:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  12°C słabe opady deszczu

W tym sęk

Opinie i felietony,  - zdjęcie, fotografia

Zdziwko, i to niemałe, mnie łostatnio chwyciło... Bowiem, niby o co ten krzyk (co by nie rzec wrzask) się u nas podniósł? Wieść brzmiała: w Warszawie, co jak wiadomo stolicą jest, na jakimś skwerze kilkadziesiąt drzew wycięto! Inne media donosiły, że tu i ówdzie, i jeszcze gdzieś tam, parę hektarów lasu i inszych drzewostanów pokotem leży! Na dokładkie, wszystkie jakby się szaleju najedli nic ino HUZIA NA JÓZIA, choć przecie wiadomo, że minister środowiska nie Józio tylko Jan na imię ma. Ja natomiast się pytam: za co? Czy za fakt, że rżnąc Puszczę Białowieską, przed podstępnym kornikiem ją obronił? Za to, że stanął w obronie świętego prawa własności? A do czego to było podobne, aby właściciel drzewa zawalidrogi sztuk raz albo i kilkuset, pokornie urzędnika błagać musiał o wydanie zgody na jego, czy też ich wycięcie.

Nie od dziś wszak wiadomym jest, że co je moje to je moje i od tego wara. I dlatego nijak nie mogę zrozumieć pana Antoniego miłośnika przyrody, że szaty na sobie drzeć chce i za łańcuchem się rozgląda, aby do drzewa jakowegoś się przykuć. Owszem, wierzę mu na słowo, gdy mówi, iż jeden hektar drzew w mieście w ciągu godziny wchłania osiem kilogramów CO2, czyli tyle ile 200 osób wydala oddychając. Tak jak i w to, że drzewa, a nawet krzaki oczyszczają powietrze z pyłów i gazów, chronią przed hałasem i zatrzymują w glebie wodę. 

Doceniam, również fakt niezaprzeczalny, iż drzewa, wpływ na piękno krajobrazu mają. Ale, ale... Nie dajmy się zwariować! 

Nie może przecie tak być, aby człowiek mniej ważny od rośliny, czy zwierzęcia był. Wszystko i każdy swoje miejsce wszak mieć musi. Dlatego właśnie taki pies winien łańcuchem do budy przytwierdzonym być. Jasna sprawa! No, a takie drzewa? Przyznajmy kochani, przecie wyrzynając je, jak najbardziej w zgodzie z tradycją jesteśma. Od wieków nasi przodkowie pazurami swymi puszczy glebę pod pola uprawne wydzierali, że o miejscu pod kurną chatę juże słowem nie wspomnę. Nie inaczej je i dzisiaj! Dla przykładu: działka budowlana, a na niej górka pokaźnych rozmiarów porośnięta pokracznie powyginanymi sosnami. To ja się pytam, co ma robić właściciel? Nająć architekta, co by mu w te wątpliwe cudo przyrody dom jakowyś wkomponował w koszty się wpędzając? 

A czy łon liczyć nie potrafi? Oczywiście, że taniej mu będzie drzewa wyciąć, a górkie spychem i koparką zniwelować. Wtenczas wolny od badziewia zielonego, dom z gankiem gustownym postawi, tujami obsadzi i nikomu nic do tego, bo prawo własności święte przecie je. 

Trza też koniecznie o plusach, zwłaszcza tych dodatnich, tej powszechnej wycinki pamiętać. Drwale robotę mają, drzewa w tartakach na deski się przerobi, z desek zrobi się na ten przykład meble. Trocinami w trociniakach palić się będzie, a to paliwo lepsze od plastików i inszych śmieci. Na obszarach z drzew ogołoconych zaczną mury piąć się do góry. Nastąpi ożywienie gospodarcze i dalszy spadek bezrobocia. 

A zatem nijakich powodów nie ma, aby panikę siać i szaty drzeć z powodu tej wycinki. Bo gdy już wytniemy to co musimy albo chcemy i okaże się żeśmy wycieli za dużo to też bidy żadnej nie będzie. Młodzież szkolna, zakłady pracy w czynie społecznym ruszą do sadzenia drzew. Wszak już kiedyś tysiące drzew na tysiąclecie państwa posadziliśmy. Potrafiliśmy wtedy to i teraz DAMY RADĘ.

Maciej Gaca

felieton ukazał się 9.03 w tygodniku Temat

W tym sęk komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na temat szczecinek.com