:-(

Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?



  21°C bezchmurnie

Wiceburmistrz Szczecinka o niszczeniu dokumentów: "Ja pier...!"

Wiceburmistrz Szczecinka o niszczeniu dokumentów:

Jaki będzie finał sprawy dotyczącej głośnych już szkoleń z języka angielskiego, zorganizowanych w 2015 roku w Urzędzie Miasta w Szczecinku? We wtorek (6.06) w Sądzie Rejonowym w Szczecinku ruszył proces, w którym oskarżone są trzy osoby: inspektor zatrudniony w urzędzie, jego bratowa oraz zastępca burmistrza. Podczas pierwszej rozprawy na ławie oskarżonych zasiedli: zastępca burmistrza Daniel Rak oraz jeden z inspektorów pracujących w ratuszu, Tomasz P. Prowadząca firmę szkoleniową, Anna P., która jednocześnie jest bratową oskarżonego w sprawie urzędnika, ze względu na swój stan zdrowia nie pojawiła się w sądzie. Lista zarzutów, jakie wobec oskarżonych odczytał prokurator, była bardzo długa.

Tomasz P. od razu przyznał się do winy. Natomiast Daniel Rak, który w tym roku z poparciem Platformy Obywatelskiej zamierza wystartować w wyborach samorządowych na stanowisko burmistrza, nie przyznał się do żadnego ze stawianych mu zarzutów. 

O co chodzi?

Przypomnijmy. W 2015 roku Urząd Miasta w Szczecinku zorganizował kurs języka angielskiego dla pracowników urzędu powyżej 45 roku życia. Na szkolenie ratusz pozyskał dotację z PUP. W lekcjach wyjazdowych miało uczestniczyć 25 osób - 45 plus. Sęk w tym, że w kursie brało udział mniej osób niż wynikało to z umowy podpisanej z PUP. Mało tego: niektórzy urzędnicy w ogóle nie wiedzieli, że figurują na listach i "jeżdżą" na szkolenia. Używano także ich danych osobowych bez ich wiedzy. Kiedy sprawa wyszła na jaw i zainteresowali się nią radni opozycji, w ratuszu zaczęto zacierać ślady mogące świadczyć o tym, że doszło do jakichś nieprawidłowości. Nienależnie pobrane z PUP pieniądze ratusz musiał oddać. Sprawa trafiła też do prokuratury. Przesłuchano blisko 60 osób.

Fałszerstwa, zacieranie śladów, działania w celu osiągnięcia korzyści majątkowej

Po blisko trzech latach można było usłyszeć, za co konkretnie odpowiadają oskarżone w tej sprawie osoby. Pracownikowi Urzędu Miasta prokuratura zarzuciła m.in. to, że przekroczył swoje uprawnienia jeśli chodzi o monitorowanie i rozliczanie projektu polegającego na przeprowadzeniu dotowanego przez PUP kursu. Według prokuratora, urzędnik nie zatroszczył się też o to, by dokonać najkorzystniejszej oferty firmy szkoleniowej. Do tego dopuścił się podrobienia dokumentów i podpisów innych urzędników. W dodatku urzędnik przekroczył swoje uprawnienia jeśli chodzi o przetwarzanie danych osobowych pracowników urzędu. Na koniec zniszczył dokumenty, które mogły być dowodami w sprawie. Zastępca burmistrza Daniel Rak także usłyszał szereg zarzutów. Wśród nich m.in. to, że przekroczył swoje uprawnienia i nie dopełnił nałożonych na niego obowiązków urzędniczych. W celu pozyskania dotacji z PUP, doprowadził do niekorzystnego dysponowania mieniem przez Urząd Pracy. Wiedząc, że nie mogą być spełnione warunki zawieranej umowy dotyczącej szkolenia (sam brał udział w szkoleniu, nie mając ukończonych 45 lat), działał na szkodę PUP. Wobec zastępcy burmistrza padły też zarzuty działania niezgodnie z interesem miasta, jak również działania w celu osiągnięcia korzyści osobistej i majątkowej.

"Szkoda tych pieniędzy..."

