:-(

Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?



Szewc zatrudnia hrabiego, czyli pierwsi osadnicy w Szczecinku

Szewc zatrudnia hrabiego, czyli pierwsi osadnicy w Szczecinku
15/09/2018 12:05

W ramach tegorocznych Zachodniopomorskich Dniach Dziedzictwa, w Muzeum Regionalnym o społeczności Szczecinka w pierwszych latach powojennych, wykład wygłosiła dr Ewa Milewska. 

Ewa Milewska urodziła się w Szczecinku, tutaj spędziła swoje dzieciństwo. Jest doktorem psychologii w byłej pracowni UW, a w tej chwili szefem Instytutu Psychologii i Psychiatrii Klinicznej. 
Wykład dotyczył wyłącznie osobistych wspomnień z tamtego okresu a także jej rodziców, a w szczególności ojca, który w 1945 roku pracował w Rejonowym Urzędzie Repatriacyjnym. 
Konstanty Milewski (1903- 1998) pochodził z Wołynia. Ukończył Seminarium Duchowne w Łucku. W maju jako urzędnik PUR wcześniej zatrudniony w Bydgoszczy i Pile, przyjechał do Szczecinka i został tu inspektorem rejonowym ds. osadnictwa. Na początku dr Milewska podzieliła się ze słuchaczami swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi Szczecinka. 

- Widziałam różne miasteczka. Mam przyjaciół i znajomych w podobnych miastach w centralnej Polsce i nie ma takiego miasta jak Szczecinek. Szczecinek był zawsze miastem ładnym, zadbanym, z małymi przerwami. Byli tu różni ludzie, także niezwykle ciekawi, którzy coś chcieli robić. Byli społecznikami. Sporo osób, które wyjechały z mojego pokolenia, można spotkać w różnych miejscach. To jest miasto otwarte o różnorodnych poglądach. Postawiłam prześledzić, skąd ta społeczność się wzięła. 

- PUR miał swoje oddziały we wszystkich miastach tzw. Ziem Odzyskanych, którego zadaniem podstawowym było organizowanie osiedlenia ludzi. PUR nie miał żadnej władzy. To byli ludzie do czarnej roboty – czasem po 24 godz. na dobę. Mieli zewidencjonować i zorganizować mieszkania w mieście i w okolicznych wsiach. Później obciążono ich zadaniem wysiedlenia w 1946 roku Niemców, potem jeszcze akcją „Wisła”. 
Pierwszymi pracownikami organizującymi PUR był pan Lachowicz – pamiętam go z dzieciństwa. Był to ojciec pani Uczułko, późniejszej matematyczki w liceum. Na przełomie 45. i 46. roku PUR liczył przeszło 60 pracowników. Jego pierwszą siedzibą była Szkoła Podstawowa nr 1 na pl. Wazów. 

Pierwsze i najważniejsze wytyczne dla pracowników PUR to organizowanie kuchni i kucharek. Kuchnia pracowała 24 godzony na dobę. Był też punkt sanitarny z trzema sanitariuszkami oraz lekarzem. Był referat transportowy z kierowcami oraz referat osiedleńczy z sekcję miejską i wiejską. 

- Jako pierwsi byli tu kolejarze i komendantura wojsk – jak mam mówić – sowieckich? Mieszkania trochę lepsze w bogatszych dzielnicach były puste. Niemcy bogatsi zdążyli uciec. Wszędzie fruwało pierze, bo żołnierze szukali kosztowności. Potem pojawili się nasi, polscy szabrownicy. Oni nie tyle niszczyli, co raczej brali obrazy, meble, maszyny do szycia. Rosjanie zaczęli wywozić co się tylko dało. Jeśli się nie dało - to niszczyli. 


- W naszym domu parapet był urąbany, bo to co dla Polaków zostało, trzeba zniszczyć. Nie można temu było zapobiec. PUR miał wytyczne, żeby dobra ratować, gromadzić i ewidencjonować. Jak już się nieco zgromadziło, to jak opowiadał ojciec, Rosjanie często to rekwirowali.  Z czasem doszło do podjazdowej wojny z Ruskimi, którzy wręcz pilnowali, kiedy pracownicy wyjeżdżają na wieś, by na rogatkach miasta ich zatrzymać i wszystko skonfiskować. 


