:-(

Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?



Magdalena Kozłowska: Warto chociaż raz w życiu spróbować jakiejś formy pomocy

Magdalena Kozłowska: Warto chociaż raz w życiu spróbować jakiejś formy pomocy
26/12/2018 08:46

Magdalena Kozłowska to tegoroczna laureatka szczecineckiego konkursu Wolontariusz Roku, promującego postawy ludzi bezinteresownie zaangażowanych w pomoc innym. Laureatka działa w Stowarzyszeniu Społecznym Inicjatyw Młodzieżowych. Jest jednak bardziej rozpoznawalna dzięki swej działalności w Szczecineckiej Akademii Ratownictwa. Z Magdaleną Kozłowską rozmawiamy o jej pasji. Czy jest dla niej przyznana nagroda Wolontariusza Roku i dlaczego warto pomagać?

Pani zaczęła się pani przygoda z wolontariatem, z działalnością na rzecz innych ludzi?

- Wszystko zaczęło się jeszcze w czasach szkoły podstawowej, kiedy działałam jako harcerka. Wtedy ta pasja wolontariatu, pracy na rzecz ludzi gdzieś się we mnie zakorzeniła. Z czasem, już w liceum dołączyłam do Akademii Ratowniczej. I tak się akurat złożyło, że ten kierunek zdrowia i ratownictwa okazał się dla mnie najciekawszy.

- A stowarzyszenie?

Szczecinecka Akademia Ratownicza działała najpierw przy Komendzie Hufca ZHP. Tam też powstał pomysł, żeby to jednak wyodrębnić i zacząć działać na własną rękę. Zebrała się po prostu ekipa ludzi, która chciała wspólnie zrobić coś więcej. No i założyliśmy stowarzyszenie.

Może powiemy w tym momencie naszym Czytelnikom, czym dokładnie się zajmujecie?

- Już na etapie działalności w drużynie staraliśmy się realizować zagadnienia ratownicze. Ale doszliśmy do wniosku, że chcemy czegoś więcej. Najpierw zamysł był taki, żeby założyć coś w rodzaju klubu zainteresowań dla uczniów szkół średnich. Ale inni też byli zainteresowani tym tematem. Więc zajęliśmy się prowadzeniem typowych zajęć i szkleń. Zaczęliśmy więc działać w szkołach podstawowych. Potem doszły przedszkola, szkoły gimnazjalne, ponadgimnazjalne i okoliczne, z całego powiatu. Nasza działalność polega na tym, aby nauczyć udzielania pierwszej pomocy w sposób praktyczny. Żeby umożliwić dostęp do fantomów. Żeby pokazać ludziom, że trzeba spróbować, żeby potem mieć większą odwagę, kiedy coś się naprawdę stanie.

Szkolicie także dorosłych?

- Szkolimy wszystkich. Każda osoba w naszym stowarzyszeniu ma inne predyspozycje, co bardzo nam pomaga w organizowaniu zajęć. Jeśli chodzi o mnie, to jestem pedagogiem nauczania wczesnoszkolnego, więc mi towarzystwo dzieci najbardziej odpowiada. Jednak działają z nami różne, dzięki czemu trafiamy i do osób dorosłych, i do młodzieży, i do starszych. Prowadziliśmy warsztaty dla osób niepełnosprawnych, dla sekcji specjalistycznych, dla strażaków, dla studentów. Każdy może zostać naszym odbiorcą. Jesteśmy w stanie dostosować się do każdego, skupiając się na tym, co może się najczęściej przytrafić. Chcemy pokazać każdemu, że zawsze może się zdarzyć sytuacja, która będzie wymagać od nas wiedzy z zakresu pierwszej pomocy.

Wspomniała pani o tym, że szkolicie też dzieci w wieku przedszkolnym. W jaki sposób takim małym jeszcze ludziom przekazujecie wiedzę, która może zadecydować kiedyś o czyimś życiu?

Mały człowiek podchodzi do tego jako osoba ciekawa świata. Dlatego uczymy przez zabawę. Kiedy zaczynaliśmy pracę z przedszkolakami, nie przekazywaliśmy im wyimaginowanych sytuacji, że oto coś może im się stać np. na dworcu. Podchodziliśmy do tego praktycznie. Że mogą być tylko z mamą i co zrobią, kiedy np. mama zasłabnie. Wiadomo, że będą chcieli mamie pomóc. A my pokazujemy im, co mają robić. Dzieci są bardziej chętne do nauki niż dorośli. Właśnie dlatego, że są ciekawe świata. Naukę bandażowania czy reanimacji przeprowadzamy na pluszaku. Staramy się mówić o tym, że pomoc jest czymś bardzo ważne i przydatne. I kiedy one to słyszą, są pierwsze – do pomocy, do bandaży, do apteczki. Całą apteczkę są w stanie dokładnie nam przejrzeć i wypakować, żeby sprawdzić, gdzie się coś znajduje…

Dzieci rzeczywiście sobie radzą, czy ta nauka pierwszej pomocy zostaje dla nich tylko zabawą?

