:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  11°C bezchmurnie

Zaklinowane dwa jeże, ranna kaczka, zaskroniec na schodach... Strażnik miejski jak weterynarz

Straż Miejska, Zaklinowane jeże ranna kaczka zaskroniec schodach Strażnik miejski weterynarz - zdjęcie, fotografia

Zaskroniec, jeż, wydra, żółw wodny, tchórz, królik czy byk daniela – to tylko niektóre przykłady zwierząt, z którymi na co dzień, oczywiście oprócz psów i kotów, mają do czynienia funkcjonariusze szczecineckiej Straży Miejskiej. W rocznym sprawozdaniu strażników praktycznie nie ma miesiąca, w którym nie podejmowano by interwencji wobec dzikich zwierząt na terenie miasta. Opisywane w raporcie przypadki to głównie skutki potrącenia przez samochody, ale nie tylko. Co ważne, wszystkim zwierzętom niemal natychmiast udzielana jest fachowa pomoc.

Jakie interwencje Straży Miejskiej w Szczecinku z udziałem dzikich zwierząt miały miejsce w ubiegłym roku? Odnotowano dość sporo takich zdarzeń. Już na początku roku udzielono pomocy łabędziowi zaplątanemu w żyłkę wędkarską. Zajmowano się także sprawą psa trzymanego na łańcuchu, który niestety nie przeżył mroźnej zimy. O tej bulwersującej sprawie pisaliśmy m.in. w artykule „Zamęczony pies. Czy właściciele odpowiedzą za swój czyn?” http://temat.net/aktualnosci/24212/Zameczony-pies:-Czy-wlasciciele-odpowiedza-za-swoj-czyn

Także w styczniu funkcjonariusze zaopiekowali się ranną wydrą, przyniesioną przez młodzież. Zwierzę trafiło do schroniska dla zwierząt. Strażnicy przewieźli też do lekarza weterynarii dwie ranne sarny – jedna została znaleziona na placu koncertowym, a druga na terenie SHiUL. 

Wiosną też pomagano sarnie, tym razem potrąconej przez samochód. Podobnie było z ranną kaczką, którą z ul. Jana Pawła II przewieziono do weterynarza. W czerwcu funkcjonariusze podjęli interwencję wobec gołębia i łabędzia. Gołąb, który wypadł z gniazda, jak również ranny łabędź przyniesiony przez mężczyznę, zostały także przekazane do lecznicy. 

Podczas wakacji w jednym z okienek piwnicznych na ul. Junackiej zaklinowały się dwa jeże. Im także pomagali miejscy strażnicy. W lipcu na Marcelinie odłowiono bociana ze złamanym skrzydłem i przewieziono go do weterynarza. W tym samym dniu strażnicy byli też wzywani na ul. Armii Krajowej, gdzie w jednym z budynków na klatce schodowej przebywał… zaskroniec. Funkcjonariusze wezwali weterynarza, który gada odłowił.

Pod koniec lipca odławiano też żółwia wodnego z jednego z lokali. Pomocy udzielono również jerzykowi ze złamanym skrzydłem, jeżowi uwięzionemu w siatce ogrodzenia na ul. Szczecińskiej oraz tchórzowi znalezionemu na ul. Malborskiej. Zwierzęta trafiły do lecznicy. We wrześniu ponownie interweniowano w sprawie łabędzia zaplątanego w żyłkę. W październiku strażnicy musieli poradzić sobie ze spacerującym po Szczecinku bykiem daniela. Rogacz został zagoniony na ul. Kołobrzeską. 

W listopadzie pomagano łabędziowi z wyrwanym kawałkiem dzioba przez kotwiczkę wędkarską. Odnotowano także wezwanie do młodego chorego konia. W raporcie znalazły się też interwencje dotyczące m.in. rannego gołębia i mewy. Ten nietypowy raport zamyka informacja o grudniowym przypadku dotyczącym rannego królika, znalezionym na ul. Szafera. Zwierzak, podobnie jak pozostałe, został przewieziony do lecznicy dla zwierząt. 

Oprócz tych przypadków, strażnicy kontrolowali warunki przetrzymywania zwierząt, które w kilku przypadkach kończyły się powiadomieniem schroniska dla zwierząt. Tam, gdzie zachodziło podejrzenie znęcania się nad zwierzętami, materiały strażników zostały przekazane policji. Miało to miejsce w dwóch przypadkach. 

Zaklinowane dwa jeże, ranna kaczka, zaskroniec na schodach... Strażnik miejski jak weterynarz komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na temat szczecinek.com