:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
teraz 2°C
powietrze B. dobre
Uśpione zaplecze deptaka. Trochę o ulicy Sadowej
Temat Szczecinecki 26/10/2019 12:00

Mimo że jest w samym sercu miasta, rzadko kto z niej korzysta. Chyba, że komuś bardzo się śpieszy. To najkrótsza droga pomiędzy pl. Wolności a Mariacką. Kilka kroków dalej, poprzez wąziutkie przejście, można dojść wprost na skrzyżowanie ul. Wyszyńskiego z ul. Powstańców Wlkp. Stojące po obu stronach jezdni sznury samochodów świadczą, że uliczka służy głównie jako miejsce do parkowania. Tutaj od zawsze jest zacisznie i spokojnie. Ale wystarczy przejść kilkanaście metrów, by trafić na gwarną, szczególnie w godzinach otwarcia sklepów, główną ulicę handlową miasta. Dziwnym trafem ulica Sadowa, bo o niej mowa, nigdy nie znalazła się na żadnej pocztówce czy choćby na zdjęciu.

Po prawdzie, nic godnego uwagi tutaj nigdy nie było. Co najwyżej bramy wjazdowe na podwórza - studnie na zapleczu bogatych kamienic od strony ul. Pruskiej, po wojnie 9 Maja, a teraz Bartoszewskiego.

Sadowa była od zawsze uśpionym zapleczem hałaśliwego deptaka. Z tej strony można było co najwyżej zwiedzać ciasne podwórka wciśnięte pomiędzy mieszkalne oficyny oraz warsztaty i magazyny, a nawet małe fabryczki lub zakłady rzemieślnicze. Najbogatsi swoje mieszkania mieli od głównej ulicy.

Tu, w ciasnych i ciemnawych oficynach gnieździli się najubożsi. Tę swoją dawną podrzędną rolę zachowała do dzisiaj. Jej statut nie uległ zmianie nawet wtedy, kiedy w miejscu dawnych budynków gospodarczych pojawiły się dwa bloki mieszkalne, a także nowa zabudowa plombowa. O nikłym znaczeniu uliczki świadczy choćby wyjątkowo nierówny bruk z polnego kamienia. Takiej nawierzchni w centrum, poza ul. Szewską i peryferyjną Wodociągową, w całym mieście już tylko ze świecą szukać.

Na dodatek, nawet nie wiadomo dlaczego, po wojnie nazwano ją Sadową. Zawinił tłumacz? Bardzo często spolszczano niemieckie nazewnictwo. Tutaj, nie tylko sadów, ale nawet ogrodów nie było. Wszakże jesteśmy w samym centrum i każdy skrawek wolnego terenu wykorzystywano pod zabudowę. A może miała być Sądowa, ale ogonek z literki "ą" gdzieś zagubiono?

Jej niemiecka nazwa Richtstrasse też jest nieco tajemnicza. Najwyraźniej ktoś pomylił Gericht (sąd) z Richt, a to po prostu oznacza m.in. kierunek, a jeśli dodać do tego nie tyle "Strasse" co raczej "Weg" można byłoby to tłumaczyć jako najkrótsza droga. Skąd i dokąd?

Uliczka zaczynała się we wschodnim narożniku pierzei rynkowej (dz. pl. Wolności) w znacznej części składającej się z domów parterowych. Był jeszcze- i tak zostało do dzisiaj- mostek na Niezdobnej. Uliczka kończyła się zupełnie niespodziewanie przy Marienstrasse (ul. Mariackiej). Dokładniej, na zwartym szeregu budynków gospodarczych w tym takich, gdzie hodowano domowe zwierzęta. Zabudowa po części drewniana lub co najwyżej tzw. pruskiego muru (szachulec) rozciągła się wzdłuż miejskiego wału.

Przypomnę, że Szczecinek (Neustettin – Newen Stietin) od zawsze był nadzwyczaj ubogim miasteczkiem. Jego mieszkańców nie stać było na budowę ani fosy, ani tym bardziej murów obronnych. Od południa przeszkodą nie do pokonania było jezioro, zaś z pozostałych stron musiały wystarczać ziemne wały i napełnione wodą rowy z niesfornej Niezdobnej.