- W dużej części Szczecinka przebywali jeszcze Niemcy, głównie kobiety z dziećmi. Byli to często ludzie biedni. Nasi szabrownicy jakoś ich omijali. Osoby, które przyjeżdżały do miasta nie miały obowiązku się meldować i w ten sposób skorzystać z zapomogi. Potem zgłaszali, że zajęli jakieś mieszkanie. Zajęcie mieszkania nie oznaczało, że się w nim będzie. Mogło być tak, że za chwilę pojawiali się żołnierze sowieccy mówiąc, że my tylko na tydzień i  trzeba było się wynieść. Jak się po tym czasie wracało, to w mieszkaniu już niczego nie było. 
- Tata zajął mieszkanie koło małej poczty. Pomieszkał tam chwilę. Przyszli Rosjanie i powiedzieli, że tylko na miesiąc. Po tym czasie zastał już tylko połamane meble powyrywane kaloryfery i podłogi. Trochę lepiej było na wsi. Do komendanta wojennego były w tych sprawach kierowane pisma, aby powstrzymał rabunek. 

- Zgodnie z urzędowymi wytycznymi mieszkańcy województwa lwowskiego mieli zasiedlać Opole i Wrocław. Tutaj mieli się osiedlać z Wileńszczyzny i Grodzieńszczyzny. Ludzie jednak przyjeżdżali często na własną rękę, rozglądali się, a potem ściągali rodziny z całych kresów, ale dominowało Wilno i Grodno. Ludzi dzielili się na dwie grupy: repatrianci i przesiedleńcy. 
- Repatriantami nazywano osoby, które urodziły się i mieszkały przed wojną na kresach wschodnich zabranych przez Sowietów. Przesiedleńcami byli mieszkańcy z Małopolski czy ze Śląska, szukający tutaj lepszego życia. Były takie wytyczne, że repatrianci mają pierwszeństwo w osiedleniu. Repatrianci przyjeżdżali tutaj często z bydłem, swoimi sprzętami i naczyniami. Mieli szanse zacząć życie nawet w rozszabrowanych mieszkaniach. Natomiast przesiedleńcy nie mieli niczego. 

- Zalecano również, żeby większe gospodarstwa przydzielać małżeństwom. W 1945 przyjechało dużo ludzi z Kostopola z Wołynia. To jedno z nielicznych miejscowości, gdzie udało się zorganizować skuteczną obronę przed UPA. Bronili się długo, a potem udało im się wyjechać. W tym transporcie połowa to były samotne kobiety z dziećmi. Wszyscy razem walczyli, razem wyjechali. Trudno ich było wszystkich razem osiedlić w jednej wsi, zwłaszcza jeśli wieś byłą częściowo zajęta. 


- Przyjeżdżali różni ludzie. Aby zostać dyrektorem - decydujące było pochodzenie społeczne. Zdarzyło się, że dyrektorem PGR mianowano szewca. Szewc jednak nie był w ciemię bity i do prowadzenia rolnego gospodarstwa zatrudnił... hrabiego, który na prowadzaniu gospodarstwa znał się znakomicie. 


- Zazwyczaj było wiadome kto jest kto, ale ziemianie nie obnosili się ze swoim pochodzeniem. Co ważne, osoby te nigdy nie narzekały, że wszystko straciły. Starały się podejmować każdą pracę. Panie z dobrego ziemiaństwa nie wstydziły się, że zatrudniono je w kuchni – bo umiały gotować. 

- Tata wspominał, że w Szczecinku była bardzo liczna grupa osób związanych z PPS. Mnie diabli biorą jak czytam, że to była komuna. To był nasz, polski inteligencki socjalizm - bardzo nielubiany, prześladowany przez stalinowców i PPR. Wycięto ich po powstaniu PZPR. Oni tworzyli pierwsze szkoły i przedszkola. Oni tworzyli harcerstwo. Byli to ludzie oddani idei, myślący. Byli siłą napędową z dziada pradziada. Byli Ukraińcy, Rosjanie byli też Litwini. To już osobna historia. 
- Przyjechali tutaj na różnych papierach, zwłaszcza młodzi i sympatyzujący z nacjonalistami litewskimi uciekając przed Litwą radziecką. Groziło im wywiezienie na Sybir, albo pobór do sowieckiego wojska. Niektórzy mówili, że nie lubią Polaków, ale tutaj się zadomowili. 
- Relacje z Rosjanami były poprawne, ale z Litwinami było różnie. 

