:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Wiesław Adamski: Miałem mało czasu

18/11/2011 10:30

wywiad ukazał się w 592 wydaniu tygodnika Temat 10 listopada 2011

Najpierw jako dziecko mieszkał pan w Wierzchowie, potem w Szczecinku, potem była szkoła w Lublinie.
- Tam byłem tylko dwa miesiące. Przyjechałem do domu po ubranie. Pociągiem jechało się bardzo długo, choć wtedy kursował pociąg bezpośredni do Lublina. Jechało się cały dzień. Przyjechałem do domu i... już nie wróciłem. W tutejszym ogólniaku powiedzieli, że skoro tam się dostałem, tutaj przyjmą mnie z otwartymi rękoma.
 
Ale wkrótce zostawił pan ogólniak...
- Początkowo uczyłem się dobrze potem szkoła mnie nie pasowała - chciałem być plastykiem. Zacząłem chodzić na wagary. I w końcu zdałem jeszcze raz egzaminy, tym razem do Liceum Plastycznego w Szczecinie.
 
Potem już była Akademia Sztuk Pięknych w Poznaniu. O ile wiem, należał pan do najbardziej uzdolnionych studentów. Padła nawet propozycja pracy naukowej, ale pan wolał powrócić do małego Szczecinka.
- Należałem do Związku Polskich Artystów Plastyków w Koszalinie. Początkowo miałem bardzo dużo zleceń i było co robić. Projektowałem m.in. "Zajazd kasztelański" w Budzistowie. To był najlepiej zrobiony zajazd na dożynkach.
 
Jednym słowem, możliwości były duże.
  - Za komuny Związek bardziej się nami interesował, niż teraz. Dzisiaj wprawdzie jeszcze jest, ale ledwie dyszy. Wtedy było bardzo dużo konkursów. Ostatnio uczestniczyłem w wystawie twórczości ze środowiska zachodniopomorskiego - prezentowałem tam rzeźbę. Wysłałem też prace wraz ze znanym rzeźbiarzem ze Szczecina do Bremy, Hamburga, Kolonii  - wszystko w ramach Pomeranii. Teraz, aby zorganizować wystawę, trzeba ją najpierw ubezpieczyć. Dzisiaj jest cała masa obwarowań, aby te prace wysłać. To są dla mnie olbrzymie koszty. Kiedyś robił to związek.  
 
Twórczość nie jest uzależniona od tego gdzie się mieszka - w małym czy dużym mieście?
- W tamtym okresie można było mieszkać nawet na zadupiu. Jak ktoś był dobry, to i tak go znaleźli, choćby nawet w piwnicy. Kilka razy byłem za granicą. Moja rzeźba jest i w Neubrandenburgu, w Kopenhadze i w Sztokholmie. Konkursów było bardzo dużo i wiele z nich wygrywałem. Dlatego moje prace są w muzeach w Rotterdamie, Bratysławie i w Madrycie - w Muzeum Sportu. Tam zrobiłem rzeźbę "Kibic". Niewiele brakowało, a byłbym zrobił go na stadionie  w Warszawie. Miała mieć ok. 3 metrów wysokości. Skończyło się niczym, bo pośrednik chciał za dużo. Chciałem tam  zrobić "Kibica" w stali nierdzewnej. Kiedyś, będąc w Genewie, widziałem z takiego materiału rzeźbę Zadkine`a. To był wspaniały rzeźbiarz. Wykonał m. in. rzeźbę "Don Kichot". Ta kubizująca 8. metrowa rzeźba stoi na tle wieżowca, robi niesamowite wrażenie. Być może w przyszłości uda się mi "Kibica" zrobić w... Szczecinku przy stadionie.
 
Wiem, że jest pan od początku zafascynowany twórczością Moora,  który twierdził, że wszystkie formy zawarte w pejzażu dla rzeźbiarza są niewyczerpalnym źródłem wszystkich form.
 - Henry Moor zwracał uwagę na jedność otoczenia z rzeźbą. Mówią nawet, że Moor to twórca dziur. W każdym razie jego rzeźba musiała się komponować z każdej strony, nie tak jak "Dyskobol" Myrona z jednej strony komponuje się zaś z drugiej strony wygląda jakby się przewracał. Moor na to zwracał uwagę. Przykładowo na ażurowej ławeczce zrobił uproszczoną postać taką, jakby za chwilę miał wybuchnąć granat. Kwadratowe usta, otwarte oczy. Ta rzeźba wszystkim się podoba.
 
