:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  8°C lekkie zachmurzenie

Więcej światła w oświacie

Więcej światła w oświacie

Jeśli wiosna kojarzy się z ptasim chórem – przynajmniej tak jest na peryferyjnych osiedlach mieszkaniowych, to jesień już tylko z występem solowym w postaci krakania gawronów. Skąd tyle tego mało przyjemnego towarzystwa pojawia się na skwerach w parkach, a nawet na ulicach? Te ichnie solowe występy, przy braku słońca i nigdy nie kończących się opadach deszczu potęgują jedynie wszechogarniającą, niezwykle zaraźliwą jesienną depresję.  Co tam, nie będę się wypierał. Celowo zacząłem o krakaniu i to akurat teraz, kiedy jak co roku o tej porze i w mieście, i powiecie obchodzony jest urzędowy Dzień Nauczyciela. Otóż, jeszcze kilka ładnych miesięcy temu, nawet u nas na dalekiej prowincji absolutyzm oświecony, czyli terenowi związkowcy spod znaku ZNP, krakali o masowych zwolnieniach wraz rozpoczęciem roku szkolnego i reformą oświaty. 

Jeśli wiosna kojarzy się z ptasim chórem – przynajmniej tak jest na peryferyjnych osiedlach mieszkaniowych, to jesień już tylko z występem solowym w postaci krakania gawronów. Skąd tyle tego mało przyjemnego towarzystwa pojawia się na skwerach w parkach, a nawet na ulicach? Te ichnie solowe występy, przy braku słońca i nigdy nie kończących się opadach deszczu potęgują jedynie wszechogarniającą, niezwykle zaraźliwą jesienną depresję. 
Co tam, nie będę się wypierał. Celowo zacząłem o krakaniu i to akurat teraz, kiedy jak co roku o tej porze i w mieście, i powiecie obchodzony jest urzędowy Dzień Nauczyciela. Otóż, jeszcze kilka ładnych miesięcy temu, nawet u nas na dalekiej prowincji absolutyzm oświecony, czyli terenowi związkowcy spod znaku ZNP, krakali o masowych zwolnieniach wraz rozpoczęciem roku szkolnego i reformą oświaty. 
Jak już doszło do owego zapowiadanego nieszczęścia w postaci reformy - zwolnień nie odnotowano. Z gorącej jesieni wyszło jedynie zimne, deszczowe lato. Owszem, nauczyciele gimnazjalni zostali w znaczącej części „zdegradowani” do starszych klas podstawówek. Nie sądzę, aby owa „degradacja”, miała jakiekolwiek wpływy na nauczycielskie pensje, ani na oczko w głowie związkowców, czyli pensum. 
Jako odchodzące już pokolenie mam szczęście(?) obserwować pracę nie tyle nauczycieli, co raczej uczniów starszych klas szkół podstawowych. Dane mi jest poznać, jak mocno różni się praca nauczyciela i ucznia w różnych szkołach. Nijak nie mogę pojąć, dlaczego uczeń traktowany jest niczym górnik z kopalni Bytom - idzie do pracy na ósmą, wraca po piętnastej, a następnie odrabia prace domowe do dwudziestej drugiej i to pod warunkiem, że owemu górnikowi – uczniowi pomogą rodzice. 
A co jak rodzice nie pomogą, bo nie potrafią, bo im się nie chce, bo są zarobieni i zaganiani, albo nie daj Boże, pracują na dwie zmiany? A co jak rodziców nie stać na kupno komputera i to koniecznie z najnowszym Wordem (w szkole się uważa, że każdego na niego stać), po to aby odrobić jakieś kolejne dziwne zadanie, polegające na drukowaniu kilkunastu obrazków z podpisami? A co z zajęciami pozaszkolnymi? Albo jak w takich okolicznościach ma sobie poradzić uczeń, który po południu (nieraz naukę rozpoczyna w czasie, kiedy jeszcze trwają lekcje) uczy się w szkole muzycznej i do domu wraca późnym wieczorem? Zdarzają się przypadki rezygnacji ze szkoły muzycznej, bądź z zajęć pozaszkolnych. Uczeń nie nauczyciel, jego pensum nie obowiązuje. A jak pracy domowej nie wykona, albo zrobi to źle, czeka go pała w dzienniku, może nawet z adnotacją o niechętnym stosunku do szkolnych obowiązków. 
Szafowanie niskimi ocenami jest zjawiskiem niemalże powszechnym, a stosuje się go już nawet w pierwszych klasach! Najwyraźniej dominuje myślenie, że tylko niska ocena ucznia może zdyscyplinować, no bo przecież nie chłosta, czy bicie linijką po ręku – jak drzewiej bywało. Młody człowiek bardzo szybko pozbywa się dziecięcych złudzeń, że jego wysiłek zostanie dostrzeżony i co ważne - należycie oceniony. 
Czy rzeczywiście w szkołach nauczyciele z powołania są na wymarciu, albo przestali w przyrodzie występować? A może (co jest bardzo prawdopodobne) ich miejsce przejęli, w miarę dobrze opłacani, funkcjonariusze oświatowi? W moich, a więc bardzo dawnych czasach nauczycielami bardzo często zostawali ci, co się nigdzie do żadnej szkoły nie dostali. A przecież to już zamierzchła przeszłość. No właśnie, czy aby na pewno? 
W tym naszym lokalnym, szkolnym świecie może być też zupełnie inaczej. Może być tak, że uczniowie z chęcią przychodzą do szkoły, bo mają tam niemalże drugi dom, w którym nie dość, że zjedzą obiad to nawet mogą odrobić zadanie domowe i wręcz niebywałe - uczestniczą w zajęciach pozaszkolnych. Tamtejsza kadra nie preferuje teorii, że szkoła jest po to, aby uczeń mógł zapisać to, co ma do odrobienia w domu, a nazajutrz czeka go kolejna kartkówka. Może to nawet podejście bardzo infantylne – w szkole nauczyciele i uczniowie pracują, a kiedy wracają do domów – mają czas na różne zajęcia zgodne z wiekiem. Jest tylko jeden problem – rodzice muszą płacić czesne. To jest jedyna wada. 
Chyba więc nie jest przypadkiem, że nauczycielskie święto urzędowo obchodzi się co roku, nie w słonecznym świetle, ale w mrocznej sali kinowej. Tamże owszem są reflektory, ale one rzucają snopy światła tylko w ściśle pożądanym kierunku. Pozostała część ginie w mroku. 
                                                                                                                                

