:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
teraz 12°C
powietrze B. dobre
Plac Wolności i miejsce, które zawsze jest w cieniu
Temat Szczecinecki 07/09/2019 10:32

Niedziela na placu Wolności od pozostałych dni tygodnia tym się różni, że zamknięte są wszystkie sklepy łącznie z apteką. Ruch pojazdów praktycznie zamiera. Właśnie u wylotu ul. Zamkowej pojawiają się uczestnicy niedzielnej mszy św. z pobliskiego kościoła mariackiego.  Wracają spacerkiem do domu. Tam czeka obiad, a potem być może wyjście na popołudniowy spacer do parku, a może nawet do kina.  Choć dzień jest pogodny, akurat słońce skryło się za chmurami. To rzadka okazja, aby bez większego problemu utrwalić na zdjęciu, zazwyczaj znajdującą się w głębokim cieniu południowo – zachodnią pierzeję pl. Wolności. To miejsce, bez względu na porę roku, zawsze pogrążone jest w głębokim cieniu. 


Zdjęcie nieznanego mi fotografa pochodzi z niezwykle odległych i zarazem mrocznych czasów. Mowa o przełomie lat czterdziestych i pięćdziesiątych. Szara fotografia niezwykle trafnie oddaje nastrój szarego i ponurego placu. W tle południowy fragment rynkowej pierzei. 


Pod szóstką na górnych kondygnacjach pootwierane okna, część z nich z powybijanymi szybami. Widać opuszczone wnętrze. Najwyraźniej nie ma tam żywego ducha. Ściany zżerają liszaje odpadającego tynku i olbrzymie zacieki na wysokości okapu. W centralnym miejscu na elewacji można jeszcze odczytać częściowo zatarty napis: hotel. 


A owszem, w poziomie parteru wegetuje jeszcze jadłodajnia. Nad głównym wejściem, ówczesnym zwyczajem reklamowy napis na szkle oprawionym w stalową konstrukcję – „Dom dziecka”. Na bocznych ściankach logo – być może MHD lub PSS, innej możliwości nie było. Sklep oferował to, co widać na wystawie, czyli głównie odzież. Dopiero po wejściu do środka okazałoby się, że jeszcze dziecięce wózki, pieluchy z tetry i to, co dla dzieci jest najważniejsze – zabawki. 
Zabawki, nie licząc lalek, wykonane głównie z drewna – samochody, traktory, koniki z wozami, linoskoczki, choć zdarzały się i takie (postacie rycerzy i samochody) z tłoczonej blachy. Sklep był oblegany głównie przed Bożym Narodzeniem.

Choć czasy były wyjątkowo ciężkie, rodzice gotowi byli wysupłać ostatni grosz, aby sprawić dziecku radość. To był największy i chyba jedyny tego typu sklep w Szczecinku. 


Nic też dziwnego, że obraz zapamiętany z dzieciństwa, zachował się na całe życie. Kolorowy świat znikał na trzech schodkach prowadzących do sklepu. 
Tuż za ścianą, już pod siódemką, od niepamiętnych czasów mieścił się sklep fotograficzny – „Fotooptyka”. Oferowany towar był na tyle cenny, że przesklepione łukiem okno i drzwi zabezpieczono, zwijanym podczas godzin otwarcia, ruchomym okratowaniem. 
Od zawsze sprzedawcą był ubrany w biały kitel i patrzący z wyrozumieniem na klienta spod drucianych okularów pan Hahn. Oprócz materiałów fotograficznych (papier, film) oraz chemii (utrwalacz, wywoływacz – o kolorowej fotografii nie było jeszcze mowy) najcenniejszym towarem od zawsze były aparaty fotograficzne, a w czasach późniejszych nawet kamery. 
Ta najstarsza oferta sięgająca wczesnych lat 60. dotyczyła wyłącznie polskich wyrobów, a był nim w bakelitowej obudowie aparat „Druh” i bardzo dobra lustrzanka na szeroki film „Start”. Z zagranicznych oferowano sowieckie „Smieny” i „Zorki” a dla znawców i majętnych enerdowską „Praktica”. 
Korytarz za ścianą prowadził na ciasne podwórze, a także do zakładu szklarskiego. Dlaczego ulokowano go akurat w tak eksponowanym miejscu i najładniejszej, choć mocno zaniedbanej kamienicy, tego pojąć nie sposób. 
Najważniejszym i jedynym w mieście przez długie dziesięciolecia (do czasu powstania drugiej przy ul. Warcisława IV – naprzeciwko komendy milicji) była mieszcząca się na rogu apteka. Zajmowała cały parter od strony placu i ulicy. W niedziele czynne było okienko. 
Apteka zwyczajowo kojarzyła się z długim wyczekiwaniem w kolejce. Najpierw z receptą do pierwszego okienka. Następnie z wypisanym kwitkiem do stojącej pod oknem kasy obsługiwanej przez niezwykle opryskliwą kasjerkę, a na końcu do drugiego okienka po obiór leków.

