:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  12°C słabe opady deszczu

Na suficie sufit

Opinie i felietony, suficie sufit - zdjęcie, fotografia

Tym razem, na początek proponuję zagadkę! Co to jest: ma trzy nogi, jest czarniawe, ale i lekki połysk też ma i stoi na suficie? Nie wiecie? Spokojnie za moment wyjaśnię. 

Zanim jednak to uczynię, przywołam na chwil parę szalone lata siedemdziesiąte ubiegłego stulenia. Wówczas to bowiem mojego koleżkę Wojciecha spotkało szczęście niepojętne. Po kilku latach oczekiwania otrzymał klucze do swojego wymarzonego mieszkania. Zaś szczęście polegało na tym, że nie było to M1 (pokoik z wnęką na mini kuchnię), ani M2 (pokój z kuchnią), ino M3 czyli znacznie obszerniejsze lokum. Mieszkanie składało się z następujących pomieszczeń: kuchni, do której nijakim sposobem nie szło najmniejszego stołu wcisnąć, pokoiku małego, pokoiku ciut większego oraz malutkiej łazienki połączonej z WC. 

Krótko mówiąc było to na pewno królestwo gdyby chodziło o jakoweś krasnoludki... Niestety Wojtek był słusznego wzrostu, małżonka jego takoż, a dwaj synkowie wiek niemowlęcy dawno mieli już za sobą. A przecie oprócz nich w tymże jakże nowoczesnym apartamencie (centralne ogrzewanie, bieżąca ciepła i zimna woda) musowo zmieścić trza było różniste sprzęty, skrzętnie latami gromadzone w domach rodzicieli swych. Rzec by można, że praca godna Syzyfa, a zatem ponad ludzkie siły. Jak się miało okazać – nie dla Wojciecha! 

W związku z tym że nie jedną dobranockę o Pomysłowym Dobromirze ze swymi dziećmi łobejrzał, pomysłów Wojtkowi nie brakowało. Zakasał więc rękawy i do dzieła się wziął. Na początku, nikogo o zgodę nie pytając i nikomu się nie chwaląc, rozpirzył ściankę między kuchnią a pokojem ciut większym, który tym samym wyniesiony został do rangi salonu. Następnie tak zmyślnie zdemontował z niemałym trudem nabytą meblościankę typu późny Gierek, że umeblował nią pokój mniejszy, większy i jeszcze materiału na regały piwniczne ostało. 

Największy problem nasz bohater miał z nabytą tzw. spod lady pralką automatyczną Polar, która nijak do łazienki zmieścić się nie chciała. Ale nie z Wojtkiem takie numery! Część statków kuchennych przeniósł do barku tudzież do przepastnego pawlacza, tym sposobem w kuchni zrobił się luz w sam raz na pralkę. I gra gitara – rzekł pan domu i gości na parapetówkę zaprosił. 

A ci przybyli (niektóre to z prezentami), gratulowali, podziwiali, co podano zjedli, wypili, a żegnając się, ci którzy jakieś własne M ileś tam mieli na rewizyty zapraszali. Przez lata w mieszkaniu Wojciechostwa niejedno się zmieniało, pralka to aż trzy razy, ino miejsce miała wciąż to samo. I było by dobrze gdyby nie moja ciekawość. Sięgnąłem bowiem po gazetę, czytam i... strach mnie obleciał. Po latach łokazało się, że Wojciech dokonując aranżacji swego M3, wszedł na drogę przestępstwa. I jak by tego było mało, ja – wiedząc o tym i nie donosząc właściwym organom – współwinnym w tym procederze jestem.

Instalowanie pralki w kuchni jest bowiem złamaniem prawa, że o wyburzeniu ścianki działowej już nie wspomnę. Na szczęście lada dzień nasze posły to prawo chcą zmienić tak, aby pralka mogła w kuchni stać, a kuchnia będzie mogła być częścią pokoju, a nawet przedpokoju. A jak jeszcze jakowąś abolicję uchwalą to ulży mi i Wojciechowi setnie.

A rozwiązanie zagadki brzmi: to fortepian. Jeśli kogoś dziwi dlaczego na suficie, to dopowiem: a co komu do tego jak sobie swe mieszkanie ktoś mebluje.

 

Maciej Gaca

Na suficie sufit komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na temat szczecinek.com