Podczas wtorkowej rozprawy jako pierwszy z oskarżonych mógł się wypowiedzieć urzędnik, Tomasz P. Inspektor od razu przyznał się do wszystkich postawionych zarzutów. – Bardzo żałuję i jestem w stanie ponieść wszystkie konsekwencje – podkreślił. Korzystając z prawa złożenia wyjaśnień, Tomasz P. postanowił raz jeszcze przedstawić swoją wersję zdarzeń. - Wszystkie moje działania rozpoczęły się od rozmowy z Danielem Rakiem – mówił oskarżony. – Przyszedł i zapytał, czy nie ma jakichś środków na dofinansowanie kursów języka angielskiego, tak, by były jak najmniejsze koszty. Wydawało się wówczas, że dobrym źródłem są dotacje z PUP. Była taka możliwość, ale warunkiem, jaki trzeba było spełnić, było to, by kursanci mieli ukończone 45 lat. Poinformowałem pana zastępcę burmistrza o możliwości przeprowadzenia takiego szkolenia. Po analizie środków, które były dostępne, doszliśmy do wniosku, że mogłoby wziąć udział w kursie 25 osób. Zapytałem wtedy Daniela Raka, czy znajdą się tacy urzędnicy, i usłyszałem, że tak. Urząd przygotował wniosek i złożył dokument do PUP. Dotacja została przyznana. – Myśleliśmy, że uda nam się znaleźć te 25 osób – mówił dalej Tomasz P. Ale zainteresowanych było tylko 7 pracowników po 45 roku życia. Poinformowałem o tym Daniela Raka, a ten stwierdził, że szkoda tych pieniędzy. Wydał polecenie, aby w kursie wzięły osoby, które nie mają skończone 45 lat. Takie działania podjąłem.

Ratując urząd od skandalu...

Jak się dowiedzieliśmy, języka angielskiego grupa nie 25, ale około 20 osób, uczyła się w nadmorskich klimatach. Ratuszowi urzędnicy wyjeżdżali na weekendy m.in. do Unieścia, Kołobrzegu, czy do Niechorza. – To był okres wakacyjny i trzeba było walczyć o miejsca – wyjaśniał Tomasz P. – Poprosiłem moją bratową, która ma firmę szkoleniową o pomoc. Z wyjaśnień pracownika urzędu wynikało, iż od początku założono, że na tego typu kurs nie zostanie rozpisany przetarg. Po krótkim rozeznaniu rynku przez zorientowaną w sytuacji Annę P., która wiedziała także jaką kwotą na kurs dysponuje ratusz w Szczecinku ostatecznie zadecydowano, że to właśnie jej firma poprowadzi kurs języka angielskiego dla szczecineckich urzędników. – Kursy odbywały się regularnie, każdy zjazd w innym miejscu. To nie było tak, że na wszystkich zajęciach był komplet. O tym wszystkim w pewnym momencie dowiedzieli się radni opozycji. Zaczęła się nagonka na uczestników kursu. Sprawa trafiła do prokuratury, a radni zaczęli dopytywać o dokumenty dotyczące szkoleń. Zainteresowała ich zwłaszcza zbieżność nazwisk pomiędzy mną a moją bratową... Tak jak miało być, po zakończeniu szkoleń, przekazałem faktury do PUP. W międzyczasie dowiedziałem się, że będzie prowadzona w tej sprawie kontrola. Wiedziałem, że od początku szkolenia były prowadzone niezgodnie z umową. Brały w nich udział osoby, które nie miały ukończonych 45 lat. Na liście figurowali też urzędnicy, którzy nigdy nigdzie nie wyjechali. Starając się ratować urząd od skandalu, podjąłem działania... Urzędnik zniszczył oryginały dokumentów, które potwierdzały, że w szkoleniach nie brały udziału osoby znajdujące się na liście. - Nie było to mądre posunięcie. Działo się to, kiedy Daniel Rak wrócił z wyjazdu – zaznaczył Tomasz P.

