:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  11°C bezchmurnie

Maciej Gaca: Uha ha

Opinie i felietony, Maciej - zdjęcie, fotografia

Wiedziałem, że tak będzie, po prostu wiedziałem. Mimo że, tak po prawdzie cichą nadzieję miałem, iż jakoś się z tego wykręcimy. Wszak ani Ruskie tęgim mrozem, ani obfitymi opadami śniegu nas nie straszyli, a do tego Amerykany nie pocieszali nas łagodnością zimowej aury (jak to w roku 2013 miało miejsce). Sądziłem zatem, że nasi spece od pogody sami se poradzą z tym tematem i sensowną zimę zaplanują. Śniegu nie więcej niż dwa centymetry, mrozu minus jeden, no w porywach trzy poniżej zera. Było nie było zima je nasza, a Polak potrafi. I tak od piętnastego stycznia mogłoby być już przedwiośnie, w lutym wiosna, a od marca lato... Piknie by było, prawda!

Niestety, jak w historii i tu namieszali Niemce. Wprzódy podesłali nam Barbarę, która mało łbów nam nie pourywała, zara potem (ledwośma sprzątnęli) przybył Egon, który śniegiem bez nijakiego opamiętania sypie, deszczu nie skąpi i końca nie widać. Co prawda, nasi (niektórzy) też swe trzy grosze pogodowe dołożyli. Pani Irenka na ten przykład nijak wyobrazić se zimy bez śniegu nie mogła. Pan Józef za mrozem ostrym tęsknił, gdyż jest przekonany, iż brak niskich temperatur spowoduje latem istną plagę komarów, a o inszym robactwie nawet nie mówił. No i nijak nie szło im wytłumaczyć, że zima bez śniegu i mrozu jest OK. O czym Australijczycy mogą zaświadczyć. Ostrzegałem, tłumaczyłem, klarowałem, że „u-ha-ha idzie zima zła, że śniegiem w oczy prószy, wichrem w polu gna...”. A oni mi na to: „my się jej nie boimy”! Mamy więc, co mamy. 

Wreszcie i nareszcie jest pięknie, a nawet jeszcze pikniej. Drzewa, krzewy, domy płoty spowite cudownie białym puchem, który melodyjnie skrzypi pod naszymi nogami. Rześkie, mroźne powietrze sprawia, iż każdy oddech dostarcza nam ponoć rozkosz nie do wypowiedzenia. No to cóż mi pozostało? Ubieram się na cebulkę i udaję (ponoć całkiem nieźle), że zima mi się podoba. Tylko nijak nie mogę zrozumieć tych, którzy za nią tęsknili, bo jak ich teraz spotykam, to na ów ziąb narzekają, jęczą i zimę przeklinają. Bo jest ślisko, błoto pośniegowe zalega jezdnie no i komunikację utrudnia. Marudzą na kaszę śniegową na chodnikach, bo ciężko czymś im chodzić. Ględzą, że sypie się za mało piasku a za dużo soli. A ta ostatnia ich zdaniem ma wielce niekorzystny wpływ na stan ich obuwia, kondycję psich łap i spustoszenie w otaczającej nas florze czyni. Na drogowcach suchej nitki nie zostawiają, a gdy przypadkową śnieżką oberwą, to na dzieciaki się wydzierają. 

I choć zima to nie je moja ulubiona pora roku, to takiej hipokryzji zdzierżyć nie mogę! Powiem tak: odwalta się od drogowców, a zwłaszcza od naszych latorośli, czyli przyszłości narodu. A niechaj saneczkują, głośne wojny na śnieżki toczą i zamki ze śniegu budują. A niechaj przykład z mej sąsiadki biorą, która po ulepieniu bałwana wraz z córcią radosny taniec wkoło śniegowej istoty odskuteczniła. Młodość musi się wyszumieć, sił do tyrania na nasze emerytury nabrać. 

Zziębniętych malkontentów po angielsku przepraszać za taki klimat nie będę, ino powiem tak: ZIMA TO ZIMA. A na pocieszenie dodam, że jest już połowa stycznia, luty ma ino dwadzieścia osiem dni, w marcu słoneczko będzie coraz wyżej, no i WIOSNA będzie coraz bliżej.

Maicej Gaca

Maciej Gaca: Uha ha komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na temat szczecinek.com