:-(

Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?



"Złe myśli tutejszych osadników". Sowieci zajmują, potem bezkarnie palą, mordują i gwałcą

28/02/2019 06:08

Zwyczajowo najwięcej tego rodzaju artykułów pojawia się z okazji rocznicy zdobycia miasta przez Armię Czerwoną 27 lutego 1945 roku. W tym roku sięgamy po całkiem nowe dokumenty, które ujawniają makabryczną rzeczywistość w kontaktach w "wyzwolicielami", z którą musieli zmagać się mieszkańcy. Armia Czerwona zdobyte tereny traktowała jako łup wojenny, a ludzie nie mieli żadnej wartości. Gwałty, morderstwa i rabunki, dokonywane przez radzieckich sojuszników, były na porządku dziennym.

Na naszych łamach, niemalże od początku istnienia tytułu, bardzo często wracamy do pierwszych dni polskiego Szczecinka. Zwyczajowo najwięcej tego rodzaju artykułów pojawia się z okazji rocznicy zdobycia miasta przez Armię Czerwoną 27 lutego 1945 roku. 
Tego dnia wolność odzyskało jedynie kilkudziesięciu polskich przymusowych robotników zatrudnionych do niewolniczej pracy w tutejszych fabrykach, zakładach i gospodarstwach rolnych. Zdecydowana większość współczesnych mieszkańców niewiele wie o pierwszych, niezwykle trudnych dla Polaków miesiącach w obcym dla nich mieście. 
Armia Czerwona zdobyte tereny traktowała jako łup wojenny. To wtedy upowszechniło się powiedzonko, które często stosowali, że „eto wsio nasze”. Pomorze Zachodnie dla zdobywców był niewyczerpanym rezerwuarem wszelkiego rodzaju dóbr materialnych. W tej kwestii konkurowali jedynie z „detalistami” – polskimi szabrownikami z Polski centralnej. Wojenne zdobycze gromadzono na stacjach kolejowych, a potem wywożono na wschód. 


Powszechne zdziwienie, przybyłych dopiero co polskich osadników, budziły zgromadzone na szczecineckiej bocznicy kolejowej na wolnym powietrzu i tu czekających na załadunek, stosy różnego rodzaju sprzętu domowego, maszyn, urządzeń, środków lokomocji (rowery, motocykle). Polscy osadnicy najczęściej trafiali na ogołocone już ze sprzętu i mebli mieszkania, a także na zdemontowane albo zdewastowane urządzenia w zakładach przemysłowych oraz obiektach komunalnych. Mało tego. Część miasta z najważniejszymi i najbardziej okazałymi obiektami została wygrodzona i niedostępna dla polskich osadników. W pierwszych miesiącach sowiecka zona obejmowało aż 60 proc. powierzchni miasta. 
Pierwsze polskie urzędy w Szczecinku - w oficjalnej nomenklaturze rosyjskiej nazywanego jeszcze Neustettinem powołano już 23 marca 1945 r. Stało się to za przyczyną komendanta wojennego ppłk. Iwanowa. Wtedy też został powołany Zarząd Miejski. 
Pierwszym polskim burmistrzem został Roman Rataj – elektryk z zawodu, przymusowy robotnik zatrudniony pod Kołobrzegiem. Swoje obowiązki sprawował tylko do 28 maja 1945 roku. Zrezygnował ze stanowiska i powrócił do swojej rodzinnej Gdyni, gdzie przebywała jego rodzina. 
Starostwo Powiatowe zostało zorganizowane 28 maja 1945 r. Nominację na starostę otrzymał Antoni Murakowski. 
Z reguły stanowiska kierownicze obejmowały osoby należące do Polskiej Partii Robotniczej, której siedziba w Szczecinku powstała już 28 marca 1945 r. 


Faktyczną władzę w mieście sprawował, nie polski pełnomocnik rządowy, ani tym bardziej burmistrz, a sowiecki komendant wojenny. Jego panowanie było niepodzielne, a polskie władze traktowane często co najmniej z niechęcią. 


