:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  13°C lekkie zachmurzenie

Pół kilometra dokumentacji. Wszystko o historii Szczecinka

Przy licznym udziale szkolnej młodzieży , w siedzibie Archiwum Państwowego przy ul. Parkowej, otwarta została interesująca wystawa fotogramów i dokumentów pochodzących zarówno z instytucji państwowych jak również prywatnych zbiorów. Ekspozycja zatytułowano „Skarby szczecineckiego archiwum”. Szczecinecka siedziba gromadzi dokumenty wytworzone na obszarze powiatu drawskiego i naszego. Jak nam powiedziała Monika Głuszak, szefowa placówki szczecineckiej, zasoby obejmują łącznie 515 metrów bieżących dokumentacji w 283 zespołach archiwalnych.

 

Jeśli chodzi o archiwalia powojenne- są to dokumenty wytworzone przez starostwa powiatowe, zarządy miejskie, gminy oraz prezydia rad powiatowych i miejskich. Co istotne, w tutejszych zbiorach znalazła się również spuścizna pochodząca od osób prywatnych. Na wystawie zaprezentowano m.in. spuściznę po Józefie Sakrajdzie, Zdzisławie Naji i Zofii Dorożyńskiej.

Początki archiwum sięgają 1952 roku. Pierwszymi archiwaliami są akta przedwojenne pochodzące z urzędów i instytucji niemieckich. Najwcześniejsze pochodzą z 1701 roku.

- Mamy tutaj materiały archiwalne bez względu na datę ich wytworzenia. Są to dokumenty, zdjęcia, mapy, a także nagarnia dźwiękowe – powiedziała podczas otwarcia wystawy Monika Głuszak. - Materiały archiwalne przekazują nam jednostki państwowe i samorządowe z mocy ustaw. Są również instytucje, organizacje niepaństwowe, a także osoby fizyczne, które zdecydowały się nam przekazać swoje domowe archiwa.

Tego typu materiały nie tylko ubogacają zasoby szczecineckiej placówki, ale przede wszystkim pokazują pewne wydarzenia z nieco innej strony, niż to wynika z oficjalnych dokumentów.

Na wystawie można zobaczyć m.in. fragmenty dokumentacji budowalnych kościoła pw. Ducha Świętego, synagogi przy ul. 1 Maja, kamienic czynszowych przy dz. ul. Wyszyńskiego i Boh. Warszawy, projekt (nie zrealizowany) ratusza, a także fragment planu miasta obejmujący Wzgórze św. Jerzego, na którym, oprócz ok. stu stodół, znajdował się cmentarz ewangelicki oraz żydowski. Uwagę przyciąga plan inwentaryzacyjny z 1945 r. centrum miasta z oznaczeniem stanu technicznego budynków po wojennych zniszczeniach.

Niezwykle cenne archiwalia pozostawiał po sobie Józef Sakrajda, który przyjechał do Szczecinka w 1945 r. Był zawodowym żołnierzem, działaczem społecznym, związanym z ruchem komunistycznym, ruchem młodzieżowym. Z kolei spuścizna po długoletnim kierowniku powiatowej pracowni urbanistycznej Zdzisławie Naji obejmuje wiele szkiców, rysunków planów i dokumentacji. Z. Naja prowadził m.in. studium architektury placu Wolności od czasów najstarszych, oraz studium herbu naszego miasta.

Po Zofii Dorożyńskiej, założycielce towarzystwa muzycznego, a potem szkoły muzycznej mieszkającej w Szczecinku od 1945 r. pozostało bardzo dużo zdjęć. Niezwykle ciekawe są zdjęcia przekazane przez potomka właścicieli fabryki maszyn rolniczych Ludwika Brandenburga, który w 2011 r. przekazał dwa rodzinne albumy z unikatowymi zdjęciami. Ostatnim nabytkiem są zdjęcia i dokumenty przekazane przez wieloletniego dyrektora zespołu szkół zawodowych – obecnie emeryta Kazimierza Margola. K. Margol znany w Szczecinku pasjonat sportu – sam w czasach swojej młodości uprawiał rzut oszczepem- był terenem siatkówki, prezesem KKKS Darzbór. To dzięki niemu w Szczecinku, co roku odbywa się kryterium uliczne im. Osińskiego. Jest także założycielem stowarzyszenia amazonek i stowarzyszenia kardiologicznego. Postać charyzmatyczna i - mimo problemów zdrowotnych - nadal niezwykle zaangażowana w życie społecznye.

- Dla niektórych są to stare papierzyska. Dla nas mają ogromną wartość - uważa Monika Głuszak. Stąd warto się z nami skontaktować. Materiały te możemy też za zgodą właściciela zeskanować. Mamy masę fotografii, które niestety nie mają opisu, stąd nie możemy ich zidentyfikować. Dlatego fantastyczne jest to, że pan Kazimierz Margol ma dla nas czas, a my możemy czerpać z jego wiedzy, dowiedzieć się od niego, kto jest na każdym zdjęciu.

Szczecinecka siedziba archiwum jest cały czas remontowana i modernizowana. W tej chwili trwa wymiana pokrycia dachu. Została już także wymieniona instalacja centralnego ogrzewania oraz wyremontowana klatka schodowa. Aby zwiększyć powierzchnię magazynową należałoby wymienić stropy nad parterem. Na razie nie ma na to pieniędzy, ale licząca zaledwie cztery osoby załoga: Monika Głuszak, Katarzyna Lisiecka, Edyta Musił i Ryszard Biernatek, stara się o pozyskanie środków finansowych z różnych źródeł.

- Powierzchnia nam się kończy, ale jest jeszcze możliwość zaadaptowania innych pomieszczeń. Musimy sobie jakoś radzić do chwili, aż znajdą się pieniądze. Wszystko jest jednak na dobrej drodze- - zauważa M. Głuszak. - Chcemy mieszkańcom pokazać, że archiwum to nie jest instytucja zamknięta. Zainstalowany domofon przy drzwiach jest z powodu skromnej obsady. Chodzi też o bezpieczeństwo naszych zbiorów. Jesteśmy otwarci na wszystkich. Można do nas śmiało dzwonić. Organizujemy lekcje i spotkania edukacyjne po to, aby pokazać, że archiwum jest częścią naszej przeszłości. Musimy ją chronić od zapomnienia, ocalać i gromadzić, a dla wszystkich zainteresowanych udostępniać. (jg)

Miejsce zdarzenia mapa Szczecinek


archiwum państwowe szczecinek skarby - komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na temat szczecinek.com