Pan od fascynacji twórczością Moora odszedł na rzecz formy realistycznej.
- Nie uważam, że rzeźba abstrakcyjna jest nowością. W tej chwili jest już reliktem.
Nawet rzeźba abstrakcyjna powoduje jakieś skojarzenia. U Malewicza na białym płótnie był czarny kwadrat i tak doszukali się, że to idzie uczeń zimową porą z tornistrem. Zawsze są jakieś skojarzenia. Pamiętam jeszcze ze szkoły średniej, że jak się mówiło o abstrakcji, to była już wyższa szkoła jazdy. Abstrakcja jest jak coś wyjęte z czegoś.
 
Ale pokazuje światło, przestrzeń...
- Tak, to jest studium światła i przestrzeni, czyli studium formy. Treść abstrakcja odrzuca. Dla mnie to było bardzo proste. Robiłem takie rzeźby w Berlinie w Centrum Sztuki, to było pod koniec istnienia NRD.
 
Pana twórczość jest kreacją, czy bardziej - odtworzeniem realistycznych form?
- Cała wiedza tkwi w naturze. Ale żeby stworzyć obraz realistyczny, czy też rzeźbę, trzeba  popracować nad formą. Nawet dzieła Goyi z bliska wyglądają jak jajecznica. On malował również formą. Dobry obraz realistyczny jest również malowany abstrakcyjnie.
 
A rzeźba?
- Rzeźba również. Trzeba w to wniknąć. Nie mogłem sobie pozwolić na to, tak jak A. Rodin  zrobił (pomnik) Balzaka. Piłsudskiego zrobiłem kreatywnie. Gdybym go troszeczkę zrobił bardziej "po formie", byłoby prawdopodobnie dużo krytycznych uwag.
 
Obawiał się pan niezrozumienia, by nie powiedzieć nieprzygotowanego odbiorcy?
- Dlatego troszeczkę wprowadziłem detal. Ale to się tak robi na całym świecie. Zamierzam na drugi rok "zrobić"  Piłsudskiego w tworzywie sztucznym. Będzie bardziej zrobiony "po formie". Nie chciałbym już bawić się w wykonanie detalu typu płaszcz. W mojej rzeźbie figuralnej, jaką robiłem do tej pory, z reguły ubranie schodziło na plan drugi. To było ubranie połączone z ciałem. Bardziej interesowała mnie forma. Kiedyś oglądałem jakiś przedwojenny film fabularny o Piłsudskim. Były jakieś koszary, żołnierze kładli się do snu w sali, gdzie drzwi miały mleczną szybę. Właśnie na tej szybie pojawił się cień - forma Piłsudskiego. Tam gdzie nie ma detalu, zostaje forma. Amator często robi detal, bawiąc się przykładowo w rzęski. Podstawą jest konstrukcja i forma, tu się ujawnia charakter. Jak pan zobaczy z daleka swego znajomego, mimo że nie widać szczegółów, od razu pan go poznaje. Poznaje go pan po formie.
 
W przypadku Piłsudskiego nieco się pan sprzeniewierzył temu, co robił do tej pory. Mowa choćby o "Schodach" czy "Antygonie".
- Tam wprowadziłem do swojej rzeźby metaforę.
 
Tym razem tego pan nie zrobił.
- Wprowadziłem troszeczkę komercjalizacji. Tak jak wspomniałem, tak się w świecie rzeźby portretowej robi. Trzeba sobie powiedzieć, że to jest Szczecinek. Gdyby tak znany rzeźbiarz w świecie, jak Henry Moor coś takiego zrobił, pewnie by mu przyklasnęli...
 
Ale jakby zrobił to Adamski, to by powiedzieli, że sknocił. Czy tak?
- Pewnie by powiedzieli, co ja tu zrobiłem?
 
I że pewnie pan sobie kpi z mieszkańców?
- Tak. Dlatego ten model Piłsudskiego, który mam, odleję w silikonie i zrobię go tak, jak to zamierzałem w pierwszej wersji. On będzie tu w Szczecinku w muzeum albo gdzie indziej. Widziałbym Piłsudskiego "po formie", tyle że bardziej artystycznie.
 
Jaki materiał najbardziej panu odpowiada?
- Lubię materiały klasyczne: metal, kamień, drewno.
 
W Szczecinku pana rzeźby są głównie z metalu.
W kamieniu i marmurze też. Dużo robiłem poza Szczecinkiem. Tutaj zrobiłem niewiele.
 