artykuł ukazał się 19.10 w tygodniku Temat


jerzy gasiul nauczyciele oświata - komentarze opinie

  • gość 2017-10-27 10:29:56

    Gdyby wprowadzić coroczne badania psychiatryczne pedagogów gwarantuję, że połowa tego zestresowanego towarzystwa straciłaby prawo wykonywania zawodu.

  • gość 2017-10-27 12:19:10

    Te badania proponuję zacząć od Kaczyńskiego, mocne zestresowany obraża publicznie ludzi!!!

  • gość 2017-10-27 13:40:08

    temat oświaty i Kaczyński. niezłe fobie ;)

  • Gość - niezalogowany 2017-10-27 17:37:50

    No to jego zmiana zdeformowała edukację. Popatrz szerzej to zobaczysz związek.

  • gość 2017-10-28 10:12:32

    Najpierw zbadalbym tych od zakazu drożdżówek.

  • gość 2017-10-30 10:18:43

    Drogie pełowczyki co wy zrobicie jak zabraknie prezesa Jarka? Thusku puścił was w skarpetkach i nawiał do Brukseli, Lechu okazał się Bolkiem i kapusiem, a Szrek tylko wiatry puszczać umie. Chyba ze zgryzoty powymieracie. Obstawiam że blogerzy z halunami będą szli pierwsi z wieńcami w kondukcie.

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na temat szczecinek.com