Część leków przygotowywano w aptecznym laboratorium i wtedy należało przyjść za kilka godzin lub nawet nazajutrz. 


Fotograf postanowił zrobić zdjęcie dyskretnie zza pompy. Tuż obok, na geometrycznym środku pl. Wolności krzyżują się cztery, wyłożone kamiennym brukiem jezdnie dające początek ul. 1 Maja, 9 Maja, Zamkowej i Stalina (potem Boh. Warszawy). Krawężniki wprawdzie wyznaczają granice jezdni i chodników, ale to tylko umownie. Cały plac wyłożony jest brukiem z polnego kamiania, a w miejscu jezdni z obrobionej kostki ze szwedzkiego granitu. Kostka ma szarobrązowy odcień, zaś po deszczu połyskuje i jest niezwykle śliska. 
Nie widzieć dlaczego, akurat po stronie zachodniej placu, od niepamiętnych czasów aż do wielkiego pożaru w 1911 roku, zawsze znajdowały się dwie uliczne pompy. Ta utrwalona na zdjęciu, opatulona na zimę wewnątrz słomą, obudowana została deskami z daszkiem. Na zewnątrz wystaje jedynie kran z zaczepem do zwieszenia wiadra i z drugiej strony lub z boku- dźwignia. 
Trzeba się nieźle napocić nim pojawią się pierwsze krople wody. Pompa jest używana jedynie podczas awarii wodociągów. Nie raz zdarzało się, że wody nie było przez cały dzień, a wtedy ustawiały się kolejki.

Najgorzej, kiedy i tutaj zaczynało brakować wody, wówczas trzeba było zadowolić się brązową cieczą. Na terenie miasta jest ich kilkanaście. Z „mojej” ulicy najbliżej do tej przy ul. Pomorskiej, Lipowej, Zana, Skłodowskiej... 


Nie wiem, czy były już przed wojną. Najpewniej większość z nich powstała w okresie „zimnej wojny”. To był czas, kiedy pojawiły się także podziemne schrony przy ul. Wojska Polskiego, przy dworcu kolejowym, pl. Młyńskim i ul. Winnicznej. Ten największy, najbardziej ukryty ulokowano w budynku internatu przy ul. 1 Maja. 
Żeliwne ręczne pompy, to nieodłączny element miejskiego krajobrazu. Zanim ok. 1912 roku pojawiła się w mieście sieć wodociągowa mieszkańcy korzystali (dane z 1888 r.) z 22 publicznych pomp, a może nawet i studni. W wielu znacznie większych i bogatszych miastach pompy zazwyczaj były niezwykle bogato zdobione i dodatkowo oznakowane nawet herbem. Tutaj nigdy takich nie było. No, może z wyjątkiem czasów, kiedy od wczesnych lat XX wieku do końca ostatniej wojny(?) kiedy kolumnę, akurat tę na zdjęciu zdobiła najprawdopodobniej drewniana(!) figurka przedstawiającego chłopca z psem. 
Bliźniacza pompa, ale już bez motywów dekoracyjnych znajdowała się pod drugiej stronie placu. Jak wynika z zachowanych zdjęć, istniała do czasu wielkiego pożaru w 1911 roku. 
Stało się to dokładnie 19 kwietnia tego roku. To właśnie wtedy ogień strawił całą zachodnią pierzeję ówczesnego Rynku łącznie z trzema kamieniczkami od strony dz. ul. Boh. Warszawy. W ich miejscu ok. 1912 roku powstały od podstaw cztery kamienice o pięknym eklektycznym wystroju. Co ważne, zabudowa w niezmienionym kształcie, a nawet detalu zachowała się do naszych czasów stanowiąc przykład dobrej architektury. 
Uznanie należy się ich dzisiaj już anonimowym, budowniczym. Swoim talentem udowodnili, że nawet przy niewielkim, kameralnym placu można było umieścić wielkomiejskie kamienice.

