:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  8°C lekkie zachmurzenie

MKP Szczecinek ponownie w finale Pucharu Polski!

W słoneczną środę, 17 maja, na Stadionie Miejskim rozegrany został mecz półfinału Pucharu Polski na szczeblu ZZPN. Rywalem MKP Szczecinek była III-ligowa Vineta Wolin.

W 11. minucie zawodnik gości uderzył z pierwszej piłki, był to mocny strzał, jednak niecelny, piłka poszybowała nad bramką Patryka Wilczyńskiego. Minutę później, Adam Jabłoński minął obrońcę, uderzył na bramkę, jednak wprost w Oskara Rechtziegela. W 15. minucie ponwonie Jabłoński w akcji. Kapitan MKP zagrał do Marcina Kaszczyca, ten jednak uderzył w sam środek bramki, gdzie stał golkiper Vinety.
W 20. minucie Vineta miała rzut wolny, uderzenie ze stałego fragmentu poszybowało jednak nad bramką Wilczyńskiego. Pięć minut później Daniel Szymański przegrał ładnie piłkę na drugą stronę do Łukasza Jurjewicza, a ten ładnie przymierzył zza pola karnego, bramkarz z trudem przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. W 31. minucie Vineta ponownie z rzutu wolnego, jednak nad bramką. Do przerwy bez bramek w Szczecinku.

W drugiej połowie meczu, a dokładniej w 46. minucie ciekawa akcja gości z Wolina, piłka minęła po strzale słupek bramki MKP. W 49. minucie z rzutu wolnego Vineta obok bramki. I nagle, w 53. minucie, Marcin Kaszczyc zdobywa cudowną bramkę dla gospodarzy. Napastnik MKP strzelał tak zwanymi "nożycami". Rechtziegel nie dał rady obronić piłki i znalazła się ona w siatce. Vineta po tym zdarzeniu próbowała jeszcze szybciej rozgrywać swoje akcje, jednak piłkarze MKP Szczecinek kontrolowali przebieg meczu i nie dawali się zaskoczyć. A czas mijał, oczywiście działał na korzyść gospodarzy. Dopiero w 83. minucie Koreańczyk Tongjun Lee uderzał bezpośrednio z rzutu wolnego, ale na szczęście dla MKP, był to zbyt lekki strzał i Wilczyński złapał futbolówkę bez problemu. Trzy minuty przed końcem, jeszcze próba zawodników z Wolina, z dystansu i wysoko nad bramką. Sędzia doliczył sporo minut do końca, nie wiadomo z jakich powodów. Vineta szukała wyrównującego trafienia, w polu karnym MKP znalazł się nawet bramkarz Rechtziegel. Gospodarze nie dali się zaskoczyć i wygrali 1-0! Oznacza to, że już drugi rok z rzędu zagrają w wielkim finale Pucharu Polski na szczeblu ZZPN! Rywalem MKP w finale będzie Rasel Dygowo (także IV liga zachodniopomorska), który w innej parze ograł 4-1 Morzycko Moryń. MKP pozostaje życzyć powodzenia. Do dwóch razy sztuka?
Mecz z Vinetą to był prawdziwy mecz walki.


Miejski Klub Piłkarski Szczecinek - Vineta Wolin 1-0 (0-0)
Bramka dla MKP: Kaszczyc 52

MKP: Wilczyński, Kusiak (85. Winnicki), Woźniak Ż, Kozanko (56. Bednarski Ż), Jurjewicz Ż, Góra, Jabłoński, Jureczko (73. Barański), Sojka, Kaszczyc, Szymański (78. Grabowski)

Patryk Witczuk

mkp, puchar polski, vineta, piłka nożna - komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się