... i ratując się z bagna

Z odczytanego protokołu sporządzonego podczas wcześniejszych zeznań urzędnika, można się było dowiedzieć, że reakcja zastępcy burmistrza na wieść o tym, że jego pracownik zniszczył urzędowe dokumenty, była jednoznaczna. – "Ja pier...!" – miał powiedzieć Daniel Rak, usłyszawszy o tym, co się wydarzyło. Aby "wyjść z tego bagna", postanowiono, że sfałszowana lista kursantów, która trafiła już do PUP zostanie wycofana. – Daniel Rak kazał mi sporządzić pismo, że ta lista dotyczyła innego szkolenia – mówił Tomasz P. – Kazał też przygotować prawdziwą z osobami, które rzeczywiście uczestniczyły w szkoleniu dofinansowanym z PUP. Dostałem też polecenia zniszczenia dokumentów: certyfikatów, umów nieprawdziwych, tzn. tych, które dotyczyły osób, które nie uczestniczyły w szkoleniach. Moja bratowa nie wiedziała o tym, że wystawiła fikcyjne certyfikaty. Tak się też stało. PUP poprosił o zwrot nienależnie pobranej dotacji, która została wypłacona na osoby 45 plus.

"To tylko pobożne życzenia"

Daniel Rak w przeciwieństwie do Tomasza P. odmówił składania wyjaśnień. Co więcej, o ile urzędnik ratusza przyznał się w pełni do postawionych mu zarzutów, tak zastępca burmistrza – nie. Jak ujawnił nam przedstawiciel Daniela Raka, mec. Mirosław Wacławski, zastępca burmistrza niesłusznie znalazł się na ławie oskarżonych. Całej sytuacji, jego zdaniem, jest za to winien pracownik Urzędu Miasta, który w obawie przed utratą pracy, zaczął fałszować i niszczyć dokumenty. - Postawione Danielowi Rakowi zarzuty to kompletna bzdura – ocenił Mirosław Wacławski. – Można się o tym przekonać, wsłuchując się dokładnie w to, co powiedział przed chwilą Tomasz P. Jego wyjaśnienia zaprzeczają zarzutom stawianym Danielowi Rakowi. To tylko pobożne życzenia prokuratury. Winą zastępcy burmistrza jest to, że kiedy się o wszystkim dowiedział, nie zwolnił urzędnika i nie zgłosił całej sprawy do prokuratury. Dzisiaj ponosi tego konsekwencje. Ale każdy może to interpretować tak, jak chce. Wtorkowa rozprawa, rzecz jasna, nie przyniosła jeszcze rozstrzygnięcia. Kolejne posiedzenia sądu, podczas których m.in. przesłuchanych ma zostać kilkadziesiąt świadków, zaplanowano na czerwiec oraz na całe wakacje.

 


wiceburmistrz rak sąd ława oskarżonych szkolenia prokurator - komentarze opinie

  • gość 2018-06-11 14:15:36

    Masakra! Całe PO, aż ciśnie się na usta pytanie kiedy konwój wstydu?

  • Gość - niezalogowany 2018-06-11 14:29:36

    Cela + w Szczecinku.Serdecznie witamy:-)!

  • gość 2018-06-11 14:30:13

    Pracownik zrobił to co do niego należało. Dostał polecenie i starał się je wykonać jak najlepiej. W pewnym momencie spanikował. Ok, jego błąd. Ale jego szef chyba o wszystkim wiedział, bo jak mówił urzędnik za każdym razem o wszystkim informował tego "wyżej". Hmmm.... Jak dla mnie sprawa jest prosta.

  • Gość - niezalogowany 2018-06-11 14:38:48

    Mam wrażenie, że opozycji przeszkadza że winny okazuje się pracownik urzędu, a nie wiceburmistrz.

  • Gość - niezalogowany 2018-06-11 14:42:31

    Te kilka lekcji angielskiego to taka poważna suma? Przecież to nawet nie ma na co się połasić.

  • Gość - niezalogowany 2018-06-11 14:44:31

    Po tylu latach pracy pana Raka w urzędzie opozycja znalazła tylko kilka lekcji angielskiego. To musi byc bardzo uczciwy człowiek.

  • Gość - niezalogowany 2018-06-11 14:45:39

    Szukają haka na Raka...

