:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  -5°C bezchmurnie

Hau, Hau!

Opinie i felietony,  - zdjęcie, fotografia

Czy znacie pana Jana, co emerytem kiepsko uposażonym jest? Nie? Zatem oświadczam, że go wnet poznacie, bo to mój koleżka jest i kompletnego hopla ma na punkcie polityki, zwłaszcza tej krajowej.  Od dwóch lat, jak nakręcony ten sam tekst wygłaszał: „Macierewicz musi odejść!”. wziąwszy pod uwagę, że deczko wcześniej kategorycznie żądał odejścia Balcerowicza i ten z piedestału w końcu spadł, tom się nie zdziwił, gdy w zrekonstruowanym rządzie niejakiego Antoniego zabrakło. Jednako zdziwko mnie chwyciło kilka dni temu, gdym koleżkę na spacerze spotkał i nijakiej radości żem u niego nie dojrzał. Ba, łon bykiem na mnie spoglądał i wyrażał się wielce nieprzystojnie. 


Pewnie myślicie, iż wspomniana rekonstrukcja mu nie pasiła, bynajmniej. Jan (tak na imię emeryt ów ma) w nerwy i to trzykrotne wpadł za sprawą tzw uspołecznionej służby zdrowia. A zaczęło się od wizyty u specjalisty pulmonologa, na którą czekał pół roku z małym okładem, a któryż po badaniu miał dla niego dwie wiadomości: dobrą, iż płuca jeszcze ma w stanie jako takim, a także złą, albowiem zauważył jakieś zmiany w jego serduchu i dał mu skierowanie do kardiologa. A że serce to nie jakieś fiu-bździu, więc nie dziwota, iż mój koleżka w nerwy wpadł (po raz pierwszy) i biegusiem pod wskazany adres medyka się udał – wszak żyć chciał. 
W gabinecie, miła pani rejestratorka uprzejmie i z nutą współczucia w głosie, poinformowała pana emeryta Jana, że specjalista przyjmie go dopiero w sierpniu 2019, niestety zresztom. W tej sytuacji, dziwić się nie należy, iż system nerwowy mego kolegi, po raz drugi w tak krótkim czasie, został wystawiony na próbę. Wiedział bowiem, że ma zadanie jakoś przeżyć te półtora roku by diagnozy doczekać. I te nerwy tak go sponiewierały, że całkiem osłabł, a na dokładkie przyplątał się do niego kaszel paskudny, że o katarze i stanie podgorączkowym juże nie wspomnę. 
Rad nierad, powlókł się nasz bohater do swego lekarza rodzinnego, któremu opowiedział o swych boleściach, wspominając o przejściach sercowych swych. Doktor cierpliwie go wysłuchał, rozebrać się kazał, osłuchał, EKG wykonał, po czym długo medytował i podchwytliwe pytania o zadyszki zadawał, a na koniec skierowanie do kardiologa wypisał, dodając słowo „pilne”. Słowo to, składające się z pięciu liter stało się przyczyną tego, iż Jan w nerwy wpadł po raz trzeci. Bo za Chiny ludowe uwierzyć nie chciał, iż ta adnotacja skróci czas jego oczekiwania na wizytę u tego specjalisty. Jeśli skrócą to góra o miesiąc – grzmiał niczym jakowyś Wernyhora, ciskając przy tym słowa obraźliwe wielce pod adresem wiadomym, obiecując, że jak by co odszczeka to wszystko pod moim stołem. 
Tymczasem, gdy dzisiaj kolegę mego spotkałem to... szybko do domu swego się udałem, żeby mopem podłogę pod mym stołem przetrzeć. Wszak nie uchodzi, co by mój osobisty koleżka mając lat 72 po zakurzonej podłodze chadzał, odszczekując słowa obraźliwe, jakie ciskał w nerwach trzecich pod adresem uspołecznionej służby zdrowia. Bo, choć trudno i mi w to uwierzyć, to wyraz „pilne” zadziałał! Jan, już za dwa tygodnie, bez nijakiego okładu, przed obliczem kardiologa stanie. Lekarz rodzinny czy może czarodziej? Nieważne, to przez niego wpisany w skierowanie wyraz magiczny skrócił kolejkę do specjalisty! Zapamiętać, za laminować, ministrowi zdrowia przekazać... a przez lata służyć będzie!

maciej gaca balcerowicz macierewicz służba zdrowia kolejki nfz - komentarze opinie

  • gość 2018-01-26 14:42:19

    Tytuł mnie zmylił, myślałam, że będzie o sytuacji schroniska w Szczecinka. Psiaki potrzebują naszej pomocy. Władze miasta co roku dają 700 tysięcy na schronisko. Nie wystarcza to na potrzeby zwierząt. Pani Danusia Kadela robi co może, organizuje zbiórki karmy i bierze udział w różnych akcjach. Ale to nie wystarcza. Proszę o pisanie, rozmowy z radnymi na temat zwiększenia budżetu schroniska. Milion co rok ulżyłby zwierzętom. Nasz stosunek do zwierząt świadczy o naszym człowieczeństwie.

  • Gość - niezalogowany 2018-01-26 18:03:33

    "700 tysięcy na schronisko" Taka kasa na jakieś psy??? A ile przeznaczane jest na Dom Dziecka???

  • gość 2018-01-26 22:47:30

    Gość - niezalogowany 2018-01-26 18:03:33 "700 tysięcy na schronisko" Taka kasa na jakieś psy??? A ile przeznaczane jest na Dom Dziecka??? Jesteś bez serca! Od stycznia pieski nie mogą być operowane, bo brakuje pieniędzy. I wprowadzono jakieś ograniczenia. Organizowane są zbiórki karmy i bierze się udział w różnych akcjach, bo jest biednie. Życie zwierząt nie ma ceny. Widziałeś te zabiedzone psiaki!

  • gość 2018-01-26 23:05:58

    Oni podcierają psy tymi banknotami, czy co?

  • Gość - niezalogowany 2018-01-28 19:57:53

    Kiedy mam do wyboru zabiedzone psiaki albo dzieci w domu dziecka... to bez wahań wybieram dzieci. A pieski??? Może jest ich tam za dużo, a jak niema chętnych na tzw. adopcję, to lepiej część uśpić niż głodzić wszystkie. Tylko trzeba mieć serce i podjąć trudną decyzję które i ile uśpić, aby pozostałe pieski mogły godnie żyć do tzw. adopcji.

  • gość 2018-01-29 08:04:21

    Są normy, które ściśle wyznaczają ilość psów, jakie mogą przebywać na danej powierzchni (wybiegi, budy), więc przepełnienia nie ma. Wszystko jest na poziomie europejskim. A pieniędzy zawsze będzie brakować, bo zawsze chce się zrobić coś więcej.

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na temat szczecinek.com