:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  11°C lekkie zachmurzenie

Widoczek z hangarem w tle

W tak eksponowanym miejscu - hangar na łodzie! W tle widać zabudowę przemysłową i zarysy budynków, z których tylko jeden przypomina to, co dobrze znane jest nam dzisiaj. Taki właśnie widoczek został utrwalony na podkolorowanej pocztówce pochodzącej najprawdopodobniej z 1900 roku. 

Można przez chwilę mieć wątpliwości, czy aby na pewno chodzi o szczecinecki Zamek Książąt Pomorskich. Nasze obiekcje definitywnie rozwiewają widoczny na drugim planie dach i ściana szczytowa najstarszego skrzydła zamkowego – Domu Filipa, zwanego też Domem Rycerskim. Nie można go pomylić z żadnym innym obiektem. Jest tak charakterystyczny dla naszego miasta, jak niegdyś wieża św. Mikołaja, którą współcześni barbarzyńcy zatracili. 

Niestety, nie mniej charakterystycznym obiektem wybudowanym w 1882 r. jest także ceglany budynek. Nigdy w tym miejscu stać nie powinien. Jego widok bardziej kojarzy się z zakładem przemysłowym i placem przyfabrycznym, niż z dawną siedzibą książęcą. W tamtym odległym czasie mieściły się tutaj rzemieślnicze warsztaty, a w parterowej przybudówce od południa... kuźnia. 

Zamek utracił swój charakter już w XVII wraz z objęciem tej częsci Pomorza (1648 r.) przez Brandenburgię. Potem było z nim już coraz gorzej. W latach 1667-1690 dokonano przebudowy zatracając jego renesansowy wygląd. Na zamku urządzono magazyny i pomieszczenia administracyjne. 

W XVIII wieku w skrzydle Filipa ulokowano sąd grodzki. W szacownych murach zamkowych najpierw zainstalowała się manufaktura gorsetów i damskich torebek kupca Salomona Borharda, zaś potem wytwórnia produkująca wełniane pasy brzuszne i sakiewki. W innej części ulokowano magazyny, dom pracy i opieki nad biednymi, a z czasem szpital. 

Przypomnę, że rodowód najstarszej południowej części zamku sięga połowy XIV wieku. Jego dawna świetność została przywrócona dopiero w naszych czasach - stało się to 14 września 2013 r. 

W latach 1606 - 1610 książę Filip II zwany Pobożnym zdążył (zdążył ponieważ osiem lat potem pożegnał się z tym światem) przebudować Dom Rycerski. Nowy gmach przebudowany ze starej gotyckiej warowni prezentował się bardzo okazale. Miał trzy kondygnacje, stromy dach z dużymi lukarnami. Na osi skrzydła umieszczono sygnaturkę z zegarem. 

Następca Filipa książę Ulryk - mąż zasłużonej dla miasta księżnej Jadwigi Brunszwickiej, w 1619 roku przebudował zamkowe skrzydło północne, nadając mu styl renesansowo-barokowy. Pojawiła się nowożytna rezydencja z dużymi oknami, bogatymi obramowaniami na otworach okiennych i drzwiowych, ścianami licowanymi kamiennymi ciosami, a także trzema cylindrycznymi wieżami zwieńczonymi krenelażami i stożkowymi dachami. Zamek przeżywał swój złoty wiek. Niestety, trwał niezwykle krótko.  

W 1857 r. ryglowe skrzydło wschodnie, w którym w tamtym czasie mieścił się szpital, zostało wyburzone, a w jego miejscu pojawił nowy obiekt z tą samą funkcją. Jego wygląd znamy z licznych zdjęć pochodzących sprzed 1936 - 1937 r. kiedy doszło do kolejnej przebudowy. Charakterystycznym elementem architektonicznym tego skrzydła była wielka rozeta od strony Niezdobnej oraz drewniana syganturka. Budynek połączony był z wybudowanym w 1892-1893 od strony północnej, skrzydłem administracyjnym. Był to dwupiętrowy obiekt z płaskim dachem i industrialnym wystroju elewacji. Jego wygląd został utrwalony na archiwalnym zdjęciu. 

W ostatnim stuleciu na sposób użytkowania tego miejsca miały prace związane z obniżeniem poziomu jeziora. Po ostatnim, trzecim z rzędu obniżeniu (1892 r.) zamkowa wyspa stała się półwyspem. 

Zanim w latach 20. cały jej obszar przekształcono w  Różany Ogród, będący dzisiaj nieodłączną częścią parku (jego początki sięgają 1875 r.), na wydartym wodzie terenie, znajdowały się ogrody i sady. Doskonale to widać na pochodzącej z tych samych lat co pocztówka, mapie miasta, której fragment w niniejszym cyklu prezentuję. 

Zwróćmy uwagę na to, że w tym czasie nie istniała jeszcze Stellterstrasse (dz. ul. Ordona), a park zaczynał się dopiero na zachód od alejki łączącej zamek z ul. Zamkową.    

(jg)

Artykuł ukazał się 13.10 w tygodniku Temat

Widoczek z hangarem w tle komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na temat szczecinek.com