:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  11°C lekkie zachmurzenie

Karolina Pisarek: Nie chcę tracić dnia na leżenie w łóżku

Wywiady, Karolina Pisarek chcę tracić leżenie łóżku - zdjęcie, fotografia

Karoliny Pisarek nikomu szczególnie przedstawiać nie trzeba. Kariera szczecinecczanki nabiera rozpędu, a kolejne sukcesy są kwestią czasu. 19-letnia finalistka 5. edycji popularnego programu "Top Model" w biegu między sesjami odpowiedziała na kilka pytań "Tematu". Co słychać u Karoliny?

Od Twojego udziału w programie "Top Model" minęło już półtora roku... Jak bardzo Cię zmienił i czego nauczył?

Karolina Pisarek: - Przede wszystkim szybciej dojrzałam, stałam się bardziej otwarta nie tylko na ludzi, ale na świat. Bardziej odważna - zaczęłam sama podróżować po świecie - w nieznane.

Wielu ludzi uważa, że zawód modelki jest usłany różami. W rzeczywistości jednak to często ciężka i czasochłonna praca.

- Tak. Sama na początku myślałam, że ta praca jest idealna, łatwa i w dodatku nie ma w niej zbyt wiele poświęceń. Do czasu, aż sama zaczęłam. Sesje często trwają bardzo długo i zależą od rodzaju kampanii. Zazwyczaj te z ciuchami na zimę robione są w lato, natomiast letnie - w zimę. Wyobraźcie sobie pozować kilkanaście godzin w niskiej temperaturze w sukienkach bądź spodenkach! Są to również podróże - ciągłe podróże. Trzeba się nastawić na to, że życie prywatne będzie cięższe niż do tej pory. Różne kontrakty po kilka miesięcy plus ciągła zmiana stref czasowych. Bywa naprawdę ciężko, ale jeśli ktoś to kocha, to robi to! Tak, jak ja.

Jak dużo zleceń i wyjazdów masz zaplanowanych na najbliższe miesiące?

- Tu jest kolejny haczyk! Często nie planuje się sesji na kilka miesięcy przed! Można powiedzieć, że trzeba być "na zawołanie". Dlatego planowanie wakacji - odpada (śmiech). Oczywiście są plany związane z różnymi wyjazdami, natomiast takim pewnym wyjazdem jest kontrakt do Japonii - Tokio. Ostatnio musiałam go, niestety, przerwać ze względu na wypadek losowy.

Co się stało i czy wszystko jest już w porządku?

- Jak się spieszyć, to powoli. W tych czasach jest ciągła pogoń. Śpieszyłam się do pracy i... przeleciałam przez szybę. Musiałam wrócić do Polski na operację, bo miałam przecięte więzadła. Potem była rehabilitacja.

Przyzwyczaiłaś się już do bycia rozpoznawalną osobą? Czy na początku ciężko było Ci "zmienić" życie młodej dziewczyny w życie topowej modelki? Wszystko zadziało się przecież szybko.

- Na początku było ciężko, cały czas zmiany, ciągle zmiany... Ale idzie się do tego przyzwyczaić. Na pewno musiałam zmienić cały plan dnia - diety i treningi są na porządku dziennym. Wcześniej ciężko było to pogodzić ze szkołą, mediami i pracą. Ale jak widać - niemożliwe staje się możliwe.

Co powiedziałabyś osobie, która chce wstąpić w świat modelingu i fotomodelingu? Jakie rady "na start" miałabyś dla takiej osoby?

- Żeby przede wszystkim uzbroić się w cierpliwość. Na początku jest bardzo ciężko, trzeba w siebie inwestować. Jakoś trzeba zbudować portfolio, żeby zacząć pracować. A tak zwane testy (sesje fotograficzne) nie są za darmo. Żeby zaczęło się dziać - trzeba przecierpieć.

Co jest dla Ciebie największą dawką motywacji?

- To, że jestem młoda i chcę przeżyć życie w taki, a nie inny sposób! Nie chcę tracić dnia na leżenie w łóżku - wolę zrobić coś pożytecznego, niż kłaść się spać. Być z siebie dumna.

 

Fot. Instagram Karoliny

Rozmawiał: Patryk Witczuk

 

Karolina Pisarek: Nie chcę tracić dnia na leżenie w łóżku komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na temat szczecinek.com