14°C pochmurno

Gross Born. Tak powstawał garnizon

Historia, Gross powstawał garnizon - zdjęcie, fotografia

1 lipca 1935 roku powołano komendanturę Borne. Jej zadaniem było przygotowanie placu budowy pod dwa kompleksy koszarowe - Linde i Westfalenhoff. 

 

Zakończenie I wojny światowej, a następnie podpisanie pokoju 28 czerwca 1919 roku w Wersalu, ustalającego m.in. granice do tej pory nieistniejących państw europejskich w tym Polski, uważane były przez Niemców, za nieważnie ich narodowej dumy. Jeśli do tego dodamy zwycięskie dla nas Polaków, powstanie wielkopolskie oraz powstańczy zryw Ślązaków, to tak wielka deprecjacja dotychczasowej militarnej potęgi, wydawała się wprost niepojętą porażką wymagająca jak najszybszego odwetu. 

Toteż nic dziwnego, że już w 1920 r. zaczęto myśleć o utworzeniu wojskowego zaplecza inwazyjnego – miejsca koncentracji wojsk. Niniejszy artykuł w wielkim skrócie opisuje jedynie przygotowania do wojny na pomorskim odcinku przyszłego frontu. 

Wybór padł na Linde

Pierwszym strategicznym elementem była budowa pasa umocnień oraz zaplecza koncentracji i szkolenia armii wzdłuż polskich granic. Z racji swego położenia, wybrano tereny nadgraniczne w powiatach Neustettin (Szczecinek) Deutsch Kröne (Wałcz) i Flatow (Złotów). To właśnie stąd miało ruszyć główne uderzenie na polski „korytarz”, oddzielający Prusy od reszty Rzeszy. 

Wprawdzie studium operacyjne wojny z Polską rozpoczęto w 1932 r. ale już cztery lata wcześniej przeprowadzono badania taktycznych właściwości terenu. Wiosną 1931 roku pojawiały się na Pomorzu ekipy geodezyjne. Ich zadaniem było wytyczenie projektowanego pasa umocnień. 

W tym czasie powierzchnia poligonu - Truppenübungsplatz Hammerstein (poligon Czarne), wybudowanego jeszcze przed I wojną światową, okazała się już za mała. Zdecydowano na wydzielenie nowego, znacznie większego obszaru położonego niemal w jego bezpośrednim sąsiedztwie. Wybór padł na lesiste tereny z niewielkimi osadami, urozmaiconą rzeźbą i licznymi zbiornikami wodnymi rozciągającymi się pomiędzy wsią Linde (Lipa – Lipnica?), położoną po południowej stronie wielkiego jez. Pile (Pielburger See), a osadą Westfalenhoff leżącą pomiędzy Nadarzycami i Sypniewem. 

W końcowym okresie swego istnienia był to największy w Rzeszy poligon Wermachtu obejmujący w sumie 215 km kw. 

Dodatkowym walorem tych terenów było ich słabe zaludnienie. Jeśli w tym czasie w Prowincji Pomorze gęstość zaludnienia wynosiła 62 osoby na km kw., to już w Regierungsbezirk Köslin (Szczecinek należał do tego okręgu) jedynie tylko 42 osoby. 

Wiosną 1932 r. w Szczecinku rozpoczęła działalność komórka kierująca budową fortyfikacji. Pierwsze schrony bojowe pojawiały się wokół Neustettin już w 1934 r. 

1 lipca 1935 roku powołano komendanturę Borne. Jej zadaniem było przygotowanie placu budowy pod dwa kompleksy koszarowe - Linde i Westfalenhoff. Wcześniej skarb państwa przekazał na rzecz armii 18 tys. ha obejmujących m.in. wsie Linde (Lipa), Steinforth (Brodźce), Knacksee (Kniewo), Plietnitz (Płytnica) i Groß Born. 

