:-(

Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?



  24°C pochmurno z przejaśnieniami

Profesor Izydor Fabiszak ma w Szczecinku swoje rondo. Tablica już odsłonięta

Charyzmatyczny nauczyciel, kochający rodzinę, przyjaciół, matematykę, ale także swoich uczniów – tak o prof. Izydorze Fabiszaku mówią ci, którzy mieli przyjemność uczestniczyć w jego zajęciach. O tym, że pamięć o wspomnianym nauczycielu jest ciągle żywa, świadczy to, że w "dużym ogólniaku", w którym pracował, jedna z sal lekcyjnych - trzynastka, nosi imię popularnego "Fabiana". Na tym jednak nie koniec. We wtorek, 19.06 w Liceum Ogólnokształcącym, gdzie przez wiele lat pracował profesor, odbyły się kolejne uroczystości upamiętniające nauczyciela.

Miały one związek z nadaniem imienia Izydora Fabiszaka nowemu rondu, które znajduje się na skrzyżowaniu ulic Ordona i Parkowej. W uroczystościach zorganizowanych w auli, a także odbywających się tuż przy rondzie wzięli udział: najbliżsi profesora, jego byli uczniowie, społeczność liceum, były dyrektor Leopold Czekałowski, a także władze miasta, radni oraz autorzy inicjatywy związanej z ustanowieniem profesora patronem ronda.

Pierwsza część uroczystości, przeplatana bogatym programem artystycznym, odbyła się w szkolnych murach, gdzie ponad 30 lat nauczał znany wielu uczniom i nauczycielom „Fabian”. Wspomnieniom nie było końca. Byli uczniowie profesora przygotowali prezentację, za pomocą której opowiedzieli wszystkim uczestnikom wydarzenia, jakim człowiekiem był Izydor Fabiszak, jakie były jego pasje, jak wyglądały prowadzone przez niego lekcje, jakim był wychowawcą podczas szkolnych wycieczek czy harcerskich zbiórek. Niejednej osobie, pamiętająca postać nauczyciela, trudno było ukryć swoje wzruszenie.

- Nasz tata był dla nas bardzo ważny. Nic dziwnego, w wielu rodzinach tak jest, że rodzice są dla swoich dzieci ważni – mówił Marek Fabiszak, syn profesora Izydora Fabiszaka. – Przez fakt, że przez swoje działanie stał się osobą ważną dla swoich wychowanków i że oni byli dla niego ważni, właśnie doprowadził do dzisiejszej uroczystości. Ojciec miał wiele szczęścia, trafiając do tej placówki. Spotkał tu ludzi, z którymi się bardzo zaprzyjaźnił. Stanowili niesamowity zespół. Jako absolwent tej szkoły, bo jestem nim, mogę powiedzieć, że to ludzie najwyższej próby. Jako specjaliści, nauczyciele, jako koledzy i przyjaciele. Jako absolwent uważam, że również miałem szczęście. Dziś określiłbym tych wszystkich ludzi jako diamentową ligę. Każdy z nich był brylantem, który świecił własnym światłem. Mam nadzieję, że przynajmniej kilku z nich doczeka się uznania w oczach mieszkańców i w jakiś sposób też zostaną upamiętnieni. Na pewno na to zasłużyli.

- Życzyłbym wszystkim nauczycielom, zarówno tej szkoły, jak i innym, i sobie samemu, żeby jak najwięcej spośród naszych wychowanków mogło kiedyś powiedzieć o nas, że byliśmy dla nich kimś ważnym. I że ktoś miał szczęście, że nas spotkał - dodał Marek Fabiszak.

Po krótkim wykładzie na temat szczecineckich nauczycieli związanych z tajnym nauczaniem podczas II wojny światowej, jaki wygłosił Krzysztof Berezowski, jeden z inicjatorów ustanowienia profesora „Fabiana” patronem nowego ronda, uczestnicy uroczystości przeszli na skrzyżowanie ul. Ordona i Parkowej. Tuż przy rondzie stanęła tablica informująca o jego patronie – Izydorze Fabiszaku. Zwieńczeniem uroczystości było odsłonięcie tablicy upamiętniającej nauczyciela. 

 

 


izydor fabiszak liceum rondo tablica odsłonięcie - komentarze opinie

  • gość 2018-06-20 06:28:46

    Z całym szacunkiem - taki z niego profesor, jak z Bartoszewskiego. Tytuł profesora ma w Szczecinku 1 osoba.

  • gość 2018-06-20 11:31:27

    Fabianowi się należało, obok Sikory i także Bruderka był najlepszym nauczycielem z jakim miałem do czynienia..

  • Gość - niezalogowany 2018-06-20 13:49:44

    Hipsterskie wdzianko ma pan Berezowski.A rondo Kaszewskich to kiedy?

  • K. Berezowski 2018-06-20 22:36:07

    Bardzo ładną tradycją jest nazywanie przez absolwentów szkoły swoich nauczycieli licealnych profesorami. Ponadto Izydor Fabiszak "za swoją pracę i zaangażowanie w 1972 roku z rąk Kuratora Koszalińskiego otrzymał TYTUŁ PROFESORA SZKOŁY ŚREDNIEJ, a dwa razy w swojej karierze otrzymał nagrodę Ministra Oświaty. Był wielokrotnie nagradzany i honorowany licznymi odznaczeniami m.in. Złotym Krzyżem Zasługi w 1980 roku. Nie doczekał jednak tytułów, które sprawiłyby Mu najwięcej radości. W czerwcu 2006 roku z rąk Kapituły Młodzieży Powiatu Szczecineckiego im. Adama Giedrysa otrzymał Certyfikat Dar Serca „Temu, który młodemu pokoleniu daje wiarę, nadzieję i serce …. ‘’, a w czerwcu 2009 roku z rąk Kapituły I LO im. Księżnej Elżbiety otrzymał pośmiertnie Honorowy tytuł „Profesor Przyjaciel młodzieży’’ w uznaniu wybitnych osiągnięć dydaktyczno – wychowawczych."

  • fire - niezalogowany 2018-06-20 22:43:34

    Z całym szacunkiem! Gdybyś miał okazję jako uczeń obcować z tym człowiekiem lub z podobnymi Mu uczącymi w tym czasie w LO, wiedziałbyś dlaczego tytuł profesora był jak najbardziej na miejscu !!! Mimo, że byli magistrami.

Dodajesz jako: Zaloguj się