:-(

Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?



  20°C słabe opady deszczu

O celach i wizjach

O celach i wizjach

Po czym poznać, że deszcz jest nieco większy od przeciętnego letniego kapuśniaczku? To proste! Po awarii sygnalizacji na skrzyżowaniu ul. Wyszyńskiego z Armią Krajową. Tutejsze sygnalizatory najwyraźniej uczulone są na deszczówkę. Z nieba leje – światła nie działają. To jest tak pewne, jak hejnał z wieży ratuszowej w południe. Apel do kierowców - w przypadku deszczu skrzyżowanie omijajcie. Apel do zarządcy - ustawić odpowiednią tablicę  z napisem: podczas deszczu sygnalizacja nie działa. Będzie działać kiedy wyschnie - zachowaj szczególną ostrożność. Zacząłem o wodzie, ponieważ po długotrwałej suszy, znienacka lunęło z nieba tak dużo wody, że nie mogła pomieścić się w rurach, dlatego tu i ówdzie pozalewało. Na ten przykład obficie zalało część parku, szczególnie w rejonie zamku. 


Tam też można było obejrzeć niezwykłe zjawisko, jak to wodne ptactwo pływa po obu stronach parkowej alejki. Niby nic takiego, ale nie tylko dla przyjezdnych zrobiła się z tego niebywała atrakcja. Tylko u nas można pospacerować pośród kaczek i jedzących prosto z ręki łabędzi. 
Właśnie w tych dniach jakiś barbarzyńca złamał łabędzicy skrzydło. Ptak został okaleczony już na trwale. To pierwszy tego rodzaju przypadek świadczący o tym, że w parku niekoniecznie wieczorową porą, na agresję ze strony różnych dwunożnych osobników narażeni są nie tylko ludzie, ale również ptaki. 
Co ciekawe, żaden ptak nie pojawił się za to na najnowszym muralu odsłoniętym z wielką pompą na okoliczność imprezy zwanej Art Piknikiem. Spośród rodzimych zwierząt, uwidoczniono jedynie herbowego gryfa. Szkoda. To postać legendarna, a więc zupełnie niewiarygodna. Na dodatek towarzyszy mu jakaś ryba. Z racji kształtu najpewniej wyjęta prosto z konserwy o czym świadczy jej wygięty w pałąk tułów. 
Poza tym, dzieło ma wybitnie lokalny charakter, o czym świadczy sylwetka kościoła Mariackiego stojącego pośród wysokich traw oraz wieża wodociągowa, ale jeszcze przed jej dekapitacją. W tej chwili wieża przypomina bardziej pal, na który nanizano Azję Tuchajbejowicza niż ta, co na murze. Można to sprawdzić – wystarczy spojrzeć na wylot ul. Jana Pawła II. Wiem, wieża w takim kształcie nie jest malownicza, ale warta upamiętnienia choćby z racji swojej tymczasowości. 
Mural zasługuje na uwagę nie tylko ze względu na jego lokalizację na zapleczu ratusza, ale także na jego przekaz. Chodzi o główną i jedyną postać – Don Kichota, chcącego geodezyjną tyczką powalić czarnego konia (szachowego). 
Don Kichot nie jedzie na koniu, lecz na rowerze. Ekolodzy i obrońcy zwierząt z tego faktu powinni być niezwykle zadowoleni. Poza tym, pojazd w Szczecinku jest niezwykle popularny, głównie ze względu na jego niską cenę, zarówno w przypadku kupna, jak i wypożyczenia. Wydaje się, że jego upamiętnienie na muralu jest bardzo trafne. 
Jest tam również wielka szachownica. Szachownica to nie tylko gra. W tym przypadku, to raczej symbol świata lokalnego. Głównemu bohaterowi muralu, podobnie jak pierwowzorowi z Manczy, najwyraźniej przyświeca wizja sławy, a kto wie, może nawet wizja innego lepszego świata. Lepszego niż ten, który niechybnie się pojawi w wyniku najbliższych wyborów samorządowych. 
Najwyraźniej na malowidle zabrakło nie tyle Sancho Pansy, co raczej jego osła. Rzecz jasna z pełnym korytem, który mógłby dopełnić tę niezwykłą ilustrację z życia lokalnych elit. Trzeba dodać, że ogląd świata, nawet z wysokości siodełka zdezelowanego roweru, jest znacznie rozleglejszy, niż tego widzianego oczyma zwykłego przechodnia, który z duszą na ramieniu wkracza w pobliską bramę ratuszową. 
My tu o wzniosłych celach, wizjach i służbie dla dobra ludzkości, tymczasem mieszkańcy osiedla Marcelin i wszyscy inni, którzy zamieszkują na wschód od torów kolejowych, na dobre się rozeźlili. 
Powodem jest wizja drogowców zarówno tych z Eurovii jak i GDDKiA. Otóż za kilka miesięcy aż do chwili zakończenie budowy wiaduktu, zamknięty ma być wlot do miasta krajową „dwudziestką” od strony Słupska. Wizja, aby drogę do pracy, szkoły, domu, sklepu, lekarza itp. wydłużyć o siedem kilometrów, bo tyle liczyć ma cały objazd, jest dla tutejszych nie do przyjęcia. 
Swoje zdanie tubylcy poprzez radę osiedla, wyrazili w formie pisemnej adresując to do burmistrza. Czy burmistrz będzie miał jakikolwiek na to wpływ, czas wykaże. Już teraz sądząc po postępie prac, jest mało prawdopodobne, aby inwestycja zakończyła się zgodnie z przyjętym harmonogramem tj. wiosną przyszłego roku. Budowa się ślimaczy i to od samego początku. 
Od początku wykonawca lekceważąco traktuje krajowców, czego przykładem jest wyboisty i błotnisty objazd na Bugno, zamknięta ul. Leśna w kierunku Czarnoboru, a także znacznie mniejszy, ale nie mniej uciążliwy objazd przy ul. Słupskiej. Dlaczego podatnicy (to takie modne określenie, ale prawdziwe w tym przypadku) finansując tego rodzaju inwestycję, zmuszeni są do łożenia dodatkowych sum na naprawę swoich samochodów, którymi muszą jeździć po dziurawych objazdach ze starych, zużytych płyt żelbetowych? 
Zarzut nie jest bezzasadny. Tuż za naszą miedzą w Wałczu, inna firma także buduje obwodnicę. Tamci, na skrzyżowaniu obwodnicy z drogą krajową wykonali objazd (tu proszę o uwagę!) z nawierzchnią asfaltową. Dodam, że poprowadzono go równolegle do zamkniętego odcinka. Kierowcy muszą jedynie w tym miejscu nieco zwolnić. Nic poza tym. 
Może dlatego, że wizje i rojenia dobre są jedynie na murale lub czas wyborów, a w życiu są zupełnie nieprzydatne. 
                                                                                                                                   Jerzy Gasiul 

 

felieton ukazał się w 907 wydaniu Tematu Szczecineckiego, 
jedynego tygodnika ze Szczecinka


O celach i wizjach komentarze opinie

  • gość 2018-08-03 23:52:31

    Warto się zastanowić dokąd zmierza błędny rycerz na rowerze.... kopułę z wieży ściął i zwiał, różnie mówią jedni, że do Torunia inni, że do Warszawy podłożyć kolejny ładunek pod firmę finansową.

  • Dr. Dick - niezalogowany 2018-08-04 11:18:43

    Błędny rycerz na rowerze musi mieć nierówno pod kopułą

  • Gość - niezalogowany 2018-08-04 12:21:24

    Błędny rycerz z obłędem w oczach.

Dodajesz jako: Zaloguj się