:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  12°C słabe opady deszczu

Łzy wzruszenia i szczęście. Biorcy szpiku poznali swoich dawców

„Zaprzątamy sobie życie pierdołami. Bo zupa jest za słona, ziemniaki rozgotowane… To płaskie problemy. Prawdziwego życia można nauczyć się na oddziale hematologii…” – te, a także wiele podobnych, poruszających słów można było usłyszeć podczas XI Zjazdu Dawców Szpiku w Szczecinku. W sobotę (17.06) kolejny raz osoby, które podarowały innym szansę na życie, lekarze, wolontariusze oraz ci, którzy z tej szansy skorzystali, spotkali się w kinie Wolność. Emocje? Nie do opisania. Nie tylko „genetycznym bliźniakom”, którzy po raz pierwszy spotkali się ze sobą w Szczecinku, trudno było pohamować łzy.

 

Spotkania w Szczecinku dawców szpiku kostnego to już tradycja. Podobnie jak akcje rejestrowania potencjalnych dawców wśród m.in. szkolnej młodzieży. Zapoczątkował je Henryk Siegiert, po tym jak kilkanaście lat temu sam przeżył rodzinną tragedię. Dzisiaj, dzięki promowaniu idei dawstwa, baza dawców szpiku powiększa się, a białaczka nie oznacza już dla chorego oczekiwania na najgorsze.

Na świcie mamy ponad 30 mln dawców. Oznacza to, że prawie dla każdego pacjenta możemy dobrać dawcę – powiedziała nam Monika Sankowska z Fundacji Przeciwko Leukemii. - Szczecinek jest miejscem wyjątkowym. Dzięki akcji Wisła, różnym zawirowaniom historycznym, mamy ludzi o bardzo różnych antygenach. Mamy ludzi poprzesiedlanych z południowego zachodu, których antygeny nie giną. Dlatego jest to dla nas bezcenny teren. Dla wielu pacjentów, dla których nie można było znaleźć dawców na świecie udało się znaleźć właśnie tutaj, w Szczecinku.

Potwierdzeniem słów naszej rozmówczyni jest historia pana Marka Szelki, 34-letniego mieszkańca Szczecinka, który swoją gotowość oddania szpiku wykazał trzykrotnie. W jednym z przypadków jego szpik miał pomóc mieszkance Ukrainy. Do zabiegu jednak z przyczyn niezależnych od pana Marka nie doszło. Szansę na drugie życie udało się podarować dopiero w 2014 roku mieszkańcowi Wielkopolski. Dzisiaj (sobota, 17.06) panowie spotkali się po raz pierwszy w szczecineckim kinie.

Ale dawcy to nie tylko Szczecinek. Dowodem na to jest chociażby historia pana Waldemara z Tarnowskich Gór. – Byłem już honorowym dawcą krwi i kiedyś przez przypadek, podczas specjalnej akcji w Katowicach zdecydowałem się zarejestrować w bazie dawców szpiku. Po dziesięciu latach oddałem szpik. Otrzymał go młody człowiek, pan Paweł. – Dzięki panu Waldkowi mogłem w ogóle swoje życie zacząć, bo wcześniej większość czasu spędzałem w szpitalach. Chorowałem od 12 do 16 roku życia. Potem zacząłem nowe życie. Niedawno urodziła się moja córeczka Zosia.

To jeszcze nie koniec trwającego trzy dni XI Zjazdu Dawców Szpiku w Szczecinku. Popołudniu uczestnicy zjazdu wezmą udział w specjalnym koncercie zespołu rockowego, który prowadzi lekarz transplantolog. W niedzielę (18.06) o godz. 9.00 w parafii św. Rozalii odbędzie się natomiast dziękczynna msza święta.

dawcy szpiku biorcy szczecinek - komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się