:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  6°C bezchmurnie

Pod Szczecinkiem grasują wilki. Kto i dlaczego chce do nich strzelać?

Wilki rozgościły się w szczecineckich lasach na dobre. Z jednej strony to pozytywna informacja, ponieważ populacja drapieżnika, któremu jeszcze nie tak dawno groziło wyginięcie, zaczęła się odradzać. Z drugiej jednak – ze względu na wyrządzane szkody w gospodarstwach coraz częściej mówi się o konieczności odstrzałów tych chronionych prawnie zwierząt. Kto w Szczecinku chce strzelać do wilków i czy w takie odstrzały powinny mieć miejsce?

Ten temat wrócił wraz z pojawieniem się informacji o zagryzieniu przez wilki w okolicach Białego Boru cielaka. Wiadomość o tym zdarzeniu od razu rozpowszechniły lokalne i ogólnopolskie media, wywołując wśród wielu osób strach i niepokój. 

Niemal natychmiast zaczęły pojawiać się głosy, że ludzie w trosce o swoje bezpieczeństwo boją się chodzić do lasu w okolicy Szczecinka na grzyby i jagody. Szybko też pojawiły się opinie, że szczecineckie wilki, oprócz szkód w gospodarstwach, powodują też szkody wśród populacji zwierząt leśnych. Zdaniem wielu rolników, myśliwych, ale też zwykłych ludzi, wilków jest już tyle, że należy do nich strzelać. Jest się czego bać? Redukcja wilków w szczecineckich lasach rzeczywiście jest już potrzebna? 

- Faktycznie, czasem dochodzi do ataków wilków na zwierzęta hodowlane. Odnotowujemy różnego rodzaju zdarzenia i szkody, ale mieszkańcy Szczecinka czy okolic nie powinni czuć się z tego powodu zagrożeni – mówi „Tematowi” Marek Stasiuk, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinku. – Tak już bywa, że czasem emocje biorą górę i ludzie przesadzają, w obie strony. Po pojawieniu się informacji, że wilki zagryzły cielaka niektórzy zaczęli nas hejtować, twierdząc, że wilki nie mogły zaatakować zwierząt domowych. Oczywiście, że mogły. Sposób, w jaki został zaatakowany cielak, wskazuje, że były to wilki. Dzikie psy, tak jak sugerowano, nie zjadają praktycznie całego zwierzęcia. W ubiegłym roku media informowały, że na Pomorzu wilki weszły na posesję i zagryzły króliki wraz z psami. Innym razem, że zagryzły sześć danieli w zagrodzie. Takie przypadki się zdarzają. Ale wilki nie atakują ludzi. Ostatni taki przypadek w tutejszych lasach miał miejsce może kilkadziesiąt lat temu.

Wbrew pojawiającym się, różnym opiniom, pracownicy Lasów Państwowych, póki co, nie widzą potrzeby wznowienia odstrzałów wilka. Jak przekonuje nasz rozmówca, wilki są drapieżnikami, które w naturalny sposób pomagają regulować liczbę innych leśnych zwierząt. 

- Na pewno wilk jest dla nas problematyczny pod tym względem, że „zjada” zwierzynę – zaznacza Marek Stasiuk. - Natomiast to jest naturalny cykl rzeczy. Nie ma z naszej strony głosów o odstrzale wilków, ale temat jest dyskusyjny. Takie głosy pojawiają się ze strony różnych środowisk, głównie tych osób, które doświadczyły szkód ze strony wilków, i nie należy ich lekceważyć. Niedawno otrzymałem pismo od Towarzystwa na rzecz Ochrony Środowiska, w którym sami ekolodzy proszą nas o odstrzał wilków, podając przy okazji kilka nieprawdziwych argumentów, w tym taki, że wilki roznoszą chorobę ASF. Warto przy okazji dodać, że to nie pracownicy lasów powinni być adresatami takich wniosków, ale Ministerstwo Środowiska.

Jest jednak w tym wszystkim jedno „ale”. To kwestia odszkodowań dla rolników za wspomniane szkody wyrządzane przez wilki. Zagryziony cielak, króliki, daniele… Trzeba brać pod uwagę, że tego typu zdarzenia mogą się powtórzyć. Mówi Marek Stasiuk:

- My sobie możemy tutaj mówić, że wilk jest piękny, chcemy go fotografować, chcemy się nim zachwycać, ale to nie jest „miś koala”. To jest drapieżnik i musimy zawsze o tym pamiętać. Informacje, które pojawiają, się w mediach, nie powinny wywoływać paniki, ale powinny uświadamiać rolników, że wilk jest drapieżnikiem i trzeba bardziej zabezpieczać swoje gospodarstwa. Z drugiej strony, co w przypadkach, kiedy gospodarstwa były należycie zabezpieczone, a wilki mimo to zaatakowały? Co wtedy? Tym ludziom trzeba zapłacić odszkodowanie. Zwracają się do wójta, sołtysa, a co wójt może wtedy zrobić? No i pojawia się myśl, że może byśmy wprowadzili myśliwego… Wilków w naszych lasach mamy coraz więcej. Ponad 100 osobników mieszka tu na stałe, a razem z wędrującymi jest ich około 200. 

Przypomnijmy. Zgodnie z najnowszymi danymi szczecineckiej RDLP, najwięcej sztuk wilka zamieszkuje tereny Czarnoboru - mieszka tu bowiem aż 37 osobników. Zaraz potem najwięcej wilków zaobserwowana na terenie znajdującym się w pobliżu Świerczyny – 32, Bornego Sulinowa – 31 sztuk, Czarnego – 30, Drawska – 20 sztuk i Czaplinka – 17. W okolicach Szczecinka zamieszkują 4 osobniki. 

Foto: Archiwum/Klaudia Nowik

Miejsce zdarzenia mapa Szczecinek


wilki odstrzał lasy rdlp szczecinek - komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2017-08-08 07:42:17

    Kiedyś się srali ze ich nie ma teraz się srają ze są

  • gość 2017-08-08 08:22:24

    Nie atakują człowieka? Kiedyś lisa, sarnę, dzika, zobaczyć można było tylko z ukrycia przez lornetkę. Borsuka, żurawia, czy łosia tylko w telewizji lub zoo. Pamiętam opowieści pana z programu Zwierzyniec. Teraz to wszystko chodzi przy drogach i po mieście przed blokami! Więc niech mi ksiądz nie mówi, że wilki boją się Ludzi, bo za chwilę to się zmieni i oby nie było za późno!!!

  • gość 2017-08-08 09:02:26

    Gdybyśmy - my ludzie - nie zabierali zwierzętom ich naturalnych siedlisk oraz bardziej zabezpieczali śmietniki, to nie byłoby dzikich zwierząt na osiedlach.

  • Gość - niezalogowany 2017-08-08 09:17:22

    W leb niech sobi strzelają wszystko wykonczą w tym chorym kraju lasy jeziora i zwierzęta gospodarka nastawoina na kase i wyniszczenie jeziora daja zlodzieja i tat ze wszystkim chory kraj

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na temat szczecinek.com





Aktualności, Szczecinek - miasto - więcej informacji