:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  2°C słabe opady deszczu

Ja to się cieszę byle czym

Zachód słońca nad jeziorem Wielimie

Z pewnością na palcach jednej ręki można policzyć te osoby, którym udało się dotrzeć do brzegów jeziora Wielimie od strony ul. Kaszubskiej. Jedno z największych jezior w naszej części Pomorza, które przylega do granicy administracyjnej Szczecinka, jest po prostu niedostępne. Na wyciągnięcie ręki mamy taką naszą lokalną i wcale niemałą „Puszczę Białowieską” i z jej uroków nie korzystamy. 


To prawda, że zamieszkują głównie kaczki i łabędzie, bo komu by tam przyszło do głowy, aby w takim podmokłym terenie zakładać swoje stałe miejsce pobytu. Wprawdzie naturalną granicą tej podmokłej krainy jest linia kolejowa do Białogardu, ale za przyczyną działkowców, granica „cywilizacji” w ostatnich latach przesunęła się bliżej jeziora, niż do tej pory. Jakby co to, do jeziornego brzegu, który praktycznie nie wiadomo gdzie się zaczyna, jeszcze całkiem sporo łąk, szuwarów, bagien i torfowisk. 
W każdym razie olbrzymi obszar, przynajmniej na razie, jest niczym terra incognita. Przyrodnicza enklawa chroniona jest prawem, o czym świadczy podjęta kilkanaście lat temu uchwała Rady Miasta o utworzeniu w tym miejscu użytku ekologicznego „Torfowisko Wielimie”. Tym sposobem nieskażony ludzką obecnością świat przyrody jest tuż obok. Po co więc płacić za bilet lub paliwo i jechać setki kilometrów, skoro takie coś można zobaczyć za darmo i to tuż pod nosem? 
Kiedyś, bardzo dawno temu, kiedy istniała jeszcze tzw. Pętla Szczecinecka, nieznaną krainę mogli podziwiać przynajmniej uczestnicy spływów kajakowych, którzy swoją przygodę zaczynali na Niezdobnej. Lada moment rzeczka zostanie przecięta kolejnym mostem, tym razem bardzo szerokim, po którym pobiegnie obwodnica, albo jak kto woli droga szybkiego ruchu. Paradoksalnie, powstanie w tym miejscu obwodnicy spowoduje... lepszy dostęp do niedostępnego do tej pory terenu! Najwyraźniej w GDDKiA pomyślała za nas, postanawiając wybudować nad peronem przystanku kolejowego Szczecinek Chyże ponad czterometrowej szerokości kładkę dla pieszych. Kładka połączy ul. Kaszubską z nadjeziornymi dzikimi do tej pory obszarami. 
Żelbetowej konstrukcji kładka jest już w trakcie budowy. Czy na tak szerokim trakcie będzie jedynie hulał zimny północny wiatr, zależy od nas. Kładka jawi się niczym brama do niezwykłej krainy. W tym miejscu tak sobie może naiwnie myślę, że wzorem tu i ówdzie powstających ścieżek rowerowych, można również co nieco uczynić dla pieszych. Otóż od owej „bramy” pozostanie kilkadziesiąt metrów gruntowej drogi do niezwykłego miejsca. Pośród tajemniczych mokradeł, torfowisk i porośniętych trawą bagien, niezwykły szlak w kierunku jeziornego brzegu mógłby prowadzić po drewnianych kładkach. Mógłby – gdyby powstał. Takie dukty wiodące pośród dzikiej przyrody, znane są choćby na wcale nieodległych Kaszubach. 
Pomijając już aspekty turystyczne, jest okazja, aby lekcje przyrody mogły się odbywać w miejscu odległym zaledwie o kilka minut drogi od centrum miasta. To całkiem niezły sposób na likwidację tzw. wykluczenia komunikacyjnego z obszarami leżącymi na terenie administracyjnym miasta. Z tym wykluczeniem, ale w znacznie większej skali, mamy do czynienia już od dziesiątków lat. Najlepszym dowodem na to jest zrujnowany dworzec kolejowy. O jego planowanej modernizacji - czytaj przywróceniem do życia - słychać już od dziesięcioleci. Był czas, kiedy mówiono o rozpoczęciu lada moment prac budowlanych. Potem nastąpiła cisza. Kolejnym etapem był „okres namowy”. Proponowano, aby dworzec przejęło miasto. Teraz w kolejnym już etapie wszystko jest na odwyrtkę – burmistrz już chce, żądając przy tym dotacji na jego remont. Skoro chce pieniędzy, to po co proponuje przejęcie? – pytają w ministerstwie, przecież w ten sposób sami to zrobimy. No, niby rację mają. 
Efekt jest taki, że nasza zapuszczona do imentu stacyjka, nie znalazła się w puli dworców do modernizacji lub ich przebudowy. Najbliżej nas mają być zmodernizowane te w Kołobrzegu i w Koszalinie. Jakby co, do obu tych jakże urokliwych miast, tory wcale nie muszą prowadzić przez Szczecinek. Jakby co dla nas najważniejszy będzie dostęp poszerzoną „jedenastką” nawet za lat kilka. Jak na razie cieszmy się dostępem do wielimowskiego uroczyska. Zupełnie jak w piosence – „Ja to się cieszę byle czym”.  
                                                                                                                                     

Jerzy Gasiul 

 

foto: archiwum: Alik Buczacki

Miejsce zdarzenia mapa Szczecinek


wielimie jezioro kaszubska jerzy gasiul - komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2017-12-01 19:37:48

    Setki razy chodziłem tam na ryby

  • Gość - niezalogowany 2017-12-01 19:42:37

    Taka kładka wśród bagien wielimia to wspaniały pomysł!tysiąc razy lepszy niż kretynski wyciąg na rynkowej

  • Karol - niezalogowany 2017-12-01 21:34:31

    świetny pomysł! (choć niedaleko jest Kusowo, ale tam ciężko dojść pieszo)

  • MARCIN - niezalogowany 2017-12-02 12:03:54

    Jak kuzwa na palcach jednej reki??? Sam osobiscie bylem tam I znam mnóstwo ludzi którzy tam byli! Nie popieram pomysłu, to ma być dziki teren, bez rzeszy ludzi I tony śmieci!

  • Gość - niezalogowany 2017-12-02 12:05:05

    Kiepski pomysl

  • Gość - niezalogowany 2017-12-03 19:53:33

    Znam kilkanaście ścieżek gdzie można suchą stopą dojść do wielimia od chyżego

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na temat szczecinek.com