Z tego też okresu zachowało się wiele niezwykle interesujących, urzędowych dokumentów. Część z nich była utajniona lub poufna. O poruszanych tam problemach nie można było informować społeczeństwo. Obowiązywała wersja o przyjaznej armii, której żołnierze przynieśli nam wolność. 
Jeszcze w pierwszych powojennych miesiącach w urzędowych dokumentach posługiwano się nazwą Armia Czerwona – Sowieci – sowiecki. Przymiotnik radziecki – Związek Radziecki propagowały władze komunistyczne. Początkowo z miernym skutkiem, ale z czasem oryginalna nazwa została wyrugowana.

Prezentujemy dokumenty, które bez niedomówień świadczą o tamtych dniach. Za ich udostępnienie dziękujemy Dariuszowi Trawińskiemu zajmującemu się dokumentowaniem zbrodni sowieckich w rejonie Szczecinka. 

Trudności ze strony urzędów polskich nie było żadnych. Trudności ze strony władz sowieckich napotykano na każdym kroku, bądź to ze strony poszczególnych komendantów wojennych miejscowych, jak i byłego komendanta powiatowego - pisze 15 czerwca 1945 r. Pełnomocnik Rządu na Obwód Szczecinek. 
Zdarzały się wypadki, że nawet komendant wojenny w Gross Krössin (Krosino – dop. red.) wyrzucił cały personel gminny wraz z wójtem z budynku gminnego a budynek, w którym znajdowała się milicja, po pewnym czasie z dotychczas nie stwierdzonych powodów został wysadzony w powietrze. Przy czym wypadki w ludziach były następujące: 4 śmiertelne i 3 osoby ranne. Poszczególni komendanci zabraniali zjazdów sołtysów na sesje gmin jak również zachodziły wypadki, że urzędnicy wysłani w sprawach służbowych w teren, zostali pozbawieni rowerów, względnie pojazdów konnych. 

Z sierpnia 1945 roku pochodzi dokument, w którym pełnomocnik obwodowy Stanisław Górski w następujący sposób charakteryzuje Szczecinek.

Niemiecka nazwa – Neustettin. Przed wybuchem wojny liczył 17 tys. mieszkańców. Ogólna liczba – jak to określono – wynosi 8805 głów. W tej liczbie jako polski element napływowy – 4976 osób. Pośród niemieckich mieszkańców nie doliczono się ani jednej osoby polskiej narodowości. Na terenie miasta przebywa czterech cudzoziemców.
Tuż za liczbą mieszkańców znajduje się pozycja - ilość członków Milicji Obywatelskiej. Jak wynika ze sprawozdania, razem z Komisariatem Powiatowym było ich 90. W mieście znajduje się 36 warsztatów rzemieślniczych, z czego 10 do obsadzenia. Stosunek polskiej ludności do władz, określano jako „chętny i wykonawczy” zaś niemieckiej - „bierny i lekceważący”. 


Na uwagę zasługuje akapit dotyczący stosunku do Armii Czerwonej. Określono jako „dość dobry i coraz większa współpraca” z tym, że słowo „dość” zostało zamazane atramentem. 


Pismo informuje, że w mieście znajduje się jeszcze niemiecki burmistrz, „który działa w swoim zakresie i nie daje władzom miejskim posłuchu. Do dzielnicy niemieckiej (znajdowała się w rejonie ul. Koszalińskiej i Polnej – dop. red.) władze miejskie nie mają w ogóle dostępu”. 

Pismo z 15 września 1945 Urzędu Pełnomocnika Rządu R.P. na Okręg Pomorze Zachodnie – wyciąg ze sprawozdań sytuacyjnych za sierpień 1945 r. W punkcie dziewiątym – „Szczecinek” czytamy: 
W dalszym ciągu trwają rabunki, dokonywane przez żołnierzy sowieckich. Społeczeństwo na ogół rozumie potrzebę sojuszu ze Związkiem Radzieckim, lecz nie rozumie, dlaczego poszczególni żołnierze, podoficerowie, a nawet oficerowie dokonują kradzieży, gwałtów na kobietach, napadów. Dlaczego w czasie akcji żniwnej żołnierze odbierali polskim osadnikom żniwiarki, konie, często zabierali zżęte już zboże, młócili je, chociaż jednocześnie nie zbierali zboża z zastrzeżonych przez nich terenów itp. 


