:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
temat.net: archiwum, Starosta strzelał przez drzwi - zdjęcie, fotografia
Temat Szczecinecki 28/02/2014 05:33

To była pasjonująca opowieść nie pozbawiona osobistych wątków. Mowa o wykładzie Sławomira Miary, kierownika szczecineckiego Archiwum Państwowego, wygłoszonego na szczecineckim zamku w czwartek (13.02) w ramach zajęć Uniwersytetu III Wieku. Temat wykładu brzmiał: „Nasz nowy dom – obawy i oczekiwania” składał się z kilku części. Jakie wydarzenia towarzyszyły tym, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia swoich rodzinnych stron - wschodnich terenów II Rzeczpospolitej, osiedlając się w zupełnie obcym miejscu? Z czym dawnym mieszkańcom przedwojennej Polski kojarzyła się nazwa Neustettin i Pomorze? Tak naprawdę niewielu z nich posiadało bardzo ogólną orientację w jakim miejscu się znaleźli. Przed wojną, na terenie powiatu szczecineckiego mieszkało zaledwie 77 osób narodowości polskiej. Z tej grupy do polskości w 1945 roku przyznały się zaledwie 2-3 osoby. Pozostali wyjechali, tak jak ich niemieccy sąsiedzi. W jaki sposób powstawały pierwsze urzędy i instytucje? Kto w pierwszych, powojennych miesiącach decydował o powołaniu polskich władz miasta i powiatu? W jakich warunkach przyszło żyć w nowym miejscu tym, którzy przyjechali tutaj w bydlęcych wagonach z terenu Grodzieńszczyzny, Wileńszczyzny czy woj. lwowskiego? Jakie w tym czasie były na terenie miasta ugrupowania polityczne, skąd pochodzili osadnicy, struktura zawodowa mieszkańców, zniszczenia w mieście oraz bezpieczeństwo pierwszych mieszkańców? 

Wykład zaczął się od pokazów zdjęć przedwojennego Szczecinka oraz z pierwszych lat powojennych. W naszej relacji pominęliśmy część dotyczącą antykomunistycznego zbrojnego podziemia oraz wielkiej trzeciomajowej demonstracji mieszkańców w 1946 roku.

Władza to ppłk Iwanow 

Władze przejmowała komendantura wojenna. To ona podejmowała wszelkie decyzje i to ona zarządzała systemem „prawnym” wprowadzając władzę na stanowiska – mówił Sławomir Miara. Skład wojennej komendantury miasta został uwieczniony na archiwalnym zdjęciu z pierwszych dni po zdobyciu miasta (27 lutego 1945 r.) . 

- Archiwalne zdjęcie zostało wykonane w jednym z mieszkań przy ul. Limanowskiego. Ten mały człowieczek w środku, rządził Szczecinkiem co najmniej do lata 1945 roku. Był to podpułkownik Iwanow. Niestety, jego imię jest nieznane. W żadnym dokumencie nie zostało wymienione. 

- Tenże Iwanow 21 marca 1945 zwołuje zebranie urzędników, którzy z Łodzi via Bydgoszcz i Piła właśnie tu przybyli. To on wskazuje, kto ma zarządzać powiatem. 21 marca wskazany został przez niego pan Antoni Murakowski, naczelnik Poczty nr 1. Parę dni później wskazuje na burmistrza miasta pana Romana Rataja. Okazuje się, że swoim zwyczajem w tym wojennym czasie Rosjanie zajmują całą nadbrzeżną część miasta, czyli od ul. Mickiewicza, do ul. Jeziornej i wschodnią część miasta. Mapa wojennych zniszczeń została sporządzona w  lipcu 1945 roku. 

Taki był dzień powszedni 

- Co rusz władze radzieckie zajmowały kolejne budynki w centrum miasta - gdziekolwiek żołnierzom to pasowało. Były to dla nich rzekomo niezbędne budynki. Mieszkających tam ludzi, po prostu wyrzucano. Dochodziło do bardzo drastycznych scen, o których pisze jeden ze starostów - pan Józef Łysakowski. Po południu do jego mieszkania przy ul. 9 Maja wtargnęli Rosjanie chcąc go ograbić. Strzelili przez drzwi do pana starosty, wtedy pan starosta wyciągnął swoją broń i wystrzelił. Rosjanie odstąpili. Starosta powiadomił wojennego komendanta o napaści. To był dzień powszedni w mieście. Takie dni trwały jeszcze długo. 

