:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

,,Inteligenciki spier***ać”. Stan wojenny w Szczecinku: Wspomnienia Wacława Liniewicza

,,Inteligenciki spier***ać”. Stan wojenny w Szczecinku: Wspomnienia Wacława Liniewicza
K. Berezowski - blog 13/12/2018 04:15

W latach 70-tych ub. wieku pracowałem w Biurze Studiów i Projektów Rozwój Rolnictwa ,,Biprozet” Warszawa Pracownia B15 w Szczecinku. Projektowaliśmy obiekty przemysłu rolnego. Działaliśmy na terenie woj. pilskiego oraz w południowej części woj. koszalińskiego. W biurze pracowało 40, a w porywach nawet 50 projektantów różnych branż i specjalności. Praca w tym biurze była bardzo ciekawa i wymagająca ciągłego uczenia się nowych technologii i studiowania różnych nowinek w projektowaniu. Był to czas, kiedy zaczęły się próby stosowania pierwszych komputerów, bardzo prymitywnych w porównaniu do stosowanych w dzisiejszych czasach. 

 

Pozdrów Breżniewa

W naszym biurze mieściła się kasa oszczędnościowo – pożyczkowa. Szczególnie nasze panie ustawiały się w kolejce po pożyczkę na bieżące potrzeby. Pewnego razu pojawił się zasmucony chłop – też po pożyczkę. Otóż wyhodował on tucznika, odstawił na skup w miejscowym GS-ie. Przy spędzaniu wieprzaka z wagi poklepał go po grzbiecie i powiedział, żeby od niego pozdrowił Breżniewa (panującego wtedy w ZSRR). Jakieś ,,długie ucho” usłyszało to i doniosło ,,gdzie trzeba”. Biedny chłopina dostał na kolegium grzywnę za obrazę naszgo słowiańskiego brata. Cena, za jaką sprzedał wieprzaka nie wystarczyła na zapłacenie grzywny, dlatego musiał pożyczyć z kasy pieniądze. Panie ustąpiły mu pierwsze miejsce w kolejce.

Pracowaliśmy nawet po 12/14 godzin na dobę

Prace projektów rozliczane były i opłacane w systemie akordowym. Zarobki były dość dobre, które wzrosły znacznie pod koniec lat 70-tych. W tym to czasie rządząca Polską ekipa Gierka zaciągnęła duże kredyty na Zachodzie. Wiele z tych pieniędzy trafiło do rolnictwa. Za nie kupowano urządzenia i wyposażenie obiektów, które my projektowaliśmy. Pracy było bardzo dużo, a z tym wiązały się przyzwoite zarobki. Pracowaliśmy nawet po 12/14 godzin na dobę, bo taka była potrzeba. Przy naszych miesięcznych zarobkach 2-3 krotnych średniej krajowej Powiatowy Komitet PZPR próbował w pracowni zainstalować swoich wiernych towarzyszy partyjnych, ale u nas trzeba było być fachowcem, mieć odpowiednie przygotowanie zawodowe i odpowiednie wykształcenie - a o to towarzyszom partyjnym było trudno. Dlatego próbowali w pracowni założyć Podstawową Organizację Partyjną tzw. POP. Aby taka organizacja powstała musiały być min. 3 osoby. Były dwie tj. szef i kadrowa. Próbowano znaleźć trzecią osobę, ale pomimo różnych zachęt, takiej osoby nie udało się zwerbować. W roku 1980 jak powstała ,,Solidarność” w naszej pracowni zorganizowaliśmy spotkanie założycielskie, na którym niemal wszyscy (oprócz szefa i kadrowej) wyrazili chęć wpisania się do NSZZ ,,Solidarność”. Z gotowym wykazem i podpisami osób deklarujących chęć wstąpienia do tego związku poszedłem z kolegą rankiem zarejestrować nasze Koło Zakładowe. Pierwsza siedziba zarządu NSZZ ,,Solidarność” mieściła się w budynku Domu Kultury (na parterze) przy ul. 9 Maja w Szczecinku.

Spotkałem ,,znajomego” oficera Służby Bezpieczeństwa...

