:-(

Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?



  9°C całkowite zachmurzenie

Pocztówka z roku 1961

Z reguły na widokówkach uwieczniano najładniejsze i najbardziej charakterystyczne obiekty. W przypadku Szczecinka był to najczęściej ratusz, wieża św. Mikołaja, ul. Boh. Warszawy lub fragment parku. Nieraz znacznie ciekawsze obiekty i budowle jak choćby charakterystyczna dla Szczecinka sylwetka kościoła Mariackiego, wieża wodociągowa, dworzec, Szkoła Muzyczna itp. jakby nie istniały. Nawet nie warto wspominać o ówczesnej, dzisiaj już od dawna nie istniejącej, parterowej zabudowy z ciasnymi i krętymi uliczkami w śródmieściu. 


Za to z upodobaniem na rynku pojawiały się pocztówki przedstawiające jakieś nowe obiekty i to niekoniecznie na tyle intersujące, aby je uwieczniać na widokówkach. Nie miało to nic wspólnego z promowaniem walorów turystycznych, ile raczej propagandą. Nawet z dzisiejszego punktu widzenia, uwiecznione na zdjęciach tego rodzaju obiekty niewiele wnoszą do wiedzy o przeszłości naszego miasta.
Do właśnie takiego cyklu należy pochodząca z 1961 roku biało-czarna widokówka. Jak głosi bardzo oszczędnościowy podpis, jest to cyt. „Szkoła Podstawowa”. Dla miejscowych wiadome było, że chodzi o najnowszą wówczas Szkołę Podstawową nr 4 na pl. Jasnym. Zdjęcie zostało „wyprodukowane” w dalekim Wrocławiu w PTTK – Zakładzie Wytwórczym Fotowidokówek i Pamiątek. Szkoła miała już trzy lata, ale jak widać po stercie leżącego przed wejściem gruzu, przeprowadzano właśnie jakiś drobny remont. 
Jak na ówczesne standardy była to najnowocześniejsza szkoła w mieście, jako że wszystkie pozostałe mieściły się w starych obiektach - nawet w takich, które przed wojną pełniły zupełnie inną funkcję, czego przykładem może być „trójka” przy dawnej ul. gen. Świerczewskiego – dz. A.K. Dzieci z tego rejonu uczęszczały do „dwójki” przy ul. 1 Maja. W tym miejscu pomijam poligon doświadczalny jakim była Szkoła Ćwiczeń przy ul. Szkolnej (dz. Muzeum Regionalne). Osiedla Zachód nie było nawet w planach. Nie było nawet mowy o budowie bloków przy ul. Koszalińskiej, Mierosławskiego i Kościuszki nazwanym później osiedlem PKWN. 
O powstaniu w tym miejscu szkoły najprawdopodobniej zadecydowały władze wojskowe – to właśnie w tym rejonie miasta znajdowały się koszary i mieszkania kadry. Z tego też okresu pochodzą pierwsze domy wielorodzinne przeznczone właśnie dla wojskowej kadry. 
Szkołę oddano do użytku 20 stycznia 1958 roku. Jej pierwszym kierownikiem została Emilia Malczyk – potem nauczycielka geografii w Liceum Ogólnokształcącym. Jak twierdzi Joanna Powałka szefowa szczecineckiego oddziału PTH, „czwórka” w dokumentach pojawiła się już w 1952 roku i mieściła się początkowo przy ul. 1 Maja. 
W każdym razie budowa gmachu na placu Jasnym prowadzona była w tempie ekspresowym. Zupełną nowością było, to czego w innych szkołach (nie licząc „jedynki”) brakowało, czyli sali gimnastycznej. Salę umieszczono na piętrze w skrzydle od ul. Kościuszki. W tym celu wykonano nad parterem podwójny strop. Pod nią znajdowała się kuchnia zapleczem, a obok mieszkania służbowe. Placówka w sumie miała 15 izb lekcyjnych z biblioteką liczącą 640 tomów oraz dwa gabinety. W tamtych czasach owymi gabinetami były zazwyczaj sale do nauki fizyki z chemią oraz biologii. Architektura budynku utrzymana została w stylu socjalistycznego klasycyzmu, definitywne zarzuconego już pod koniec lat 50. W tej właśnie konwencji na terenie miasta wybudowano kilka budynków mieszkalnych (zakładowych) przykładowo – przy ul. Warszawskiej, Szczecińskiej, Chełmińskiej oraz przy ul. Piłsudskiego. 
Atutem szkoły było także jej położenie tuż przy parku z dużym boiskiem. Niewątpliwie największą wadą było bliskie sąsiedztwo CSI „Słowianka”. Na przełomie lat 50. i 60. do szczecineckich szkół podobnie jak stało się to w całym kraju, dotarł pierwszy powojenny wyż demograficzny. W 1965 roku do szkoły uczęszczało aż 1142 dzieci. W tym samym czasie drugą największą szkołą liczącą nieco ponad tysiąc uczniów, była „szóstka” przy ul. Kopernika. 
Zbyt mała jak na współczesne wymagania powierzchnia sali gimnastycznej, za to duże nigdy do końca niezagospodarowane boisko, z pewnością stały się poważnym atutem, aby właśnie w tym miejscu ulokować halę sportową. 
Budowa rozpoczęła się w maju 2005 roku. Jej wielkość jak na lokalne warunki była imponująca. Wnętrze mieści pełnowymiarowe boisko (20 x 40 m), na którym po opuszczeniu specjalnej siatki można prowadzić równoległe zajęcia z trzema klasami, a także 170 miejsc siedzących. Hala łączy się bezpośrednio ze szkolnym korytarzem. W miejscu klepiska powstało boisko tartanowe do koszykówki i piłki ręcznej oraz parking. Uroczyste otwarcie obiektu odbyło się z udziałem posła Mariana T. Golińskiego oraz burmistrza Jerzego Hardie-Douglasa dwa lata później. 
Tak więc z biegiem czasu zupełnie niepostrzeżenie z mapy miasta znikł plac Jasny. Ten najdawniejszy kojarzył się mieszkańcom z miejscem, na którym nie tylko odbywały się różnego rodzaju imprezy, gdzie rozstawiano wesołe miasteczka z karuzelami, strzelnicą i beczką śmierci (jazda motocyklem po ścianie). To tutaj w latach 50. rozbijano wielkie namioty cyrkowe. W owym czasie występy cyrkowców cieszyły się wprost niewyobrażalnym dzisiaj powodzeniem, a w kierunku pl. Jasnego podążały dosłownie tłumy.   
Rodowód placu sięga 1891 roku. To w tym czasie wschodnia część dawnego wojskowego placu ćwiczeń ze strzelnicą, stała się już praktycznie częścią parkowej promenady wzdłuż północnego brzegu Trzesiecka. W latach 20. wytyczono ulicę - dzisiejszą Jasną. Z czasem po jej wschodniej stronie pojawiła się willowa zabudowa. Nieutwardzoną część dawnego placu ćwiczeń nazwano placem Hindenburga, po wojnie przemianowanym na plac Jasny. 
                                                       

