:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  6°C całkowite zachmurzenie

Stary Szczecinek. Gmach sądu i ulica

Taka senna atmosfera jak ta na archiwalnym zdjęciu dzisiaj może się zdarzyć co najwyżej na uliczce osiedlowej. Z dzisiejszego punktu widzenia, to było wprost niezwykłe, aby w centrum miasta było tak pusto. Być może dlatego, kiedy w tym miejscu pojawiał się fotograf, na jego widok zbiegała się okoliczna dzieciarnia. Na pocztowych schodach dwie kumoszki dzielą się wrażeniami. Tuż przed nimi opustoszałą jezdnię przemierza pannica w powłóczystej sukni, z przewiązanym w talii paskiem z kokardą. Daleko w tle w "krzywym domu", który w tym roku znikł z powierzchni ziemi, ktoś wchodzi do sklepu. Pochodzące z 1920 roku zdjęcie dokumentuje jeden z wielu powszednich dni małego miasta, liczącego zaledwie 15,5 tys. mieszkańców. Mężczyźni, tak jak to bywało w takie dni, w tym czasie pracowali. Na ulicach można było spotkać najczęściej gospodynie domowe wychodzące akurat po sprawunki. Uliczną perspektywę zamyka majacząca ponad dachami, strzelista wieża Nikolaikirche (kościół św. Mikołaja). 

Przyznać trzeba, że jak na centralną ulicę, ta brukowana polnym kamieniem jezdnia, z ciągnącym się po prawej stronie rynsztokiem, jest mało reprezentacyjna i swym wyglądem może nieco zdumiewać. Tym bardziej, że była to jedna z najważniejszych arterii komunikacyjnych dawnego Szczecinka. Nie przypadkowo nosiła nazwę Königstraße – Królewska. Nawet nazwa zobowiązywała. To tędy odbywał się cały ruch tranzytowy przez miasto. Była to droga wylotowa w kierunku Połczyna i Koszalina. Zwarta miejska zabudowa w tamtym czasie kończyła się na wysokości zbrojowni przy dz. ul. Kościuszki. O jej niepoślednim znaczeniu świadczą jedynie chodniki wyłożone dużymi płytami granitowymi. Tego rodzaju chodniki istniały tylko przy najważniejszych ulicach w Szczecinku, do których zaliczały się (dz.) ul. Lipowa, 9 Maja, pl. Wolności, Boh. Warszawy i Kościuszki, zaś z drugiej strony ul. Wyszyńskiego. Do dzisiaj, dziwnym zbiegiem okoliczności, granitowy chodnik zachował się tylko przy ul. Mestwina.

 Istnienie rynsztoku świadczy o braku kanalizacji deszczowej. Przypomnę, że sieć wodociągowa w mieście pojawiła się dopiero w 1912 roku, a kanalizacja nieco później. W tym czasie Königstraße oświetlały jeszcze latarnie gazowe. Z pewnością nie było ich zbyt dużo. Właśnie taka latarnia o cylindrycznym kloszu została utrwalona na zdjęciu. Można ją dostrzec na chodniku po lewej stronie ulicy. Dodam, że pierwszych 21 gazowych latarni w Szczecinku pojawiło się na dworcu kolejowym i jego najbliższych okolicach. Zasilane były z gazowni kolejowej. Na przełomie XIX i XX wieku na ulicach były już 123 latarnie. Dopiero po 1912 roku, kiedy rozpoczęto elektryfikację miasta, zaczęto instalować latarnie elektryczne. Ostatnie latarnie gazowe działały jeszcze przez pewien czas po 1945 roku. Do dzisiaj zachowało się pismo, w którym gazownia zwraca się do dyrekcji o części zamienne. Ponieważ przemysł ich nie produkował, z czasem zrezygnowano z gazowego oświetlenia. Znakiem szczególnym dzisiejszej ul. Boh. Warszawy są również latarnie. Tyle, że ich stylizacja nie ma nic wspólnego z tymi sprzed wieku.  