- W tym czasie nazewnictwo było dwujęzyczne. Jezioro nazwano oficjalnie Stretzig. Niektóre ulice też mają na planie dwie nazwy. Za nazewnictwo odpowiadała jedna osoba. 

- Od 1950 roku na wzór sowiecki powstają miejskie rady narodowe i powiatowe rady narodowe, a w późniejszym czasie gromadzkie rady narodowe. W tym systemie możemy już zapomnieć o jakiejkolwiek demokracji samorządowej. 

- Podobna sytuacja jest w Starostwie. Powołany 31 marca pan Murakowski rządził bardzo krótko. Od sierpnia do lipca nie możemy ustalić co się działo, kto rządził. 26 czerwca odwołano pana Łysakowskiego, ale swój urząd zdał dopiero 2 sierpnia. Ten pan był dla miasta bardzo zasłużony. W mojej ocenie jest to jeden z lepszych starostów tego okresu. 

Grabieże na porządku dziennym

- Jak się okazało niemieccy mieszkańcy i niemieccy sołtysi współpracując z Rosjanami wyrzucali Polaków z domów. Rosjanie byli bardziej przychylni Niemcom niż Polakom. W dokumentach to wielokrotnie potwierdzono. Są nawet takie skargi: Polak skarży się do starosty, że został pozbawiony mienia i wyrzucony z domu przez Niemkę (tu pada nazwisko), która przyjechała z Królewca – było to więc nawet nie jej mienie. Rosjanie przyjechali ciężarówką, zapakowali część dla siebie, część dla Niemki. Zabierano wszystko: świnie, krowy, cokolwiek było w zasięgu ich rąk. Było i tak – potwierdzają to dokumenty, że za taki rabunek w Barwicach, dwóch sowieckich żołnierzy zostało rozstrzelanych. Najprawdopodobniej stało się to za zgodą pana pułkownika Iwanowa. To były jednak wyjątki. Grabieże były codziennością. Nie było dnia, żeby na terenie powiatu nie było takiego zdarzenia. Zdarzało się i tak, że na drogach lub lasach znajdowano zwłoki wójta, sekretarzy lub milicjantów. Pisze się, że najprawdopodobniej sprawcami byli niemieccy maruderzy,ale w lipcu już ich nie było. Były to co najwyżej pojedyncze osoby, mieszkające u swoich rodzin. Dochodziło do mordów i gwałtów. 

Nikt karku nie nadstawiał

- Wzrosła zachorowalność na choroby weneryczne zwłaszcza pośród Niemek. Dowodzi to jednego. To głównie Niemki były atakowane przez wojsko. Z dokumentów znane jest zdarzenie, jakie miało miejsce w sądzie mieszczącym się przy ul. Stalina 42. Na II piętrze w pokojach schroniły się Niemki. Do budynku wkroczyli Sowieci. Polscy żołnierze byli piętro niżej. Niemki zwróciły się do Polaków z prośbą o pomoc, że są gwałcone. Polacy nie pomogli. 

- Było już po wojnie i nikt za kogokolwiek nie nadstawiał karku. To jest straszne, ale z drugiej strony trzeba wczuć się w sytuację. My przed chwilą byliśmy w obozach. Przed chwilą to nas mordowano. Dlaczego mielibyśmy bronić jakieś obce kobiety? Cała sytuacja wyglądała bardzo groźnie. Trudno kogokolwiek za to potępiać. 

- Tak naprawdę osoby, które przebywały tutaj od maja 1945 roku, były stale narażone na śmierć lub zagładę. To wszystko znamy tylko z dokumentów. Część mojej rodziny została wywieziona do Niemiec, do Buchenwaldu. Moi rodzice wracali do Polski nie znając polskiego. To brzemię wojenne bardzo głęboko siedzi w mojej rodzinie. Trudno mi o tym mówić pomimo, tego że urodziłem się 13 lat po wojnie. 

Miasto nieznane 

- Nim polska administracja przybyła do Szczecinka, nie było jeszcze masowego napływu ludności. Co zadecydowało o wyborze miejsca osiedlenia? Przecież Szczecinek nigdy nie był, w  rozumieniu Niemców, miastem polskim. My mówimy, że Szczecinek to Pomorze, czyli ziemia przed morzem - to przecież słowiańska, a nie niemiecka nazwa. Co znaczył dla mieszkańców tych z centralnej i południowej czy wschodniej Polski Szczecinek? Nic. To miasto na mapie nie było znane. Gdybyśmy przeprowadzili wówczas sondę, to pewnie jeden na tysiąc odpowiedziałby co to jest Neustettin. 