Są ryby na deptakach, jest pomnik Piłsudskiego, nie licząc drobniejszych prac.
- Ryb nie uważam za rzeźbę artystyczną, a raczej architektoniczną. Chciałem je zharmonizować z architekturą. Rybki wykonałem z trzymilimetrowej stali nierdzewnej. Wykuć miedzi a w stali - to jest równica. Miedź o grubości 2,5 mm jest tak twarda jak milimetrowa blacha stalowa. Robiłem też rzeczy miedziane. Blachę na połączeniach lutowałem na cynę. Zrobiłem rzeźbę miedzianą "Akrobaci", wysoką na 3,6 m w Neubrandenburgu. Niemcy ją sprzedali i teraz jest na Węgrzech. Wykształciłem swój indywidualny styl, rozpoznają mnie po mojej rzeźbie. Przykładowo "Schody do Białego Domu", które najpierw były "Schodami kremlowskimi". Dostałem za nie nagrodę. Potem zaproponowano mi, czy nie mógłbym zmienić na "Schody do Białego Domu"? Było to za Nixona, kiedy przyjechał do Warszawy. Nieźle mi wtedy za nią zapłacili. Zapłacili mi nawet za taryfę do Warszawy, a nawet na ich koszt mogłem sobie kupić dobre ubranie. Rzeźbę wręczyli Nixonowi i teraz jest w Białym Domu. Jej kopia znajduje się w Muzeum Narodowym.
 
Wracając do pomnika Piłsudskiego. Czy nie sugerował się pan poprzednią wersją pomnika?
- Myślałem jak go wykonać. Zrobiłem cały szereg rysunków. Szukałem dokumentacji, ale miałem mało czasu.
 
W pierwszej wersji (w 2002 roku - dop. mój) pomnik miał wykonać Zygmunt Wujek z Koszalina.
- Na pewno nim się nie sugerowałem.
 
A ten, który stał?
- Ten ostatni został przerobiony z pomnika Chrobrego. Wiem, bo byłem razem z panią profesor Magdaleną Wnuk zaproszony przez ojca Sobocińskiego (autora poprzedniego pomnika - dop. mój) do pracowni. Miecz był taki sam. Miał koronę, gronostajową narzutę i wiązane buty ze skóry. On to prawdopodobnie wykorzystał.
 
Pan się wzorował na zdjęciach i rzeźbach?
- Przeglądałem wszystkie pomniki, jakie są w Polsce. Chciałem wiedzieć, jak to  zrobili inni. W Warszawie jest pomnik autorstwa Tadeusza Łodziana. Właściwie tam są dwa pomniki - jeden przy Belwederze - ten jest skopany. Jest trochę lepszy, ale niedużo, od tego, który był tutaj. Drugi jest na placu Zwycięstwa. Ten drugi nie jest zły, ale też nie najlepszy.
 
Za to jest monumentalny...
No tak. Ale za to kosztował 3,5 mln zł. Łodzian dał go Tchórzewskiemu za 50 tys. zł, a ten dał go studentom (śmiech) i robiono go dwa lata.
 
W Koszalinie też jest pomnik Piłsudskiego.
- Jego autorem jest Romuald Wiśniewski (właściciel odlewni w Gościnie - dop. mój) ten sam, który odlewał mój pomnik. On też jest rzeźbiarzem. W latach 90-tych był prezesem ZPAP w Warszawie.
 
Pomnik wymagał sporo wkładu pracy, mimo że model miał pan już od dawna gotowy.
- Musiałem zrobić dwa modele i jeden końcowy. Przedtem robiłem cały szereg rysunków. Widziałem, że powszechnie krytykowano pomnik i jego przebudową zajął się poseł Suchowiejko. Na początku, kiedy go budowano (w 2002 roku - dop. mój) myślałem, że to ja go będę robił.  Nawet mówiono, żebym się do tego przygotował.  Potem okazało się, że będzie to robić ktoś inny. W tym czasie byłem na fali, miałem mnóstwo nagród. W Polsce zaliczano mnie do czołówki. Na 50-lecie rzeźby polskiej znalazłem się w katalogu...
 
Taki rodzynek, a tu figa z makiem.
- Bo tutaj ludzie tak za bardzo nie interesowali się tym co robię.

pilsudski-glowa.jpg
 
Za przyczyną posła Suchowiejki zlecenie trafiło w pana ręce.
- Kiedyś, podczas pleneru, do Szczecinka przyjechali goście z Niemiec - był tam też profesor z Berlina. Oprowadzałem ich po mieście. Wracaliśmy do domu i szliśmy koło pomnika. Zainteresowali się nim (nie wiedząc nic o Piłsudskim) i myśleli, że ja to go zrobiłem. No bo skoro tu mieszkam, to powinienem to robić. Musiałem się tłumaczyć, że to nie ja.
 