Ten stan rzeczy wywołuje w społeczeństwie fałszywe, ale jakby usprawiedliwione wrażenie, jak gdyby zwierzchnie władze radzieckie nie chciały rzetelnej i uczciwej współpracy. Społeczeństwo opiera swoje wnioski na bezpośrednich spostrzeżeniach, nie wiedząc, że interwencje władz polskich u Obwodowych Radzieckich Komendantów Wojennych odnoszą w większości wypadków pozytywny skutek. Bo słusznie, czy niesłusznie dla społeczeństwa jedynym miarodajnym bezpośrednim czynnikiem, na którym opiera swój stosunek do Armii Czerwonej są fakty kradzieży, gwałtów i napadów. 

Protokół sporządzony przez Bolesława Sikorskiego z 29 października 1945 r. Pismo dotyczy napadu rabunkowego w majątku państwowym Turowo IV. Do napadu doszło ok. godz. 24.

Uczestniczyło w nim, jak to określono „3 osobników z tego 2 w mundurach Armii Czerwonej”. Po wyłamaniu okna wtargnęli do mieszkania rzucając się na rządcę majątku dotkliwie bijąc i raniąc kolbami rewolwerów. „Następnie po pobiciu siostry dokonali na niej gwałtu. Zrabowali ubranie, bieliznę, buty z cholewami, rower damski i ok. 2 tysiące złotych gotówki”. 

Meldunek z 7 lutego 1946 r. Komisariatu Milicji Obywatelskiej w Szczecinku.
6 lutego ok. godz. 20.30 patrol sowiecki składający się z 5 osób dokonał napadu rabunkowego na sklep spożywczy przy ul. Koszalińskiej 12 (...) Sprawcy zrabowali 800 szt. papierosów, kilka butelek wina, kiełbasy i inne artykuły spożywcze. Sprawcy dostali się do wnętrza od szczytu domu za pomocą zbicia szyb w oknach i połamaniu okiennic. W tym czasie nadszedł ob. polski Wierzbowski Edward lat 18 syn Andrzeja i Janiny, kawaler wyznania rzym.-katol. zam. w Szczecinku przy ul. Podwale 11 w towarzystwie dziewczynki Grabas Marii lat 10. Wymienieni powracali z kina.

Wierzbowski zaintrygowany dwoma stojącymi sowietami przy oknie, począł pytać co tu robią. W tym momencie wydostał się jeden z sowietów przez okno w krótkiej kurtce, dobył rewolwer i strzelił do Wierzbowskiego, który upadł na ziemię. Kula trafiła go w plecy i wyszła gardłem. 
Dziewczynka widząc niebezpieczeństwo poczęła uciekać i wpadła w podwórze ukrywając się w żelaznym pługu służącym do usuwania śniegu.

Sowieci strzelając pobiegli za nią.(...) Po bezskutecznym poszukiwaniach Sowieci oddalili się nie udzielając pomocy rannemu. Przechodząc obok rannego jeden z żołnierzy kopnął go. Ciężko ranny został dostarczony do szpitala (dokonali tego dwaj milicjanci – dop. red.) Ciężko ranny zmarł w dniu dzisiejszym.