Łączyła ich wiara i język

- Mapa obrazuje skąd przybywali mieszkańcy na teren powiatu szczecineckiego. Są to głównie miejscowości z okręgu grodzieńskiego, lwowskiego. To byli wspaniali ludzie, którzy nigdy przedtem się nie znali. Nie mieli ze sobą żadnych kontaktów. Jedynie co ich łączyło, to religia i język – wprawdzie z różnym akcentem, ale zawsze polski. Trzecim elementem była historyczna przeszłość. Wojna spowodowała, że brakowało wzajemnego zaufania. W Szczecinku lwowianie lgnęli do lwowian, grodzianie do mieszkańców okolic Grodna, skupiając się i dbając o siebie. Po latach przestało to mieć znaczenie. Do 1950 roku społeczność była bardzo przemieszana. Nie było spoiwa. 

- Za chwilę uruchomiona została gilotyna stalinizmu. Rozpoczyna się walka z religią, walka z handlem, ze wszystkim, co jest inne niż w Związku Sowieckim. Ci ludzie przybywają do Szczecinka dwiema trasami - południową i północną. Szczecinek był (obok Piły) bardzo ważnym punktem etapowym. To stąd ruszali nasi osadnicy w kierunku Koszalina lub Szczecina. Jeśli wybrali się na Szczecin, to co najmniej trzykrotnie byli zawracani i grabieni przez Rosjan. 

Z dworca ruszali w miasto

- Co ich zauroczyło w Szczecinku? Jedni mówią, że nie znali miasta i było ciemno. Wagony zazwyczaj były stawiane w okolicach starego przejazdu przy ul. Leśnej (dz. Armii Krajowej) i Kwiatowej. Wagony były w tym miejscu odczepiane. Ludzie ruszali w miasto. Są opowieści osób, które ruszyły wieczorem lub późnym popołudniem i myśleli, że całe miasto to jedynie okolice Kwiatowej i Szymanowskiego. Jedna z pań wspomina, że przez dłuższy czas nie opuszczali wagonu. Dopiero ktoś ruszył w miasto i przyszedł z wieścią, że jest dużo domów. Akurat w tej części Szczecinka na drzwiach wisiały już kartki z napisem „zajęte”. Potem niestety doprowadzono do tego, że do domków jednorodzinnych zakwaterowywano po dwie rodziny. To była właśnie taka polityka meldunkowa. Jedni byli zauroczeni jeziorem, inni byli już wyczerpani podróżą... 

- Od maja, przez sierpień, wrzesień były jeszcze wolne mieszkania. Z końcem roku w Szczecinku już nie ma wolnych mieszkań. Miasto jest już przeludnione. Tabela obrazuje, ilu i z jakich stron pochodzili osadnicy. Jak się okazuje najwięcej ich przybyło z Polski południowej i centralnej.

Szpital nie dla Polaków 

- Szpitalem powiatowym zarządzał dr Łuczak, wyrzucany z niego dwu czy trzykrotnie. Polki rodziły razem z Niemkami, co zresztą potwierdza dr Siegfred Raddatz (przewodniczący HKA - dop. red.). Pierwszymi lekarzami byli Rosjanie. Nie mamy tego potwierdzenia w dokumentach, jedynie w opowieściach pierwszych mieszkańców. Krótko po zakończeniu wojny następuje wyż demograficzny trwający przez lata 50. Te liczby nie zawsze są wiarygodne. Osoby te zostały zaewidencjonowane w Państwowym Urzędzie Repatriacyjnym. Były tam zameldowane i karmione, ale nie zawsze meldowały się na terenie miasta.

Stąd do Polski wciąż daleko 

- Powiat szczecinecki miał coraz mniej mieszkańców. Pomimo zapewnień rządu, jakoby tutaj były ładowane pieniądze w jego rozwój, nigdy tak się nie stało. Do dzisiaj te mamy same drogi od czasu Hitlera. Mamy te same linie kolejowe. Tak naprawdę Pomorze Zachodnie jest wciąż od Polski odcięte. Połączenie z Piłą - mijanka co stacja. Połączenie drogowe - droga może w latach 70. Szeroka. Wtedy na dzień przejeżdżały tędy dwa samochody... Mamy XXI wiek, a Pomorze Zachodnie jest ciągłe od kraju odcięte. Nasze Pomorze ciągle jest niedofinasowane. Ważniejsza jest Warszawa, Łódź, Lublin niż nasze miasta. 

