:-(

Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?



  18°C rozproszone chmury

Pyszne jedzenie z różnych stron świata. Festiwal Smaków Food Trucków w Szczecinku

W sobotę (14.04) w Szczecinku rozpoczął się I. w historii naszego miasta Festiwal Smaków Food Trucków. Chętnych do spróbowania przysmaków z różnych stron świata było naprawdę wielu.

Wśród dań nie zabrakło węgierskich langoszy, naleśników na słodko i wytrawnie, dużych burgerów, kubańskich kanapek, owoców w czekoladzie, zapiekanek, lodów, frytek belgijskich, pierożków dim sum czy kuchni meksykańskiej, a nawet pieczonych kasztanów. To tylko niektóre ze specjałów, jakie zostały przygotowane dla mieszkańców Szczecinka i okolic.  Jedzenie serwowane jest z 20 food trucków.

- Pyszne jedzenie, w szczególności burger i pączusie - można było usłyszeć na Festiwalu. - Świetna atmosfera. Jedynie trochę denerwują długie kolejki i czas oczekiwania na niektóre dania, ale warto czekać - mówili kolejni zaciekawieni mieszkańcy. - Pierwszy raz spróbowałam kasztanów i muszę przyznać, że mają ciekawy, słodki smak. Na pewno jest to coś innego - słyszymy dalej.

Dla wszystkich spragnionych nowych wrażeń osób, organizatorzy przygotowali tego dnia także różne atrakcje i konkursy. W jednym z nich, pięciu śmiałków na czas mierzyło się z dużymi burgerami. Zwycięzcy wystarczyło blisko 2,5 minuty na zjedzenie całego.

Na Festiwalu Smaków Food Trucków, oprócz jedzenia, można dodatkowo napić się napojów w różnych oryginalnych smakach i piwa - do skosztowania są cztery gatunki piwa niepasteryzowanego z beczki i 14 gatunków piw butelkowych. Ciekawą opcją jest możliwość skomponowania własnego sześciopaka w specjalnej torebce, spośród piw dostępnych w butelkach.
Dla każdego odwiedzającego przygotowane ławki z zadaszeniem i leżaki do wypoczynku - była to tak zwana strefa chilloutu.

Festiwal trwał dwa dni. W niedzielę (15.04), ponownie można było skosztować pyszności z samochodów. Tego dnia trucki także dostępne były do godzin wieczornych.
W niedzielę na imprezie pojawiło się jeszcze więcej osób niż dzień wcześniej. Ponownie odbyły się atrakcje dla wszystkich chętnych - miejsce miał konkurs jedzenia na czas zapiekanki. Całe rodziny przychodziły spróbować specjałów, których do tej pory nie miały okazji zjeść - krewetki, węgierskie ciepłe ciasteczka, burgery w japońskim makaronie ramen czy hiszpańskie churros. Dodatkowo, każdy kto tylko chciał, mógł zadawać różne pytania dotyczące przygotowywanych potraw załogom food trucków - o składniki czy sposób jedzenia, sporo osób było na przykład ciekawych, jak się je pieczone kasztany. - Jestem kolejny dzień na tym festiwalu. Nie wiem, czy zdołam radę wszystkiego spróbować, taki jest wybór - mówiła z uśmiechem jedna z mieszkanek naszego miasta.

Celem samego festiwalu z food truckami, jest promowanie idei tak zwanego slow food’u, czyli jedzenia przygotowywanego ze świeżych produktów, “na oczach” klienta. Slow food  jest także kulturą celebrowania posiłków i jedzenia bez pośpiechu. Festiwal Smaków Food Trucków odbywa się w wielu miastach Polski, a nad Trzesiecko zawitał po raz pierwszy w historii, choć niewykluczone, że ostatni.
Patronem medialnym wydarzenia był Temat Szczecinecki.

Patryk Witczuk


festiwal smaków food trucków szczecinek jedzenie - komentarze opinie

  • gość 2018-04-15 06:52:27

    Przejeżdżałem rowerem koło tych budek i w 80 % stały tam same świnki i żadna berta mnie nie puściła - tylko ze wściekłością na mnie patrzyły dlaczego ja tyrybanie dzwonkiem rowerowym kiedy one konsumują :-} ...

  • Gość - niezalogowany 2018-04-15 09:46:57

    Cham i burak jechał na rowerze

  • gość 2018-04-15 11:26:45

    Polecam donuty :) :)

  • gość 2018-04-15 11:27:31

    Cenowe oszołomienie, ale pójść warto na pewno

  • gość 2018-04-16 11:35:22

    Przestańcie, co to jest 20 zł? Na nagrody w ratuszu poszło 500 tys.(zwykli pracownicy dostali po 1500zł, grube ryby po kilkanascie), straż miejska 3 mln, skatepark 1,2 mln (a, co!) schronisko 750 tyś. (pozdrawiam radnego Badurę z PO)

  • gość 2018-04-16 12:28:29

    zadziwiające! festiwal jest a na codzienne sprzedaż jedzenia z food tracka Burmistrz nie wydaje zgody. i gdzie tu logika?

  • gość 2018-04-16 15:52:15

    Bo jakby Delfin otworzył miejskiego foodtrucka za 0,5 mln to co innego by było. Nie kumasz? I jeszcze trzynastki by wypłacali. I zawiązałoby się Szczecineckie Towarzystwo Fastfood. I prezes by był. I jeszcze rada nadzorcza. I pani z basenu by zarabiła jako prezes kolejne 10 tyś/m-c. A stratę by pokryto z pieniądzy podatkników. To co Delfin otwierasz?

Dodajesz jako: Zaloguj się