:-(

Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?



  19°C słabe opady deszczu

Przemiana, która dała uśmiech

Kosmetyczka? Fryzjer? Zajęcia fitness? Coś, co dla wielu kobiet wydaje się czymś oczywistym, dla niektórych jest czymś zupełnie abstrakcyjnym i nieosiągalnym. Tak było w przypadku pani Oli. Jej codzienność to opieka nad czwórką małych dzieci i chorym mężem. W ciągu dnia nie starcza siły na nic, a już na pewno nie na to, by pomyśleć o sobie... Rodzinę pani Oli, ze względu na wyjątkowo trudną sytuację, w ubiegłym roku wsparli wolontariusze Szlachetnej Paczki. Kilka tygodni po wielkim finale przyszedł czas na kolejny etap pomocy. Jest nim prezent ufundowany przez realizatorki projektu „Przemiana na 6”.

- Rodzina pani Oli do pewnego czasu żyła zupełnie normalnie i radziła sobie świetnie – mówi Sylwia Brambor koordynatorka Szlachetnej Paczki w Szczecinku. -  Sytuacja pogorszyła się niemal z dnia na dzień, po wypadku pana Marka, męża pani Oli. Wypadek ten spowodował poważny uraz kręgosłupa. Pan Marek przeszedł kolejno kilka operacji i powoli dochodził do zdrowia. Poruszał się o kulach. Jednak nie trwało to długo. Po kilku miesiącach sytuacja się pogorszyła i znów trafił do szpitala. Tym razem dowiedział się, że wózek inwalidzki najprawdopodobniej będzie mu towarzyszył do końca życia. 

- Wypadek, operacje, walka o powrót do zdrowia, trauma spowodowana niemożliwością zarobkowania oraz bezradność - spowodowały u pana Marka silną depresję. Sytuacji nie polepsza fakt, że pan Marek przez chorobę został „uwięziony” w swoim mieszkaniu na czwartym piętrze. Przez to dosłownie wszystkie obowiązki spadły na panią Olę. To ona zajmuje się niepełnosprawnym mężem i dziećmi, praktycznie sama wszystkich znosi i wnosi na górę. Mimo że jest młodą kobietą czuje się już naprawdę przemęczona. Do tego dochodzą problemy finansowe...

- Dlatego rodziną zainteresowali się wolontariusze Szlachetnej Paczki. Tylko tutaj, na to nieszczęsne 4 piętro, wniesiono ponad 60 paczek. Kiedy już emocje opadły, okazało się, że pani Ola została także wytypowana do projektu „Przemiana na 6”. Chodziło o to, by miała cały dzień wyłącznie dla siebie. Żeby przypomniała sobie, że jej potrzeby też są ważne. By znowu mogła się poczuć piękną kobietą. Dla mnie pani Ola naprawdę jest bohaterką. Dała z siebie naprawdę wiele... - zaznaczyła Sylwia Brambor.

Finał projektu „Przemiana na 6” miał miejsce we wtorek (2.02). Mimo wielu obaw, pani Ola poddała się wszystkim zaproponowanym zabiegom: kosmetycznym, stomatologicznym, fryzjerskim; pani Ola spotkała się także ze stylistką i instruktorką fitness. To, co realizatorkom „Przemiany na 6” udaje się osiągnąć w 3 miesiące, teraz udało się prawie w całości zrealizować zaledwie w ciągu jednego dnia. Odmieniona i wzruszona pani Ola nie mogła uwierzyć w to, co zobaczyła w lustrze.

- To jeszcze nie koniec przemiany – dodała Sylwia Brambor. - Pani stomatolog, Aleksandra Krzyżanowska zapowiedziała, że będzie kontynuować darmowe leczenie pani Oli. Podobnie będzie jeśli chodzi o fitness. Pani Paulina Hurka-Krzak zapowiedziała, że tak dostosuje do ćwiczenia do potrzeb pani Oli, by mogła w nich uczestniczyć przynajmniej przez miesiąc. (sz)

Przemiana, która dała uśmiech komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się