Wiosną 1936 roku rozpoczęła się akcja związana z wysiedlaniem mieszkańców. Każdy z nich otrzymał od państwa odpowiednią rekompensatę finansową. Zabudowę z reguły wyburzano. 

Nie zrobiono tego jedynie w przypadku położonej w centrum poligonu wsi Groß Born. Pozostawiono tam m.in. dwa folwarki, a także kościół, który z czasem został przekształcony na kaplicę garnizonową. 

Intrygujące w tym jest to, że już po zakończeniu wojny ks. Anatol Sałaga wystosował do władz państwowych prośbę o przekazanie owej kaplicy tamtejszym wiernym. Co zatem stało się po wojnie z mieszkańcami? 

 

 

większe zdjęcia tutaj

 

Najpierw drogi i linia kolejowa

Kolejnym etapem budowy było pojawienie się drewnianych baraków robotniczych na przyszłych placach budowy. Przykładowo w Westfalenhoff (Kłomino) w tamtejszym kompleksie barakowym zamieszkało ok. 3,5 tys. robotników - członków Arbeitsdienst i Deutsche Arbeits Front. 

Dodajmy, że już we wrześniu - październiku 1939 roku teren wygrodzono kolczastymi zasiekami, przekształcając go na obóz jeniecki. 

Jesienią 1935 r. wszystkie wstępne prace zakończono na tyle, że można było przystąpić do budowy. Co ważne, prace prowadzono jednocześnie na niemal wszystkich obiektach. Zarządzanie tak wielką inwestycją i do tego realizowaną w niezwykle krótkim czasie, było nie lada wyzwaniem. Tylko na terenie Linde zatrudniono ponad 4 tys. inżynierów, budowniczych, wykwalifikowanych, a także niewykwalifikowanych pracowników. 

Pracami budowalnymi, a także projektowymi, kierował płk Thofern, którego z czasem awansowano do stopnia generała porucznika. W początkowym okresie płk Thofern mieszkał w Szczecinku. 

W październiku 1936 r. została wybudowana pierwsza(?) część drogi łączącej Linde z siecią dróg publicznych. Do tej pory do wsi można było dojechać tylko drogami polnymi. Nową drogę o betonowej nawierzchni, wybudowano zaledwie w ciągu ośmiu tygodni. 

Jeszcze 11 czerwca 1936 r. w obecności jedynie starszych oficerów oraz prezydenta Reichsbahn, odbyło się uroczyste otwarcie linii kolejowej łączącej Łubowo z wsią Linde. Najprawdopodobniej już wtedy nazwę wsi zamieniono na Groß Born (dz. Borne Sulinowo). 

Na jej trasie był tylko jeden przystanek w Altenwalde (Liszkowo). Z linii mogli korzystać jedynie żołnierze i pracownicy cywilni. Nie wiadomo, czy z pociągów (po osiem kursów w jedną i drugą stronę) korzystali także mieszkańcy Altenwalde. 

Linia początkowo służyła głównie do transportu olbrzymich ilości materiałów budowlanych. 

Drugi etap zaczęto od wiechy

Drugi etap budowy rozpoczął się bardzo uroczyście od zawieszenia latem 1936 r. wiechy. Uroczystość ta została uwieczniona na zdjęciu. W głębi widać konstrukcję dachową żołnierskiej stołówki. Na terenie kompleksu koszarowego znajdowało się kilka tego rodzaju obiektów. Każda stołówka miała swoją nazwę pochodzącą od pomorskich miast przykładowo: Neustettin (Szczecinek), Stolp (Słupsk), Greifenberg (Gryfice), Treptow (Trzebiatów) czy Schneidemühl (Piła). W tym celu narożnik budynku zdobiła tarcza z herbem patronackiego miasta. 

Wiecha zawisła na jednym, dzisiaj niemożliwych do identyfikacji, budynków koszarowych. Należy dodać, że cały kompleks składał się wyłącznie (poza willą dowódcy) z utypowionych obiektów, począwszy od różnego rodzaju magazynów (w tym pięciokondygnacyjnych elewatorów), poprzez budynki sztabowe, mieszkalne (dla kadry oficerskiej i podoficerskiej), koszarowe, garażowe, stajnie, warsztaty na żołnierskich stołówkach kończąc. 