  • gość 2018-06-11 14:56:30

    skoro każdy może interpretować jak chce, to moim zdaniem zapisanie się na kurs opłacany z publicznej kasy, przez osobę, która wie, że nie spełnia warunków to wyłudzenie w czystej postaci. nienaganna moralność urzędnika w szufladzie

  • Gość - niezalogowany 2018-06-11 14:58:59

    Dotacja z PUP dla urzędników z ratusza? Tym ludziom naprawdę zagraża bezrobocie? I panu zastępcy skoro ze szkolen korzystał? Papier wszystko przyjmie :) I te letnie weekendy nad morzem :)

  • gość 2018-06-11 15:20:02

    Postawione Danielowi Rakowi zarzuty to kompletna bzdura – ocenił Mirosław Wacławski. Cóż - może czas na emeryturkę? "Wydał polecenie, aby w kursie wzięły osoby, które nie mają skończone 45 lat." - działanie na szkodę PUP "sam brał udział w szkoleniu, nie mając ukończonych 45 lat" - wyłudzenie

  • gość 2018-06-11 16:08:53

    Szok!!! Myślałem, że jest bagno. Ale że aż tak! To kto na burmistrza, bo ten Pan jest skończony.

  • gość 2018-06-11 17:26:16

    Łeb zawsze kładzie szef, po to jest. Nie ma znaczenia czy jedna lekcja angielskiego czy pietnascie. I gówno mnie obchodzą dupowate tłumaczenia i pan mecenas złota klamka i jego toga. Poplamiona z resztą. Całe Peło w pigułce tak poza tym. Tak pierdołowate że się wykłada z pazerności na wyjeździe na chlanie nad morze. I Raku też tam był, prawda?

  • gość 2018-06-11 17:27:22

    Ludzie, to nie on! To zbieżność nazwisk z jednym wiceburmistrzem z Platformy :) :)

  • Gość - niezalogowany 2018-06-11 18:04:40

    Niedouczonym przeszkadza, że ktoś inny się uczył, choć nie miał odpowiednich lat.

  • Gość - niezalogowany 2018-06-11 18:07:56

    Przypuszczam, że całość tej sumy za angielski, to nie jest nawet połowa premii dla pisowskiego ministra lub wiceministra. A tak przy okazji, czy nasza pani poseł- wiceminister rownież otrzymała premię? Jakiej wysokości? Czy oddała ją na Caritas, czy sobie zostawiła? Nie wątpię, że jej się te pieniądze po prostu należały.

  • gość 2018-06-11 18:35:40

    I wiadomo że wszystko przez Pis. Mi się najbardziej podoba program cela + Hehehehe

  • Ja pier....! - niezalogowany 2018-06-11 18:55:52

    Wina jest Pana Boga, że Świat stworzył.

  • gość 2018-06-11 19:23:16

    A jak tam sprawa działeczek z TVN na Sójczym Wzgóru? Panie Danielu, prosimy o głos w sprawie. Suweren czeka. Rozumiem że wszystko żony i szwagra i pan nic nie wie? To coś jak z tymi szkoleniami. Prokurator nie wierzy i ma rację.

  • gość 2018-06-11 19:25:20

    Pazerność gubi ludzi. Łakomią się na drobnicę i lecą za pierdoły. Czy to świadczy o inteligencji czy o czymś innym?

  • gość 2018-06-11 19:28:14

    Wacławski, kiedy oddasz dietę radnego pobieraną za niesłuszne sprawowanie urzędu radnego, pomimo zarządzenia wojewody o pańskim odwołaniu?

  • gość 2018-06-11 19:34:15

    No i kto na tym zarobił, a kto stracił ??? A może nikt?

  • Gość - niezalogowany 2018-06-11 19:43:50

    Dajcie mi człowieka, a znajdzie się paragraf. Juz wiadomo po co pisowcem była władza nad sądami.

  • Gość - niezalogowany 2018-06-11 19:45:30

    Też bym tak powiedziała, gdyby podwładny zniszczył dokumenty, bo była w nich pomyłka. Co w tym dziwnego.

  • Gość - niezalogowany 2018-06-11 19:47:26

    Też mi problem, parę lekcji angielskiego. Prawdziwych problemów już nie ma, czy co...

  • Gość - niezalogowany 2018-06-11 19:49:20

    A jak tam plan zagospodarowania na Swiatkach? Czy mozna głosować w sprawie własnej nieruchomości?

