:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  20°C bezchmurnie

Prowincjonalnie, ale światowo

Prowincjonalnie, ale światowo

Nawet w sezonie ogórkowym trafiają się takie okazy, jak choćby ten z ostatnich dni. Oto wszem i wobec oznajmiono, że Szczecinek ma być otwarty i gotowy.  Zapytacie, a na kogo? Ano na emigrantów zwanych dla niepoznaki uchodźcami, choć tych ostatnich zaledwie kilka procent. Reszta to po prostu emigranci zarobkowi, konkretnie przyszli „konsumenci” całkiem przyzwoitego socjalu oferowanego przez tych, którzy ich zaprosili. 


Wszystko to zgodne z obowiązują doktryną, którą jedni nazywają poprawnością polityczną, inni prosto z mostu – lewacko-liberalną ideologią, której nadrzędnym celem jest destrukcja chrześcijańskich fundamentów współczesnej Europy. 
Na łamach naszej lokalnej gazety polityką ponadgminną raczej się nie zajmujemy. Tu robimy wyjątek, ponieważ w Szczecinku, zupełnie jak w tym powiedzonku – konia kują, a żaba nogę podkłada - również zrobiło się światowo. Otóż na naszej leśnej polanie, też ma być jak w wielkich metropoliach. I jak trzeba będzie, to natychmiast odbędzie się głosowanie, na którym zapadnie jednomyślna decyzja - tak, jesteśmy gotowi na przyjęcie.
 I jak tu obejść się bez ogólnopolskiej, a nawet europejskiej polityki? W ten sposób przynajmniej werbalnie przyłączono się do odezwy jaką wystosował sam wódz totalnej, wszechpolskiej opozycji. Trochę to przypomina znany z historii epizod, kiedy będąc już przegranym, a więc w zdecydowanej mniejszości, z bunkra wysyłano rozkazy do nieistniejących już dywizji. Patrząc z naszego gminnego podwórka, to raczej ani znaczącej gotówki (chyba, że chodzi o jednorazową zapomogę z MOPS-u), ani mieszkań nawet tych socjalnych, a więc o najniższym standardzie ze świecą szukać. Są wprawdzie potrzebujący miejscowi i jakby policzyć, zbierze się ich całkiem sporo, ale oni raczej nie mogą liczyć na wspaniałomyślność najwspaniajszego pod słońcem ugrupowania. 
I tyle byłoby w gminnej kwestii uchodźczej. W tym miejscu przejdźmy jednak do spraw bardziej przyziemnych, które nie mniej pasjonują tubylców. Chodzi w szczególności o tych zamieszkałych przy ul. 28 Lutego i Kruczkowskiego. Ponieważ nazwy ulic nie mogą nawiązywać do epoki komunistycznej, radni muszą nazwy zmienić. Nie tak dawno zamieniono 9 Maja na W. Bartoszewskiego, a Boh. Stalingradu na rtm. W. Pileckiego. 
Przeoczono dwie kolejne ulice i teraz trzeba to nadrobić. Jeśli na „osiedlu poetów” - tak o swoim osiedlu mówią mieszkańcy Marcelina, wymienić Kruczkowskiego na przykładowo Leśmiana (tak chcą mieszkańcy) nie będzie większych problemów, to w przypadku 28 Lutego raczej tak. 
Problem jest znany od niepamiętnych czasów, bo co niby ma upamiętniać nazwa? Zdobycie? Nieprawda. Walki o miasto zakończyły się późnym wieczorem 27 lutego 1945 r. i taka też data widnieje w rozkazie. Przejęcie miasta przez Polaków? Wolne żarty. Władzę w mieście polski burmistrz objął z woli komendanta sowieckiego dopiero 23 marca, a i tak była iluzoryczna, ponieważ zdobywcy robili co chcieli. Wychodzi na to, że nazwa upamiętnia i to jest fakt historyczny.... moskiewski salut (armatni, karabinowy?) wykonany na osobisty rozkaz Stalina po zdobyciu kolejnego miasta, w tym przypadku ważnego węzła kolejowego - „goroda Neustettin”. 
Wracając do „osiedla poetów”. Jest z nim pewna i to od początku. Nie wiadomo z jakich powodów „ojciec chrzestny” tutejszych ulic pomiędzy poetów wstawił dwóch pisarzy i to z dwóch różnych światów. To prawda, że L. Kruczkowskiemu, jak twierdzi Krzysztof Masłoń w „W pisarskim czyśćcu”, bardzo bliskie sercu było marksistowskie pojmowanie dziejów. Przykładem jest „Kordian i cham”, do niedawna ceglana lektura szkolna. Po wojnie autor „Niemców” cyt. „Obrastał w rozmaite funkcje partyjno-państwowe, zasiadał w prezydiach, przewodniczył w obradach, reprezentował i ... pieprzył bez opamiętania.” Do PPR wstąpił już w czerwcu 45 r. otrzymując nagrodę członkostwo w KRN oraz wiceministra kultury, członek Komisji Kultury przy KC PZPR. „No, członek był z niego ogromny”. 
W tym też miejscu nie wypada pisać o innych patronach ulic Marcelina. Niejednemu z nich zdarzało się wychwalać Stalina i Sowiety, ale przynajmniej robili to z większym niż Kruczkowski talentem. Nawet na koniec wyszło bardzo światowo. I niech nikt nie mówi żeśmy zabitą prowincją, bo tak nie jest. 
                                                                                                                               Jerzy Gasiul 