Wstyd i zażenowanie wzbudza jedynie to, co powstało w latach osiemdziesiątych (blokowa pierzeja SzSM od strony wschodniej) oraz kompletnie niewydarzony narożnik (również z racji swojej funkcji) od ul. Boh. Warszawy. 


Jeszcze ok. 1920 roku przebudowano sąsiednie kamienice pod szóstką i piątką, łącząc ich wspólną funkcją jako Centalhotel (od strony ul. Zamkowej) a na parterze Cafe Rheingold. 
Trzy lata wcześniej, jeszcze przed wielkiem pożarem, rozebrano nawę kościoła św. Mikołaja. Po kościele, którego fundamenty pochodzą z początków istnienia miasta pozostawiono jedynie XVI-wieczną wieżę. W lipcu 1911 roku, kiedy w miejscu zachodniej pierzei rynkowej zostały jedynie piwniczne ściany i stosy cegieł, burmistrz Sasse wystosował do mieszkańców odezwę, w której zaproponował powołanie towarzystwa muzealnego, by w pokościelnej wieży urządzić muzeum. Już wtedy stwierdzono, że wieża ma nikłą wartość architektoniczną, ale mimo tego nie zdecydowano się na jej rozbiórkę. Ponieważ ówczesne prawo zabraniało zniekształcania w miastach ulic i placów, postanowiono pomiędzy nową pierzeją rynkową a wieżą urządzić plac, do którego po latach przylgnęła nazwa Maślany Rynek. 
Wracajmy na pl. Wolności.  Dziwnym zbiegiem okoliczności m.in. właśnie ten jego fragment pojawia się w kadrze filmu propagandowego traktującego o zdobyciu przez Armię Czerwoną Neustettina. W filmowej scenie pojawia się kolumna niemieckich uciekinierów – głównie kobiet i dzieci. W tle, na ścianie budynku pod szóstką i piątką możemy odczytać nazwę Centralhotel (pod szóstką – dz. cukiernia Sowa i Empik) a także Nürberger Hof pod siódemką. Na górze widać pootwierane lub pozbawione szyb okna z najwyraźniej pustymi pomieszczeniami. Widok zupełnie jak ten z wspomnianej, archiwalnej fotografii nieznanego autora. 
                                                   

Jerzy Gasiul

 

Tekst ukazał się w 949 numerze Tematu Szczecineckiego

 

 

 

 

 

 

Reklama

plac wolności szczecinek zdjęcie historia zabudowa fontanna rondo - komentarze opinie

  • gość 2019-09-07 14:56:53

    Przy ul. Pomorskiej mieszkałem od grudnia 1945r i ten schron już tam był. Jest to schron niemiecki a nie wybudowany w okresie "zimnej wojny".

  • Tamten Czas... - niezalogowany 2019-09-07 16:45:51

    Do wspomnianego sklepu Foto-Optyki przychodziliśmy kupować magnezję. Pieniądze były z uzbieranych butelek. Jak magnezja była, to robiło się dowcipy, z dzisiejszego punktu widzenia - głupie. Przykładowo, na schodach na ul. Drahimskiej 10, gdzie była nielubiana sąsiadka, magnezję układaliśmy na schodach, podpalaliśmy lont a potem przez 3 sekundy robiliśmy na schodach wielki harmider i uciekaliśmy. Sąsiadka wybiegała nas pogonić... i nadziewała się na błysk magnezji i wielką chmurę dymu. A my pozostawaliśmy bezkarni...
    A co do zdjęcia... Prawdopodobnym jest, że autorem mógłby być Pan Józef Ludkowski, właściciel warsztatu elektrycznego na ul. Powst.Wielkopolskich, amator fotograf i później, czynnie pracujący w AKF Kontrapunkt. Pan Józef mieszkał właśnie w tym miejscu, na II piętrze.

