:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  18°C pochmurno

Wiara w siebie jest dziś cholernie ważna. Rozmowa z Darią Adamczewską

Daria Adamczewska, 18-letnia mieszkanka Szczecinka, wokalistka, w niezwykle szczerej rozmowie z Tematem, mówi między innymi o krytyce, muzycznych początkach, nagraniach w Warszawie i przyjaźni z Karoliną Pisarek.

Od jak dawna śpiewasz?

  • Śpiewam od dziecka, tak naprawdę już panie przedszkolanki zaczęły mnie wysyłać na różnego rodzaju konkursy wokalne, potem próbowałam robić wszystko na raz... Taekwondo, taniec, jedzenie na wyścigi... Żartuję (śmiech), ale została muzyka i zostanie już na zawsze. Ostatnie cztery lata spędziłam w studio wokalnym, które też dało mi sporo wiedzy i świadomości wokalnej.

Czego dokładnie uczy się człowiek w takim studio wokalnym, jak to wszystko wygląda "od środka"?

  • Jak to wygląda od środka... Hmmm... Studio wokalne. Generalnie "studio" znaczyło u nas "lekcja". Miałyśmy z innymi wokalistkami zajęcia wokalne zarówno solowe, jak i zespołowe. Spędzaliśmy z naszym trenerem kupę czasu nad przygotowaniem utworów, które później prezentowałyśmy na festiwalach, wygrywając jakieś miejsca bądź też nie. Takie zajęcia uważam są u nas bardzo potrzebne, ale i nie tylko u nas. Im wcześniej, tym lepiej i im więcej, tym lepiej ... Jeżdżąc na festiwale, uczysz się obycia ze sceną, uczysz się konwersować muzycznie z ludźmi i przekazywać emocje utworami, które prezentujesz. Brak umiejętności pokonania stresu na scenie, powoduje problemy w przekazaniu wartości utworu, jakimi poprzez tę muzykę chcesz się z ludźmi podzielić, a jeżdżąc na festiwale niwelujesz to. Oczywiście przygotowania do festiwali trwają bardzo długo i jest to koronkowa robota. Zarówno my - wokalistki, jak i nasz trener, poświęcaliśmy sporo czasu na dopinanie szczegółów. Lecz zazwyczaj i tak i tak wychodząc na scenę nie udało się opanować emocji i stresu na tyle, żeby zrobić wszystko idealnie. Ale nie o to w muzyce też chodzi, Nie o to chodzi, żeby być idealnym. Jest w muzyce jedna piękna rzecz: mianowicie to, że niezależnie od tego, czy ktoś zaśpiewa głośno czy cicho, czysto czy nie, pojawiają się dreszcze. I o to chodzi w muzyce. Bo jeśli uda się wywrzeć na słuchaczu takie emocje, to znaczy, że cel osiągnięty. Przynajmniej według mnie. Nasz trener na próbach zazwyczaj akompaniował nam na pianinie, co pozwalało wychwycić błędy... Później próbowaliśmy z podkładami skleić to wszystko do kupy, tak by miało sens. Głównie zajęcia wokalne powinny uczyć oddychania, podpierania dźwięku, rytmiki, bluenut, tzw. feelingu, ale przede wszystkim budowania klimatu w muzyce. Innymi słowy jest to przepis na to, jak używać muzyki.

Masz jakiś gatunek muzyczny, który lubisz najbardziej wykonywać?

  • Moim ulubionym gatunkiem muzycznym, jeśli chodzi o wykonania własne, jest mieszanka pop-rock. Jest to coś, w czym odnajduje się najlepiej i emocjonalnie i technicznie. Jeśli chodzi o słuchanie - rock. Zdecydowanie rock.

Często pojawiasz się w Warszawie. Nagrywasz tam nowe kawałki?

  • Warszawa jest miastem, które daje muzycznie zdecydowanie więcej szans na rozwój, niż nasze miasto. Podkreślam - muzycznie. Nagrałam tam jeden swój kawałek, który jeszcze nie wyszedł, ale mam nadzieję że wyjdzie niedługo, choć jest to wersja akustyczna. Do Warszawy jeżdżę na warsztaty wokalne z gwiazdami, producentami i innymi muzykami, którzy mając doświadczenie zdobyte dzięki talent show itd., dzielą się z nami dobrą radą oraz właśnie doświadczeniem, jakie zdobyli przez całe swoje muzyczne życie. Rozmawiamy tam na temat programów, co robić, na co zwrócić uwagę, aby przyciągnąć uwagę widowni, nabywamy warsztatu technicznego, ale również intelektualnego i rozwijamy świadomość muzyczną. Są to rzeczy, o których na co dzień się nie mówi, a które w naszym życiu odgrywają fundamentalną rolę. Wiążąc życie z muzyką, musimy posiąść tę wiedzę. A później świadomie próbować sił w programach.

Czy nie myślałaś nad udziałem w muzycznym programie?

  • Mam nadzieję, że niedługo coś się w tej kwestii ruszy... Na razie skupiam się na warsztacie, a potem spróbuję sił.

Motywujesz się jakoś do działania, czy może z natury nie brak Ci motywacji i energii?

  • Wiesz co? Ja jestem tak temperamentną babą, że energii mi nie brak. Z motywacją bywa różnie, jak zawsze i u każdego. Zależy też, w jakiej dziedzinie. Jeśli chodzi o siłownię, nie mam jej wcale. Jeśli o jedzonko... mam nadmiar energii, a jeśli chodzi o muzykę, to motywują mnie porażki. Przez pierwszą dobę chodzę wściekła, że to, co przygotowałam i planowałam się nie udało, a potem biorę się do roboty i koryguję błędy. Na tym polega życie.

