:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  5°C słabe opady deszczu

Najpierw była Wolność

Najpierw była Wolność, zamieniona potem na Przyjaźń, by po latach wrócić do Wolności. Tak w największym skrócie można powiedzieć o historii największego, a teraz jedynego, szczecineckiego kina. Tym razem będą to wspominki w trzech odsłonach.

Z dużym prawdopodobieństwem (w tej kwestii są pewne rozbieżności) pierwszy po wojnie seans filmowy odbył się 15 czerwca 1945 r. Stało się to przy ul. Bismarcka 15 (obowiązywały wtedy jeszcze nazwy niemieckie) którą wkrótce zamieniono nazwę ulicy na marszałka Żukowa, a od 1989 ul. kard. Wyszyńskiego. W parterze czynszowej kamienicy (istnieje do dzisiaj) znajdowała się sala na 250 widzów, z czego połowa miejsc ulokowana była na balkonie. Właśnie wtedy na elewacji pojawiła się wymalowana farbą olejną nazwa – Wolność. Co jak co, ale w tym czasie mieszkańcy tęsknili do niej, bo właśnie pryskał mit o odzyskaniu wolności. Wolność była więc w cenie. Kino, a szczególnie kabinę projekcyjną, ze względu na zagrożenie pożarowe komendant straży pożarnej nakazał natychmiast zamknąć. Stało się tak któregoś dnia w 1953 r. kiedy po ostatnim seansie wieczorowym kino zaplombowano. 

Miejsce dzisiejszego kina przy ul. Wyszyńskiego 65 pierwsi polscy mieszkańcy Szczecinka kojarzą przede wszystkim z salą taneczną. To właśnie tutaj okolony drewnianym płotem stał dom, do którego ze względu na jego zewnętrzny wygląd przylgnęła nazwa "dworek". Jego podstawowym walorem była duża sala z balkonami. Właśnie w "dworku" odbywały się bale, potańcówki a także różnego rodzaju imprezy. Sala została gruntownie przebudowana na kino prawdopodobnie już po zamknięciu kina przy Żukowa 15. Nowy obiekt od strony ulicy uzyskał modernistyczną elewację w postaci wysokiego podcienia pod schodkowym tympanonem wspartym na sześciu masywnych, ceglanych słupach. Za dość pompatyczną elewacją ukrywał się dwuspadowy dach z wysokim wnętrzem sali kinowej. Zarys i kubatura tej dawnej sali przetrwała jako jedyny element dawnego kina do naszych czasów. To właśnie wtedy na elewacji pojawiła się nowa nazwa kina – Przyjaźń. Ponieważ nieopodal znajdował się pl. Przyjaźni, na którym w centralnym miejscu królował obelisk z czerwoną gwiazdą, nazwę kina utożsamiano jednoznacznie.

Przełomowym okresem dla kina był początek lat 60. To właśnie wtedy w największych kinach wyświetlano "Krzyżaków" w reżyserii Aleksandra Forda. Film został nakręcony na 70 mmm taśmie. Ponieważ Przyjaźń takiego projektora ani ekranu nie miała, postanowiono przebudować zarówno salę kinową jak i kabinę projekcyjną. Za skromne pieniądze udało się przemodelować widownię w ten sposób, że szeroki ekran umieszczona odwrotnie niż do tej pory, na ścianie od strony wejścia i holu kasowego. Kino wzbogaciło się także o nowoczesny projektor. Dalej publiczność musiała korzystać z twardych drewnianych krzeseł ustawionych na płaskiej, jak Wielkopolska, widowni. Lata 60 okazały się złotym okresem kina Przyjaźń. Powoli nadciągała epoka telewizyjna.

W 1971 roku kino opasał wysoki, drewniany płot. W ten sposób rozpoczęła się najdłużej trwająca w ówczesnym Szczecinku przebudowa. Trwała aż do 1976 roku. Wykonawcą była firma zajmująca się na co dzień remontem sowieckich obiektów wojskowych na terenie Bornego Sulinowa – Komunalne Przedsiębiorstwo Budownictwa Specjalnego. Niewiele zostało ze starego kina. Od fundamentów zmieniono fronton, za którym ukrywała się salka tzw. kina Kameralnego a także hall kasowy i duża kabina projekcyjna. Przebudowano również widownię nadając jej nowoczesny wygląd. To właśnie wtedy pojawiły się miękkie fotele i amfiteatralnie ukształtowana widownia. Niestety, na zewnątrz dawny monumentalny fronton zastąpiła byle jaka, wyjątkowo paskudnie zaprojektowana, elewacja. W późniejszym czasie próbowano ją na różne sposoby upiększyć malując na ścianach pionowe i poziomy pasy, ale efekty były mizerne. Pierwszy seans w odnowionej Przyjaźni odbył się 1 grudnia 1976 roku. Na ekranie pojawił się hit tamtych czasów – "Szczęki".

Mimo wszystko nie był to już sprzyjający okres dla kin. Widzów było coraz mniej, a sala najczęściej świeciła pustkami. W latach 90. zlikwidowano Kameralne, a w jego miejscu ulokowano bibliotekę miejską. W tamtych czasach nowoczesne kino sprzed ćwierćwiecza stało się już mocno przestarzałe. W 2003 roku ratusz rozpisał konkurs architektoniczny na jego przebudowę. Wpłynęło 14 propozycji. Wybrano projekt zespołu szczecińskiego. Jak to jury określiło: za nowatorskie rozwiązanie architektoniczne wprowadzające nową jakość przestrzenną w tej części miasta.

Z tą nową jakością można się spierać. Forma architektoniczna jest zupełnie obca w tej części starej, XIX-wiecznej zabudowy. Gdyby nie mocno przeszklona elewacja, w której odbijają się kamienice, z poziomu chodnika można by pomylić z przęsłem żelbetowego wiaduktu.

Prace rozpoczęły się pod koniec 2005 r., a już w grudniu następnego roku za 8,5 mln zł kino oddano do użytku. Tym razem jego zaplecze pełni także rolę biurowca obsługującego ośrodek kultury. Co istotne, właśnie wtedy zrezygnowano z nazwy Przyjaźń, a na kinowej elewacji pojawił się napis – kino Wolność. 

Sala mieści 297 widzów. W sierpniu 2013 roku zainstalowano nowoczesny projektor cyfrowy z układem do trójwymiarowej projekcji 3D. Od tego czasu w Wolności można odtwarzać filmy premierowe, co często gwarantuje pełną salę.

Jerzy Gasiul


Najpierw była Wolność komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na temat szczecinek.com