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

KREDYTY, POŻYCZKI

Kredyty gotówkowe, pożyczki i chwilówki - szeroki wybór ofert bankowych i pozabankowych - na oświadczenie - akceptacja wszystkich dochodów - wysokie..


Firma remontowo - budowlana

Firma KAM - BUD oferuje kompleksowe usługi remontowo- wykonczeniowe .Zapewniam fachowa pomoc w adaptacjach wnętrz oraz w doborze , zakupie i..


ROLETY i MOSKITIERY na wymiar

ROLETY dzień noc, zaciemniające, termiczne, dachowe MOSKITIERY okienne, balkonowe Plisy/Żaluzje/Rolety zewnętrzne Produkcja na miejscu ->Sprzedaż..


Czyszczenie, pranie dywanów,

Oferujemy profesjonalne pranie i czyszczenie dywanów i wykładzin, mebli tapicerowanych (narożniki, kanapy, fotele, krzesła i inne), samochodów i..


mieszkanie do wynajecia

Kawalerka w Skotnikach ( 5km od Szczecinka ) po kapitalnym remoncie. Kuchnia i przedpokój w zabudowie , ogrzewanie gazowe , na parterze , cieple i..


Leasing Szczecinek

Jeśli chcesz wziąć samochód lub dowolny środek trwały w leasing dobrze trafiłeś. Szybki proces, procedury uproszczone, minimalne wkłady własne,..


REGULACJA OKIEN PCV -okres

REGULACJA OKIEN PCV - regulacja zacinających się okien - likwidacja przedmuchów - czyszczenie i konserwacja okuć - wymiana klamek


AGRO-KREDYT DLA ROLNIKÓW

AGRO KREDYT DLA ROLNIKÓW - najwyższa przyznawalność, najlepiej liczony dochód. Dedykowany doradca dla rolników, dojazd do klienta. Tel. 508-615-949


SKUP AUT ZA GOTÓWKĘ -

SKUP AUT ZA GOTÓWKĘ - 507-678-396 - SZCZECINEK I OKOLICE


Dam pracę przy wykonywaniu

Poszukujemy pracownika do pomocy przy układaniu podłóg żywicznych. Jeśli jesteś młody, pracowity, masz zdolności manualne i szybko się uczysz to..


Serwis Komputerowy -

Twój komputer pracuje wolno ... ?? Odmawia posłuszeństwa ?? Zawiesza się ?? Mamy na to sposób: zapraszamy do naszego serwisu komputerowego...


Prywatna sesja z Wróżką w

Tarot Numerologia - Uczucia praca finanse zdrowie. Oczyszczanie energetyczne - klątwy, uroki, podłączenia energetyczne. Synchronizacja czakr i..


Kierowca Kat. B z

Witam szukam pracy na stanowisku kierowcy, mam doświadczenie w jeździe po Polsce jak i za zachodnią granicą. Jestem osobą młodą ale ambitną, w razie..


**SKUP AUT ZA GOTÓWKĘ**TEL.794

*SKUP AUT ZA GOTÓWKĘ*NAJLEPSZE CENY*tel.794 388 383. skupujemy...absolutnie wszystkie auta: tel.794 388 383. masz auto na sprzedaż-dzwoń!dogadamy..


Elektromechanika Szymon Pazur

Oferuję usługi elektromechaniczne : naprawa rozruszników oraz alternatorów, instalacje elektryczne, systemy: airbag, abs, esp, centralne zamki, car..


Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez szczecinek.com, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

GAMA Maria Gasiul z siedzibą w Szczecinek 78-400, Niecała 23

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"