- Jeśli chodzi o ewidencje gospodarstw wiejskich PUR opierał się na sołtysach. Sołtysi mieli informować o wolnych gospodarstwach i komu można je przydzielić. To była niebezpieczna funkcja. Dlaczego? 
- Tata namówił w jakiejś wsi jednego, który był już po wojsku, aby został sołtysem. Było to młode małżeństwo. Był nim niedługo. Został zastrzelony na polu wraz z żoną podczas pracy. Mój ojciec wspominał o tym do końca życia. Jeszcze przed śmiercią mówił, że gdyby go nie namówił, to by żył. Wiemy, kto to zrobił. 


- Na mojego ojca był przygotowywany zamach. (...) Chcieli to zrobić na dworcu. W tym celu zadzwonili, aby wyszedł wieczorem na dworzec po siostrę. 


- Słynny Łupaszko w czasie wojny był dla nas wybawieniem. Szaulisi bali się Łupaszki. Potem to zabijał już swoich i m.in. innymi tego młodego sołtysa.  

 

 (jg)

Reklama

szczecinek osadnicy ewa milewska szewc - komentarze opinie

  • prezes szrot-u - niezalogowany 2018-09-15 16:04:12

    To prawda, wiele tu ciekawych person, zwłaszcza w Czeresiece.

  • Gość - niezalogowany 2018-09-15 20:28:30

    Niektórzy uciekali przed służbą w ruskiej armii. Czy ich potomkowie chcieli służyć w polskiej armii?

  • gość 2018-09-15 21:36:33

    Wszystko ładnie, wszystko fajnie poza bajdurzeniem w ostatnich trzech akapitach. Brak nazwisk, brak źródeł i brak miejsc pochówku. W aktach kościelnych powiatu szczecineckiego odnotowany jest zgon jednego małżeństwa z zupełnie inną przyczyną zgonu. Pani wie, pani nigdzie nie zgłosiła posiadanej wiedzy o mordzie? Coś tu czuć kawałem o rozdawaniu rowerów na Placu Czerwonym.

  • gość 2018-09-16 21:12:20

    W Opolu i Wrocławiu czuje się kresy, ludzie tam mieszkający są otwarci i życzliwi... Dobrze się tam studiowało.Tu mamy "czerwone" wybrzeże. Tam dostali Polaków rodzinnych i ciepłych, tu - zimnych egoistów, dorobkiewiczów, morderców z Wołynia, bezwzględnych i antypaństwowych Ukraińców, czy Litwinów, którzy nie lubią nawet sami siebie. Pełno na wybrzeżu donosicieli, wilebicieli PZPR i neomarksizmu - podatnych na manipulacje. Ludzie nie trzymają się razem, nie tworzą wspólnoty. W zachodniOpomorskiem najwięcej rozwodów, wszelkiej patologii, najniższe wyniki egzaminów, itp... Mozaika ludzi znikąd, którzy nie stworzyli polskości na miarę rdzennych ziem polskich. łączy ich język, a to nie wystarczy, by budować dobre, uspołecznione relacje. Smutne, zimne ziemie.

  • gość 2018-09-16 21:23:21

    Mój dziadek.opowiadał jak w 45 roku przyjechał do Szczecinka i ..miał sobie wybrać jakiś dom..to . wszedł do jednego domu (gdzie mieszkał potem do końca życia) i na stole stały jeszcze talerze z......zapleśniałą zupą..-))czyli że tak szybko Niemiaszki uciekali ze Szczecinka...

  • gość 2018-09-16 23:52:16

    No to albo doktor Ewa Milewska albo opowiem wam o moich przodkach. Bez żródeł, fakty przemilczane. Pan Milewski był księdzem, co się zapisał do partii. Na nagrobku ma to napisane, że był osobą duchowną kościoła NARODOWEGO, KTÓRY AŻ KIPIAŁ OD UBECJI do końca życia. Więc o co kaman???? Reszta na jego partyjnej posadzie dorobiła się doktoratów, a teraz opowieści o przodkach. Albo fakty, albo nie pani doktor.