Z pewnością jednym z najstarszych obiektów zachowanych do dzisiaj bez zmian i w doskonałym stanie jest gmach sądu. Projekt budowalny gmachu sądowego został zatwierdzony przez władze budowlane we wrześniu 1899 roku. Budynek zaprojektowano- w jakże w tamtym czasie modnym- gotyku. Jego strzelista sylwetka i potężna sylwetka na tle ówczesnej, co najwyżej dwukondygnacyjnej zabudowy, miała przede wszystkim podkreślać prestiż i powagę władzy sądowniczej. Tę pompatyczność niweluje jednak wnętrze budynku. Pomieszczenia są bardzo kameralne. Na szczególną uwagę zasługuje pięknie zakomponowana klatka schodowa. W polskich już czasach, do 1950 r. znajdował się tutaj Sąd Grodzki przekształcony potem na Sąd Powiatowy, a następnie Rejonowy – po nowym podziale administracyjnym w 1975 r. Trzy lata temu gmach został wpisany do rejestru zabytków, co tym bardziej podkreśla jego wartość architektoniczną.  

Czterdzieści lat wcześniej niż gmach sądu wybudowano więzienie. Był to budynek z czerwonej cegły  z łukowo przesklepionymi oknami.  Jego wygląd zmienił się bardzo mocno i to niekorzystnie w wyniku przeprowadzonej w latach 90 ubiegłego wieku przebudowy.

Za to widoczny na pierwszym planie parterowy dom przetrwał do lat 70. Mimo swojego małego gabarytu miał dość bogaty wystrój o czym świadczą obramowania okien, sterczyny na szczycie i boniowanie. Jego elewacja od ulicy miała symetryczny układ podkreślony przez piętrową bogato zdobioną facjatę. Główne wejście znajdowało się poza osią budynku – znak, że po jego lewej stronie znajdowało się dość obszerne mieszkanie, a po prawej bardzo małe. Dom został rozebrany, ponieważ po pierwsze był parterowy, a pod drugie -  wiekowy. W tamtym czasie tego rodzaju domy – jakże liczne jeszcze w latach 60. -  nie miały żadnych szans na przetrwanie. Najprawdopodobniej w okresie międzywojennym znajdowało się tu służbowe mieszkanie prezesa tutejszego sądu. Po rozbiórce domu plac utwardzony żużlem służył jako parking. Wszystko się zmieniło zimą z 2012 r. na 2013 r. 21 stycznia 2013 roku został wmurowany kamień węgielny. Wewnątrz metalowej kapsuły znalazł się także egzemplarz Tematu Szczecineckiego. 

Rozpoczęcie budowy zimą, a więc w okresie, kiedy nie powinno się prac fundamentowych prowadzić, wpłynęło być może na cały przebieg inwestycji. Zgodnie z projektem nowy pięciokondygnacyjny gmach sądowy miał, poprzez przeszklony łącznik na poziomie pierwszego piętra, stanowić wspólną funkcję z częścią istniejącą. Budowa już w czerwcu 2013 roku została wstrzymana. Przyczyną był głęboki wykop stale zalewany wodami gruntowymi, a także osiadanie fundamentów powodujące pęknięcia ścian  przyległej do wykopu kamienicy. Budynek pochodzi z lat 20. W ostatnim okresie w jego murach znajdował się Zespół Doskonalenia Zawodowego. Pęknięcia ścian powiększały się niemal z miesiąca na miesiąc. Aby uratować kamienicę postanowiono na wszystkich kondygnacjach wykonać metalowe ściągi. Dopiero wówczas przystąpiono do prac budowlanych. W sierpniu 2014 r. budynek gotowy był w stanie surowym, którego uroczyste oddanie do użytku miało miejsce 30 maja 2016 roku a koszty budowy wyniosły ok. 10 mln zł.   

W ulicznej eklektycznej pierzei pojawiła się "ciężka", ponura oraz zwalista sylwetka wyłożona czerwonymi płytkami ceramicznymi. Gabaryty godne sądu, ale czy godne architektonicznego i urbanistycznego kontekstu – a to już bardzo dyskusyjna kwestia. (jg)


Stary Szczecinek. Gmach sądu i ulica komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na temat szczecinek.com