Czekając w poczekalni przed wejściem do przewodniczącego związku spotkałem ,,znajomego” oficera Służby Bezpieczeństwa, który akurat wyszedł z jego gabinetu. Tego oficera poznałem podczas rewizji w moim domu. Wtedy to ,,organy” poszukiwały u mnie dowodu mojej nielegalnej działalności w Związkach Zawodowych. Podczas spotkania z przewodniczącym zarządu związku spytałem go, czy dobrze zna tego pana, co tu przed chwilą u niego gościł. Odpowiedział mi, że tak. To jest działacz związkowy i jego dobry kolega. Na to wstałem oburzony i powiedziałem, że tu nie jest nasze miejsce. Z kolegą wynieśliśmy się z tego lokalu, nie rejestrując naszego Zakładowego Koła NSZZ ,,Solidarność”.

----------------------------------------

Stan wojenny zaskoczył nas, tak jak wielu naszych rodaków. Jeszcze w sobotę (12 grudnia) wieczorem oprawialiśmy z kolegami w moim domu kupionego wieprzaka, a w niedzielę rano obudziliśmy się w nowej rzeczywistości. Brak prądu, telefony nieczynne, na ulicach patrole milicji i ZOMO. Z relacji sąsiada dowiedziałem się, że jest wojna. Ale z kim i o co? - nie potrafił mi wyjaśnić. Wieczorem po włączeniu prądu z telewizora usłyszeliśmy gen. Jaruzelskiego obwieszczającego stan wojenny. Dowiedzieliśmy się, że rozwiązano wszystkie parafie, a władzę w Polsce przejęła WRON (Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego). Wprowadzono godzinę milicyjną, według której od wieczora do rana nie można było wychodzić z domu. W poniedziałek rano jak zwykle poszedłem do pracy. W biurze ogólnie ponury nastrój, nie wiemy, co mamy dalej robić. Nasz szef – kierownik pracowni wyczytał w swojej książeczce wojskowej, (a był oficerem rezerwy) że w razie wojny – mobilizacji ma się zgłosić do najbliższej komendy wojskowej. Dowiedzieliśmy się od naszej kadrowej – pani Zosi, (żony pułkownika LWP) że miastem zarządza komisarz wojskowy, który urzęduje w ratuszu miejskim. Szef wysłał nam dyspozycję, abyśmy się niezwłocznie wzięli do pracy, a sam udał się do ratusza. Tam go komisarz przyjął, kazał mu założyć na rękaw opaskę i pilnować drzwi wejściowych do swojego gabinetu. W biurze oficjalnie pojawiło się pierwsze wojenne rozporządzenie komisarza wojskowego. Nasza kadrowa z tym rozporządzeniem podchodziła do każdego stanowiska przy deskach kreślarskich (przy których pracowaliśmy). Kazała przeczytać je i podpisać z adnotacją, że ,,będę przestrzegać zawarte w rozporządzeniu polecenia”. Z tym papierem zatrzymała się dłużej przy stanowisku kolegi Leonarda. On mając napełnione tuszem pióro ,,Stadlera” poprosił Zofię, aby nieco później do niego z tym przyszła, aż wypisze tusz, który w przerwie może mu zaschnąć. Ta czując swoją misję (żona oficera) zbeształa go, że ją lekceważy. On na to jej oburzenie powiedział, że takie rozporządzenia może sobie zawiesić w WC na haku. Zofia zdenerwowała się za takie poniżanie jej osoby w oczach pracowników, ubrała się i poszła do komisarza. Tam mu doniosła, że biurze działa nielegalna organizacja, a jej przywódcami są L. Fijołek, J. Naja – Ostromiński i W. Liniewicz (ja).

Na to komisarz wysłał żołnierzy, aby nas aresztowali. Przyjechali po nas wojskową ,,Nysą” dwaj mundurowi z ,,kałachami” i paskami pod brodą. Kazali nam przebrać się (byliśmy w fartuchach) i oświadczyli nam, że jesteśmy aresztowani. Przywieźli nas do ratusza. Jeden z naszych konwojentów złożył meldunek komisarzowi, że aresztowani czekają na korytarzu. Niebawem zostaliśmy wezwani przed groźne oblicze obywatela komisarza. Był to brunet, szczupły i wysoki w randze majora. Razem z nami do gabinetu ,,wśliznął się” nasz szef, aby rozeznać sytuację i co się stało, że nas aresztowano. Komisarz na początek na nas wrzasnął:

-,,Co! Wolności wam się zachciewa!? Pojedziecie tam, gdzie długo będziecie o niej marzyć, nieszczęsna ,,Solidarności”!