Polska racja stanu 

- Część Niemców uciekała poprzez Kołobrzeg i Świnoujście. Już na przełomie stycznia i lutego sami Niemcy cofnęli dużą cześć ludności z tych terenów. W marcu Rosjanie ponownie przeganiają ludność niemiecką do swoich miast. Wracają do Neustetin i innych miejscowości, ale już nie wszyscy. Udało się tym, którzy przedostali się za Odrę. 

- Państwo polskie ma w tym czasie polityczny problem – jest nim wprawdzie władza komunistyczna, ale w tym momencie bardzo mądrze myśląca. Co by o niej nie powiedzieć czuła polską rację stanu. Mamy 1943 rok – Teheran, Jałtę, luty 1945 i w sierpniu 1945 roku Poczdam, a my jesteśmy tutaj od marca. Robimy politykę faktów dokonanych. Wjeżdżamy na tereny Pomorza i prowadzimy politykę polskiej racji stanu przejmując miasta. 

- Trzeba pamiętać, że Szczecin nie był przejęty, bo Rosjanie do tego nie dopuszczali. My w ramach paktów dokonanych zabieramy całe Pomorze Zachodnie. I co na to wielcy w sierpniu 1945 roku? Nic! Skoro tam są, to co nam do tego. Dopiero w listopadzie 1945 roku komendantura wyłoniona z Francuzów, Anglików, Rosjan i Amerykanów mówi: „OK niech sobie zostają”. 

- Dzięki tej strategii władz polskich udało się Pomorze odzyskać, tracąc oczywiście tereny wschodnie. Równowagi między ziemiami przedwojennymi i powojennymi nie odzyskali. 

Zablokowane miasto 

- W Szczecinku pozostało ok. 5 tys. społeczności niemieckiej. W 1945 w maju wojska sowieckie zajmują ok. 50-60 proc miasta. To jedna z pierwszych map. Około 20-30 proc. to dawni mieszkańcy – Niemcy. 10-20 proc. to Polacy. W mieście szybko robi się ciasno. Niemcy przerzucani są na zachodnią stronę miasta. Kolejne domy i mieszkania przechodzą w ręce Polaków. Szykowane są kolejne jak to wtedy nazywano - planowe wywózki Niemców. Pociągi jechały zazwyczaj w kierunku Szczecina Turzyna a stamtąd do Lubeki. W ten sposób do 1950 roku z powiatu szczecineckiego wyjechało bardzo dużo Niemców. 

- Warunki, w jakich ich wywożono, zwłaszcza do 1946 roku, były bardzo różne. Dojeżdżali do Szczecina, tam byli ograbiani przez Rosjan i z niewielkim bagażem dojeżdżali do Lubeki. Opowieści ówczesnych niemieckich dzieci, które przecież nie brały udziału w wojnie, są przerażające. Przerażające w jakich warunkach opuszczali wsie i miasta. Z tego punktu widzenia należałoby się tym dzieciom współczucie, bo cóż one zawiniły? Ale również i o nasze dzieci nikt nie dbał. Nikt się nimi nie zajmował. Dlatego nie rozpaczałbym nad tymi uczuciami - tym bardziej, że serce bije po jednej stronie. 

- Miasto staje wprawdzie otworem dla ludności polskiej, ale jest już zablokowane. Szczecinek nie może przyjąć więcej ludzi. Tak naprawd,ę to do lat 60. niczego tu nie zbudowano. A do chwili obecnej nic pięknego nie zbudowano. Niestety, nie mamy szczęścia do miejskich architektów i pomysłów na miasto, bo te osiedla – Kopernika, Mierosławskiego, w których musieliśmy się gnieździć, bo były tylko na teraz, potem okazały się za ciasne. Nastąpiło przeludnienie, za to teraz mamy już niedoludnienie. 

Szabrownicy 

- Potem ludzie przestali tutaj przyjeżdżać. Nic dziwnego, skoro spółdzielnię rybacką z Kołobrzegu przeniesiono na Śląsk! Takie to były pomysły na rozwój przemysłu. Potrafiono takie rzeczy robić. Potem nastąpiła walka z handlem prywatnym. Wyrzucano ludzi ze sklepów. Potem była walka z rolnikami – kułakami. 