Skarga Zarządu Miejskiego w Szczecinku do Pełnomocnika Rządu R.P. z 18 października 1945 r.
Donosi nam strażnik rybacki, że granaty ręczne Rosjanie nadal rzucają do jezior należących do Zarządu Miejskiego w Szczecinku tj. jeziora Czeresieckiego (Streizigsee) i Leśnego (Stadtsee). Dowodem tego niszczycielskiego łowienia ryb przy pomocy środków wybuchowych (granatów ręcznych) jest mnóstwo ryb przeważnie małych nie nadających się do konsumpcji i podlegających ustawowej ochronie leżących wzdłuż brzegów, o czym proszę się naocznie przekonać.
Faktem jest, że tylko część ryb martwych wypłynie na powierzchnię wody i fala zepchnie takowe do brzegu, a większość pozostaje pod wodą i wodorostach. (...) Dnia 11 bm. O godz. 18 rzucono 5 granatów ręcznych, dn. 16 bm. także o godz. 18 cztery granaty z czółna. Według opowiadania st. strażnika rybackiego owi wojskowi Rosjanie wypłynęli z brzegu od strony miasta, gdzie dla cywilów jest dostęp wzbroniony przez wojsko rosyjskie.

Pismo z 4 listopada 1946 r. komisariatu do Starostwa Powiatowego w Szczecinku
W dniu 31 X 1946 ok. godz. 20, dwóch maszynistów kolejowych wojskowych sowieckich weszło do zawiadowcy stacji w Szczecinku usiłując przemocą zabrać żelazny piecyk do ogrzewania. Przy pomocy kolejarzy i urzędników z SKP zostali z lokalu usunięci i piecyk został im odebrany.

Sowieci udali się z powrotem na parowóz i jeden z nich oddał strzał przez okno do lokalu zawiadowcy stacji w wyniku czego kancelista zawiadowcy stacji Kodej Bolesław zam. w Szczecinku przy ul. Raciborskiej 12 został ranny w głowę. 


W dniu 1 listopada 1946 r. ok. godz. 21 na ul. Lipowej sześciu uzbrojonych żołnierzy Armii Sowieckiej przejeżdżając samochodem zatrzymało się i dokonało zbrojnego napadu na ob. Bojko Kazimierza lat 19 z zawodu szewc zam. w Szczecinku przy ul. Leśnej nr 66. Sprawcy zrabowali mu jedną jesionkę siwą, jeden siwy garnitur, kapelusz, jedną parę oficerskich butów w dobrym stanie, 500 zł gotówki i odjechali w stronę miasta. Numer samochodu nie został zauważony.

W nocy z dnia 2 na 3 listopada 1946 r. o godz. 24, dwóch uzbrojonych żołnierzy Armii Sowieckiej dokonało napadu rabunkowego na ob. Rączkowskiego Jana lat 25 zam. Na kolonii Kwieciszewo. Sprawcy zrabowali z mieszkania 2 pary trzewików męskich, 1 parę damskich, 8500 zł gotówki, 2 pierścionki i 2 obrączki złote, złoty łańcuszek z krzyżykiem i 8 kur. Sprawcy zbiegli w niewiadomym kierunku.

W dniu 3 listopada 1946 r. o godz. 15, dwóch uzbrojonych w automaty oficerów Armii Sowieckiej dokonało zbrojnego napadu we wsi Jabłonowo (dz. Marcelin – dop. red.) na przejeżdżającego motocyklem ob. Szafrańskiego Edmunda, lat 26, kupiec zam. w Szczecinku przy ul. Szkolnej nr 17. Sprawcy przejeżdżając samochodem, widząc zbliżający się motocykl zatrzymali się, zrabowali motocykl, zdjęli z poszkodowanego płaszcz, 400 zł gotówka i wieczne pióro. Jeden z oficerów wsiadł na motocykl i pojechali do Szczecinka. Sprawcy zostali rozpoznani przez poszkodowanego, lecz na widok UBP zbiegli w dzielnicę sowiecką naprzeciw szpitala polskiego na ul. Kościuszki. Udałem się na miejsce wraz z komendantem sowieckim garnizonu, lecz sprawców nie dało się odnaleźć.

Zgłaszam, że w dniu 1 listopada o godz. 5.30 rano został ciężko pobity w pobliżu stacji kolejowej konduktor Obłocza Zygmunt.