Jakie charakterystyczne cechy miał budynek koszarowy? Oparty był na planie prostokąta o wymiarach (ok.) 70 x 14 m. Obiekt był trzytraktowy, posiadał dwie nadziemne kondygnacje, pełne podpiwniczenie, wysokie poddasze i dwie klatki schodowe. Usytuowany był równolegle do ulicy (placu apelowego). 

Prostopadle do ulicy sytuowano jedynie stołówki. Z reguły czworoboczny plac apelowy składał się z czterech budynków koszarowych - po dwa z każdej strony. Od szczytu pierzeje stanowiły stołówki (kuchnie) żołnierskie. 

Stołówka to obiekt parterowy, ze stromym dachem o rzucie prostokąta o wym. (ok.) 43 x 14 m z mocno wysuniętym (ok. 5 m) ryzalitem na osi, w którym mieściło się kuchenne zaplecze. 

Układ przestrzenny 

Mimo jednolitej, koszarowej zabudowy układ przestrzenny całego kompleksu był mocno urozmaicony i idealnie wpasowany w ukształtowanie terenu. Czy przed powstaniem zabudowy naziemnej, oprócz uzbrojenia (sieć wodociągowo-kanalizacyjna i elektryczna) część terenu w Gross Born była plantowana, lub celowo kształtowano (w rejonie jeziora) liczne w tym miejscu w pagórki i dolinki, tego nie wiadomo. 

Pomimo wykonanych w kwietniu 1994 r. przez dr inż. Jana Kasińskiego, badaniach radiestezyjnych tzw. podziemnego miasta, z których wynika, że pod zabudową naziemną znajdują się podziemne korytarze oraz rozległe magazyny, do tej pory nie ma żadnych dowodów na ich istnienie. 

Jeśli w tej kwestii okazują się jakiekolwiek „rewelacje”, to z reguły są to autorskie konfabulacje, nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. Oczywiście „podziemne miasto” nie ma nic wspólnego z istnieniem(!) podziemnych schronów (ukryć). Mowa o obiekcie pod kasynem oficerskim (pod salą główną), oraz w sąsiedztwie budynków sztabowych (dz. w jednym z nich mieści się Urząd Miasta i Gminy). 

Osią całego założenia przestrzennego stanowi ulica łącząca leżące na przeciwległych krańcach bramy wyjazdowe. Trzecia brama ulokowana była przy części magazynowej - wyjazd w kierunku Westfalenhoff. Główna ulica stanowiła oś i zarazem granicę pomiędzy częścią koszarowo - magazynowo – warsztatową, a częścią mieszkalną. Dodajmy, że w dzielnicy mieszkalnej ulokowano także budynki sztabowe, kasyno, jak również więzienie garnizonowe, a w dzielnicy koszarowej kilka dwurodzinnych domów (dla służby medycznej?) oraz potężny szpital (lazaret). 

Układ komunikacyjny został przemyślnie wpisany w mocno urozmaicone ukształtowanie terenu i jego szatę roślinną. W części koszarowej ulice zaprojektowane zostały w formie półkola tzw. ringu. Jego centralną część stanowi porośnięte sosnami obniżenie terenowe, nazwane przez współczesnych mieszkańców Zieloną Doliną. 

Cały, niezwykle funkcjonalny i logiczny układ przestrzenny został, poprzez budowę bloków mieszkalnych, warsztatów i magazynów, a także licznych płotów i bram, kompletnie zdruzgotany przez stacjonujące tutaj przez półwiecze wojska sowieckie. 

