:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  -12°C lekkie zachmurzenie

To tylko dwa światy

Kolejka do lekarza

Nawet tu, żyjąc jeszcze na Ziemi, mamy do czynienia z wieloma światami. Przykładowo, jeden z nich to taki zwyczajny, codzienny rytuał powtarzany przez dziesiątki lat. Plan dnia zmienia się jedynie w niedzielę, a przede wszystkim w przeżywane co roku święta – Boże Narodzenie i Wielkanoc. No przynajmniej tak jest, jak na razie, w większości polskich rodzin. Wprawdzie wraz z postępem sekularyzacji ów odwieczny zwyczaj raczej ulega zatraceniu, a wtedy rzeczywiście dzień powszedni niczym się nie wyróżnia od tego z czerwoną datą w kalendarzu. Nie rozwijając tego wątku przejdźmy do głównego tematu.


 Otóż do bardzo szczególnych równoległych światów należy ten kolejkowy. To prawda, nie te już czasy i nikt już nie zapyta „za czym kolejka ta stoi?”. Tego typu pytania odeszły w niebyt, albo jak kto woli zdechły wraz z najlepszym na świecie ustrojem. 
Teraz obowiązują inne pytania, przykładowo: „Kto z państwa ostatni”. Jest to bardzo niebezpieczny moment, ponieważ naszym pytaniem możemy kogoś urazić i wówczas usłyszymy: „Ostatnia (-tni) to ja nie jestem”. Z tego wzglądu zalecana jest inna wersja pytania, będącego w części monologiem mającym charakter publicznego zwierzenia się: „Jestem zarejestrowany(a) na 15.30, kto na 15.15? 
Nietrudno zgadnąć, że chodzi o świat kolejkowy do lekarzy. Specyfiką naszego miasta z racji jego dość skromnej wielkości są zdecydowanie większe trudności z dostaniem się do specjalisty niż w dużych ośrodkach. Mówię o dobrym specjaliście co to gruntownie i sumiennie przebada, a nie wpadnie na wolny wieczór, aby w ciągu dwóch godzin przyjąć dwudziestu pacjentów. Rzecz jasna, robi to za znacznie większe pieniądze, niż w swoim macierzystym mieście. 
Bo jakoś tak jest, że jak się chce pozbyć choróbska w miarę szybko, należy zrobić to tylko prywatnie. Oczywiście, można wybrać drogę alternatywną, czyli przez NFZ, ale sądząc po oferowanych tam terminach, na leczenie będzie już mocno za późno, no chyba że chodzi o sekcję zwłok.
Istnieje też inny wariant tzw. hardcorowy i tylko dla szczęściarzy. Poczuć się źle na ulicy, wówczas trafimy tam, gdzie trzeba niemalże natychmiast. No chyba, że karetka będzie gdzieś w terenie, to wtedy na chodniku trzeba będzie poleżeć, ale nie dłużej niż piętnaście minut. 
W zdecydowanej większości, choć ich na to nie stać, szczecineccy pacjenci, mimo że przez całe swoje dorosłe życie płacą comiesięczny haracz (nawet pracujący emeryci!) na rzecz służby zdrowia, korzystają z oferty prywatno-publicznej. Z grubsza polega to na tym, że pan(i) doktor przyjmuje prywatnie i wówczas nasze pieniądze trafiają bezpośrednio do prywatnej kasetki.
Co ważne, ewentualny zabieg - operacja odbywa się już w placówce nieprywatnej. Znaczy w tej, w której specjalista jest zatrudniony - znaczy ma kontrakt i musi tam przebywać dłużej niż dwie godzinny dziennie. Oczywiście koszty zabiegu pokrywane już są z kwoty przydzielonej placówce przez NFZ. Jak w tego rodzaju przypadkach szpitale radzą sobie z rozliczeniami z NFZ i corocznie przyznawanymi limitami? Wiem, że zadawanie tego rodzaju pytań, jest co najmniej niegrzecznością i może być poczytane za wyjątkowo perfidny atak na ludzi, którzy zarabiają grosze, podczas gdy na Zachodzie mogliby być krezusami. 
Przyznajmy nie ma drugiego takiego zawodu, albo jak kto woli profesji, w której aby prowadzić prywatną praktykę, nie trzeba mieć nawet swoich narzędzi pracy. Mowa cały czas o specjalistach, którzy w swojej pracy muszą posługiwać się nie tyle skalpelem, pipetką lub wziernikiem, co raczej wysokospecjalistyczną aparaturą medyczną. Po cholerę mają kupować wyposażenie do swoich gabinetów, skoro wszystko to mają pod ręką, na dodatek w związku z przyznanymi bardzo małymi limitami? Tylko niepotrzebnie się kurzy. 
Ktoś może powiedzieć, że sprzęt jest na tyle drogi, że mogą sobie na to pozwolić jedynie stomatolodzy. I tu jest pies pogrzebany: To jest jedyna dziedzina, nie tylko miejscowej medycyny, gdzie uwzględnia się takie elementy ekonomii firmy jak koszty, amortyzację, płace itp. Jest to pewien rodzaj ukrytej dotacji. No bo skoro rolnikom należą się różnego rodzaju dopłaty, dlaczego nie innym? 
I na koniec. Wszystko to widziane jest oczami (potencjalnego) pacjenta. I nie byłoby tego typu wątpliwości i pytań, gdyby część tego środowiska, żądając większych pieniędzy, miała na uwadze także płatników. Pardon - pacjentów. 
                                                                                                                                   Jerzy Gasiul 