Wymieniony zeznał, że został pobity przez dwóch żołnierzy Armii Sowieckiej, którzy po pobiciu, zrabowali mu buty z nóg. Wymieniony stanie ciężkim został dostarczony do Szpitala Powiatowego. 

Meldunek wójta B. Lewickiego do starosty wałeckiego z 8 października 1946 r. 
Melduję, że od 2 dni wojsko Armii Sowieckiej w liczbie ok. 1000 żołnierzy zakwaterowane w gr. Starowice (dz. pow. szczecinecki- dop. red.) z Grossborn czynią duże spustoszenie na terenie tamtejszej gromady, wykopują kartofle i ogrodowiznę dla swoich potrzeb bez jakiegokolwiek wynagrodzenia.

Niezależnie od powyższego rozbierają zabudowania gospodarcze zdatne jeszcze do użytku, wyrywają podłogi, drzwi, okna na opał oraz zabierają meble osadników. Stan powyższy powoduje duże rozgoryczenie wśród tamtejszych osadników, gdyż w danym wypadku nie mogą sprzeciwiać się temu stanu rzeczy z powodu tego, że spustoszenie nie powodują pojedyncze jednostki, a całe uzbrojone grupy wojsk Armii Sowieckiej w gr. Starowice stacjonowanych. 

Pismo Powiatowego Urzędu Repatriacyjnego w Szczecinku z 24 września 1945 r.
Dnia 24 września 1945 r. do kancelarii PUR Odział Szczecinek ul. Kolejowa 3 zgłosił się (...) Wacław Bilski lat 39 przynależny i zamieszkały we wsi Opacin gm. Szymiątkowo woj. Warszawskie – rolnik – zegarmistrz. 
W dniu bliżej nie ustalonym, a było to z początkiem maja 1945 r. brat mój Bielski Roman (...) udał się na tereny nowo odzyskane w celu poszukiwania pracy. Gdy brat nie powrócił do domu, usłyszałem wiadomość od ludzi, że w okolicy Szczecinka żołnierze sowieccy wyrzucili z pociągu, który był w biegu jakiegoś młodego Polaka. Natychmiast udałem się na poszukiwanie brata, dojechałem do Szczecinka, lecz brata nie odnalazłem. Dnia 16 września br. otrzymałem list od brata, który donosił, że jest ranny i znajduje się w szpitalu miejskim w Szczecinku. Udałem się po paru dniach do niego i zastałem go w wymienionym szpitalu z uciętą prawą nogą powyżej kolana bez pięty u lewej nogi. W potocznej rozmowie brat opowiedział mi w jaki sposób został kaleką. Otóż dnia 17 maja 45 r. powracał z nieznanej mi miejscowości do Szczecinka.

Nie dojeżdżając pociągiem do Szczecinka weszło do wagonu trzech żołnierzy sowieckich i zażądali od niego wódki, a gdy brat oświadczył im, że wódki nie posiada, wówczas żołnierze ci już w stanie podchmielonym wyrzucili go z pędzącego pociągu. Skutek był ten, iż brat nogami dostał się pod koła pędzącego pociągu (...)

Szpital wystawił rachunek za leczenie brata na kwotę 5760 zł. Pieniędzy tych brat uiścić nie może, gdyż jest stanu niezamożnego, a przy tym nie ponosi winy za kalectwo, lecz żołnierze rosyjscy.

Meldunek Komendy Powiatowej MO Wydział Śledczy z dn. 24 października 1946 r. 
W dniu 20 X 46 został przejechany na szosie w odległości 1 km od miejscowości Krągi pow. Szczecinek, Pietrzak Mieczysław ur. 14.6.1936 (...) przez samochód sowiecki nr C-1-21-21 wskutek silnego uderzenia zmiażdżona została głowa jednocześnie nastąpił wylew mózgu, śmierć nastąpiła na miejscu. Komendant Powiatowy Rewiński L. por.

