodzi znaczącej wielkości ogrodowy parter węzłowy. Został zaprojektowany w osi ulicy, a jego przedłużenie stanowi jeziorny pomost. 
To jedno z najciekawszych szczecineckich, dawnych założeń urbanistycznych, które przetrwało do naszych czasów.
                                                   

Jerzy Gasiul
 

Miejsce zdarzenia mapa Szczecinek


park szczecinek kwiaty karamucki - komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2017-10-29 19:34:10

    Jesli nie bedzie solidnych inwestycji w zielen miejska ten park bedzie cudacznym zlepkiem tzw. pomyslow kolejnych urzednikow. Coraz trudniej w nim odpoczac.

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na temat szczecinek.com