Wizyta feldmerszałka 

Od 29 kwietnia do 1 maja 1937 w obozie Linde przebywał feldmarszałek von Mackensen. Ten sam, na cześć którego przemianowano w 1937 r. Königsvorstadt (ul. Kościuszki) na Mackensenstraße. Podczas jego wizyty (w Szczecinku był w sumie dwa razy) 28 maja 1937 roku miała miejsce inauguracja działalności kasyna przy dz. ul. Kilińskiego. Najwyraźniej w tym czasie wiekowy już Mackensen, specjalizował się jedynie w otwieraniu kasyn. 

W Gross Born feldmarszałek wziął udział w uroczystej inauguracji działalności kasyna oficerskiego, którego budowę zakończono we wrześniu 1936 r. Jak wynika z kartusza herbowego umieszczonego przy głównym wejściu, kasyno z głębokim podziemiem, w którym znajdowała się dwukondygnacyjna(!) kotłownia c.o. oraz wielka wentylatorownia, budowano w latach 1935 – 1936. Dodajmy, największym pomieszczeniem była jadalnia na 900 osób z rozległym tarasem widokowym na jez. Pile. 

Przepełniała ich radość

19 i 20 sierpnia 1938 r. na oficjalne otwarcie Truppenubungsplatz połączone z wielkimi manewrami z użyciem oddziałów pancernych, przyjechał sam Hitler. Powitano go na dworcu kolejowym w Gross Born. Wieczorem 19 sierpnia na jego cześć wydano przyjęcie, połączone, jak to określono, z dużym capstrzykiem. 

Relacje z tej pierwszej wizyty, zamieściły wszystkie główne gazety. Stosowny artykuł wydrukował także lokalny „Neustettiner Kreiszeitung”. Po raz pierwszy w prasie pojawiła się nazwa Gross Born. Truppenubungsplatz stał się od tego czasu powszechnie znanym w Niemczech ośrodkiem szkoleniowym i jak to określono „ośrodkiem kształtowania żołnierskiego charakteru”. 

Razem z wodzem, Gross Born wizytował również generaloberst Walther von Brauchitsch. W tym czasie był już naczelnym dowódcą wojsk lądowych. Za rok miał dowodzić wojskami lądowymi w kampanii wrześniowej przeciwko Polsce. Tak jak większość z otoczenia Hitlera – okazał się (i został osądzony) zbrodniarzem. 

Jak wspomina świadek tamtych zdarzeń (wizyty), przez dwa dni żołnierzy „przepełniała radość”, a ich wysoki poziom wyszkolenia świadczył, że „korpus ma wciąż ducha pomorskich grenadierów.” 

To jeden wielki cmentarz

Poligon Borne Sulinowo usiany został podczas wojny obozami jenieckimi. - patrz tabela. Jako pierwsi trafili tutaj polscy jeńcy wojenni. Do dzisiaj, oprócz dwóch cmentarzy, nieznana jest ani ilość ofiar niemieckich zbrodni, ani gdzie znajdują się ich miejsca pochówków. 

Nazewnictwo: 

Dulag - obóz przejściowy dla jeńców wojennych 

Oflag - obóz jeniecki oficerów 

Stalag – obóz jeniecki dla podoficerów i szeregowców 

 

Zestawienie wg „Mein Neustettiner Land” – 2016 r. 

Dulag II E – Gross Born - Rederitz VIII 1939 - XI 1939 

Dulag E – Gross Born - Rederitz VIII 1939 – XI 1939

Oflag II D – Gross Born - Rederitz VI 1940 - 1945 

Stalag II E – Gross Born - Rederitz XI 1939 – VI 1940 

Stalag II G (323) - Gross Born - Rederitz VII 1941- VI1942 (?)

Stalag II H (302) - Gross Born - Rederitz – Lager Westfalenhof

 

Jerzy Gasiul

 

zdjęcia z zawieszenia wiechy oraz z parady - Peter Lex – „Mein Neustettiner Land”

Gross Born. Tak powstawał garnizon komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na temat szczecinek.com





Historia, Borne Sulinowo - więcej informacji