kolejka do lekarza gabinet dentystyczny leczenie prywatne nfz - komentarze opinie

  • gość 2018-01-26 15:40:39

    Douglas rządzi 13 lat. Mieszkańcy oczekują szpitala wielospecjalistycznego na miarę Chojnic czy Kościerzyny. Jeżeli co roku zrobimy krok do przodu to za 10 lat klinika będzie faktem. Nasi posłowie załatwią na to pieniądze w ministerstwach. Sami jako Szczecinek musimy tego chcieć. Położenie jest dogodne, 70 km dookoła nie ma nic. Był kiedyś dziecięcy, była laryngologia... To jak z prawem jazdy w Szczecinku. Po co jeździć jak można na miejscu. Uwierzmy w szpital wielospecjalistyczny, podejmijmy kroki, a powoli sam powstanie...

  • gość 2018-01-26 16:45:43

    SOR w Szczecinku to jednak wielka porażka...chamstwo, agresjai opryskliwość ratowników medycznych i pseudolekarzy tam pracujących zakrawa na jeden wielki skandal!! Można być ciężko chorym kwalifikującym się do szpitala ...a w Szczecinku nie przyjmą

  • gość 2018-01-26 18:20:48

    Szpitalny Oddział Ratunkowy (SOR) udziela świadczeń zdrowotnych chorym w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego. A większość pacjentów używa SOR jako lekarza rodzinnego. Nie chcemy kolejek na SOR, niech władze miasta w końcu nie oddzielają dochodowych lekarzy rodzinnych (wiadomo jak nazywający się podmiot prywatny) od niedochodowego SOR. Powoduje to straty do szpitala, ale jest sztucznie utrzymywane przez wiadomo jak nazywający się podmiot prywatny.

  • gość 2018-01-26 18:22:22

    Po prostu wiadomo jak nazywający się podmiot prywatny doi miasto i szpital. I stąd kolejki.

  • gość 2018-01-26 23:05:44

    Ta umieralnia szczecinecka zwana szpitalem ma by kliniką? Szkoda ludzi w Szczecinku

  • gość 2018-01-27 11:29:12

    "Mieszkańcy oczekują szpitala wielospecjalistycznego na miarę Chojnic czy Kościerzyny. Jeżeli co roku zrobimy krok do przodu to za 10 lat klinika będzie faktem. Nasi posłowie załatwią na to pieniądze w ministerstwach. Sami jako Szczecinek musimy tego chcieć. Położenie jest dogodne, 70 km dookoła nie ma nic. Był kiedyś dziecięcy, była laryngologia... To jak z prawem jazdy w Szczecinku. Po co jeździć jak można na miejscu. Uwierzmy w szpital wielospecjalistyczny, podejmijmy kroki, a powoli sam powstanie..." Popieram!

  • gość 2018-01-27 11:39:33

    http://www.gk24.pl/wiadomosci/szczecinek/art/4294649,szczecinek-policja-w-spolce-podimed,id,t.html i jeszcze https://miastozwizja.pl/szczecinek-policja-w-spolce-podimed Niestety, wyjątkowo jednostronnie tym razem.

  • gość 2018-01-27 11:41:32

    "zwana szpitalem ma by kliniką? Szkoda ludzi w Szczecinku" wiem, że jako osoba związana z PO chcesz zaorać miasto, ale nie tak szybko...

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na temat szczecinek.com