Jako artysta czuje się pan spełniony?
- Nigdy nie byłem zadowolony z moich prac. Zawsze, bez przerwy, bym coś chciał poprawić. Mogę kontynuować pracę bez końca. Wracając do pomnika, sugerowałem się tym, co powiedział mi nasz burmistrz. Powiedział, mi że wolałby Piłsudskiego w płaszczu, jakby prosto z frontu. Początkowo chciałem go zrobić jako myśliciela, ale potem dodałem wkurzonego. Bo jak oglądam i czytam, to była w sumie postać tragiczna. Postać niesamowita. Piłsudski doprowadził do odzyskania niepodległości, wykołował zaborców. Miał  niesamowity umysł. Był człowiekiem nietuzinkowym. Widziałem go  opartego na szabli, nieco pochylonego z nastawianymi jak radarami uszami - słuchał co mówią. Czasem potrafił odpowiedzieć rzucając mięsem. Chciałem go przedstawić jako człowieka związanego z tragizmem tamtego czasu.
 
Kiedy zaczął pan realizować pomnik od strony technicznej?
 - Od maja. Musiałem najpierw w swojej pracowni zrobić stół obracany, konstrukcję w środku pomnika i dwa redukcyjne modele. Taki figuralny pomnik przeciętnie robi się przez pół roku. Wiedziałem, że fizycznie zrobię go szybko, ale też trzeba się najpierw opatrzyć. Człowiekowi dzisiaj wydaje się, że jest wszystko wspaniałe, a po dwóch dniach, czy za tydzień jest inaczej.  
 
Poza tym pana pracownia jest raczej niewielka.
 - Dlatego osobno robiłem głowę, bo już byłaby pod samym sufitem. Osobno też robiłem szablę.  Cały model w skali 1:1 zrobiłem najpierw w glinie. Z gliną tak jest, że jak za dużo wody to rozlatuje się trzeba ją umiejętnie zbić. Środek figury wypełniłem styropianem. Lepiej, aby postać była cała z gliny, ale wtedy jej ciężar byłby olbrzymi. Szabla z gliny przy schnięciu kurczyła się i pękała, dlatego zrobiłem ją  z masy - z plasteliny i wosku. Tak samo było z głową. Nie robiłem jej na górze, ale osobno. Potem do konstrukcji ją dospawałem. Kolega przyjechał do mnie i zdjął z tego formę gipsową - tzw negatyw. Wykonał ten model, który był zrobiony w glinie, ale w centymetrowej grubości warstwie wosku. To wszystko oblepił na zewnątrz i w środku masą ceramiczną. Gdyby postać odlać w całości z brązu, ważyłaby ok. 15 ton. A tak - waży ok. 360 kg.
 
Odlew to nie koniec. Potem trzeba było wprowadzić korekty.
- Już po wykonaniu modelu woskowego robiłem korektę. Musiałem zniwelować przesunięcia i wypustki. Okazało się, że pomnik wzięty na przetop miał nienajlepszy brąz. W pewnym momencie zrobiła się "kasza". Podejrzewam, że poprzedni odlewnik przy odlewaniu głowy, użył lepszego stopu, a do tułowia gorszego z tańszego materiału. W związku z kłopotami, z jakością brązu, formę musieliśmy podzielić na części. Przez to wiele pośrednich płaszczyzn trzeba było szlifować. Z tego też powodu na stopienie metalu trzeba było zużyć większą ilość oleju opałowego.
 
Zebrane przez posła klucze nie przydały się do wytopienia figury?  
- Taki materiał jest nieprzydatny. Kiedyś widziałem, jak kolega odlewał ze złomu. Okazało się, że część złomu się topi, a część nie. Po podwyższeniu temperatury stopiło się wszystko, ale to co stopiło się wcześniej - wyparowało. Różnica temperatur topnienia pomiędzy różnymi brązami może wynosić nawet do 200 stopni. Najłatwiej topi się brąz cynowy z dodatkiem aluminium. Tutaj podejrzewam, że użyto za dużo ołowiu. Jak się go za dużo doda, robi się "kasza".   
 
Otrzymał pan zaproszenie na otwarcie?
- Jeszcze nie.