Mariacka biegła więc wzdłuż wału i Młyńskiego Rowu.  Trasą miejskich umocnień prowadzi dzisiejsza ul. Powstańców Wlkp. i Wyszyńskiego. Aby dodatkowo wzmocnić wał, przed rowem sadzono rzędy topoli. Drzewa, zarówno osuszały przyległy teren i także swoimi rozległymi korzeniami stabilizowały podmokły grunt.  Tak to przynajmniej wyglądało do czasu rozbiórki miejskich umocnień w połowie XIX wieku.

Przenieśmy się jednak w nieco bliższe czasy.

Jest koniec lata 1979 r. W ciepłych słonecznych promieniach przedpołudnia, na deptaku raczej niewielu przechodniów. Deptak słynie głównie ze sklepów odzieżowych, obuwniczych, przemysłowych i gospodarstwa domowego. Ponieważ wszystkie otwierano dopiero o godz. 10. więc na razie ruch niewielki. Nie dotyczy to sklepów mięsnych. Ten najbliższy znajduje się tuż obok, w narożnej piętrowej kamieniczce pod numerem 23. W kolejce przed zamkniętymi drzwiami jest już kilka osób. Nie wiadomo co dzisiaj "rzucą", więc na wszelki wypadek lepiej postać nieco dłużej, a może trafi się na "krakowską". Za to na Sadowej jak zwykle pusto.

Pod płotem z resztek podłogowych desek, ukrywającą dziurę w ziemi po zabudowie, zaparkował Fiat 125 w niezwykle wziętym w tym czasie kolorze zwanym "yellow Bahama". To obiekt powszechnego pożądania, nie tyle ze względu na cenę, co raczej jego dostępność.

Zazwyczaj jest głównie na talony – rzecz jasna głównie dla tych z czerwonymi legitymacjami. Przed nami dwa opuszczone budynki przemysłowe z czerwonej cegły. Przesklepione łukiem bramy prowadzą wprost na wybetonowane ciasne podwórza – studnie. Na wysokości piętra namalowane białą farbą nazwisko i nazwa tutejszej "Fabrik". Można jeszcze odcyfrować pojedyncze litery. Wbrew pozorom, takich miniaturowych zakładów doklejonych do ścian mieszkalnych oficyn w centrum jest jeszcze całkiem sporo. Po wojnie żadnych urządzeń, ani maszyn nikt tu już nie oglądał. Stały się co najwyżej podręcznymi magazynami sklepów. Znikły w 1945 r. wraz z dawnymi właścicielami. Potem, przez dziesięciolecia służyły jako magazyny, a teraz w większości pomieszczeń hula wiatr. W ciemnych wnętrzach przesyconych zapachem stęchlizny, wilgotnych murów i drewna, a także wszechobecnego czarnego kurzu, można się natknąć na porozrzucane resztki cegieł, zużytych worków, szmat i trudnych do rozpoznania, nikomu już niepotrzebnych przedmiotów.

W pochodzącym z początków XX wieku Adressbuchu natknąłem się na niejakiego Alberta Schley spod szóstki tytułującego się "zamkowym mistrzem" (najwidoczniej to tam nadawano uprawnienia zawodowe) specjalizującego się w ślusarstwie artystycznym. Zaś pod piątką swój warsztat mechaniczno-remontowy miał Emil Winter również schloss meister.  Przez poszarpane przez ciężkie konne platformy ceglane odrzwia, wjeżdżają teraz swoimi samochodami już tylko lokatorzy. Parkują tuż przy oknach swoje cenne Trabanty i Skody. Tak jest najbezpieczniej – przynajmniej felg w nocy nikt nie waży się ukraść. Owszem od czasu do czasu, ale głównie pod jesień, na podwórze wtacza się półciężarówka z węglem i z hurkotem rozładowują ją wprost pod piwniczne okienko. Wąskie i ciasne podwórze dosłownie i w przenośni mieszkańców mocno do siebie zbliżają. Tutaj wszyscy czują się jak jedna, wielka rodzina. Najbardziej się to odczuwa zimowymi wieczorami i nocą, kiedy trzeba zapalić światło i okno sąsiada jest na wyciągnięcie ręki.

O, właśnie domownicy siadają do kolacji. A wczoraj na parterze było głośno. Ten spod jedynki to jednak lubi zaglądać do butelki. Mieszka na parterze, więc wszyscy o tym wiedzą, co potem wyprawia w domu...   