Sołtys Gromady Mosina R. Naprawa z dnia 15 września 1946 r. do Urzędu Gminnego w Szczecinku:
Melduję, ze dnia 15.9.1946 od godz. 7 rano spłonęła stodoła na gospodarstwie poniemieckim Zeffler Oskar w Mosinie. (...) Stodoła była w całkiem dobrym stanie z desek, kryta papą cała wysmołowana i straty wynoszą ok. pół miliona zł.

Pożaru jak twierdzą gajowi i okoliczni sąsiedzi, dokonali żołnierze sowieccy, którzy kwaterują obecnie w majątku Eichen, a obecną dobę odbudowy kraju, gdzie naród polski wzmaga się z tą odbudową Warszawy i zarazem miesiącem straży pożarnej płonie mienie państwowe i nikt o to się nie troszczy. Wszystko to daje złe myśli tut. osadnikom. 

Komenda Powiatowa MO do Komendy Wojewódzkiej MO - meldunek z 25 października 1946 r. 
Melduję, że w dniu 20.X.46 o godz. 18 został zabity prawdopodobnie przez auto ciężarowe sowieckie Wiśniewski Hipolit ur. 10.9.1905 r/ w Pruszakowie zam. We wsi Zółtnica. Oględziny zwłok sądowo-lekarskie nie mogły być przeprowadzone, gdyż rodzina przed przybyciem władz uprzątnęła zwłoki z szosy, przenosząc je do domu odległego jeden km. Dokonano oględzin zwłok milicyjno-lekarskich. Dochodzenie prowadzi się. (...) 

Meldunek Komendy Powiatowej MO do Komendy Wojewódzkiej MO z 18 lutego 1947 r.
W dniu 17.2.47 o godz. 16 w Krągach został zastrzelony milicjant z Posterunku MO Krągi Termanowski Stanisław (...) przez młodszego lejtnanta Armii Sowieckiej Koratiewa Michała stacjonującego w Grossborn pol. 68008. Zajście miało następujący przebieg. Około 16 zgłosił się na Posterunek w Krągach ob. Kulesza, który zameldował, że przechodząc obok gospodarstwa ob. Czajkowskiego zauważył jak pijany oficer sowiecki usiłował wyłamać drzwi do mieszkania. Celem interwencji udali się na miejsce milicjanci Termanowski i Przybylski. Oficera zastali już przed następnym domem ob. Palla, który sprzeczał się z oficerem i nie chciał go do swego domu wpuścić. Wg zeznań Palla oficer groził mu pistoletem. Zobaczywszy milicjantów oficer pozostawił Palla skierował się do nich. Wg zeznań milic. Przybylskiego oficer miał trzymać w ręku pistolet, wg innych świadków oficer trzymał rękę z pistoletem w kieszeni. 
Milicjant Przybylski został kilkanaście metrów w tyle schowany za płotem, a Termanowski podszedł do pijanego oficera i uderzył go ręką w twarz. Oficer w tym momencie wyciągnął pistolet TT i strzelił pięciokrotnie do Termanowskiego, po czym zaczął uciekać. Termanowski mimo tego, że był ranny, wyciągnął pistolet i strzelił jeden raz za uciekającym biegnąc za nim ok. 20 metrów. Dopiero wtedy upadł i po 10 minutach zmarł. Kula ugodziła go w pierś pozostając wewnątrz ciała. Oficera po krótkim pościgu schwytano. Do zastrzelenia Tarmanowskiego nie przyznaje się tłumacząc, że nie pamięta, gdyż był kompletnie pijany. (...) Po zakończeniu dochodzenia sprawa wraz z zatrzymanym oficerem zostanie przekazana do Prokuratury Sowieckiej. 
Komendant Powiatowy MO Rewiński L. por. 

Sprawozdanie sytuacyjne Pełnomocnika Rządu RP Okręg Pomorze Zachodnie za luty 1946.

Stan bezpieczeństwa jest stale jeszcze niewystarczający. Zbrojne napady rabunkowe, zabójstwa i morderstwa są za częste i niepokoją ludność.

