:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  15°C lekki deszcz

Zacznij od pyska

Opinie i felietony, Zacznij pyska - zdjęcie, fotografia

W ostatnich tygodniach nienotowaną dotąd popularnością cieszy się... smog. Niemalże codziennie wymieniany jest we wszystkich przypadkach i wszystkich mediach. Ponieważ dotyczy to wszystkich, dlatego swoją popularnością przebija nawet największe głupoty wygadywane przez przedstawicieli tzw. elit – nie mylić z jelitami. 

Wbrew upowszechnianym opiniom zjawisko to nie dotyczy wyłącznie wielkich miast, ale także takich całkiem średnich jak choćby naszego. Kto nie chce wierzyć (choć akurat w tym przypadku zalecana jest przede wszystkim wiedza), niechaj zada sobie trudu i spojrzy na publikowane na bieżąco, na stronie WIOŚ wyniki zanieczyszczenia powietrza. 

Wiem, że punkt widzenia (i czucia) zależy od miejsca zamieszkania. Szczecinek obszarowo jest w miarę rozległy, dlatego odczucia w tym względzie mogą się diametralnie różnić. Mieszkańcy dzielnicy Trzesieka mogą mieć zupełnie inny pogląd niż przykładowo, ci ze Świątek lub dzielnicy wschodniej. 

Aby już w tym miejscu przeciąć spekulacje o tym, że mam wprawdzie na myśli Kronospan, ale tego nie napiszę, wyjaśniam – mocno się mylicie. Otóż mam na myśli wszystkich, zarówno tych, którzy w dążeniu do jak największych zysków używają jak najtańszej energii, jak i tych, którzy nie mogąc przeżyć od pierwszego do pierwszego, zamieniają gaz, drewno czy węgiel na odpady. Wychodzą być może ze słusznego poglądu, że skoro wielcy tego świata mogą tak robić, dlaczego nie małe żuczki? 

Nikt o tym jeszcze głośno nie powiedział, dlatego ja będę pierwszy. Winna jest pogoda. Bo gdyby w naszej kotlince, w której jesteśmy, było bardziej przewiewnie – choćby tak, jak w niedaleko od morza położonym Koszalinie, powietrze mielibyśmy jak w przedwojennym lufkurocie. Winna jest zatem natura i wskazywanie kogokolwiek innego, jest tak naprawdę tylko czczym gadaniem. I tak naprawdę z tego właśnie powodu cierpimy, będąc w ścisłej czołówce polskich miast o mocno zanieczyszczonym powietrzu. 

W tym miejscu nawet nie chcę wspominać o jakie to zanieczyszczenia chodzi, bo zaraz odezwą się ci, którzy jak w tym dowcipie - wprawdzie palą, ale się nie zaciągają. Przykładowo właściciel domowego pieca, w którym oprócz blachy da się spalić wszystkie inne materiały, zatruwa (czarnym dymem) pół osiedla. Wychodzi jakby nie było ze słusznego założenia, że przy spalaniu różnych odmian plastików uzyskuje się całkiem solidną porcję bardzo taniej energii. A to, że farfocle zaściełają okoliczne parapety, samochody i pół ulicy, to już nie jego broszka. Jakby co, wszyscy łącznie z kominiarzem, strażakami i strażnikami miejskimi mogą mu cmoknąć. 

Czy jest na to sposób? Z pewnością tak. Warunek zaprzestać bełtania ludziom w głowach, wzajemnego napuszczania jednych na drugich, napuszonego stylu bycia i... na końcu przejść do czynów. I tu nie chodzi o wypuszczenie na miasto strażniczo-kominiarskiej trójki sprawdzającej wnętrze pieca i komina w domku Kowalskiego. Chodzi o fundamenty. Konia z rzędem temu, kto odważy się, tak jak to było przy tzw. ustawie śmieciowej, zmienić miejscowe prawo nakazujące włączenie osiedla domków jednorodzinnych, a innych zespołów przy bocznych ulicach do kotłowni rejonowych. 

Ja wiem, zaraz będzie wrzask - wolność, równość, konstytucja i faszyzm. A pytam się z pijanym hałasem (to akurat powiedzenie Kisiela), dlaczego obowiązkowe jest włączanie domów do kanalizacji? Dlaczego należy zbierać śmieci do pojemników, a nie jak drzewiej bywało, można było usypywać sterty nawet na swojej nieruchomości? 

No tak. To wymaga nakładów, a sieć należy ciągnąć nie przez ogródki (bo zgody od wszystkich się nie uzyska), a w ulicy – tak zresztą jak inne media. Nie będzie to tak widowiskowa i wystrzałowa inwestycja, jak nowy asfalt lub napowietrzny transport nadjeziorny. Ale może to być ten właściwy kierunek. 

To jedyna metoda, aby w godzinach wieczornych pozbyć się dymów przykładowo nad Wójcikowem (dla nietutejszych, chodzi o domki na Zachodzie) na Niecałej, Pomorskiej, czy Wiejskiej i w każdym innym miejscu. Potrzebne autentyczne działanie, a nie mamlanie o ekologicznych autobusach, kompletnie w naszych warunkach klimatycznych nierentownych instalacjach fotowoltaicznych, na które stać jedynie tych, co mogą cygara zapalać stówką. 

Zanieczyszczenie powietrza od samochodów to zaledwie ok. 10 proc. Tzw. niska, a w przypadku Szczecinka przede wszystkim wysoka emisja - to jest rzeczywisty, a nie urojony problem, z którym tylko markuje się walkę. Choćby dlatego, że na naszej herbowej tarczy widnieje jesiotr, należałoby zacząć od pyska, a nie od ogona. 

 

Jerzy Gasiul 

Zacznij od pyska komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na temat szczecinek.com