- Przybywają ludzie różnych zawodów. Pośród nich przybywają szabrownicy – zazwyczaj są to krakusy. Tak było. Świadczą o tym dokumenty. Przyjeżdżają też robotnicy inżynierowie - mamy całą strukturę zawodową. 

Brutalne metody PPR

- W Szczecinku tylko PPR i PPS walczyły o punkty wyborcze. Metody były różne. A to wzajemne podkradanie sobie samochodów, a to jakieś drobne złośliwości. Za to oba ugrupowania zawsze walczyły z PSL i SL. Stąd burmistrzowie czy starostowie wywodzili się albo z PPR albo z PPS – do tej partii należeli kolejarze i inteligencja. PPR utrzymywała władzę stosując brutalne metody jej sprawowania – milicyjno-administracyjne. Do 1947 roku te dwie partie walczyły ze sobą niszcząc tę najważniejszą - PSL. 

- To tu w Szczecinku w lipcu i sierpniu 1945 doszło do dwóch buntów robotników budowalnych. Robotnicy za swoją pracę nie otrzymywali ani zapłaty, ani deputatów. Zostali przez Zarząd Miejski natychmiast z pracy zwolnieni. Te dwa bunty są raczej nieznane.                                                                          (jg)

Śródtytuły pochodzą od redakcji.

Dokumenty zamieszczamy za zgodą Archiwum Państwowego w Szczecinku.                 

Na fotografiach:

Maj 1945 rok. Komendantura Wojenna Szczecinka. Od lewej st. lejtn. Sortow, mjr Stakun – pełnomocnik ds. kontaktów z władzami polskimi, kpt. Aleksander Miedwiejew – zastępca komendanta ds. rolno-gospodarczych, ppłk Iwanow – komendant, mjr Bogaczow – agronom. Sztab mieścił się przy ul. Limanowskiego 3. Na ścianie po prawej widać zdjęcie (obraz?) przedstawiające szczecinecką wieżę Bismarcka.

Pracownicy Starostwa Powiatowego z 1947 roku. W środku za stołem (trzeci od lewej) siedzi Julian Łysakowski, pełnomocnik rządu na Obwód Szczecinek. Drugi z prawej dr Edmund Łuczak - lekarz powiatowy. W tle na ścianie niemiecka mapa powiatu szczecineckiego.

Inwentaryzacja zniszczeń. Na mapie naniesiono budynki o różnym stopniu zniszczeń.  Kolorem czerwonym oznaczono obiekty zrujnowane. We wschodniej części miasta zniszczeń nie oznaczono. Ta część Szczecinka (z wyjątkiem kilku ulic na obrzeżach), była zajęta przez czerwonoarmistów.  Polaką wstęp był tam zabroniony. 

Dokumenty pierwszego burmistrza Szczecinka Romana  Rataja. Zdjęcia otrzymaliśmy od wnuka burmistrza, p. Romana Rataja, mieszkańca Gryfina.

Uczniowie Państwowej Szkoły Samochodowej. Zdjęcie pochodzi z 1948 roku. W tym czasie szkoła, której dyrektorem był p. Umiastowski znajdowała się przy ul. Podwale. Budynek kilka lat temu został rozebrany.

Uroczystości dożynkowe na pl. Wolności.

 

 

Reklama

Starosta strzelał przez drzwi komentarze opinie

  • TomekC - niezalogowany 2014-02-28 09:17:27

    Niestety, nie dane mi było uczestniczyć w wykładzie pana kierownika, niemniej po samym tekście i zaprezentowanej bazie źródłowej można tylko pogratulować wiedzy oraz, jak sądzę, udanej prelekcji. Myślę, że w znaczny sposób usystematyzuje to wiedzę o dziejach Szczecinka w okresie powojennym.

  • gość 2019-02-07 08:03:13

    Starosta Łysakowski idealnie pełnił funkcję sowieckiego namiestnika. Popierał grabieże ruskich dzikusów. Ba, usprawiedliwiał je koniecznością zasilenia w sprzęt i inwentarz zniszczonych terenów ZSRR. Jak mówił "występują pewne niedomagania". Wychwalał komendanta wojennego Iwanowa odpowiedzialnego za morderstwa na ludności cywilnej - wypowiedź starosty z 05.06.1945.

