:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  12°C pochmurno z przejaśnieniami

Ministerstwo chce dostać "rolniczak". Tyle, że powiat go nie odda

Powiat, Ministerstwo dostać

W tych dniach Minister Rolnictwa zwrócił się do samorządu powiatu z wnioskiem o przekazanie pod skrzydła ministerstwa Zespołu Szkół nr 6. Zarząd Powiatu wstępnie wyraził negatywną opinię co do takiego pomysłu. Ale to nie kończy sprawy. Pojawił się kolejny wniosek, tym razem reprezentującej środowisko szkolne radnej Joanny Pawłowicz, by kwestię przekazania placówki jeszcze raz przemyśleć. I przeanalizować. Niedługo delegacja powiatu ma się udać do Bonina, by sprawdzić, jak tam funkcjonuje szkoła, znajdująca się pod auspicjami ministerstwa rolnictwa.

Starosta do całego pomysłu podchodzi sceptycznie, nie chcąc „oddawać”, jego zdaniem, dobrze prosperującej, szkoły, kiedy w jej infrastrukturę i bazę dydaktyczną już zainwestowano sporo pieniędzy. - W ostatnich 7 latach wydaliśmy 1,5 mln zł na to, co jest związane z poprawą infrastruktury edukacyjnej. Przynajmniej jeśli chodzi o nasz nakład pracy, to nie jesteśmy zainteresowani tym, aby dobrze zorganizowaną szkołę przekazywać dla ministra. Chętnie byśmy przekazali np. Zespół Szkół im. Oskara Langego w Białym Borze, tylko że minister pyta nas o szkołę, o której wie, że jest świetnie zorganizowana, dobrze funkcjonuje i ma świetny nabór. Zastanawiający jest fakt, dlaczego minister, jeśli chce wspierać kształcenie na poziomie rolniczym, nie chce tych kierunków np. dofinansowywać.

- To nie jest nowa kwestia, ZS nr 6 już kiedyś znajdował się pod kuratelą ministerstwa – podkreśliła na minionej sesji Rady Powiatu Joanna Pawłowicz. – Choć bardzo dobrze oceniam współpracę starostwa ze szkołą, nie jest pewne, czy w nowej rzeczywistości edukacyjnej, starostwo sprosta wyzwaniu, przynajmniej jeśli chodzi o bazę dydaktyczną. Przed szkołą otwierają się nowe możliwości. Jeśli ma to wpłynąć na poziom kształcenia i zatrudnienia, to warto się nad tym zastanowić. To ministerstwo zwróciło się do nas z prośbą o przejęcie szkoły, a nie my do ministerstwa, warto mieć to na uwadze.

Jeśli w ogóle miałoby dojść do przekazania „rolniczaka” ministerstwu, nastąpiłoby to nie wcześniej niż w 2018 roku. Zdaniem zarówno starosty, jak i dyrektora szkoły Janusza Sienkiewicza, wciąż jest zbyt mało informacji na temat samego przejęcia szkoły oraz jej późniejszego funkcjonowania. - Nie daj Boże przyjdzie inny minister i powie, że on nie chce szkół rolniczych. To co – z powrotem będziemy wszystko odkręcać – zastanawiał się starosta. – Żeby zobaczyć, jak taka szkoła funkcjonuje, najlepiej byłoby udać się do placówki podległej ministerstwu. Takich szkół jest mało. Najbliższa znajduje się w Boninie. Niewykluczone, że niedługo udamy się tam z wizytą.

Dodajmy. Sprawą przejęcia ZS nr 6 przez Ministra Rolnictwa zainteresowała się także Małgorzata Golińska. Z jej inicjatywy ministerstwo opracowuje właśnie stosowną informację dotyczącą szczegółów przejęcia i warunków funkcjonowania placówki. 

Ministerstwo chce dostać "rolniczak". Tyle, że powiat go nie odda komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na temat szczecinek.com