:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  2°C pochmurno z przejaśnieniami

Tak czy siak

Tak czy siak

Przed laty, będąc szczylem (małym chłopcem), gdy w krótkich spodniach z tornistrem na plecach maszerowałem do szkoły ulicą 28 Lutego, wiedziałem, iż nazwa jest jak najbardziej słuszna.  Tego dnia właśnie w roku 1945 nasze miasteczko zostało wyzwolone przez żołnierzy Armii Czerwonej, po długich latach zniewolenia przez Niemca. Wytłumaczył nam to dokładnie, na uroczystej zbiórce, druh drużynowy w białej koszuli i czerwonej chuście, czyli stroju organizacyjnym ówczesnych harcerzy. 



Co prawda, dorośli, po kątach, coś tam ściszonym głosem gadali, że to nie do końca prawda z tym wyzwoleniem... i o zdobyciu ględzili – ale kto by ich tam słuchał. Wszak, na lekcjach historii na okrągło o powrocie prastarych piastowskich ziem do macierzy nam nawijali, a podniosłych uroczystości z tym związanych końca nie było. Kto wie, czy ten stan błogości nie trwałby wiecznie, gdyby w roku 1989 nie nastał koniec PRL-u, czyli ustroju szczęśliwości powszechnej. 
Nastał wówczas bowiem okres, w którym historycy w dokumentach i różnistych papierach archiwalnych grzebać zaczęli. A wiadomo, że jak kura grzebie, to zawsze coś se znajdzie (a cóż dopiero człek uczony). No i wtedy się rypło! 
Łokazało się bowiem, iż nasze miasteczko zostało przez czerwonoarmistów zdobyte, a nie wyzwolone! Dodatkowo, że rzecz się dokonała wcale nie w dniu pamiętnym 28 lutego, ale dzień wcześnie, czyli 27! Aczkolwiek, ci co o wyzwoleniu latami ględzili swoją racje mieli, gdyż i owszem jeńców wojennych, przymusowych robotników i dwóch Amerykanów płci odmiennej faktycznie wyzwolono.
Jeśli zaś chodzi o Niemców, co tu mieszkali, to faktycznie ich też wyzwolono... z dóbr materialnych wszelakich, jakie w ich posiadaniu były. Łokazało się, że nieważne, kiedy miasto zdobyto, ważne kiedy salut armatni na tą okoliczność w Moskwie na rozkaz batiuszki Stalina oddano. 
A, że ów oddano go 28 lutego, to i nie dziwota, iż ulice tak nazwano. I przez lata nikomu to nie wadziło, bo tak, czy siak wiadomym było, iż w tych dniach Niemca stąd pogoniono. 
Zgoła inaczej spojrzał na to IPN. W ramach działań prostujących historię, nakazał zmienić niesłuszną nazwę ulicy na jakąś słuszną, więc rzecz staraniem rajców miejskich się dokonała. Ulica nosi teraz bowiem dumną nazwę księcia Warcisława IV, któren, jak wiadomo, w roku 1310 miasto Newenstetin założył, w którym teraz my mieszkamy. 
Mieszka w nim również (od roku 1945) pan Antoni. Ów starszy jegomość (lat 76) obecnie w głowę bowiem zachodzi, czy może teraz 28 lutego znicz na cmentarzu wojennym pod pomnikiem zapalić, czy to już raczej nie uchodzi. 
Martwi się też o przyszłość ulicy noszącej miano Władysława Cieślaka. Patron ten, nie dość, że służył w wojsku polskojęzycznym (czyli niesłusznym) to na dokładkę granice państwa przesunął stawiając słupy graniczne na Odrze, co za samowolkę uznane być może. 
Czy zatem, nad zmianą hejnału płynącego z ratuszowej wieży nie należałoby się zawczasu zastanowić. Wszak jakiś historyk grzebiąc w nutach, wcześniej czy później, słów się dogrzebać może, a tam jak byk stoi „powróciłaś do nas ziemio”, a to nijak do słusznej historii się przecie ma.

 

Maciej Gaca

felieton ukazał się 7.09 w tygodniku Temat

Miejsce zdarzenia mapa Szczecinek


maciej gaca felieton - komentarze opinie

  • gość 2017-09-14 18:39:00

    Czekamy na to kiedy radni Szczecinka za radą IPN zmienią niesłuszną nazwę miasta Szczecinek nadaną o zgrozo za życia Stalina na słuszną Newenstetin;)

  • Gość - niezalogowany 2017-09-15 08:26:05

    Burmistrz powinien nazwisko zmienic bo jakos niemiecko brzmi

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na temat szczecinek.com