Nasz szef próbował mu wytłumaczyć, że my jesteśmy jego pracownikami, uczciwie projektujemy obiekty produkujące żywność, która jest teraz na kartki, a przecież tak bardzo nam wszystkim jest potrzebna.

-A rozumiem inteligenciki i do takich też się dobierzemy – komisarz tak skończył swój monolog.

-Wynosić się na korytarz, tam pod strażą czekać na transport – zarządził.

Wyszliśmy z biura komisarza,  a  nasz szef jeszcze tam został po pewnym czasie otworzyły się drzwi biura i komisarz ryknął:

-,,Inteligenciki spier***ać”!

Zwróciłem się do swoich kolegów – aresztantów:

-,,Nie wiem jak wy, ale ja spier***am”

Tym sposobem, dzięki naszemu szefowi nie udało się nam skorzystać z ośrodka odosobnienia w Wierzchowie Złocienieckim, do którego zwożono działaczy ,,Soidarności”. Ci, co tam trafili, nim się wytłumaczyli, że są niewinni, to pół roku upłynęło (czas szybko leci).

 

ZOMO dorwało sąsiada w kapciach i koszuli

Po tej przygodzie starałem się trzeźwiej patrzeć na otaczający nas świat w stanie wojennym.  Rozpoczęły się represje dla tych, którzy uchybiali wydanym zarządzeniom. Nasz znajomy z ul. Moniuszki wyszedł wieczorem zamknąć psa. Nie znalazł go na podwórzu, więc wyszedł szukać go na ulicy. A tu patrol ZOMO dorwał sąsiada, chociaż był w kapciach i koszuli. Wsadzono go do samochodu i jazda na komendę. Matka mówi do zięcia:

-Zobacz, co tak długo nie ma ojca.

Ten wyszedł go szukać, (też na ulicę) a tu patrol też go zgarnął. Na komendzie w areszcie wreszcie spotkał ojca. Rano usłużny sędzia wymierzył im po 4800zł grzywny za naruszenie przepisów o godzinie milicyjnej. Nasz znajomy pan Antoni wracał z działki, na której robił wiosenne porządki. Na drodze znajomy milicjant zatrzymał go i zażądał okazania dowodu osobistego.

-Panie milicjancie, przecież pan mnie zna, ja tu w tym bloku mieszkam, a na działkę dowodu osobistego nie noszę – powiedział p. Antoni.

-Dowód trzeba nosić przy sobie, bo takie jest prawo – odparł milicjant.

Kolegium wymierzyło sąsiadowi do zapłacenia grzywnę, prawie miesięczną jego pensję.

-I co, pan tak temu milicjantowi przebaczył? - zapytałem.

-Tak, ale wcześniej wypatrzyłem, gdzie mieszka i powybijałem mu szyby w oknach – odpowiedział.

 

To były ciekawe czasy, które dziś z sentymentem wspominam.

Wacław Liniewicz

 

foto: Wikipedia
Reklama

stan wojenny szczecinek wacław liniewicz wspomnienia biprozet - komentarze opinie

  • gość 2018-12-13 10:46:46

    ale brednie, kolejne zakłamywanie historii

  • gość 2018-12-13 12:17:14

    A ja myślałem, że to zdarzenie z "wypier....jącą inteligencją" dotyczyło Holoubka w SPATiFie... A tu proszę, jednak pan Wacek w Szczecinku...

  • gość 2018-12-13 13:52:04

    Brednie? Czym ty się człowieku interesujesz? Komórkami, dragami, własnym nosem. Żałosny jesteś ze swoją niewiedzą. Żal mi Ciebie jesteś taki ubogi pomimo cudów techniki

  • gość 2019-01-09 10:20:24

    Świetne historie z trudnych czasów, aż się łezka w oku kręci

  • Szpagacik Sarco - niezalogowany 2019-01-13 10:59:46

    Papier jest jakiś dzisiejszy i te "Obwieszczenie" jest napisane na komputerze, a nie na maszynie do pisania.

  • gość 2019-01-13 18:09:04

    Szpagacik Sarco - niezalogowany 2019-01-13 10:59:46 - wizjoner się odezwał

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Firma remontowo - budowlana

Firma KAM - BUD oferuje kompleksowe usługi remontowo- wykonczeniowe .Zapewniam fachowa pomoc w adaptacjach wnętrz oraz w doborze , zakupie i..


Zobacz ogłoszenie

NAJLEPSZE KOTŁY W SZCZECINKU

Oferujemy Kotły na Pellet renomowanych producentów: Kotłospaw-Kostrzewa-Pellux Zamontowane przez nas kotły objęte są serwisem (dwóch serwisantów na..


