:-(

Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?



  12°C słabe opady deszczu

Tradycja...

Opinie i felietony, Tradycja - zdjęcie, fotografia

Panowie uff, uff, albo nawet hurra i to trzykrotne! A jest ku temu ważna okazja, wszak dzień misiów-pysiów, koteczków i pieseczków, czyli tej całej pluszowo-różowo-czerwonej tandety jest już za nami.  Tradycyjnie powzdychaliśmy, czule poprzewracaliśmy oczami, a i kolację ze swą wybranką w blasku świec, choć niekoniecznie postną, spożyliśmy też. Było drożej niż rok temu, zatem lepiej... dla tych, co lody w tym dniu kręcą. No i tak po prawdzie, słusznym byłoby zadać pytanie: jaka to niby tradycja, która lat sobie liczy dwadzieścia z malutkim haczykiem?


Tak czy siak, patrząc na facetów ganiających z czerwonymi różami w dłoniach po ulicach naszego miasta, rzec trza, iż chłopy na wysokości zadania stanęli, jak zwykle zresztą. A przecie to nie koniec, ino początek sprężania się płci brzydkiej. Wszak za dni niewiele obchodzić będziemy tradycyjnie i to po raz sto ósmy Dzień Kobiet, międzynarodowy zresztą. I jak znam życie (a znam), chłopy już dzisiaj w łepetyny swe zachodzą i kombinują jak koń ciągnący ciężar pod górę, co zrobić aby tego dnia nieba płci pięknej przychylić. 
Bo nie jest prawdą, że my (znaczy się płeć brzydsza) do tego święta podchodzimy niczym chłop pańszczyźniany do odrobku na pańskim. Nie jest prawdą też, iż nasze myśli o was są stereotypowe, że blondynki, długie nogi itp. Nic z tych rzeczy. Wiemy, że z naszego żebra powstała istota zbliżona do ideału. I dlatego doceniając ten fakt, od zawsze całując waszą dłoń pełni zachwytu dla was jesteśmy. Łoczywiscie podziwiamy waszą inteligencję, wrażliwość, głębię duszy i wasze duże... oczy, na ten przykład. 
To i nie dziwota, że robimy wiele, a może i jeszcze więcej, aby ten dzień uczynić wyjątkowym. 
Dlatego, nie zważając na cenę, kupujemy dorodny bukiet kwiatów (trzy a nawet pięć róż) dla swej pani, że o tulipanach dla innych pań juże nie wspomnę. Nie idziemy na łatwiznę przy wyborze prezentu (niekoniecznie drogiego). Nie kupujemy zestawu zupek błyskawicznych, co by uwolnić swą ukochana towarzyszkę życia od sterczenia przy garach.
Złym pomysłem jest fundowanie jej wyjazdu do jakiegoś luksusowego SPA, gdyż gotowa sobie pomyśleć, iż z jej urodą jest cóś nie tak (na dokładkie wyda się, że mieliśmy w portfelu zaskórniaki, o których ona nie wiedziała). 
Jeszcze gorszym pomysłem jest wręczenie onej karnetu na siłownię (bo pomyśli że jest za gruba), a jak krzepę złapie to... jak by co przywalić nam będzie mogła. Zachodzi więc pytanie, jaki prezent może ją uszczęśliwić i wzruszyć ją do łez. Ano trza jej dać takie CÓŚ, co ona od zawsze mieć chciała, ale sama nie wie co to jest. 
I najważniejsze panowie – w tym dniu należy w porę ugryźć się w język, głupot nie wygadywać składając życzenia, że zacytuję „życzę ci kochanie, aby od dzisiaj każdy zwyczajny szary dzień pojaśniał i stał się twoim świętem”. Bo po pierwsze primo my wtedy nie wydolimy, a piękną ponad stu letnią tradycję tego wyjątkowego święta szlag jasny trafi.
PS. A jak strażacy, żołnierze, kolejarze, że o szewcach nie wspomnę też świętować zaczną na okrągło to żyć nijak się nie da.

Maciej Gaca

tygodnik Temat 22.02.2018

Miejsce zdarzenia mapa Szczecinek


Tradycja... komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się