Podwórze jest także salonem. Tędy prowadzi jedyna droga do mieszkania. Owszem, lokatorzy w głównym budynku tego od strony ul. 9 Maja, mają swoje niezależne klatki schodowe, a i mieszkania są nieporównanie większe i wygodniejsze. Co innego w oficynach. Każda z nich ma swoje, niezależne schody. Ponieważ trakty (rozpiętość między ścianami nośnymi) są niezwykle wąskie, toteż one są kręte i strome. Za to jest tutaj znacznie czyściej, niż na tych głównych. Tu co tydzień nie tylko się sprząta, ale również szoruje i zmywa. Wtedy pachnie świeżością i mydlinami. Przed drzwiami do mieszkania bardzo często wystawiano rzędem buty domowników. Schody mają też i taką zaletę, że tędy można najszybciej dostać się na strych.

Są dwa rodzaje strychów. W budynku głównym jest wysoki z potężną konstrukcją dachową, podpartą z reguły dwoma rzędami słupów. Za to w oficynach niziutki, podbity najczęściej deskami. Tutaj też dach pokrywa się jedynie papą. W suche, letnie popołudnia nagrzane powietrze przesycone jest zapachem kurzu i smoły.

Jedną z powszechnych niedogodności na strychach, są rozciągnięte na wysokości głowy druty do suszenia. Jest też dobrym miejscem do przechowywania różnych przedmiotów, które żal wyrzucać na śmietnik, bo mogą się jeszcze przydać. Z tego też powodu bywa niemiłosiernie zagracony. Co kilka lat zjawia się tam ktoś z administracji, albo kominiarz przypominający o uprzątnięciu gratów. Latem strych często jest bezużyteczny. Pranie z powodzeniem można rozwiesić na sznurach rozciągniętych na podwórzu pomiędzy ścianami.  W oficynach wprost ze schodów, najpierw wchodzi się do kuchni. Kuchnia jest jednocześnie przedpokojem, gdzie przyjmuje się zarówno listonosza jak i inkasenta z gazowni, albo elektrowni. Stamtąd kolejne drzwi prowadzą do pokoju. Zazwyczaj mieszkania nie mają ich więcej, niż dwa.  Przeciwieństwem są mieszkania usytuowane w głównym budynku- te są z przeszklonymi drzwiami. Prowadzą do szerokich przedpokojów z niezależnymi wejściami do pokojów, a nawet kuchni i łazienki.  Najcenniejszym darem jest jednak światło dzienne. W dni pochmurne, bez zapalenia światła trudno się obejść.

Najlepiej mają ci z górnych kondygnacji. W tym miniaturowym, ulicznym kwartale pomiędzy ul. 9 Maja, Wyścigową, Mariacką i Sadową w uprzywilejowanej sytuacji są  jedynie ci z zachodniej oficyny pod numerem 25. Ona jest jak nie z tego świata.

Oprócz parteru, gdzie mieści się sklepowe zaplecze, pozostałe piętra toną w słonecznych promieniach. Poprzez otwarte na zewnątrz okienne skrzydła, wnętrze napełnia się letnim powietrzem. Dawno nieodnawiana elewacja nosi jeszcze ślady po żółtej fabie. W narożniku, wciśnięty w zakamarki ściany, jest nawet taras przekształcony w zimowy mini ogródek. Oficyna ma jeszcze jedną niezwykłą cechę. Od pierwszego piętra jej mury zewnętrzna są nadwieszone, tworząc piękną koronkę utkaną z drewnianych belek wspornikowych. Wychodzimy na ul. Mariacką. Akurat rozpoczął się remont w narożnej kamieniczce pod numerem 23. Dom ma niezwykły wystrój. Ze względu na bogate boniowanie przypomina piętrowy tort, którego szczególnym znakiem jest zawsze ukwiecony pelargoniami narożny balkon. Pod nim chroni się wejście do sklepu mięsnego. Lada moment rozpoczną tutaj prace budowlane. Jeszcze nie wiadomo jaka nowa branża w tych murach się pojawi. Z pewnością nikomu do głowy by nie przyjdzie, że może być w tym miejscu jubiler! Na zapleczu, osobne schody sklepu prowadzą do piwnicy. Całe podziemie, łącznie z drzwiami na potężnych zawiasach, izoluje gruba warstwa korka. Na ścianach zachowały się jeszcze rzeźnicze haki i szyny, teraz pokryte grubą warstwą rdzy. Chłodnia jest zupełnie nieprzydatna. Na "dyżurny" salceson – zwany też "cwaniakiem" (bo nie tak łatwo go sprzedać) w zupełności wystarczy szafa chłodnicza.