  • Gość - niezalogowany 2018-06-11 20:06:08

    No to ciekawe w tym wszystkim kto zapłacił za ten wypoczynek w nadmorskich kurortach...

  • Mieszkaniec - niezalogowany 2018-06-11 20:09:25

    Widziałem Danielsa na targach krono, uśmiechnięty mówił że wszystko w prokuraturze załatwione i nic mu nie grozi!

  • Gość - niezalogowany 2018-06-11 21:12:11

    Probowalem dziś coś załatwić w urzędzie. Kazali mi uzupełnić jeden podpis. Dla mnie jakaś bzdura ale pewnie takie są wymogi więc po odstaniu pod drzwiami odszedłem i pewnie wrócę za kilka dni. Zasady i przepisy to zasady i ... . Czyli jak to jest, dla siebie można nawet pozmieniać ludziom metryki a dla szaraczków już nie?

  • gość 2018-06-11 21:47:37

    Zawsze tracą obywatele uczciwie płacący podatki a zyskują cfaniacy marnujący publiczne finanse.

  • gość 2018-06-11 22:13:41

    A co z naczelnym sefem szefów. W ratuszu nic bez jego wiedzy i akceptacji się nie może zdarzyć. Publicznie murem za Danielem stanął. Dlaczego? Panowie sędziowie zdejmijcie togi i wejdźcie między ludzi jak Sułtan Sulejman i posłuchajcie o czym mówią mieszkańcy. Przerażenie ogarnia słuchacza z powodu tego co słyszy o tym co dzieje się w Szczecinku.

  • gość 2018-06-11 22:59:04

    Czy aby na pewno szkoda została naprawiona bo zwrócono kasę do pupu? Kto zwrócił kasę i czyją? Z prywatnych portfeli poszło czy z budżetu miasta? Bo jak z budżetu miasta to znaczy że my wszyscy za to zapłaciliśmy.

  • gość 2018-06-11 23:36:15

    Widzę dużo botów peowskich. Byle tylko zalać forum niewinnością Raka, pomimo że wg wypowiedzi Tomasza Po... robił to wszystko za jego przyzwoleniem i akceptacją.

  • Gość - niezalogowany 2018-06-12 05:30:05

    Ojojoj... oczko wypada temu raku. Urzednik, kandydat na za cechowac powinien sie nienaganną opinią. Jak to jest mozliwe, ze tacy ludzie tam siedza, ze nas reprezentują. Wstyd... zwyczajny wstyd dla nas, wyborcow. A on ma jeszczeczelnosc kandydowac na birmistrza? Czekam ze nastepny burmistrz konkretnie sprWdzi dokumentacje i wszyscy odpowiedza za naduzycia. Chyba jedyny realny kandydat ro Suchowiejko jednak on pewnie sie z nimi kumpluje i nic w tym kierunku nie zrobi

  • Pytam - niezalogowany 2018-06-12 06:05:34

    Czy to ci co przed sądem świeczki zapalali. ?

  • gość 2018-06-12 07:09:19

    Moje zaufanie do wice "wzrasta". hehe. Jak do urzędników w aferze AmberGold. Po wyjaśnieniach zwykłego urzędnika faktycznie, wice może już nic nie mówić, oprócz "ja pied..."

  • Gość - niezalogowany 2018-06-12 07:38:52

    Hejterzy pisowscy (za 1,50 zł od postu) obrzucą błotem każdego. Niech pan się nie daje panie Danielu. Ludzie pana lubią i widzą co się w pisowskim kraju dzieje.

  • Gość - niezalogowany 2018-06-12 07:41:13

    Opozycja nie może się pogodzić, że Pawłowiczka przegrała wybory z JHD. Będą jątrzyć, szkalować, dziury w całym szukać.

  • Gość - niezalogowany 2018-06-12 07:43:25

    Kasa za te lekcje angielskiego nie wystarczy nawet na jedną pensję Misiewicza.

