:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  3°C pochmurno z przejaśnieniami

Segregacja

Segregacja

Pewnie myślisz drogi Czytelniku (sprowokowany tytułem), że mnie odbiło i na łamach naszej gazety będę o tej rasowej segregacji nawijać. Oczywiście jesteś w błędzie i to mylnym! Mnie i owszem, chodzi o segregację, ale śmieci lub jak kto woli surowców wtórnych. 



Do minionego wtorku tom sobie całkiem dobrze z tym tematem radził. Gdy kończyło się mleko to kartonik po nim lądował w specjalnie do tego skonstruowanym regaliku. Taki sam los czekał przeczytane od deski do deski gazety oraz wszelakie opakowania po skonsumowanej żywności. A jak się tego ciut więcej uzbierało to do pojemników na surowce wtórne zebrane rzeczy wynosiłem, mając świadomość, że z ekologią nie jestem na bakier. 
Niestety owego feralnego dla mnie dnia (miniony wtorek), gdym popijał poranną kawusię coś mnie podkusiło i telewizor włączyłem. Na ekranie ujrzałem litrowy słoik z czymś w środku, a obok nijaką panią Bea Johanson z Kalifornii, Amerykankę znaczy się. Jak się łokazało w tym słoiku znajdowały się wszystkie śmieci jakie w ciągu roku „wyprodukowała” czteroosobowa rodzina owej pani. 
Ten rekordowy wynik osiągnęła dzięki temu, iż na zakupy to ona zasuwa z własnymi torbami i słoikami. Cukier, mąkę i insze sypkie luzem nabywa i pakuje je do woreczków bawełnianych. Kartofelki i owoce lądują w osobistych torbach, a mleko, śmietana i insze płyny w słoikach. Żadnych jednorazówek foliowych i nijakich torebek papierowych, czy też inszych opakowań jej rodzina w użyciu nie ma. 
I o tym swoim bez śmieciowym życiu owa pani napisała książkę, która na wiele języków (w tym czeski) została przetłumaczona. Na szczęście jeszcze nie na język polski! Wszak nie od dziś wiadomo, że my od zawsze lubimy to co amerykańskie, jak na przykład dolary lubimy. Przeca, jak byśma to se do serca i głowy wzięli (a ekologia u nas w modzie) to nastąpić mógłby istny ARMAGEDON! 
Toż przecie producenci torebek foliowych, wszelakich opakowań z papieru i tektury, że o butelkach szklanych i plastikowych już nie wspomnę z torbami pójdą. Firmy śmieci wywożące padną na pysk, a ludzie pójdą na bruk i w kolejki po zasiłek. I znowu nastanie bezrobocie, i to gigantyczne, z którym przecie ledwo co się uporaliśmy. 
Pewnikiem myślicie, że w nerwy przez to wpadłem, albo i jakiś szlak jasny mnie na to całe amerykańskie ZERO WASTE trafił. Zdziwicie się, ale nic z tych rzeczy mi się nie przytrafiło. Pusty śmiech mnie na to wszystko ogarnął. Bo niby jaki to w ekologii postęp, wszak my to już mamy za sobą? We wczesnym PRL-u, ja – Zenek, łosobiscie rankiem z bańkami w rękach do mleczarni po mleko i śmietanę ganiałem, a z siatką do piekarza po bułki i rogaliki. Cukier i te insze sypkie towary pani sklepowa mozolnie w torebki papierowe odważała. A jak taka torebka się opróżniła, to się ją wytrzepało i pakowało się do niej drugie śniadanie i to wielokrotnie. Zakup ryby był możliwy jedynie wtedy gdy miało się własną gazetę do jej zapakowania. 
No to se tak myślę że nawet jak w końcu tą książkę na polski przetłumaczą, a ludziska ją jakimś cudem przeczytają, to u nas to ichnie zero waste nie przejdzie. 
Wszak dopiero od lat kilku wyrzucając śmieci ich segregacji dokonujemy, no to musimy wprzódy tym się nacieszyć.
 


segregacja odpadów maciej gaca - komentarze opinie

  • gość 2017-10-06 18:45:20

    Matka Ziemia kocha Maćka Gacę nie tylko za ten felieton...

  • Wiecheć - niezalogowany 2017-10-07 10:10:03

    Bo śmieci należy segregować na te co do spalenia i na te co do lasu.

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na temat szczecinek.com