- Wiadomo, wszystko zależy od sytuacji. Dorosłemu człowiekowi tej reanimacji nie wykonają, bo po prostu nie będą miały tyle siły. Ale już nie przejdą obok takiego zdarzenia obojętnie. Kiedy jesteśmy obecni na imprezach, dzieci same wołają rodziców, żeby do nas podeszli i też się czegoś nauczyli. To też jest ważne. My nie skupiamy się tylko na tym, żeby dzieci wykonały to wszystko poprawnie, ale żeby miały świadomość, że są to rzeczy, które po prostu trzeba umieć.

A starsi ? Potrafimy udzielać pierwszej pomocy?

- Starsi ciągle się boją. Zawsze nas pytają, a co jak zrobię coś źle. Tłumaczymy, że nic takiego nie może się zdarzyć, zwłaszcza w skrajnych sytuacjach, kiedy jest potrzebna reanimacja. Mamy takie powiedzenie, że kiedy człowiek nie oddycha, to gorzej już nie będzie. I przekonujemy, by się przełamać, bo w takiej sytuacji nie zrobimy już krzywdy. W Polsce nikt nas o nic nie oskarży. I że każda próba jest ważna. Zachęcamy, by spróbować się na fantomie. Wtedy widać dokładnie, gdzie i jak ułożyć ręce, jak mocno nacisnąć. Można się oswoić. Jeśli coś tam gdzieś świta z czasów szkolnych, to w sytuacji, kiedy rośnie poziom stresu, jest zdecydowanie za mało.

Jak można się z wami skontaktować? Gdzie można was znaleźć?

- Generalnie przez media społecznościowe, przez Facebooka. Jesteśmy też obecni na wszystkich imprezach miejskich, organizowanych z SAPiK-iem czy z OSiR-em. Myślę, że w najbliższym czasie będzie o nas głośno, bo właśnie zaczynamy nasz największy projekt, finansowany przez PZU. Przez cały najbliższy rok będziemy szkolić - na każdym kroku. W Szczecinku pojawi się automatyczny defibrylator zewnętrzny. Będzie się znajdował na zamku. Poza tym, że otrzymaliśmy środki na zakup tego sprzętu, zadeklarowaliśmy się, że przeszkolimy mieszkańców, aby nie bali się tego urządzenia, żeby wiedzieli, po co je tam umieszczamy. Będziemy więc wszędzie. Damy o sobie znać. Na pewno.  

A teraz już bardziej prywatnie. Co daje pani działalność w akademii? Dlaczego ratownictwo?

- To jest pasja. Inaczej się tego nie da określić. Kiedy zajmujemy się zabezpieczaniem imprez, podchodzę do tego z dużą powagą i dystansem, bo oczywiście zdarza się, że realnie udzielamy pierwszej pomocy. Jesteśmy właśnie po turnieju karate. Dla niektórych był to prawdziwy chrzest bojowy. Mogli się przekonać, jak duża ciąży na nich odpowiedzialność. Ponieważ jestem pedagogiem, zakres edukacji jest dla mnie przyjemniejszy. Mamy taki trochę egoistyczny żart, z którym też się zgadzam: uczymy po to, by osoby, które brały udział w naszych warsztatach, wiedziały, jak mają nam pomóc. A tak na serio, mam świadomość, jak bardzo to jest ważne i jak dużo ludzi wciąż tak mało umie. Chciałabym tu przy okazji podkreślić, że SAR to nie tylko ratownictwo, ale też edukacja zdrowotna, zagadnienia bezpieczeństwa na drogach. Dla nas nie są ważne wyłącznie skrajne sytuacje. Uczymy też tego, jak użyć plastra czy bandaża, ale i jak zabezpieczyć się w czasie szarych, zimowych dni przed potrąceniem.

A czym jest dla pani przyznana nagroda? Oczywiście mam na myśli tytuł Wolontariusza Roku?

- To ogromna radość i satysfakcja. Nigdy nie myślałam w kategoriach konkursu. Że robię coś, aby dostać nagrodę. Zresztą już po ogłoszeniu tegorocznego konkursu trzeba mi było ciągle przypominać o podpisaniu dokumentów, ciągle ktoś coś mówił o terminach, a ja ciągle miałam jakieś warsztaty, szkolenia… To naprawdę ogromna satysfakcja. Widać wtedy, że ktoś dostrzega to, że coś robimy. Na co dzień działamy tak, że publika nie jest ważna, a przez cały czas ktoś to faktycznie obserwuje i docenia.

Jest motywacja do dalszych działań?

- Ta nagroda bardzo motywuje. Na gali w ratuszu było wiele osób bardzo mi bliskich, które współpracowały ze mną przez 10 lat mojego wolontariatu. Każdy pamięta to, co się razem robiło. Każdy chce proponować mi jeszcze coś – kolejny projekt, kolejną inicjatywę. To motywuje i zachęca do dalszej pracy.

A rodzina, bliscy? Ucieszyli się? Jak do tego podeszli?