Rozmawiał: Jerzy Gasiul

 

Reklama

Wiesław Adamski: Miałem mało czasu komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Kamień kostka brukowa /

Sprzedam kostkę kamienną II gatunku (typowo na ogrodzenia), duża ilość, cena netto za tonę


Zobacz ogłoszenie

SKUP AUT- NAJWYŻSZE CENY-

Skupujemy wszystkie auta : -osobowe -dostawcze-motocykle -motocykle -przyczepy. Szybka wycena i odbiór własnym transportem Zapraszam do kontaktu


Zobacz ogłoszenie

SKUP AUT ZA GOTÓWKĘ - 782 145

SKUP AUT ZA GOTÓWKĘ - 782 145 455 - SZCZECINEK I OKOLICE


Zobacz ogłoszenie

SKUP AUT ZA GOTÓWKĘ - 782 145

SKUP AUT ZA GOTÓWKĘ - 782 145 455 - SZCZECINEK I OKOLICE


Zobacz ogłoszenie

Jodła Kaukaska 160-280cm

Jodła kaukaska dostępna od 5 grudnia ( I gatunek bardzo symetryczne) wysokość od 160-280cm , 100zł sztuka. Raz w tygodniu nowa dostawa. Możliwy..


Zobacz ogłoszenie

Jeden z ostatnich koszarowców,

Na sprzedaż jeden z ostatnich koszarowców w Bornem Sulinowie. Powierzchnia użytkowa budynku 843 m2, działka wielokątna o pow. 1308 m2, 2 piętra..


Zobacz ogłoszenie

Pranie dywanów,wykładzin,kanap

Oferujemy pranie, czyszczenie, impregnację oraz suszenie - dywanów, - wykładzin, - tapczanów, - narożników, - foteli, - krzeseł i innych mebli..


Zobacz ogłoszenie

SKUP AUT GOTÓWKA SZCZECINEK I

SKUP AUT GOTÓWKA SZCZECINEK I OKOLICE !!!


Zobacz ogłoszenie

Sprzedam koła 195/65 R15

Mam do sprzedania koła z oponami zimowymi 195/65 R15. Opony Polaris. 2 mają bieżnik ok. 4,5 mm, dwie następne 5 mm. Stan widać na zdjęciach. Koła..


Zobacz ogłoszenie

AVON - zamawiaj u konsultanki

Zapraszam do zapoznania się z ofertą w moim sklepie internetowym AVON. Mam nadzieję, że zainteresuję Cię nowościami i odnajdziesz u mnie same..


Zobacz ogłoszenie

Choinki Jodłowe Czarnobór

Choinki Jodłowe prosto z plantacji w Czarnoborze. Przystępne ceny. Wybór i wycinka według życzenia Klienta. Tel. 660-729-014


Zobacz ogłoszenie

Sesja prywatna z wróżką w

Witam. Jeśli masz problem w sferze uczuć, finansów, zdrowia - zapraszam na sesję z tarotem. A jeśli prześladuje Cię pech zapraszam na rytuał..


Zobacz ogłoszenie

Mieszkanie po remoncie WYSOKI

Mieszkanie parterowe bezczynszowe w 4-rodzinnym domu tylko 6km od SZCZECINKA -miejscowość Godzimierz, czyste powietrze, cisza i spokój. Pięknie..


Zobacz ogłoszenie

Czyszczenie, pranie dywanów,

Oferuję profesjonalne pranie i czyszczenie dywanów i wykładzin, mebli tapicerowanych, samochodów i innych pojazdów. Czyścimy i konserwujemy również..


Zobacz ogłoszenie

Sprzedam działkę budowlana

Sprzedam piękną działkę budowlaną bezpośrednio przy lesie, 400 m od jeziora Trzesiecko. 750 m 2, teren równy na wzgórzu, wraz z udziałem w drodze..


Zobacz ogłoszenie

Zatrudnię elektromechanika lub

Zatrudnię elektromechanika lub mechanika pojazdów samochodowych wymagane prawo jazdy KAT.B, min. 2 – lata doświadczenia w zawodzie. Praca przy..


Zobacz ogłoszenie

Pranie dywanów i mebli

Oferujemy pranie, czyszczenie, impregnację oraz suszenie - dywanów, - wykładzin, - tapczanów, - narożników, - foteli, - krzeseł i innych mebli..


Zobacz ogłoszenie

Leasing Szczecinek

Jeśli chcesz wziąć samochód lub dowolny środek trwały w leasing dobrze trafiłeś. Szybki proces, procedury uproszczone, minimalne wkłady własne,..


Zobacz ogłoszenie

Tynki maszynowe - Gipsowe i

Naszą Specjalnością Są Tynki maszynowe do wykonania których wykorzystujemy najnowsze technologie i sprawdzone materiały. Posiadamy doświadczone..


Zobacz ogłoszenie

50 - letni rencista poszukuje

Młody rencista poszukuje pracy zdalnej. Doświadczenie w pracy biurowej. Posiadam w pełni wyposażone stanowisko komputerowe ( drukarka, skaner )...


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez szczecinek.com, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

GAMA Maria Gasiul z siedzibą w Szczecinek 78-400, Niecała 23

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"