22°C bezchmurnie

Z remontu się cieszą, ale boją się że tu nie wrócą

Interwencje, remontu cieszą boją wrócą - zdjęcie, fotografia

O kiepskim stanie budynku po dawnym SzOK, w którym swoje siedziby mają szczecineckie organizacje i stowarzyszenia, informowaliśmy kilkukrotnie. Sprawa była poruszana także na jednej z ubiegłorocznych sesji Rady Miasta. Po wielu sygnałach miasto zdecydowało się nie tylko pochylić nad problemem, ale także na poważnie przymierzyć się do gruntownego remontu. 

Rozpoczęto już nawet wstępne rozeznanie co do budynku zastępczego, który na czas prac miałby zostać udostępniony organizacjom. W tym wszystkim pojawia się jednak jeden szczegół. Organizacje samorządowe obawiają się, że po wykonaniu kompleksowej modernizacji atrakcyjnego i położonego w centrum miasta budynku, do swoich dawnych siedzib już nie wrócą. 

 

Przypomnijmy. Nasza redakcja interweniowała w tej sprawie dokładnie rok temu, kiedy zaczęliśmy otrzymywać wiele sygnałów świadczących o fatalnym stanie pomieszczeń, które zajmowali członkowie różnych stowarzyszeń i organizacji. Zwracano uwagę m.in. na sypiące się tynki, zły stan instalacji elektrycznej, na zaniedbane od wielu lat sanitariaty i brak ciepłej wody. Podnoszono również kwestię wielu niedogodności, z jakimi muszą się mierzyć osoby niepełnosprawne. Marzeniem wolontariuszy była także wyremontowana, przestronna sala konferencyjne. 

- Budynek ten był niedawno remontowany – sygnalizowała także podczas jednej z sesji radna PO, szefowa szczecineckich Amazonek, Grażyna Kuszmar. - Miał zmienioną elewację. Na zewnątrz wygląda bardzo okazale. Ale prosilibyśmy także o pochylenie się nad tym tematem i może zaplanowanie w projekcie budżetu, może na przyszły rok, gruntownego remontu. 

Już wtedy przyznał rację radnej wiceburmistrz Daniel Rak. - Stan budynku jest w stu procentach taki, jak mówi pani radna – odparł wówczas Daniel Rak. - Do tej pory szukaliśmy na to środków i tak trochę rolowaliśmy ten temat. Po przeanalizowaniu możliwości pozyskania zewnętrznych środków już można powiedzieć, że na pewno remont i cała inwestycja będzie musiała się znaleźć w naszym budżecie. Najprawdopodobniej nie ma takich programów, które mogłyby w tym zakresie zasilić budżet miasta. 

Remont budynku po dawnym SzOK-u ma się odbyć w kilku etapach. Obecnie trwają prace nad przygotowaniem dokumentacji technicznej. Trwają też przymiarki do tymczasowego „wysiedlenia” wolontariuszy. Pod uwagę branych jest kilka lokalizacji, w tym jedno z opustoszałych skrzydeł Gimnazjum nr 1. 

- Bardzo się cieszymy, że gruntowny remont zostanie przeprowadzony w całym budynku – mówi nam Ewa Czech, prezes Stowarzyszenia Aktywnych Kobiet. – Wszyscy o tym marzyliśmy. Najbardziej uciążliwa była chyba cała elektryka, którą należy po prostu wymienić. Ale było też wiele innych rzeczy. Zimna woda, pozostawiające wiele do życzenia toalety…Cieszymy się bardzo, że to wszystko będzie teraz inaczej wyglądać.  

- Słyszeliśmy, że na czas tego remontu mamy zostać przeniesieni. To będzie wiązać z pewnymi utrudnieniami – dodaje nasza rozmówczyni. - Przychodzi do nas wiele osób starszych, chorych, niepełnosprawnych. Kiedy jesteśmy w centrum miasta, nie ma problemu, żeby tutaj dotrzeć. Z każdej strony są przystanki autobusowe. Gdyby przeniesiono nas tak, jak się planuje, do Gimnazjum nr 1, z pewnością będzie trudniej. Jeśli to będzie rozwiązanie tymczasowe, to pewnie jakoś damy radę. Ale jest obawa, że po remoncie możemy w nasze dawne miejsce już nie wrócić. Takie tu słychać głosy, że przecież budynek SzOK-u jest obiektem bardzo atrakcyjnym, położonym w dobrej lokalizacji… Byłoby dobrze, gdyby się jednak tak nie stało.

Z remontu się cieszą, ale boją się że tu nie wrócą komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na temat szczecinek.com





Interwencje, - więcej informacji