- Rodzina bardzo pozytywnie podeszła do samej nagrody, choć gdzieś już do tej mojej działalności się przyzwyczaiła. Tata nawet dopytuje żartobliwie, jak długo to można ciągnąć. Moja sytuacja w ostatnim czasie wyglądała tak, że skończyłam studia, po wakacjach podjęłam pracę, a przez cały ten okres bez pracy nie miałam czasu wolnego. Ale żeby robić coś dla siebie, trzeba robić coś dla innych. To jest też motto naszej akademii.

Pani zdaniem, warto pomagać?

Warto chociaż raz w życiu spróbować jakiejś formy pomocy. Nieważne w jakiej sferze. Każdy może znaleźć swoje pole do działania. I dlatego warto się przemóc . Kiedy już poczuje się pierwszą satysfakcję, że mogło się komuś pomóc, można iść za ciosem i próbować dalej. Nie chodzi też o to, żeby szukać wielkich rzeczy. Nie zbawimy świata jednym gestem. Warto odszukać w swoim najbliższym gronie, otoczeniu, wśród sąsiadów, znajomych – kogoś, kto może na naszą pomoc czeka. To się liczy najbardziej.

 

Rozmawiała Magdalena Szkudlarek-Szarkowska

Reklama

wywiad wolontariusz roku szczecinek magdalena kozłowska - komentarze opinie

  • Ciocia - niezalogowany 2018-12-26 20:14:39

    Madziu raz jeszcze gratuluję! Tobie i całej Twojej ekipie, powodzenia i satysfakcji w dalszej pracy

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Oprawa halogenowa led gu10

Sufitowa oprawa halogenowa Oprawa sufitowa do żarówek led, dzięki którym w bardzo łatwy, prosty i szybki sposób stworzymy eleganckie oświetlenie w..


Zobacz ogłoszenie

Usługi sprzętowe - Transport

Na przełomie lat, zgromadziliśmy bogaty park maszynowy. Dysponujemy specjalistycznymi maszynami, które wraz z rozwojem działalności i zakresem..


Zobacz ogłoszenie

Sprzedam dom

Dom w Szczecinku przy ul. Zeglarskiej, polozony na dzialce o pow. 2570m2, blisko jeziora i lasu. Dom o pow. 300m2, 5 pokojowy, podpiwniczony.


Zobacz ogłoszenie

Czyszczenie, pranie dywanów,

Oferujemy profesjonalne pranie i czyszczenie dywanów i wykładzin, mebli tapicerowanych (narożniki, kanapy, fotele, krzesła i inne), samochodów i..


Zobacz ogłoszenie

SKUP AUT- NAJWYŻSZE CENY-

Skupujemy wszystkie auta OSOBOWE i DOSTAWCZE Zapraszamy do kontaktu Pozdrawiam


Zobacz ogłoszenie

Mieszkanie po remoncie ; duży

Mieszkanie parterowe bezczynszowe w 4-rodzinnym domu tylko 6km od SZCZECINKA -miejscowość Godzimierz, czyste powietrze, cisza i spokój. Pięknie..


Zobacz ogłoszenie

Przedstawiciel ds. Sprzedaży

Jesteśmy Międzynarodową Firmą Ubezpieczeniową posiadającą w swojej ofercie szeroki wachlarz rozwiązań finansowych dla klientów indywidualnych i..


Zobacz ogłoszenie

Zatrudnię pracowników

Przyjmę do pracy, atrakcyjne warunki, praca na miejscu.


Zobacz ogłoszenie

Zamienie lub sprzedam

Zamienię lub sprzedam mieszkanie na 1 pietrze z garazem na os. Zachod przy ul. Karlinskiej. Mieszkanie składa się z trzech pokoi, kuchnia,..


Zobacz ogłoszenie

SKUP AUT ZA GOTÓWKĘ - 515 026

SKUP AUT ZA GOTÓWKĘ - 515 026 978 - SZCZECINEK I OKOLICE


Zobacz ogłoszenie

Leasing Szczecinek

Jeśli chcesz wziąć samochód lub dowolny środek trwały w leasing dobrze trafiłeś. Szybki proces, procedury uproszczone, minimalne wkłady własne,..


Zobacz ogłoszenie

LAMINIARZ prdukcja łodzi

Hansvik Poland producent łodzi motorowych . Obecnie dla naszego zespołu poszukujemy osoby na stanowisko: LAMINIARZ MONTER ( ORAZ OSOBY DO..


Zobacz ogłoszenie

Dom bez alergii. Pranie

Dlaczego powinno się czyścić dywan, wykładzinę lub tapicerkę samochodową przynajmniej raz w roku? Miliony roztoczy w Twoim domu - walcz z tym! Nie..


Zobacz ogłoszenie

RODO- ochrona danych w firmie-

Stanowimy grupę ekspertów ds. ochrony danych osobowych, której trzonem jest certyfikowany Inspektor Ochrony Danych Osobowych., posiadający..


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez szczecinek.com, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

GAMA Maria Gasiul z siedzibą w Szczecinek 78-400, Niecała 23

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"