:-(

Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?



  22°C bezchmurnie

Uratowali życie Antosiowi. W zamian otrzymali wyjątkowe podziękowania

Antek, mały mieszkaniec Szczecinka, zawodnik gminnej Akademii Piłkarskiej w Turowie otrzymał drugie życie. Dosłownie. Dzięki zaangażowaniu chor. Cezarego Sierzputowskiego z ZK w Czarnem, który pomógł rodzicom chłopca dotrzeć do prof. Ryszarda Grędy z Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, Antek w ostatniej chwili został otoczony przez specjalistów fachową opieką. 


W geście wdzięczności znany ze swoich wielu działań charytatywnych pan Cezary zorganizował akcję „Dar serca”, która była podziękowaniem dla lekarzy z centrum. Wsparło ją wiele osób oraz instytucji, w tym LP w Szczecinku. Finał akcji miał miejsce we wtorek (14.11) w warszawskim CZD.


Ale od początku. O problemach zdrowotnych chłopca rodzice Antka dowiedzieli się przez przypadek. Po świętach wielkanocnych chłopiec źle się poczuł. Od razu trafił do szpitala w Szczecinie, gdzie rodzice usłyszeli, że życie Antka było zagrożone. Okazało się, że ich syn miał wrodzoną wadę nerki, o której wcześniej nikt nie wiedział. W dodatku nerkę zaatakowała bakteria, nerka praktycznie przestała funkcjonować, a stan chłopca dosłownie z dnia na dzień coraz bardziej się pogarszał. 


Ponieważ tata Antka pracuje w Służbie Więziennej, rodzinę nieustannie wspierał i podtrzymywał na duchu Cezary Sierzputowski. To on wziął sobie za cel dotarcie do CZD w Warszawie. Po wielu próbach udało mu się skonsultować z prof. Ryszardem Grendą. Profesor usłyszał całą historię chłopca. Ta rozmowa zdecydowała, że warszawskie centrum wyraziło chęć pomocy Antkowi. 
W dowodzie wdzięczności pan Cezary postanowił wrócić wraz z Antkiem i jego rodzicami do Warszawy, by wręczyć warszawskiemu centrum wyjątkowe podarunki. Akcja „Dar serca” poruszyła wszystkich, którzy uczestniczyli w uroczystości wręczenia wyjątkowych prezentów.


- Jedziemy podziękować prof. Ryszardowi Grendzie, który zgodził się przyjąć Antka i go leczyć – powiedział naszej redakcji jeszcze przed finałem akcji Cezary Sierzputowski. - Postanowiliśmy akcję połączyć. Wyłączyły się do niej trzy instytucje Zakład Karny w Czarnem i Okręgowy Inspektorat Służby Więziennej w Koszalinie, Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych z Nadleśnictwem Bobolice Czarnobór i Szczecinek oraz Fundacja Rozwoju Kultury Fizycznej w Pucku. Wieziemy 52 kołdry, 52 prezenty dla dzieci, ok. 200 bajek DVD, kuchenkę mikrofalową. Fundacja z Pucka ufundowała prezent w postaci wyposażenia w gry stolikowe dla 20 świetlic. 


O tym, że w takich przedsięwzięciach zawsze warto uczestniczyć przekonują szczecineccy leśnicy, którzy bez wahania pomagają dzieciom i teraz też wsparli wspomnianą akcję. – Leśnicy z RDLP w Szczecinku od pewnego czasu współpracują ze Służbą Więzienną w kontekście pomocy charytatywnej – zaznacza Marek Stasiuk, rzecznik prasowy RDLP w Szczecinku. – Działaliśmy już wspólnie na rzecz potrzebujących. Podobnie jest i tym razem z tą tylko różnicą, że z naszą akcją „Dar serca” dotarliśmy aż do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. 
Warto nadmienić, że dzięki pomocy lekarzy z warszawskiego centrum, Antek wraca do zdrowia. Chłopczyk już nie może się doczekać, kiedy znów zagra w piłkę na „Orliku” lub wsiądzie na rower. 

 

Foto: RDLP w Szczecinku


centrum zdrowia dziecka antoś podziękowania sierzputowski gręda - komentarze opinie

  • Ogień - niezalogowany 2017-11-16 09:41:22

    Brawo Czarek i "spółka"! Jesteście mega goście !!!

  • Gość - niezalogowany 2017-11-17 19:41:28

    Coś wspaniałego... cudownie, że są Tacy ludzie, którzy niasa pomoc...ż sercem na ręku... :)

Dodajesz jako: Zaloguj się