Większość napadów rabunkowych, zabójstw i morderstw szczególnie na terenie miasta Szczecina i okolicy dokonywana jest przez żołnierzy Armii Czerwonej. Mimo wysiłków ze strony oficera łącznikowego pomiędzy mną a Armią Czerwoną, nie udaje się temu zapobiec. Z jednej strony na przestępstwa dokonywane przez żołnierzy Armii Czerwonej wpływa rozluźnienie dyscypliny wojskowej, z drugiej strony zwykła pobłażliwość niektórych dowódców jednostek Armii Czerwonej.
Skutki przestępstw dokonywanych na ludności przez żołnierzy Armii Czerwonej są takie, że słabsi charakterem osadnicy opuszczają swe placówki, a inni odkładają przyjazd na terem Okręgu do czasu aż bezpieczeństwo będzie pełne. Postępowanie jak wyżej daje również podwód do niechęci do Armii Czerwonej co w skutkach ujemnie wpływa na kształtowanie się przyjaznych nastrojów polsko -radzieckich. 

W miesiącu styczniu 1946 r. zgłoszonych było 25 zabójstw z tego 11 zabójstw przypadało na żołnierzy Armii Czerwonej. W miesiącu lutym zgłoszono 38 zabójstw i 6 poranień z broni palnej z tej ilości żołnierze Armii Czerwonej dokonali 23 zabójstw i 5 poranień. 15 zabójstw sprawcy nieustaleni – 2 zabójstwa – Polacy. Nadmieniam, że duża ilość przestępstw dokonywana na ludności nie jest przez poszkodowanych zgłaszana. 
 
Sprawozdanie Komendy Milicji Obywatelskiej w Szczecinie z dn. 5 kwietnia 1946 r. za okres od 1 marca do 31 marca 1946 r. Poufne!
W miastach powiatowych odczuwa się brak lekarzy. Komisja sanitarne przeprowadzają kontrole, ale tylko w sklepach i zakładach handlowych – pomijając zupełnie posesje mieszkaniowe, podwórza i ulice. Chorób zakaźnych jak tyfus do tej pory notuje się bardzo mało.

Zastraszający jest natomiast wzrost chorób wenerycznych jak rzeżączka i syfilis.

Często zdarzają się napady rabunkowe z bronią w ręku. Najczęściej spotykanymi wypadkami są kradzieże bydła, koni, świń, drobiu jak również częste kradzieże mieszkaniowe. Kradzieże te dokonywane są najczęściej przez element napływowy, który tylko myśli ukraść i ulotnić się do swoich stałych miejsc zamieszkania. 
W związki z okresem przedwyborczym starać się będziemy o jak największe wyrobienie polityczne funkcjonariuszy MO, bowiem dopiero świadomy milicjant – to prawdziwy stróż porządku i bezpieczeństwa a tym samym prawdziwy przyjaciel obywateli. Nie zanotowano przypadków, żeby ludność cywilna przejawiała sympatie do przejawów propagandy reakcyjnej. Ludność coraz więcej zaczyna rozumieć, kto właśnie walczy o prawa chłopa i robotnika, a kto tylko demagogią i pustymi frazesami stara się pozyskać poparcie klasy pracującej. 
Za miesiąc luty (...) Jak podaje wykaz przestępstw za okres sprawozdawczy największe nasilenie daje się zauważyć w Szczecinie, Szczecinku, Białogardzie, Uznan – Wołyn, Myśliborzu oraz Starogrodzie. 
                                           

Jerzy Gasiul 

 

Tekst ukazał się w 933 wydaniu Tematu Szczecineckiego, 
jedynego tygodnika ze Szczecinka. Mamy już 30 lat!



 

Reklama

szczecinek armia czerwona gwałty morderstwa rabunki sojusznicy - komentarze opinie

  • gość 2019-02-28 10:14:54

    Straszne czasy, straszne historie! Proszę nadal pisać; pamięć o tych wydarzeniach nie może zginąć.

  • gość 2019-02-28 10:24:39

    BERLIN też był przed wiekami słowiańską osadą

  • gość 2019-02-28 10:34:34

    Bardzo dobry i rzetelny artykuł, gratulacje dla autora.