  • gość 2018-06-12 08:09:29

    Od razu widać, że komputerki urzędowe zabrały się do roboty. Jazda, wybielać wodza! Kraść to trzeba umieć, tak mówią. Nawet dobrych złodziei w tym kraju już ni ma i tak prostą sprawdę spier...ą. Mi jest normalnie wstyd za to, że tak się stołka facet trzyma. Mimo kilku spraw na przykład działek na Sójczym. Tam chodzi o miliony. A słyszałem o takich, co do niego chodzili nie z pustymi rękoma...

  • gość 2018-06-12 08:29:31

    tak, widać urzędników. z kim nie pogadasz w mieście - zupełnie inne reakcje. Daniel - nie łam się - szybko zleci, tylko z mydełkiem uważaj ;D

  • gość 2018-06-12 09:07:08

    a tutaj dalej tylko tych samych paru piesków szczeka

  • gość 2018-06-12 09:07:37

    Stachu czeka, pewnie nudno mu tak samemu.

  • Gość - niezalogowany 2018-06-12 09:16:05

    Opozycja po długich, długich i gorączkowych poszukiwaniach znalazła parę lekcji angielskiego. To najlepsza rekomendacja dla pana Raka.

  • Gość - niezalogowany 2018-06-12 09:17:54

    Prokuratura powinna zająć się Świątkami, a konkretnie głosowaniem na własną korzyść.

  • gość 2018-06-12 09:41:59

    parę lekcji angielskiego, civitas, wyrok w szlocie, nepotyzm wskazywany w ogólnopolskiej telewizji (niezbyt wrogiej PO)... wymieniać dalej? faktycznie - "parę lekcji angielskiego"... żeby to choć były lekcje angielskiego. ;D

  • gość 2018-06-12 10:03:32

    Zajmie się tym od razu po przyjrzeniu się różnym bezprzetargowym sójkom.

  • gość 2018-06-12 10:58:13

    Zasadnicze pytanie dlaczego sprawa nie została skierowana do prokuratury przez V-ce Burmistrza. Ponadto skoro sam uczestniczył w szkoleniu to nie wiedział że coś jest nie tak z wiekiem uczestników? Bardzo dziwne zachowanie V-ce Burmistrza.

  • gość 2018-06-12 11:37:12

    po coś towarzystwo ze świeczkami stało ;)

  • gość 2018-06-12 13:27:21

    O wszystkim wiedział i sam wiceburmistrz brał udział w zajęciach angielskiego, mimo tego, że nie spełniał warunków!!!

  • gość 2018-06-12 13:51:54

    Ktoś tu wspomniał o kandydaturze do burmistrzowskich wyborów eks posła, eks nauczyciela z ILO. Mowa opanu Suchowiejko, o tym samym co to w I LO "prowadził" szkolne koła Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej. Czy to zbieżność nazwisk?

  • gość 2018-06-12 14:02:06

    to chyba te same nazwisko, które będąc "w środku", o przekrętach lokalnej sitwy dowiedziało się z TV :D

  • gość 2018-06-12 15:06:52

    Trochę bajkowy scenariusz-prawie wszędzie działa sam urzędnik i sam podejmuje decyzje o rozpoczęciu kursu czy niszczeniu dokumentów. Wg mnie próba wybielenia wice... który wie że nie ma grupy we wskazanym wieku a decyduje o dalszym działaniu i na dodatek jedzie na szkolenie dla osób 45+ a sam nie spełnia wymogu wieku. Litości to jest jak zachowanie 16-17 latka który chce wejść na imprezę dla pełnoletnich tylko z tą różnicą że tu bawią się za pieniądze miejskie. A aby było ciekawiej to za nastolatka odpowiada rodzic-w tym przypadku nad wice jest burmistrz... Więc czy wice wypada dobrze w tym świetle? Wg mnie osoby pełniące funkcje publiczne opłacane z pieniędzy podatków powinny być czyste jak łza i świecić wzorem dla innych, a nie mieć swoich wyborców w głębokim poważaniu...

