:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  8°C lekkie zachmurzenie

Najpierw trzeba się dogadać, potem ogrodzić

Można przyjąć, że stawianie ogrodzeń to polska specjalność. Są niemal wszędzie, podkreślając swoją obecnością nie tylko własność terenu, ale i gwarantując dostęp do posesji wyłącznie osobom upoważnionym. Nikogo w Szczecinku nie dziwią już poprzecinane ogrodzeniami do niedawna czynne drogi osiedlowe lub bramy na pilota i szlabany. Ogrodzenia stawiane przy blokach z reguły rodzą komplikacje. Szczególnie tam, gdzie trzeba pogodzić interesy lokatorów mieszkających w budynkach, którymi zarządza zupełnie kto inny.

Jeden z nowszych przykładów, to ogrodzenie wokół podwórka posesji wspólnoty przy ul. A. Krajowej 30. Wjazd na podwórko zabezpiecza też sterowana brama. I wszystko by było w porządku, gdyby płot nie przeciął jedną stroną jedynej drogi dojazdowej do blaszanego garażu, usytuowanego na tyłach sąsiedniego bloku. Jego właścicielka, pani Czesława, która posiada pierwszą grupę inwalidzką, od kilku dobrych tygodni nie może tam stawiać swojego auta. Jak twierdzi, nie może się w tej sprawie ze wspólnotą porozumieć. Po poprzedniej drodze dojazdowej pozostały tylko ślady, które kończą się… dokładnie na nowym ogrodzeniu. Co prawda wspólnota zostawiła przesmyk między blokiem a płotem, ale raczej trudno z niego korzystać.

- Wielokrotnie monitowaliśmy do wspólnoty w tej sprawie - mówi Tematowi Tomasz Gabriel, zastępca Prezesa Zarządu SzSM. -Ten płot to kolejny, który odgradza blok przy ul. A. Krajowej 28. Wokół są same wspólnoty mieszkaniowe. Oczywiście, każdy ma prawo ogrodzić swój teren, ale przecież pamiętać trzeba też o zdrowym rozsądku. Tu nie chodzi tylko o garaż. Jak na przykład na drugą stronę bloku ma dostać się w razie zagrożenia ciężki wóz straży pożarnej? A pogotowie? Już teraz karetka, podczas interwencji, spod bloku musi wyjeżdżać tyłem, ponieważ na drodze także stoi płot wspólnoty i nie ma połączenia ciągu pieszego z ul. Chełmińską. 

- Sprawa jest w toku – mówi Tematowi Tomasz Wełk, prezes ZGM TBS, które jest zarządcą wspólnoty budynku przu ul. A. Krajowej 30. - Razem ze Spółdzielnią Mieszkaniową, którą również jest tu stroną, staramy się osiągnąć pewien konsensus. Wspólnota, jako właściciel tego terenu, podwórka, postanowiła je ogrodzić. Wspólnota chciała postawić szlaban na pilota, z którego również mogłaby sobie pani Czesława korzystać, ale lokatorka nie chciała się na to zgodzić i partycypować w kosztach. Wystąpił problem w relacjach wspólnota mieszkaniowa – spółdzielnia. Wspólnota poniosła koszty, wybudowała ogrodzenie, a teraz otrzymujemy różne roszczeniowe pisma od tej pani, że nie może dojechać do swojego garażu. Według mnie, ktoś ze spółdzielni „zawalił sprawę”. Ktoś w ogóle przecież wydał pozwolenie na użytkowanie garażu w takiej lokalizacji. To nie jest tak, że ta pani nie może się do swojego garażu dostać, bo zostało zostawione wąskie przejście. Sprawa jest w toku. Najlepiej by było, gdybyśmy się dogadali - podkreśla Tomasz Wełk.

Najpierw trzeba się dogadać, potem ogrodzić komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na temat szczecinek.com