Nie obawiasz się krytyki, tego całego hejtu, negatywnych opinii?

  • Wiesz... Czasy są takie, że bez dystansu do siebie zginiesz. Dziś zarówno w życiu, jak i muzyce i każdej innej dziedzinie, konkurencja jest ogromna i mam wrażenie, że ten cały hejt jest spowodowany kompleksami ludzi, którzy nie mają zupełnie pomysłu na siebie i dokonują życiowych wyborów metodą prób i błędów. To jest dla mnie bzdura. Naprawdę. A z drugiej strony, wiesz... Wychodząc na scenę, sama dobrowolnie poddaję się krytyce i opinii ludzi. Jednym mogę się podobać ja i moja muzyczna bajka, a jedni nie mogą na mnie patrzeć. Jedni mogą tylko patrzeć, a inni mogą tylko słuchać. A jedni nie mogą ani jednego, ani drugiego. Taka jest kolej rzeczy. To jest kwestia gustów, a jak wiadomo o tym się nie dyskutuje. Mamy XXI wiek. Zobacz, co się dzieje z młodzieżą! Przykre jest to, że ludzie w moim wieku, teoretycznie i praktycznie dorośli, nie mają na siebie żadnej koncepcji. Jednostka ma motywację, aby rozwijać pasję. Ale nie w taki sposób, że raz czy dwa w tygodniu pójdę na jakiś trening czy zajęcia, pośpiewam sobie, wrócę do domu i posiedzę na fejsie. Chodzi o konkret, żmudną i ciężka robotę, która kiedyś się opłaci i przyniesie nam korzyści. Wiadomo, że nie od razu. Ale bez pracy nie ma kołaczy. Nic do nas samo nie przyjdzie. Musimy się pchać łokciami. Wiara w siebie dziś jest cholernie ważna w świecie hejtu, zazdrości, obłudy i wszystkiego tego, co serwuje nam codziennie internet. Nawet jeśli chodzi o program, jeśli marzysz o tym, by iść do programu.... po prostu idź. Może się uda? Może ludzie Cię kupią? Może uda Ci się spełnić marzenia, ale trzeba próbować. A jeśli się nie uda, no to co? Pójdę drugi raz. I tyle. Praca, praca i jeszcze raz praca.

Nie jest to tajemnicą, że poznałaś i zaprzyjaźniłaś się z Karoliną Pisarek. Jak to się stało?

  • Z Karoliną znamy się jeszcze z czasów gimnazjum, ale bliżej poznałyśmy się na siłowni. Motywowała mnie, jak mogłabym w końcu zmieścić nogę w spodnie, które kupiłam z nadzieją, że kiedyś do nich schudnę (śmiech), oczywiście śmiechem żartem. Karolina wspiera mnie również promocyjnie, bardzo mi pomaga, udostępniając mnie na swoich social mediach, przez co jestem widziana i obserwowana przez większą liczbę osób, co dziś ma ogromne znaczenie. Jestem jej bardzo wdzięczna, ponieważ pomimo niewielkiej ilości wolnego czasu, znajduje go też dla mnie, co bardzo doceniam. Bardzo mi pomaga i motywuje mnie w moich muzycznych działaniach, czasem porażkach, w sukcesach też czasem trzeba wspierać. Jak się coś uda, ale myślisz: kurde, co dalej? To Karolina zawsze wtedy mówi "kochana, dasz radę. Przecież wiesz, że dasz radę". Wsparcie nie ma ceny.

Jak długo przygotowywałaś się do nagrania coveru utworu "Kiedy nie ma miłości"?

  • Cover "Kiedy nie ma miłości", był nagrany tak naprawdę spontanicznie, ponieważ wybierałam się na warsztaty i zupełnie nie miałam pomysłu, jaki utwór zrobić, aby wykorzystać instrumenty dostępne na warsztatach, budując jakiś klimat albo chociaż kawałek klimatu, dwa dni przed warsztatami podjęłam decyzję, że jednak ten numer sobie nagram. Podobał mi się, jest liryczny, no i o miłości, a więc nie mogłam sobie podarować. Poza tym, mamy tam dostępnych instrumentalistów z pianinem lub gitarą. Trzeba wybierać utwory, które da się zrobić jakoś akustycznie tak, by chciało się ich słuchać. Inni uczestnicy warsztatów też się zastanawiają nad wyborami utworów i główkują, jak to zrobić, żeby to miało ręce i nogi.

Zatem, gdzie można Cię znaleźć najszybciej?

  • Zapraszam wszystkich bardzo serdecznie na moje social media, czyli Facebook (profil ogólny jak i moja stronę) oraz Instagram. Tam dodaję swoje śpiewanka i zdaję relacje z festiwali, więc jeśli ktoś jest ciekaw, co tam się u mnie dzieje, to zapraszam!

 

Facebook:
https://www.facebook.com/Daria-Adamczewska-236034453576544/

Instagram:
https://www.instagram.com/daria_adamczewska/


 

Rozmawiał: Patryk Witczuk

 

daria adamczewska wokalistka wywiad karolina pisarek - komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2017-07-16 21:00:43

    Brawo Daria! Trzymam kciuki. Mam nadzieję, że Twoje plany i marzenia sie spełnią.

Dodajesz jako: Zaloguj się

Wywiady, Szczecinek - miasto - więcej informacji