Taki obraz zachował się w moich oczach, kiedy dane mi było wykonać budowlaną inwentaryzację ulicznego kwartału pomiędzy Sadową i 9 Maja. Zwiedziłem wówczas najmniejsze i najbardziej skryte zakamarki od piwnic po dachy tego, co dzisiaj już nie istnieje. To co zapamiętałem, najściślej teraz, po latach przekazuję.

Część starych oficyn istniała jeszcze kilka lat. Potem ich miejsce zajęło nowe skrzydło, które w 2018 roku uzyskało gruntownie odnowioną elewację.

 

Jerzy Gasiul

 

Tekst ukazał się w 954 wydaniu Tematu Szczecineckiego.
Mamy już 30 lat!

Reklama

ulica deptak sadowa sklepy zdjęcia oficyny - komentarze opinie

  • gość 2019-10-27 08:08:28

    Super opis - wszystko się zgadza . To mój dom - poczułem tamte lata

  • Joluszka - niezalogowany 2019-10-27 16:42:08

    Mam wielką nadzieję, że po tym artykule ktoś z władz miasta zainteresuje się Sadowa i właściciele działek które teraz służą jako parkingi (bezplatne) zaczną odpowiadać za czystość i porządek na swoich działkach. Mieszkańcy ulicy Sadowej znosza od lat z pokorą zanieczyszczone powietrze z parkowanych samochodów na prywatnych dzialkach i śmieci w krajobrazie bo nikt nie egzekwuje od właścicieli prywatnych niezagospodarowanych działek na Sadowej obowiązku dbania o lad i porzadek.

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Osuszanie/Ozonowanie/Wypożycza

Osuszanie, likwidacja wilgoci technologicznej (posadzki, tynki), ozonowanie pomieszczeń i samochodów, wypożyczalnia profesjonalnych osuszaczy,..


Praca w biurze obsługi klienta

Osoba do obsługi klientów - Szczecinek Dynamicznie rozwijająca się firma związana z turystyką dziecięcą i młodzieżową zatrudni osobę do pracy na..


Dla Chłopca Kurtki

Posiadam Na Sprzedaż Kurtki Zimowe (dla chłopca) rozm. 134-140 szt. 3. Cena za jedną 80 zł + wysyłka. Ciuchy Paczka Spodnie i Bluzy Rozm.134-140. Za..


SKUP AUT ZA GOTÓWKĘ -

SKUP AUT ZA GOTÓWKĘ - 507-678-396 - SZCZECINEK I OKOLICE


mieszkanie do wynajecia

kawalerka 29 m2 w Skotnikach 5 km od szczecinka , po remoncie , kuchnia i przedpokoj zabudowane , ogrzewanie gazowe , cieple , sloneczne


Oferujemy pranie i czyszczenie dywanów,mebli tapicerowanych,wózków dziecięcych,materaców oraz tapicerki samochodowej wraz z generalną czystką..


DO WYNAJĘCIA Odkurzacz Piorący

Wypożyczę odkurzacz piorący Karcher Puzzi 10/1 w komplecie ssawka do tapicerki, ssawka do dywanów, i porcja proszku do mycia tapicerki na jeden..


HP Probook i5 6GB RAM 240GB

Laptop HP Probook po przeglądzie w serwisie komputerowym posiadamy parę sztuk w ciągłej sprzedaży HP Probook modele 6560b 6570b cechy wspólne..


Sprzedam mieszkanie

Słoneczne, przestronne i bardzo ustawne mieszkanie – 58 mkw., 3 nieprzechodnie pokoje, odrębna jasna kuchnia i łazienka.Mieszkanie położone jest w..


Elektromechanika Szymon Pazur

Oferuję usługi elektromechaniczne : naprawa rozruszników oraz alternatorów, instalacje elektryczne, systemy: airbag, abs, esp, centralne zamki, car..


Leasing Szczecinek

Jeśli chcesz wziąć samochód lub dowolny środek trwały w leasing dobrze trafiłeś. Szybki proces, procedury uproszczone, minimalne wkłady własne,..


ANGIELSKI - PRZYGOTOWANIE DO

Magister fil. ang. oferuje profesjonalne przygotowanie do matury z j. angielskiego.


Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez szczecinek.com, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

GAMA Maria Gasiul z siedzibą w Szczecinek 78-400, Niecała 23

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"