  • Gość - niezalogowany 2018-06-12 18:30:48

    Pytanie do Dyrektora Kosmali z Nieporozumienia Samorządowego czy Powiatowy Urząd Pracy nie ma bardziej pilniejszych potrzeb niż lekcje angielskiego. Powinien pan Kosmali też dostać po uszach

  • gość 2018-06-12 20:10:44

    I taki idiota jeszcze startuje wyborach na burmistrza.PiS powinien go wywalić na zbity ryj dla przykładu w końcu coś by się zaczęło zmieniać w tym kraju a nie tylko pchają się do koryta żeby mieli kasę a nie pomagać ludziom Co za wstyd masakra

  • Gość - niezalogowany 2018-06-12 20:34:44

    Piec osób czasem nie dotarło na lekcje angielskiego... można by pomysleć, że miejska opozycja zawsze karnie na lekcjach szkolnych siedziała, hahaha

  • gość 2018-06-12 22:54:03

    Nie rozumiem zorganizowania przez ratusz samego kursu. Po co urzędnikom z prowincjonalnego miasteczka w którym dominuje język polski organizuje się język angielski za społeczne pieniądze? Czy ratusz prowadzi jakieś ciemne zagraniczne interesy... czy jest na służbie mieszkańców?

  • gość 2018-06-12 23:51:09

    blady strach padł na radnych z halunami, kolanka się pod nimi uginają

  • gość 2018-06-13 07:04:43

    Zwróciliście z kasy miejskiej za ten kurs do urzędu pracy, może jeszcze prywatne mandaty będziecie pokrywać z publicznych pieniędzy? To po to ja płacę podatki w tym mieście, żeby urzędasy nad morzem balowały? Mysia wyspa wam już nie starcza?

  • gość 2018-06-13 08:34:24

    Nie lubię PIS-u, oszustów jeszcze bardziej. Jednak gdy człowiek przymiera głodem to decyduje się na desperackie czyny - Panie Danielu współczuje :)

  • gość 2018-06-13 11:06:48

    Pan Daniel Rak, kandydat na burmistrza, dobry żart, tylko, że to nie żart i to jest smutne.

  • gość 2018-06-13 11:20:55

    jeśli vice i jego mecenas (były radny) nie zna struktury (komu podlega jaki pracownik i jakie ma kompetencje) według, której funkcjonuje urząd to przyprawia to o ból zębów. Nieudolność i brak kompetencji wychodzi z lokalnych struktur PO na podstawie ta prostej sprawy. Ta władza tylko istnieje w teorii.

  • gość 2018-06-13 11:22:03

    Kto pisze te żałosne komentarze w obronie vice? Równie żenujące teksty jak po przegranych meczach "Polacy nic się nie stało" Jakieś bzdury o przymieraniu głodem i desperackich czynach, sugerujesz gościu że vice zrobił to z głodu?

  • Z miasta - niezalogowany 2018-06-13 16:03:14

    No dobra. Widać, że Panowie wspólnie ustalili, że Tomasz P. weźmie wszystko na siebie bo vice ma przecież przed sobą kampanię to ma za wiele do stracenia. Jeżeli tak to Tomasz P. powinien być wylany dyscyplinarnie w trybie natychmiastowym. Warto prześledzić co się będzie działo z Tomaszem P. w przyszłości, może nawet go z ratusza wywalą dla uspokojenia nastrojów, ale trzeba popatrzeć czy nie wypłynie w jakimś OSiRze czy innym Pegieku. Wtedy będzie wiadomo na co Panowie się umówili za wzięcie winy na siebie. Jedno jest pewne, nie dali mu nic pod stołem ze swojej kieszeni, po co... przecież można się odwdzięczyć kasą miejską :)

  • gość 2018-06-18 12:27:18

    Jedno wielkie bagno, urzędnik winę wziął na siebie ,a wiceburmistrz biedny nic nie wiedział/a może to transakcja wiązana.

  • gość 2018-06-19 08:55:44

    Dlaczego jeszcze nie jest zawieszony w obowiązkach. To zwykły urzędnik bez mandatu wyborczego.

  • gość 2018-06-24 07:56:18

    Jak taki człowiek ma tupet startować na fotel burmistrza. Rozumiem, że nie zapadł jeszcze żaden wyrok ale ludzie nie są ślepi i wiadomo, że kolesiostwo czyli podwładny p. Raka wziął wszystko na siebie by wybielić Daniela. Niech te śmieszne rządy plaformy się w końcu skończą.

Dodajesz jako: Zaloguj się