  • gość 2018-09-17 07:56:18

    Ale wsadziła kij w prawicowe mrowisko, hihihi

  • Gość - niezalogowany 2018-09-17 11:50:32

    Odnośnie antypaństwowców - dzisiaj ich nazywają : V kolumna lub zakodowani UBywatele.

  • gość 2018-09-18 22:08:04

    Po czym poznać "prawdziwego Polaka"? Po komentarzach do artykułu. Szczególnie, jeśli artykuł jest osobistym wspomnieniem o bliskich.

  • Gość - niezalogowany 2018-09-19 08:14:21

    "Przyjaciół" Polski nie brakuje. Przykładem choćby były poseł (!) Palikot i jego słowa o Polakach po meczu.

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Mieszkanie po remoncie ; duży

Mieszkanie parterowe bezczynszowe w 4-rodzinnym domu tylko 6km od SZCZECINKA -miejscowość Godzimierz, czyste powietrze, cisza i spokój. Pięknie..


Zobacz ogłoszenie

Zamienie lub sprzedam

Zamienię lub sprzedam mieszkanie na 1 pietrze z garazem na os. Zachod przy ul. Karlinskiej. Mieszkanie składa się z trzech pokoi, kuchnia,..


Zobacz ogłoszenie

RODO- ochrona danych w firmie-

Stanowimy grupę ekspertów ds. ochrony danych osobowych, której trzonem jest certyfikowany Inspektor Ochrony Danych Osobowych., posiadający..


Zobacz ogłoszenie

Dom bez alergii. Pranie

Dlaczego powinno się czyścić dywan, wykładzinę lub tapicerkę samochodową przynajmniej raz w roku? Miliony roztoczy w Twoim domu - walcz z tym! Nie..


Zobacz ogłoszenie

SKUP AUT- NAJWYŻSZE CENY-

Skupujemy wszystkie auta OSOBOWE i DOSTAWCZE Zapraszamy do kontaktu Pozdrawiam


Zobacz ogłoszenie

Usługi sprzętowe - Transport

Na przełomie lat, zgromadziliśmy bogaty park maszynowy. Dysponujemy specjalistycznymi maszynami, które wraz z rozwojem działalności i zakresem..


Zobacz ogłoszenie

SKUP AUT ZA GOTÓWKĘ - 515 026

SKUP AUT ZA GOTÓWKĘ - 515 026 978 - SZCZECINEK I OKOLICE


Zobacz ogłoszenie

Oprawa halogenowa led gu10

Sufitowa oprawa halogenowa Oprawa sufitowa do żarówek led, dzięki którym w bardzo łatwy, prosty i szybki sposób stworzymy eleganckie oświetlenie w..


Zobacz ogłoszenie

Przedstawiciel ds. Sprzedaży

Jesteśmy Międzynarodową Firmą Ubezpieczeniową posiadającą w swojej ofercie szeroki wachlarz rozwiązań finansowych dla klientów indywidualnych i..


Zobacz ogłoszenie

LAMINIARZ prdukcja łodzi

Hansvik Poland producent łodzi motorowych . Obecnie dla naszego zespołu poszukujemy osoby na stanowisko: LAMINIARZ MONTER ( ORAZ OSOBY DO..


Zobacz ogłoszenie

Zatrudnię pracowników

Przyjmę do pracy, atrakcyjne warunki, praca na miejscu.


Zobacz ogłoszenie

Sprzedam dom

Dom w Szczecinku przy ul. Zeglarskiej, polozony na dzialce o pow. 2570m2, blisko jeziora i lasu. Dom o pow. 300m2, 5 pokojowy, podpiwniczony.


Zobacz ogłoszenie

Czyszczenie, pranie dywanów,

Oferujemy profesjonalne pranie i czyszczenie dywanów i wykładzin, mebli tapicerowanych (narożniki, kanapy, fotele, krzesła i inne), samochodów i..


Zobacz ogłoszenie

Leasing Szczecinek

Jeśli chcesz wziąć samochód lub dowolny środek trwały w leasing dobrze trafiłeś. Szybki proces, procedury uproszczone, minimalne wkłady własne,..


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez szczecinek.com, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

GAMA Maria Gasiul z siedzibą w Szczecinek 78-400, Niecała 23

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"