:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  2°C słabe opady deszczu

Horror nie taki straszny, jak go malują

Czytamy? Po jakie książki sięgamy najchętniej? I jak na tym tle wypada horror? Odpowiedzi na te właśnie pytania poszukiwali w miniony piątek, 17 listopada harcerze z 13 Czarnego Szczepu im. Zawiszy Czarnego w Szczecinku. W tym celu spotkali się z osobą, która na horrorach zna się najlepiej. Sebastian Sokołowski, redaktor naczelny i wydawca pisma literackiego „Okolica Strachu” oraz pomysłodawca bloga „Okiem na Horror”, bo o nim mowa, przekonywał młodych ludzi, że warto czytać książki, a horror wcale nie jest taki straszny, jak go malują.


Podczas prelekcji nie zabrakło multimedialnych prezentacji, filmów i upominków – oczywiście książkowych. Zdaniem prowadzącego „Spotkanie z horrorem”, tego typu wydarzenia warto organizować jak najczęściej, zwłaszcza jeśli uczestniczy w nich młodzież. Promowania czytelnictwa w jakiejkolwiek formie nigdy nie jest zbyt wiele.


- Fajnie by było, gdybyśmy czytali znacznie więcej książek – przekonywał w rozmowie z „Tematem” Sebastian Sokołowski. - Czytanie książek wynosi się z domu. Jeśli w domu nie ma książek, to trudno sprawić, żeby potem dzieci czytały. Wiadomo, romanse i powieść sensacyjna to takie gatunki, które czytają się najlepiej. Ale fanów horrorów jest też coraz więcej i coraz częściej sięga się po takie powieści. 


- Dlaczego warto sięgać po horrory? Wiadomo – emocje – zauważa nasz rozmówca. – Ale to nie tylko strach. Horror dzieli się na wiele gatunków: od mocnego, po naprawdę stonowany, aż do literatury klasycznej. Czytanie uczy myślenia, rozwija słownictwo… I to właśnie będę chciał młodzieży powiedzieć, że warto czytać książki. 
Jak się okazało, spotkanie wywołało lawinę dociekliwych pytań związanych z czytelnictwem, książkami i horrorami. Młodzież pytała m.in. o wyższość H. P. Lovecrafta nad E A. Poe, o to, co zrobić, gdy w domu jest mnóstwo książek, a czytać się nie chce, o to ile prowadzący spotkanie wydaje na książki, a także jaka była najgorsza książka, jaką kupił. – Świetna publika i niesamowici harcerze – podsumował na swoim profilu Sebastian Sokołowski. Jak poinformowali organizatorzy, chcieliby, żeby tego typu spotkania z ciekawymi osobami były organizowane cyklicznie. 

Miejsce zdarzenia mapa Szczecinek


okiem na horror szczecinek sebastian sokołowski - komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się