jerzy gasiul kruczkowskiego 28 lutego zmiana ulic uchodźcy - komentarze opinie

  • gość 2017-07-21 18:45:08

    1) Emigrant to ktoś kto wyjechał a imigrant to ktoś przyjechał, Nie ma więc racji felietonista pisząc o uchodźcach - emigranci zarobkowi. Jeśli już to imigranci zarobkowi, 2) historycy się spierają, czy chrzest Polski był w 966 roku, czy może w 965 roku, kiedy konkretnie rozpoczęła się III RP itp, data 28 lutego 1945 roku utarła się jako "wyzwolenie Szczecinka", a więc jego zdobycie, a w dalszej konsekwencji przejście tego miasta pod rządy polskich mieszkańców. Jest to symboliczna data i moim zdaniem nie ma się co do niej czepiać. Tak samo jak symboliczną datą jest obchodzenie Dnia Niepodległości akurat 11 listopada 1918 roku.Tez można twierdzić że w tym dniu nic się wielkiego nie wydarzyło Szczególiki są ważne dla historyków, a mniej dla symboli. Czy 27 - 28 lutego 1945 roku albo 27 lutego - 23 marca 1945 roku Szczecinek był częścią ZSRR ? nie. Skoro tak się utarło trzeba datę 28 lutego 1945 roku honorować jako datę symboliczną końca rządów niemieckich a zarazem symboliczny początek rządów polskich. Absurdem jest twierdzenie, że rządy polskie rozpoczęły się tu w 1989 roku. PRL nie był suwerennym państwem polskim, ale nie sposób twierdzić, że był rosyjskim, czy radzieckim miastem 3) Kruczkowski napisał jeszcze przed II wojną Kordiana i chama i zyskał tą książką rozgłos w II RP, a dramat "Niemcy" był na afiszu wielu krajów Europy, Autor porusza w nim postawy społeczeństwa niemieckiego wobec faszyzmu, to nie jest głupia książka. Autor jest częścią polskiej kultury, nie potępiajmy go w czambuł. To, że był działaczem komunistycznym i marksistą nie powinno go całkowicie przekreślać. Wielu ludzi kultury komunizowało i pieprzyło. Nie zubażajmy polskiego życia umysłowego do żołnierzy wyklętych i pisarzy niezłomnych. Kruczkowski był w obozie w Bornem, ma związek z ziemią szczecinecką, skoro jest jego ulica moim zdaniem może zostać.

  • Gość - niezalogowany 2017-07-22 05:28:16

    W trzesiece wybudować nory dla muzułmanów, tuż obok posesji kudłatego

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na temat szczecinek.com