  • gość 2019-03-01 09:33:14

    Pozdrowienia dla pana Trawińskiego Dariusza, który jest strażnikiem pamięci o tamtych strasznych czasach sowieckiego terroru!

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Czyszczenie, pranie dywanów,

Oferujemy profesjonalne pranie i czyszczenie dywanów i wykładzin, mebli tapicerowanych (narożniki, kanapy, fotele, krzesła i inne), samochodów i..


Zobacz ogłoszenie

Usługi sprzętowe - Transport

Na przełomie lat, zgromadziliśmy bogaty park maszynowy. Dysponujemy specjalistycznymi maszynami, które wraz z rozwojem działalności i zakresem..


Zobacz ogłoszenie

RODO- ochrona danych w firmie-

Stanowimy grupę ekspertów ds. ochrony danych osobowych, której trzonem jest certyfikowany Inspektor Ochrony Danych Osobowych., posiadający..


Zobacz ogłoszenie

Oprawa halogenowa led gu10

Sufitowa oprawa halogenowa Oprawa sufitowa do żarówek led, dzięki którym w bardzo łatwy, prosty i szybki sposób stworzymy eleganckie oświetlenie w..


Zobacz ogłoszenie

Dom bez alergii. Pranie

Dlaczego powinno się czyścić dywan, wykładzinę lub tapicerkę samochodową przynajmniej raz w roku? Miliony roztoczy w Twoim domu - walcz z tym! Nie..


Zobacz ogłoszenie

Zatrudnię pracowników

Zatrudnię pracowników ogólnobudowlanych. Praca w Szczecinku, dobre warunki płacowe. Wypłata zawsze na czas! Kontakt 798 777 058


Zobacz ogłoszenie

Mieszkanie po remoncie ; duży

Mieszkanie parterowe bezczynszowe w 4-rodzinnym domu tylko 6km od SZCZECINKA -miejscowość Godzimierz, czyste powietrze, cisza i spokój. Pięknie..


Zobacz ogłoszenie

Sprzedam dom

Dom w Szczecinku przy ul. Zeglarskiej, polozony na dzialce o pow. 2570m2, blisko jeziora i lasu. Dom o pow. 300m2, 5 pokojowy, podpiwniczony.


Zobacz ogłoszenie

Leasing Szczecinek

Jeśli chcesz wziąć samochód lub dowolny środek trwały w leasing dobrze trafiłeś. Szybki proces, procedury uproszczone, minimalne wkłady własne,..


Zobacz ogłoszenie

SKUP AUT- NAJWYŻSZE CENY-

Skupujemy wszystkie auta OSOBOWE i DOSTAWCZE Zapraszamy do kontaktu Pozdrawiam


Zobacz ogłoszenie

Zatrudnię pracowników

Przyjmę do pracy, atrakcyjne warunki, praca na miejscu.


Zobacz ogłoszenie

Zamienie lub sprzedam

Zamienię lub sprzedam mieszkanie na 1 pietrze z garazem na os. Zachod przy ul. Karlinskiej. Mieszkanie składa się z trzech pokoi, kuchnia,..


Zobacz ogłoszenie

Przedstawiciel ds. Sprzedaży

Jesteśmy Międzynarodową Firmą Ubezpieczeniową posiadającą w swojej ofercie szeroki wachlarz rozwiązań finansowych dla klientów indywidualnych i..


Zobacz ogłoszenie

Osuszanie/Ozonowanie/Wypożycza

Polska Grupa Osuszająca o/ Szczecinek oferuję kompleksowe usługi w zakresie osuszania budynków. Likwidacja wilgoci po zalaniu oraz technologicznych...


Zobacz ogłoszenie

SKUP AUT ZA GOTÓWKĘ - 515 026

SKUP AUT ZA GOTÓWKĘ - 515 026 978 - SZCZECINEK I OKOLICE


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez szczecinek.com, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

GAMA Maria Gasiul z siedzibą w Szczecinek 78-400, Niecała 23

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"