Zobacz ogłoszenie

Citroën C5 1.6 hdi 2006r

- el szyby - el lusterka - komputer pokładowy - zawieszenia hydractive (sprawne) - czujniki parkowania - klimatyzacja dwustrefowa


Zobacz ogłoszenie

Kotły na Pellet Kotłospaw,

Firma Hryszkiewicz oferuje: -Kotły na pellet Kotłospaw, Kostrzewa, Biawar -Kotły na ekogroszek -Grzejniki -Zasobniki -Bufory -Piecyki gazowe -Stacje..


Zobacz ogłoszenie

Sprzedam Garaż

Sprzedam garaż osiedle zachód ul Kołobrzeska - 10000 PZŁ


Zobacz ogłoszenie

Sprzedam dom

Dom w Szczecinku przy ul. Zeglarskiej, polozony na dzialce o pow. 2570m2, blisko jeziora i lasu. Dom o pow. 300m2, 5 pokojowy, podpiwniczony.


Zobacz ogłoszenie

Czyszczenie, pranie dywanów,

Oferujemy profesjonalne pranie i czyszczenie dywanów i wykładzin, mebli tapicerowanych (narożniki, kanapy, fotele, krzesła i inne), samochodów i..


Zobacz ogłoszenie

Usługi sprzętowe - Transport

Na przełomie lat, zgromadziliśmy bogaty park maszynowy. Dysponujemy specjalistycznymi maszynami, które wraz z rozwojem działalności i zakresem..


Zobacz ogłoszenie

Osuszanie/Ozonowanie/Wypożycza

Polska Grupa Osuszająca o/ Szczecinek oferuję kompleksowe usługi w zakresie osuszania budynków. Likwidacja wilgoci po zalaniu oraz technologicznych...


Zobacz ogłoszenie

Leasing Szczecinek

Jeśli chcesz wziąć samochód lub dowolny środek trwały w leasing dobrze trafiłeś. Szybki proces, procedury uproszczone, minimalne wkłady własne,..


Zobacz ogłoszenie

Studio graficzne/usługi

SALVADOR Studio - studio kreatywne zajmujące się projektami graficznymi ulotek, logo, zaproszeń, plakatów, bannerów, szyldów, karykatur, grafik do..


Zobacz ogłoszenie

**SKUP AUT ZA GOTÓWKĘ**TEL.794

*SKUP AUT ZA GOTÓWKĘ*NAJLEPSZE CENY*tel.794 388 383. skupujemy...absolutnie wszystkie auta:tel.794 388 383. masz auto na sprzedaż-dzwoń!dogadamy..


Zobacz ogłoszenie

Mieszkanie po remoncie ; duży

Mieszkanie parterowe bezczynszowe w 4-rodzinnym domu tylko 6km od SZCZECINKA -miejscowość Godzimierz, czyste powietrze, cisza i spokój. Pięknie..


Zobacz ogłoszenie

Dom wolnostący z dużą działką

Witam posiadam do sprzedania dom parterowy, wolnostojący z 7409 m2 działką nr 50 we wsi Brokęcino, w woj. Wielkopolskim, pow. Złotowski. Dom..


Zobacz ogłoszenie

Pranie

Dlaczego powinno się czyścić dywan, wykładzinę lub tapicerkę samochodową przynajmniej raz w roku? Miliony roztoczy w Twoim domu - walcz z tym! Nie..


Zobacz ogłoszenie

KREDYTY, POŻYCZKI, BEZ BIK,

Doradztwo finansowe w pozyskaniu środków to nasza specjalność. Dzięki wiedzy i doświadczeniu znajdziemy dla Państwa najlepsze rozwiązanie finansowe..


Zobacz ogłoszenie

Atrakcyjny lokal biurowy w

Do wynajęcia wysokiej klasy pomieszczenie biurowe w samym centrum Szczecinka (nad Empikiem)


Zobacz ogłoszenie

Trwa rekrutacja. Bezpłatny

EUREKA! W Centrum Rozwoju Zawodowego możesz zdobyć bezpłatnie nowe kwalifikacje! AutoCAD. 3dsMax, Autodesk Inventor Wystarczy, że :- masz..


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez szczecinek.com, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

GAMA Maria Gasiul z siedzibą w Szczecinek 78-400, Niecała 23

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"