Jerzy Gasiul 
 


Miejsce zdarzenia mapa Szczecinek


szczecinek historia hala sp4 jasna jerzy gasiul - komentarze opinie

  • gość 2017-11-26 12:08:40

    Zupełną nowością było, to czego w innych szkołach (nie licząc „jedynki”) brakowało, czyli sali gimnastyczne Chodzilem do szkoly Cwiczen w latach 1959-1967 i szkolatamialasalegimnastyczna,a nad sala byla szkola tzw.Specjalna.

  • Gość - niezalogowany 2017-11-26 21:18:28

    To była piękna szkoła ze wspaniałym gabinetem chem-fiz w którym rządzily pani Szokał i Toboła, oraz gabinetem biologicznym, którym opiekowała się najwspanialsza pani Siebert. Dyrektorkami były p.Witkowska później p.Łotowicz. to były moje czasy było wspaniale. Dzisiaj ta szkoła jest okropna zupełne bezguscie w zaprojektowaniu choćby koloru na korytarzu. Pomarnowane te wspaniałe gabinety i sale lekcyjne. Syf. Wszystko zmarnowane i zaniedbane.

  • Gość - niezalogowany 2017-11-27 05:44:37

    Super szkoła

  • gość 2017-11-27 12:22:04

    Pamiętam końcówkę lat 80 i początek lat 90 w tej szkole. Pani o zwerzęcym nazwisku ucząca tam matematyki i muzyki tłukła dzieci linijką i wskaźnikiem po rękach. Wrzeszczące bez powodu panie od nauczania początkowego. Na przerwach obowiązkowe spacerowanie i wredne woźne ganiające dzieci bez butów na zmianę. Pani od wuefu wyśmiewająca dzieci, które nie potrafiły zrobić fikołka. Durne kary w postaci 10 krotnego przepisywania regulaminu szkoły za przewinienie. Ławki, krzesła i pomoce naukowe z lat 60 w salach, brudne, porwane mapy w gabinecie geograficznym. Pod salą gimnastyczną zwały węgla i ludzie popołudniu kradnący ten węgiel... Tak było:)

  • gość 2017-11-27 21:16:47

    Super szkoła. Wspaniale wspominam 70 lata..Szkoda ze nie zaznaczono o ...asfaltowym boisku, które zostało wylane w w 1971 lub 2 roku i było czymś nowym odnośnie obiektów sportowych.. i w zimie zamieniało się w lodowisko .a na przerwie...biegło się do ..pączkarni (obecnie KEBAP). Smak pamiętam do dzisiaj i nigdy już potem takich nie jadłem -((((

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na temat szczecinek.com