  • gość 2019-02-11 10:23:59

    Kolejna wypowiedź Łysakowskiego z dn. 17.07.45, w której, w okresie codziennego bandytyzmu sowieckiego, zgłaszanego jemu, skargi osadników nazywał przesadzonymi lub wręcz nieprawdziwymi. Na tym samym spotkaniu odmówił publicznej odpowiedzi na temat wyników interwencji u władz sowieckich - AP Sz-ek, Starostwo Powiatowe w Szczecinku, teczka 11. Ktoś z wyższych władz poszedł po rozum do głowy usuwając tego człowieka, reprezentującego okupanta, a nie Polaków. Jak dla mnie to odrażająca postać. Jego następca, Stanisław Górski do lutego 1947 roku bez skrupułów pisał o czerwonoarmistach.

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

SYNDYK sprzeda 1/2 mieszkania

SYNDYK masy upadłości ogłasza konkurs ofert na sprzedaż udziału do 1/2 w nieruchomości lokalowej mieszkalnej w Parsęcku 39/1 o powierzchni 83,50m2 (..


Wynajmę biura, hale, teren

Oferta na wynajem pomieszczeń biurowych, hal, terenu (placu składowego o pow. od 500 do 1500 mkw. w sąsiedztwie budynku). Biura nowo wyremontowane,..


KREDYTY, POŻYCZKI

Kredyty gotówkowe, pożyczki i chwilówki - szeroki wybór ofert bankowych i pozabankowych - na oświadczenie - akceptacja wszystkich dochodów - wysokie..


Prywatna sesja z Wróżką w

Tarot Numerologia - Uczucia praca finanse zdrowie. Oczyszczanie energetyczne - klątwy, uroki, podłączenia energetyczne. Synchronizacja czakr i..


AGRO-KREDYT DLA ROLNIKÓW

AGRO KREDYT DLA ROLNIKÓW - najwyższa przyznawalność, najlepiej liczony dochód. Dedykowany doradca dla rolników, dojazd do klienta. Tel. 508-615-949


FIRMA LABORUM

FIRMA LABORUM W SZCZECINKU POSZUKUJE PRACOWNIKÓW(mężczyźni i kobiety) NA STANOWISKA !!! PRACOWNIK MAGAZYNOWY !!! MONTER SPRZĘTU..


Firma remontowo - budowlana

Firma KAM - BUD oferuje kompleksowe usługi remontowo- wykonczeniowe .Zapewniam fachowa pomoc w adaptacjach wnętrz oraz w doborze , zakupie i..


Decor Trends zatrudni

Firma Decor Trends zatrudni Mistrza zmianowego/Brygadzistę: Opis stanowiska: - organizacja i nadzór realizacji zadań produkcyjnych; -..


Pranie dywanów, tapczanów,

Dlaczego powinno się czyścić dywan, wykładzinę lub tapicerkę samochodową przynajmniej raz w roku? Miliony roztoczy w Twoim domu - walcz z tym! Nie..


Najlepsze Kotły w Szczecinku

Oferujemy Kotły na Pellet wyposażone w palniki samoczyszczące, czołowi producenci w skali kraju i europy min. KOSTRZEWA, KOTŁOSPAW wyposażony w..


mieszkanie do wynajecia

Kawalerka w Skotnikach ( 5km od Szczecinka ) po kapitalnym remoncie. Kuchnia i przedpokój w zabudowie , ogrzewanie gazowe , na parterze , cieple i..


Serwis Komputerowy -

Twój komputer pracuje wolno ... ?? Odmawia posłuszeństwa ?? Zawiesza się ?? Mamy na to sposób: zapraszamy do naszego serwisu komputerowego...


SKUP AUT ZA GOTÓWKĘ -

SKUP AUT ZA GOTÓWKĘ - 507-678-396 - SZCZECINEK I OKOLICE


Leasing Szczecinek

Jeśli chcesz wziąć samochód lub dowolny środek trwały w leasing dobrze trafiłeś. Szybki proces, procedury uproszczone, minimalne wkłady własne,..


Kotły na Pellet KOTŁOSPAW,

Hryszkiewicz Najlepsze Kotły oferuje: Kotły na Pellet KOTŁOSPAW z palnikiem KIPI Kostrzewa, Pellux, Defro, HKS Lazar Zapewniamy montaż oraz obsługę..


Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez szczecinek.com, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

GAMA Maria Gasiul z siedzibą w Szczecinek 78-400, Niecała 23

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"